Czy informacja może mieć właściciela
 Oceń wpis
   

who owns the newsCiekawostka: ugodą zakończył się spór Polskiej Agencji Prasowej SA i Polskapresse sp. z o.o. dotyczący rzekomego bezprawnego wykorzystywania serwisów PAP przez wydawnictwo (zarząd Polskapresse -- tak, tej samej Polskapresse -- ładnie nazwał to "piractwem informacyjnym").

W dużym skrócie: swego czasu Polska Agencja Prasowa zarzuciła wydawcy dziennika "Polska The Times" jumanie informacji agencyjnych. Otóż po rozwiązaniu umowy z PAP wydawca miał nie zaprzestać wykorzystywania agencyjnych newsów, kupując je jednak nie wprost od PAP-u, lecz od pośredników. Oczywiście PAP nie widział z tego złamanego centa.

W toku sporu zarząd Polskapresse wydał ciekawe oświadczenie, które można traktować nawet jako swego rodzaju manifest wolnościowy (m.in. określono roszczenia agencji jako "próbę zmonopolizowania przez PAP relacjonowania, dostarczania i obiegu ogólnodostępnych informacji, których PAP nie jest (i nie może być) właścicielem", a także wskazano, że "zbieżność publikowanych wiadomości może wynikać z zaczerpywania ich z innych źródeł ogólnie dostępnych (które nie powoływały się na serwis PAP), własnych ustaleń dziennikarzy oraz z publicznie wygłoszonych wypowiedzi osób cytowanych w publikacjach" (to już cytat z notki Iwony Bodziony w Interaktywnie.com).

Dziś wychodzi na to, że wydawnictwo spuściło z tonu. Wyborcza.biz pisze, że w wypowiedzi Karola Moesa, pełnomocnika PAP (czy mogę cytować?!?) padło sformułowanie, iż strony "zgodnie stwierdzają, że w przeszłości intencją żadnej ze stron nie było świadome naruszanie praw autorskich ani też naruszanie dóbr osobistych drugiej strony" -- co można rozumieć jako wycofanie się Polskapresse ze stanowiska, że jednak nie można zawłaszczyć informacji jako takiej -- co by zresztą potwierdzała informacja (czy mogę ją tu przytoczyć?!?), że konsekwencją zawartej ugody jest ponowne zawarcie umowy między Polskapresse a Polską Agencją Prasową.

Nie zamierzam się jednak rozwodzić nad niespójnością poglądów Polskapresse. Zaciekawiła mnie przywołana wypowiedź reprezentującego PAP adwokata Andrzeja Karpowicza, który miał powiedzieć (znów cytuję, ale czy mogę?!?) o owych "pirackich" tekstach ukazujących się w wydawnictwach Polskapresse, iż: "Czasem były to teksty przeredagowane, ale zachowana była nawet osobliwość stylu. W innych przypadkach były to relacje z wydarzeń, w których uczestniczył tylko dziennikarz PAP, więc pozostałe redakcje nie mogły opublikować swoich informacji w tym samym czasie co agencja".

No dobrze, abstrahując od modelu biznesowego -- zarabiania na prostych informacjach prasowych, które jakby na to nie patrzeć, nie są utworem (a jest to konsekwencją wyraźnego wyłączenia ich w art. 4 pkt 4 pr.aut.) -- jakby tak przeprowadzić egzegezę wypowiedzi adw. Karpowicza, to by się okazało, że skoro nie można informować o czymś, czego się nie widziało, to Lege Artis nie mogło być niezadowolone z wyboru Baracka Obamy (wszakże ja jako autor w ogóle nie widziałem Obamy na oczy własne!), nie powinienem też chyba wspominać o Donaldzie Tusku, albowiem widziałem go na oczy własne tylko raz, na spotkaniu na Uniwersytecie Wrocławskim, kole 1997 r. (tak, wtedy jeszcze potrafił pochwalić Augusta Pinocheta Ugarte) -- ale skąd w sumie mogę wiedzieć, u licha, że został on Prezesem Rady Ministrów?

Czyżby jednak zdaniem Polskiej Agencji Prasowej SA -- oraz wydawnictwa Polskapresse sp. z o.o., która chce płacić za coś, co jeszcze pół roku temu nie miało i nie mogło mieć właściciela -- oznacza, że jednak można zawłaszczyć informację -- czyli wolność słowa w najprostszym słowa tego rozumieniu jednak nie istnieje, jeśli słowa tego sobie nie kupimy?

PS zadziwiające: adw. Karpowicz świadczy usługi w ramach Kancelarii Juris spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (KRS 193520). Tam u licha, czy art. 4a ustawy prawo o adwokaturze (oraz art. 8 ustawy o radcach prawnych) już zostały uchylone?

