Mądry Polak po lipdubie?
 Oceń wpis
   

Hey, I'm dancing like my Daddy!

Takie informacje nieodmiennie przyprawiają mnie o kolkę rozbawienia: studenci Uniwersytetu Wrocławskiego nagrali wspaniały filmik do wspaniałej piosenki (tzw. lipdub -- jak to mogłoby być po polsku? gęboudawek?) -- i chociaż prace produkcyjne trwały 3 miesiące (jak rozumiem z tekstu opublikowanego w Gazeta.pl było nawet jakieś dofinansowanie -- z uczelni?) -- na koniec się okazało, że nie zadbano o prawa do melodii.

Krótkim słowem: wrocławskie żactwo piosenkę po prostu zajumało, a teraz się dziwią, że wytwórnia, która ma do niej prawa -- zareagowała: dostęp do filmiku został zablokowany. Bo -- jak przytomnie stwierdził cytowany przedstawiciel "Drużyny Szermierza" -- "Okazało się, że nie mamy zgody na wykorzystanie piosenki w lipdubie. Jeśli upublicznimy lipduba bez tej zgody, złamiemy prawo".

Sęk w tym, że i owszem: jest coś takiego jak dozwolony użytek, ale nie oznacza to, że w świetle prawa można cokolwiek, gdziekolwiek, z czymkolwiek; dozwolony użytek to nic innego jak jakaś forma korzystania z utworu w sposób określony w art. 23-35 prawa autorskiego -- i dopóki nic nie uda się nam podpasować, dopóty nic nie wolno. Ba, taki lipdub nie będzie także ani cytatem, ani inspiracją -- a wszystko to dlatego, że nie tworzy się własnej piesnki, lecz przykleja cudzą twórczość do własnego obrazu (chciałoby się dodać: a nie mówiłem?)

Może też jeszcze wyjaśnię, uprzedzając komentarze, które już widzę oczyma mojej wyobraźni: ja się wcale z tego nie cieszę i wcale nie uważam, żeby wydawca tracił coś szczególnego na tym, że grupka ludzi pobawi się w ten sposób jakąś pioseneczką. Ale dziwi mnie, że ludzie za coś się biorą, poświęcają temu długie tygodnie pracy, a nie zadbają o dość podstawową sprawę.
No i dziwię się władzom mojej alma mater, że wyłożyła pieniądze na coś, co było tak słabo dograne.

PS na zdjęciu: para tancerzy ;-) na wrocławskim bruku. Też jakby lipdub. Co byście pod to podłożyli? ;-)

Komentarze (18)
Zakaz wjeżdżania autami do lasu... Vivat bon vivant
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]