Refleksje o rocznicy 17 września 1939 r.
 Oceń wpis
   

polska husariaBędzie na poważnie, ale i tak zjadliwie. Rocznica napaści Sowietów na Polskę to dobry czas na takie refleksje. I chociaż moja opinia nie jest szczególnie odkrywcza -- nie mogę sobie odmówić.

Nadal nie mogę bowiem zrozumieć -- z jakiej przyczyny z takim namaszczeniem świętuje się u nas rocznice klęsk? Największa impreza to oczywiście rocznica 1 września 1939 r., zaś rozpamiętywaniu lania, jakie wówczas zebraliśmy nie ma końca. Niecałe trzy tygodnie później jest data napaści sowieckiej (dobra okazja, by się pożreć w sejmie -- a Stalin w piekle chichra się z radości) -- i kolejne obchody... i prezydent znów zasmuca...

Jest jeszcze Katyń (święto z okazji wymordowania tysięcy polskich oficerów i policjantów), Powstanie Warszawskie (śmierć 200 tys. mieszkańców stolicy, kwiatu inteligencji, co ułatwiło czerwonym późniejszą robotę); kiedyś duży nacisk kładziono na Powstanie Listopadowe i Styczniowe (nb. to był konik Ziuka).
Czasem myślę, że jakbyśmy więcej krwawych bitew przegrali, dziś byłoby więcej okazji do wspaniałych przemówień.

A przecież okazji do świętowania rocznic zwycięstw i sukcesów nam nie brak. Jeszcze trochę wychodzi nam 15 sierpnia (choć w tym roku rocznica pobicia Sowietów musiała ustąpić histerii komitetu Mariana Brudzyńskiego przeciwko koncertowi jakiejś szansonistki), choć o samej wygranej przecież wojnie dziwnie cicho, i pracuje się nad 11 listopada (pamięć ździebko przeinaczoną, ale cóż -- lepsza taka rocznica, niż żadna), ale już Monte Cassino przypomina raczej smętny zlot emerytów... I tak nieźle, bo Maczek prawie zapomniany, Sosabowski zapomniany...

"Bitwa Warszawska", autor Jerzy Kossak

Tymczasem nawet w owym historycznym starciu z Rosjanami nie mamy się czego wstydzić: złości nas ich celebra z okazji 1612 r.? Pochwalmy się 1605 rokiem, bo to, co nie udało się Napoleonowi Buonaparte i nazistom, udało się Zygmuntowi Wazie.
To samo z wiktorią wiedeńską, którą ostatni raz świętowano w... 1983 (pewnie dla odwrócenia uwagi od pewnych, wiadomych wydarzeń), Kircholmem, Oliwą, Pskowem... Wymieniać można dłuuuuuuuuuuugo.

Słowem: laliśmy innych wcale nie rzadziej, niż nas lali inni, fakt, że do 16 wieku było znacznie lepiej, niż później, ale w sumie nie mamy się czego wstydzić.
A jednak nadal każe się nam obchodzić rocznice porażek. Dlaczego?

 

PS na obrazkach, od góry: polski husarz (rycina) oraz "Bitwa Warszawska", obraz Jerzego Kossaka.

Komentarze (18)
Pięć zdań o legalności szmat... Kończysz 26 lat? Rozwiązujemy...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]