Po *.com także *.org ogłosiło przerwę techniczną
 Oceń wpis
   

authalia.org przerwa techniczna[oświadczenie parafialne]: Nie zauważyłbym, gdyby życzliwa Niewidzialna Ręka nie podesłała linka do tej strony. Z pytaniem -- w kontekście tego, co się podziało dwa tygodnie temu -- czy coś o tym wiem.
Albo czy dalej zajmuję się tematem.

Oświadczam zatem niniejszym, że od tamtego czasu -- dokładnie od wrzucenia tu linka do oświadczenia MKiDN -- straciłem zainteresowanie tematem stowarzyszenia, spółki i czasopisma.

Nie klikam, nie sprawdzam, nie wnikam -- nie interesuję się.

Jedno o czym pomyślałem: załóżmy, że ktoś faktycznie dał się nabrać i powierzył swą twórczość na wiekuiste przechowanie. I co teraz? -- via *.com wejść się nie da, owszem, na "Wielką bekę pod Grunwaldem" trafiam przez wyszukiwarkę (site:*.com jaś majetko), ale jak się kliknie w linka to padaka...

Więc pamiętajcie: jeśli ktoś Wam bzyczy do ucha, że będzie wiekuiście, taniej niż u rejenta i w ogóle nowocześnie, to praśnijcie gazetą bez łep taką muchę.

No to mam kolejny argument przeciwko temu, by jakieś debaty organizować w tak efemerycznych serwisach jak jakiś fejsbók.

Komentarze (10)
Czy zamieszanie z "dozwolonym użytkiem" to zwykły lobbing?
 Oceń wpis
   

Business Software Alliance to skrzynka pocztowa i nic więcejW związku z niejasnym wezwaniem ws. kontroli legalności oprogramowania rozsyłanym przez nieistniejącą Business Software Alliance z siedzibą w skrytce pocztowej nr 31 -- tak mnie naszło raptownie ;-) ciekawe pytanie, a w zasadzie wątpliwość: na ile niejasność owego świstka jest wynikiem faktu, że podpisany pod wezwaniem Bartłomiej Witucki, koordynator vel rzecznik prasowy BSA jest... zarejestrowanym lobbystą!

Rewelację tę przynosi opublikowany w BIP Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji rejestr podmiotów wykonujących zawodową działalność lobbingową. Jak ktoś jest ciekaw szczegółów: zapraszam tutaj, na stronę 7: wpis nr 65 z dnia 28 sierpnia 2006 r., "Mecenart" B. Witucki.

Jest już późno więc nie chce mi się gonić za przypuszczeniami, ale popatrzcie sami:

Mądrzy ludzie mówią, że w takim przypadku nie ma przypadków. Mnie też się wydaje, że to jest lobbing czystej wody: Grupa Internet, przy pomocy policji, chce nas normalnie wziąć za pysk i wyciąć dozwolony użytek.
Spiskowa teoria dziejów? Może.

PS na stronie poświęconej lobbingowi piszą, że "W 2007 r. wobec Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nie były podejmowane i prowadzone działania lobbingowe w procesie stanowienia prawa przez podmioty wykonujące działalność w tym zakresie."
To ja z głupia frant zapytam: a później? W 2009 r.? W 2010 r.? Czy słowa ministra Rapackiego nie są dowodem, że coś jest na rzeczy?

Komentarze (8)
Dozwolony użytek i inne jakby nie przestępstwa
 Oceń wpis
   

W sumie nie po raz pierwszy dochodzę do wniosku, że minister czy gliniarz (były gliniarz) -- pojęcie o prawie ma niewielkie, a i gadać z sensem też nie zawsze musi. No ale co zrobiłby taki nieszczęsny domorosły felietonista gdyby nie strzały polityków, którzy mało wiedzą, ale dużo ględzą.

