Kiepski żart w e-sklepie Play
 Oceń wpis
   

Play bzdury w informacji o wysyłce towaruNieczęsto zajmuję się tu zwykłym, codziennym narzekalnictwem konsumenckim. Czasem trafiają się jednak takie absurdy, że trudno zmilczeć.

Tym razem padło na Play -- tak, tego świetnego operatora, w którym jest tak tanio, bo o równość w nierówności dba Urząd (Komunikacji Elektronicznej). Który ma taki sklep internetowy, że mucha nie siada.

To, że w formularzu e-zamówienia nie da się wpisać adresu dostawy z frazą "pl." (od "plac"), można nawet przeboleć -- wystarczy, nie tracąc cierpliwości ni rezonu, po komunikacie "Wystąpiły następujące błędy: nieprawidłowy format pola Ulica" wpisać adres pełną nazwą (a więc nie "pl. Grunwaldzki", lecz "Plac Grunwaldzki"). Cóż, programista miał takie upodobania i już.

Ale wiadomość przesłana do szczęśliwego nabywcy po przyjęciu zamówienia przekracza ludzkie pojęcie: status przesyłki realizowanej przez kuriera UPS ("forma przesyłki") mamy sobie sprawdzać na stronie... www.dpd.com.pl (sic!).

Przeciętny klient -- a przecież, u licha, nie mamy obowiązku orientować się w niuansach i meandrach rynku kurierskiego -- nie wyczuje pomyłki. I może wpisywać numer listu przewozowego do później nocy...
... na bogackiego, czy oni naprawdę nie czytają tego, co wysyłają do swoich klientów?

Komentarze (29)
O reklamacji spamu esemesowego
 Oceń wpis
   

niezamawiany spam od OrangeJeszcze dwa słowa o spamie esemesowym, bo odnoszę wrażenie, że nie wszyscy ludzie (także pracujący w telekomach) pojmują o co w tym wszystkim chodzi. W punktach:

  • warunkiem wysyłania informacji handlowej za pomocą środków komunikacji elektronicznej (a więc esemes równie dobrze jak listel) jest udzielenie przez odbiorcę zgody na jej otrzymywanie (art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną);
  • powtórzmy: udzielenie zgody, NIE zaś brak zakazu czy żądanie zaprzestania wysyłania informacji;
  • smętną praktyką Orange jest spamowanie esemesami każdego nowo włączonego numeru telefonu (przekonałem się po tym w trakcie moich niedawnych "testów"). Zresztą jak piszą ludziska w internetach robi tak nie tylko mój ulubiony operator, ale i inni;
  • ponoć tłumaczy się to tak, że "pan/pani może złożyć dyspozycję, a my wówczas przestaniemy wysyłać", nie bacząc na to, że przepis stawia sprawę jasno -- skoro nie ma wyraźnej zgody na otrzymywanie informacji handlowych, to mamy do czynienia z informacją niezamawianą;
  • i teraz jest najlepsza część: ponoć jest tak, że jeśli użytkownik telefonu na kartę napisze do operatora z pytaniem o przyczynę spamowania go esemesami oraz z żądaniem zaprzestania tej bezprawnej działalności -- obsługa klienta ma w zwyczaju rozpatrywać wyłącznie zgłoszenia przesłane przez zarejestrowanych użytkowników;
  • przyczyną ma być przepis prawa telekomunikacyjnego (a ściśle rozporządzenia MI z 2004 r. w sprawie trybu postępowania reklamacyjnego), zgodnie z którym reklamacja powinna zawierać imię i nazwisko użytkownika;
  • no dobrze, ale reklamacja spamu nie jest reklamacją usługi telekomunikacyjnej (bo i wysyłanie reklam nie jest usługą telekomunikacyjną) -- zaś żaden z przepisów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie uzależnia możliwości skierowania takiego pisma do operatora od jakiegokolwiek zarejestrowania się czy podjęcia innych "urzędowych" czynności;
  • ba: kont pocztowych też nigdzie nie rejestrujemy (na szczęście, na razie -- chciałoby się dodać -- przypomnijmy, że był pomysł na zaliczenie listela do usług telekomunikacyjnych...), a jednak nikt nie żąda od nas ujawnienia swojej tożsamości w przypadku zwrócenia się z podobną korespondencją w sprawie spamu;
  • ba: jakby na to nie patrzeć rozporządzenie o reklamacjach telekomunikacyjnych także słowem nie wspomina o tym, że reklamację telekomunikacyjną może złożyć wyłącznie zarejestrowany użytkownik! Jego par. 2 ust. 1 pkt 1 mówi o "imieniu i nazwisku" reklamującego -- zatem warunkiem złożenia prawidłowej reklamacji jest po prostu podpisanie się pod reklamacją. Rejestracja użytkownika bądź zawarcie pisemnej umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych to kompletnie inna para kaloszy.

