Dość łgarstw dot. niedziałających automatów Urbancard
 Oceń wpis
   

uliczny terminal Wrocławskiej Karty Miejskiej (Urbancard)

Na takie smaczki, jeśli mowa o moim ukochanym systemie Urbancard, nie sposób nie zwrócić uwagi. Najwyżej potwierdzi się teoria, że wszystko to przeze mnie, jak raczył się wyrazić p. Mariusz Przybylski, rzecznik prasowy Mennicy Polskiej.

Oto długi czas zastanawiali się mędrcy jak to jest, że ustawione przez Mennicę wspólnie i w porozumieniu z magistratem Urbanmaty psują się i psują. Oczywiście nikt zanadto się tym nie zamartwiał, bo przecież -- jak przyznał municypalny rzecznik prasowy -- umowa jaką Wrocław zawarł z Mennicą Polską jest taka, że nawet jeśli system w ogóle nie będzie działał, to wykonawca nie poniesie żadnych tego konsekwencji... albo dokładnie: Mennica karze się sama, bo "firma zarabia na prowizji od sprzedaży biletów. Poza tym to spółka giełdowa, która musi dbać o swój dobry wizerunek." (czyli nadal są ludzie, którzy mają mgliste pojęcie o tym czym jest spółka publiczna...)

Później było nawet śmieszniej. Automaty do sprzedaży i kodowania biletów miały się psuć ze względu na pogodę. Nie służyły im burze i wyładowania elektryczne (wiosną) albo mróz (to zimą).
Ale ostra zima trwała tylko w grudniu, więc nieco później p. Przybylski postawił nową, odważną tezę: urbanmaty się wysypują bo... są za nowe! A wiadomo, że każde urządzenie na dotarciu ma swoje fochy...

Tajemnicę awarii maszyn ujawnił rzecznik Mennicy po kolejnych paru dniach. Otóż automaty szwankują, ponieważ... zostały podłączone do latarni ulicznych, zatem nie ma się co dziwić, że działają, póki świecą się latarnie -- i wyłączają się wkrótce po ich zgaśnięciu. Automat taki ma wprawdzie wbudowany akumulator, ale na długo on starczyć nie może, choćby dlatego, że w środku są 4 komputery i grzałka. To rozwiązanie miało być i nadal jest tylko tymczasowe, a wybrano je ze względu na formalne trudności z zapewnieniem wszystkich niezbędnych pozwoleń.

Tego nie wytrzymał już nawet -- a jakże -- rzecznik prasowy naszego magistratu: "kompletnie nie interesuje nas, jak zasilane są biletomaty. Mogą pracować nawet na baterie paluszki. Zgodnie z umową mają działać i tyle." Wkrótce w miasto ruszą kontrole, a jeśli urzędnicy będą niezadowoleni z pracy systemu Urbancard, to Mennica nie może liczyć na przedłużenie "krótkoterminowej umowy", którą zawarto do... grudnia 2013 roku (sic! -- "krótkoterminowa" umowa trwa 3,5 roku!).

I tu robi się najśmieszniej -- czyli dokładnie tak, że aż postanowiłem skrobnąć ów felietonik. Nastrój grozy trwał dokładnie jeden dzień; dokładnie po takim czasie Mennica powiedziała, że problem z niedziałającymi urbanmatami na pewno nie będzie rozwiązany, zaś w odpowiedzi rzecznik Czuma wyraził się, że "To, że chcieliśmy, by do środy problem był rozwiązany, nie znaczy, że w to wierzyliśmy" (sic!). Miasto bowiem wiedziało i wie, że urządzenia działać nie będą, aczkolwiek liczy na to, że Mennica coś z tym zrobi -- przy czym Mennica nic z tym zrobić nie zamierza, ponieważ kolejne maszyny czekają w kolejce na podłączenie do prądu, a to jak się okazuje zależeć ma jednak od łaskawości urzędników wrocławskiego magistratu...

Słowem: zamiast konkretnego walnięcia w stół i postawienia sprawy jasno: albo dziadowski system zwany Wrocławską Kartą Miejską zacznie wreszcie działać jak należy, albo fora ze dwora, po raz kolejny zafundowano nam tanią operetkę wyreżyserowaną przez rzecznika wrocławskiego magistratu do spółki z rzecznikiem wykonawcy, tylko po to, by ukryć, że cały czas robi się nas w balona, ukrywając to, że bublowaty system jest bublowato przyłączony do latarni ulicznych -- i wciskając równocześnie różne słabe bajki o burzach, prądach, urządzeniach na dotarciu...

Komentarze (10)
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE,... Raiffeisen jak Radio Erewań: w...
1 | 2 | 3 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]