Jak donoszą media, a ja przepisuję za Vaglą, minister Adam Rapacki, ale nie ten od planu Rapackiego, lecz były generał policji, miał się wyrazić na temat obowiązującego prawa per:

"Chociażby Grupa Internet przygotowała kilka propozycji rozwiązań ustawowych, nad którymi będziemy za chwilę musieli się zastanowić, a między innymi wyeliminowanie tego dozwolonego użytku, który pozwala ściągać na przykład pliki muzyczne i przechowywać u siebie. To jest tak, jakbyśmy dali przyzwolenie na dokonywanie kradzieży raz w miesiącu... To można w podobny sposób porównywać ten dozwolony użytek, który dzisiaj jakby nie jest przestępstwem."

W sumie skandal, bo jak nazwać słowa urzędującego jeszcze (piszę "jeszcze", chociaż wiem, że w Polsce włos z głowy za taką wypowiedź nie spadnie) wiceministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, który przestępstwem nazywa instytucję prawną zagwarantowaną ustawowo i w traktatach międzynarodowych, których Polska jest stroną?

Ustawodawca dozwolonemu użytkowi poświęcił kilkanaście artykułów w przepisach ustawy o prawie autorskim i prawach pochodnych -- a minister Rapacki i tak wie swoje.
Konwencja Berneńska o ochronie dzieł literackich swoje, Konwencja Rzymska o ochronie wykonawców, producentów fonogramów oraz organizacji nadawczych swoje (i wiele innych swoje) -- a minister Rapacki na to: "pomidor".

Jesteście ciekawi czego wiceminister SWiA nie wie o zjawiskach, które są przyzwoleniem na dokonywanie kradzieży raz w miesiącu, co dzisiaj jakby nie jest przestępstwem?

O na przykład tego, że:

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. (...) Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym (...) -- art. 23 pr.aut.

albo że:

Dozwolone jest przetaczanie cytatów z dzieła już legalnie udostępnionego odbiorcom, pod warunkiem że jest to zgodne z przyjętymi zwyczajami i w stopniu uzasadnionym przez zamierzony cel, a także cytatów z artykułów, zamieszczonych w dziennikach i czasopismach, w formie przeglądów prasy.
Ustawodawstwu (...) zastrzega się możliwość zezwolenia na publiczne rozpowszechnianie, za pomocą środków przekazu przewodowego, artykułów na aktualne tematy (...)
-- art. 10-10bis Konwencji Berneńskiej

albo że:

Umawiające się Państwo może przewidzieć w przepisach swojego prawa krajowego wyłączenie z ochrony zagwarantowanej przez niniejszą konwencję w zakresie prywatnego użytku (...) -- art. 15 Konwencji Rzymskiej o ochronie wykonawców, producentów fonogramów oraz organizacji nadawczych

albo że:

Państwa Członkowskie mogą ustanowić ograniczenia praw określonych w rozdziale II w następujących przypadkach: dla użytku prywatnego (...) -- art. 10 dyrektywy 92/100/EWG w sprawie prawa najmu i użyczenia oraz niektórych praw pokrewnych prawu autorskiemu w zakresie własności intelektualnej

(i wiele, wiele innych, co zresztą dowodzi, że im więcej przepisów, tym ciemniej pod latarnią).

Myślę, że w ramach dokształtu departament prawny MKiDN mógłby podesłać MSWiA jakiegoiś bryka na temat prawa autorskiego ;-) zaś minister Rapacki mógłby na przyszłość zdecydowanie rozsądniej ważyć swoje wypowiedzi.

Wrzucając nas wszystkich -- korzystających z ustawowych uprawnień (a może jednak wolności? może faktycznie zasadą jest wolność dostępu do dóbr kultury, a odstępstwem ograniczanie tejże swobody koncepcją praw majątkowych?!) do jednego wora z jakimiś przestępcami, minister Rapacki naprawdę mnie uraził.

Komentarze (30)
BSA: zawiadomienie w sprawie kontroli legalności softu
 Oceń wpis
   

jaki jest adres BSA?W ramach ciekawostki nie lada: jest sobie taka oto bliżej niesprecyzowana organizacja pod nazwą Business Software Alliance (z pewnością coś w rodzaju stowarzyszenia, ale nie wiadomo, bo śladu jej nie ma ani w Krajowym Rejestrze Sądowym, a i w rubryce "kontakt" podają namiary na Washington DC, London oraz Singapore... a gdzie Olsztynek? ;-) ba, nawet na kopercie jest tylko Business Software Alliance, skrytka pocztowa nr 31, mniejsza z tym.