Komentarze (21)
Zakaz mówienia o... w projekcie ustawy hazardowej
 Oceń wpis
   

cenzura informacji"Uważam, że to skandal, że firma The Dices Were Thrown Ltd. -- światowy potentat w branży hazardowej, utrzymujący kasyna m.in. w Omsku i Johannesburgu -- jest sponsorem trzecioligowego Orlika Rzułkiesławice."
Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce nie będę mógł wyrazić -- ja, pan, pani, społeczeństwo -- w takiej sytuacji oburzenia. Nie mam na myśli tylko mojego pismactwa.
Wszystko wskazuje na to, że nie będę mógł tego powiedzieć nawet Przemkowi (pozdrawiam).

Drakoński (w locie nowelizowany) projekt ustawy o grach hazardowych zdążyłem już pokrótce wyśmiać. Im gęściej jednak doń zaglądam -- a staram się tego nie robić -- tym częściej mam wrażenie, że każda ze 170 stron dokumentu (wraz z uzasadnieniem) mogłaby przynieść mi temat na przynajmniej jeden felieton.

Dziś mój wzrok padł na art. 29 ust. 2, w myśl którego

Zabrania się informowania o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność w zakresie gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, przyjmowania zakładów wzajemnych oraz gier na automatach.

Furda zakaz e-hazardu (który dzięki rozdwojeniu jaźni rządu ma być dozwolony), furda podwójna sankcja za wzięcie udziału w niedozwolonej grze (ustawa wprowadza karę pieniężną w wysokości 100% uzyskanej wygranej -- art. 89 ust. 1 pkt 3 projektu, str. 45 dokumentu, równocześnie pozostawiając -- nieco zmieniony -- art. 109 kks (czytajcie na str. 51) -- jeśli ustawa wejdzie w życie, zakazana będzie po prostu informacja o działalności sponsoringowej firm hazardowych.

Dla jasności: przepis nie nakłada tego zakazu li tylko na prasę, na media, na gazety, na portale internetowe (i nie chodzi tu po prostu o reklamę -- o reklamie są inne przepisy). Zakaz informowania, jakby na to nie patrzeć, będzie dotyczył dosłownie bez wyjątku wszystkich osób i w każdym kontekście, niekoniecznie tylko w celu czerpania z tego korzyści (art. 29 ust. 4), zwłaszcza, że "Przez informowanie o sponsorowaniu rozumie się prezentowanie informacji zawierającej nazwę lub innego oznaczenia indywidualizującego sponsora, w związku ze sponsorowaniem" (art. 29 ust. 11 projektu).

Moim zdaniem znamiona takiej niedozwolonej informacji wyczerpuje także pełna oburzenia wypowiedź do kolegi siedzącego przy biurku obok: jest nazwa, jest związek ze sponsorowaniem, jest informacja -- a korzyści materialnej być nie musi.

Co ciekawe w uzasadnieniu projektodawca obraca kota ogonem. Otóż dowiadujemy się, że ograniczenia te dotyczą wyłącznie "prowadzenia reklamy, promocji i informowania o sponsorowaniu przez podmioty prowadzące działalność w zakresie gier hazardowych (zlecania i
eksponowania) w miejscach publicznych i środkach masowego przekazu"
.
Bardzo mi przykro, ale moim zdaniem jedyne wyłączenie przynosi art. 29 ust. 3 i ust. 5: wolno będzie informować o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność w zakresie przyjmowania zakładów wzajemnych, będzie wolno prowadzić działalność reklamową (i informować) wewnątrz kasyn, u bukmacherów oraz na szyldach.

Zły to rząd, który odbiera wolnym obywatelom swobodę wymiany informacji. Jeszcze gorszy, który łźe, że robi to dla naszego dobra.

PS powyższy obrazek złożony z jakiejś fotki zajumanej z sieci, na którą to fotkę nałożyłem stempelek wykonany przez Piotra "VaGlę" Waglowskiego, który wykonał stempelek własnoręcznie, ale w dobroci swego serca zezwolił nam na korzystanie z niego w ramach licencji public domain.

PS2: o proszę, temat podwójnej kary jednak nie tylko ja zauważyłem.

Komentarze (4)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-08 23:45
GŁUPI JASIO ZE WSI:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Olgierdzie, Regularnie ruszaj sobie skórką. To pozwala utrzymać równowagę hormonalną.[...]
2012-02-08 23:32
_MJK_:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Wszystkiego najlepszego z okazji 4 krzyżyka. A Bossowi cierpliwości, aby wytrzymał ze[...]
2012-02-08 21:53
olgierd:
"Słynne masło roślinne"
Odpoczywam :) Zaraz będzie nawet o tym tekst ;-) Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów[...]
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]