Reasumując: pismo do operatora telekomunikacyjnego, który wysyła do nas bez naszej zgody esemesowe reklamy nie jest reklamacją telekomunikacyjną, zatem obsługa klienta nie ma prawa żądać od użytkownika telefonu na kartę uprzedniej rejestracji numeru.

Komentarze (17)
Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange
 Oceń wpis
   

propozycja Orange dziękuje za rezygnację z abonamentu ;-) Mądrzy ludzie czasem piszę, że rant na blogu ma dużą moc sprawczą. Tom sobie pomyślał, że może jak sobie ponarzekam publicznie, to ktoś od nich to przeczyta i sprawę załatwi.

Otóż jest tak: od wczoraj nie można się do mnie dodzwonić na komórkę. Po prostu dziady z Orange wyłączyły możliwość zadzwonienia pod mój numer ("przepraszamy, nie możemy zrealizować tego połączenia").
Wiążę ten niewątpliwy sukces z pochopnym udziałem w testach usługi "Ekstra Numer" (podkusiło mnie...) -- po prostu wczoraj rano zdecydowałem się wymiksować z usługi, co spowodowało właśnie odcięcie połączeń przychodzących (esemesy przychodzą, podobnie ja mogę sobie gdzieś zadzwonić).

Błędy się zdarzają, zwłaszcza przy testowaniu usług (chociaż tego rodzaju zdarzyć się nie powinien), dlatego też po przetestowaniu innych rozwiązań (restart telefonu, zmiana lokalizacji -- bo może jakiś BTS źle pracuje) zdecydowałem się na kontakt z Biurem Dezinformacji Klienta.
Przyjemność ta kosztuje 1 zł brutto za połączenie, niby niedrogo, ale biorąc pod uwagę jakość świadczonych tam usług -- każde połączenie z BOK sieci Orange to pieniądze wyrzucone w błoto.

Konsultantka pierwszego kontaktu ograniczyła się do sprawdzenia: czy są środki na koncie (są, mam telefon na abonament, więc środki się nie kończą...) i przełączenia mnie do konsultantki drugiego stopnia. A tam... jazda po całości. Otóż konsultantka drugiego stopnia -- jak rozumiem osoba kompetentna w rozumieniu standardów PTK Centertel -- potrafiła udzielić dwóch wyjaśnień:

  • skoro coś nie działa, to trzeba włączyć i wyłączyć telefon (ich tam chyba zatrudniają po weekendowych kursach obsługi Windows XP), a skoro już to zrobiłem, to powinienem zrobić to jeszcze raz;
  • skoro mogę wykonywać połączenia to wszystko jest OK i nie powinno być sytuacji, że ktoś nie może się do mnie dodzwonić (tak, wiem, że nie powinno -- kwestią dialektyki jest zatem jak rozumiemy ową powinność).

Prawdę mówiąc pierwszy raz udało się jakiejkolwiek dezinformacji wyprowadzić mnie z równowagi -- zwykle unikam wdawania się w spór z różnego rodzaju telefonistkami, bo to i tak nie ma sensu -- jednak uważam, że udzielanie porad w rodzaju "włącz i wyłącz telefon" a poza tym "uważam, że wszystko pracuje prawidłowo" wykazuje poziom niekompetencji dalece przekraczający poziom Wisły pod Sandomierzem.
Wszystko co dezinformacja drugiego stopnia umie to "odebrać zgłoszenie" i "przekazać do działu technicznego", który zajmie się sprawą w ciągu... 48 godzin. Co uważam za kpinę w żywe oczy, zaś taki sposób załatwiania reklamacji za zwykłe zbywanie klienta (jestem przekonany, że większość klientów po takich tekstach skwapliwie by się rozłączyła i zaczęła jednak szukać problemu po swojej stronie -- co dla dezinformacji jest już plusem, bo nie trzeba udawać, że się słucha co klient ma do powiedzenia).