No i oto okazuje się, że wśród różnych niewątpliwie pożytecznych i praworządnych operacji (po siódme: nie jumiej!) przytrafiło się niedawno BSA rozesłać pocztą do różnych przedsiębiorstw... zawiadomienie w sprawie kontroli legalności oprogramowania.
Zobaczcie zresztą sami:

BSA zawiadomienie o kontroli legalności oprogramowania

W załączeniu zarąbiste pouczenie, włącznie z odpowiedzialnością za "kradzież" programu komputerowego", ocena ryzyka posiadania nielegalnego oprogramowania oraz -- a jakże -- formularz ewidencji oprogramowania z instrukcją wypełnienia. Wystarczy wpisać typ i numer komputera, rodzaj oprogramowania, zaznaczyć czy licencję się ma czy nie (TAK/NIE) oraz wskazać fakturę zakupu... i można odesłać do BSA (na skrytkę pocztową?)

W sumie coś w rodzaju takiego małego auto-da-fé. You're invited.

Na zakończenie parę retorycznych pytań: co to jest BSA? dlaczego BSA rozsyła takie zawiadomienia? do kogo -- tj. według jakiego klucza zostali dobrani adresaci?
I pytania poważniejszej natury: jak to jest, że policji zdarza się przybierać "ludzi z BSA" do asysty w ramach różnych dziwnych operacji?

A stąd możecie sobie ściągnąć dokument, a poniżej obejrzeć w całości (jeśli się Google Docs odblokuje...):

PS w zasadzie jak się przyjrzeć papierowi to prośby (wezwania?) do zwrotu wypełnionej ankietki nie ma. Znaczy się to raczej zagrywka psychologiczna jak sądzę.

 

Komentarze (48)
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaby wiedzieć jak jest [akt.]
 Oceń wpis
   

Obiecałem, że pewne słowo na "A" pojawi się w Lege Artis już tylko jeden raz, takoż, że tylko jeden tekst poświęcę jeszcze temu problemowi.

No to proszę, świeżutki komunikat, prosto od rzecznika:

W dniu 13 stycznia 2010 PWPW SA zażądała od Authalia.com usunięcia ze strony internetowej tej firmy wszelkich oznaczeń handlowych PWPW SA, w szczególności logotypu, tekstu ze strony www.pwpw.pl oraz odesłania do witryny PWPW.
 
Pismo podpisane przez Zarząd zostało wysłane mailem oraz listem poleconym.
 
Arkadiusz Słodkowski, rzecznik prasowy PWPW SA

Q.E.D.

akt. [14 stycznia 2010 r.]: głos w sprawie Stowarzyszenia zabrało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odsyłam do informacji na stronie MKiDN.

akt.2 [także 14 stycznia 2010 r.]: ktoś najwyraźniej zwiera szeregi przed kontrofensywą styczniową:

authalia zawieszona

Komentarze (37)
5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D
2012-04-12 22:02
bartoszcze.of.gazeta:
Internet z siedzibą w Warszawie
Widocznie to w Warszawie ten internet wydrukowali.
2012-04-11 17:02
huxxx:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
myślę, że "problematic" jest podstawiony do pisania takich bzdur!!!!
2012-04-10 20:14
Zołtar :
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia prawniczego,[...]
2012-04-10 15:23
Mathev:
Ostatni dzień na zadbanie o własną prywatność w Google
U była włączona a nie bratam się z google. Samoistnie zadziałała. w każdym razie blog ma nowego[...]
2012-04-10 14:16
Morg_:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
@adam....z Może jakiś rowerzysta przejechał panu posłowi po palcach? ;-)
2012-04-09 20:28
problematic:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Mój dziadek, który płaci za internet w domostwie gdyż na niego był tel w TP dostał wezwanie na[...]
2012-04-07 01:29
adam....z:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Ale dlaczego tylko rowery? Przecież użytkownicy innych środków poruszania się też sprawiają[...]