Reasumując: uważajcie na biuro obsługi klienta Orange. Ich porady nie są warte nawet złamanej złotówki.

Komentarze (56)
Łączymy się w bólu (Nokia Connecting People)
 Oceń wpis
   

Nokia lubi zaskakiwać nie od dziś.Tym razem przeszli jednak samych siebie: nie dość, że (zapewne za sprawą zarobionego podwykonawcy od flesza) żałobne elementy na stronie internetowej Nokia.pl pojawiły się dopiero dziś (serio-serio), to jeszcze czarnym humorem mógł wykazać się jakiś pijarowiec.

Aby dalej nie przedłużać (kilkanaście słów napisać muszę, bo obrazek na 660 pix nie mieści się pod tą zbyteczną chyba ramką "oceń wpis"), poznajcie najnowsze hasło reklamowe Nokii:

Łączymy się w bólu
z najbliższymi ofiar katastrofy
.

Łączymy się w bólu Nokia Connecting People

Znaczy się samo Nokia Connecting People przestało już wystarczać?

 

Komentarze (8)
Woliera à la Orange (jedenaście ptaków Lao Tse)
 Oceń wpis
   

logo OrangeCiekawostka podpatrzona u Sławomira Wilka: jak już chce się coś kupić w sklepie internetowym Orange.pl to lepiej przyjść z prawnikiem. Ale nie takim zwykłym -- koniecznie z takim lepszym.

PTK Centertel, pomna chyba moich wypominek (por. Orange też spamuje, Orange: spamujemy bo nie umiemy inaczej oraz Orange.pl: gdzie decyzja UOKiK? gdzie pismo do abonentów? -- nota bene chciałem zauważyć, że odnośnik do decyzji UOKiK już się pojawił, także po zalogowaniu) postanowiła przeskoczyć konkurencję także w dyscyplinie pt. "co nam trzeba obiecać".

Czegóż tam nie ma? Oprócz potwierdzenia, że się zna i rozumie regulamin zakupów via internet, zgody na przetwarzanie danych osobowych w celu weryfikacji płatności oraz wystąpienia do innych operatorów z jakimiś tam pytaniami -- te dwa ptaszki są obowiązkowe -- można jeszcze: wyrazić zgodę na: (3) przesyłanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej, (4) zamieszczenie danych w spisach abonentów, (5) przetwarzanie danych transmisyjnych w celu świadczenia "usług o wartości wzbogaconej" (WTF??), (6) przetwarzanie danych w celach marketingowych, w tym usług finansowych i ubezpieczeniowych (no tak, powinien wreszcie ruszyć projekt z Lukasem), (7) udostępnienie danych osobowych pozostałym spółkom TP, w celu marketyzowania klienta, (8) przetwarzanie danych osobowych (w tym numeru karty płatniczej) na podst. art. 161 ust. 3 prawa telekomunikacyjnego, (9) korzystanie przez Centertela z automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, (10) przetwarzanie danych transmisyjnych dla "celów marketingu usług telekomunikacyjnych" (WTF?), (11) na sporządzenie przez operatora kserokopii lub odpisów przedstawionych dokumentów...

Łącznie jedenaście klauzul, oświadczeń, ptaszków... Zobaczcie zresztą sami:

Orange ma hopla jeśli chodzi o oświadczenia "wyrażam zgodę na..."

Chciałem po tej wyliczance błysnąć jakimś bon-motem, może znaleźć jakieś chińskie przysłowie trafnie puentujące ową ostrożność -- jestem pewien, że o jedenastu ptakach na uwięzi mówił coś Lao Tse -- ale wypompowałem się samym przebrnięciem przez te klauzule.

PS uprzedzam pytania o to, gdzie można to wszystko zobaczyć na wolności -- jestem pewien, że najsamprzód trzeba coś od PTK Centertel kupić.

Komentarze (9)
1 | 2 | 3 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]