Dalsze zatrzymania w sprawie OdSiebie.com...
 Oceń wpis
   

wracamy do tematu OdSiebie.comZadaję tu czasem pytanie o los adminów serwisu OdSiebie.com -- pytanie czysto retoryczne -- i nawet zacząłem się zastanawiać czy po prostu nie puścili ich wolno po cichu (tak jak zamknęli ich z hukiem), a tu kolega podesłał mi linka do portalu naszej cudownej policji.

A tam ładne kwiatki:

Przypomnijmy, że w listopadzie 2009 roku policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali dwóch mieszkańców Wrocławia (21 i 41 lat), podejrzanych o paserstwo nielegalnych plików i programów. Jako osoby administrujące portalem hostingowym przyjmowały oprogramowanie i umożliwiały pobieranie go innym osobom, czym pomagały innym użytkownikom portalu w nielegalnym rozpowszechnianiu utworów.

Mężczyźni swoją działalność rozpoczęli w zeszłym roku. Otworzyli portal, na którym korzystające z niego osoby miały dostęp do różnego rodzaju plików, w tym również nielegalnych. Były to pliki zawierające muzykę, filmy, programy komputerowe oraz gry. Wszystkie dane znajdowały się na serwerach zagranicznych, natomiast ruchem plików na tych serwerach zarządzała strona zarejestrowana w Polsce. Każda z osób mogła pobrać utwór bez żadnych ograniczeń i bez wnoszenia opłat.

Jak ustalili policjanci, administratorzy nie podjęli żadnych działań mających na celu ograniczenie przestępczego procederu. W tym czasie portal mogło odwiedzić nawet ponad 4 miliony osób. Zanotowano również niespotykaną liczbę odsłon witryn sięgającą ponad 120 milionów i to właśnie wykorzystanie dużego ruchu występującego w ramach funkcjonującego serwera i reklamy umieszczane na przedmiotowej stronie, wpływały na osiągane przez właścicieli portalu zyski.

Mnie się to naprawdę przestaje w głowie mieścić:

  • w odniesieniu do twórców portalu OdSiebie.com mówi się o "paserstwie", aby -- parę zdań dalej -- zaprzeczyć temu: "pobrać utwór...bez wnoszenia opłat". Skoro pliki można było pobierać za darmo -- gdzie tu paserstwo?
  • gdzie policja widzi przepis, który nakazywałby weryfikację czy jakiekolwiek moderowanie treści wrzucanych przez użytkowników takiego serwisu? Art. 15 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest przecież więcej niż wymowny...
  • co to są "nielegalne pliki"??? jak można je rozróżnić od plików legalnych -- może są w kropeczki?
  • jak rozumiem opisywana w notatce akcja -- "działania skierowane przeciwko osobom zajmującym się rozpowszechnianiem nielegalnych utworów" -- odnosi się do osób, które wgrywały te "nielegalne utwory" na serwer OdSiebie.com. Owszem, zgodzę się, że w ich przypadku można mówić o odpowiedzialności bądź z art. 116 ust. 1 pr.aut. bądź też z art. 117 ust. 1 pr.aut. (lub łącznie -- jeśli musieli najsamprzód pliki te zwielokrotnić) -- jednak ściganie tych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego, o czym w notatce brak wzmianki (art. 122 pr.aut.);
  • co więcej: skoro tak, to gdzie jest owo rozpowszechnianie po stronie OdSiebie.com?
Komentarze (17)
Polowanie z nagonką na Chomikuj.pl
 Oceń wpis
   

jakie przestępstwo popełnił serwis OdSiebie.com?Ludzie prasę czytają... pewnie w internecie ;-) czego dowodem jest szereg pytań i uwag, które otrzymałem od P.T. Czytelników po lekturze tekstu Nowa wojna w sieci. Kto będzie górą?

Podstawowa sprawa: nie, nie zmieniłem zdania na temat "afery Odsiebie.com"; nadal zdecydowanie uważam, że właściciel serwisu, w którym można umieścić jakiś plik, a inna osoba może ten plik pobrać, nie odpowiada za to, że ten plik jest "nielegalny", czyli narusza prawa wydawców (muzyki, filmów, książek) albo godzi w dobra osobiste innych osób, albo cokolwiek.
Chyba że sam go tam wrzucił lub po prostu wie, że ma tam lewiznę. Jednak ważne: to musi być wiedza dotycząca konkretnego pliku, a nie ogólna wiedza "no tak, wiemy, że u nas ludzie wrzucają nielegale" -- przy czym, co ważne, usługodawca nie ma obowiązku przeglądać czy moderować zawartości serwera (por. art. 15 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną). Albo chyba że dostał zgłoszenie dotyczące bezprawnego charakteru konkretnego pliku (czyli znów nie na zasadzie "panie, tam u was jest mnóstwo piratów, proszę natychmiast coś z tym zrobić") i nie uniemożliwił dostępu do tego materiału.

Rozumiem twórców i wydawców, którzy wkurzają się, że zamiast liczyć tantiemy wpływające na konto bankowe, muszą liczyć pliki poniewierające się w plikowniach. Jednak nawet bezsilna złość (ale czy aby naprawdę bezsilna? mnie DRM może wkurzać, ale jak ktoś chce, to niech zabezpiecza w ten sposób swoją produkcję; albo znaczy pliki w niedawno odkryty sposób -- z uwagą, że mogliby jednak o tym informować użytkowników) nie zmienia faktu, że nie można dziabać siekierką gdzie popadnie, wychodząc z założenia "może nie dopadnę sprawcy, ale przynajmniej komuś się dobiorę do 4 liter".

Zwłaszcza, że zaczną od właściciela serwisu, a później dojdą do użytkowników, po których przejadą się walcem sprawiedliwości zgodnie z nowoczesną zasadą "złapmy wszystkich, Pan Bóg wskaże niewinnych". Trzeba bowiem pamiętać, że tak YouTube jak i Chomikuj pełne są treści, którym jak najbardziej nie można niczego zarzucać -- od przysłowiowych filmików z imienin u cioci, aż do notatek z wykładów (nawiasem mówiąc dziwię się niektórym prowadzącym zajęcia w szkołach wyższych, że zachęcają studentów do dzielenia się materiałami poprzez Chomikuj -- dziwię się, bo powinni wiedzieć, że w ten sposób nieumyślnie i nierozważnie narażają ich na potencjalne komplikacje...)

Nie wiem czym to się skończy -- czy to kolejna fasadowa operacja w rodzaju "Szanuję nie kopiuję", czy pójdą za tym kolejne kuriozalne wypowiedzi prominentnych urzędników choćby porównujące dozwolony użytek do przestępstwa (które później można będzie sprostować) -- ale bez dwóch zdań wolałbym, żeby wydawcy nie zaczynali od najgorszej strony.

Komentarze (6)
Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??!
 Oceń wpis
   

Gazeta Wyborcza o Łukaszu Ć. odsiebie.comcytat na dziś: "[...], 21-latek z Wrocławia, ponad rok temu stworzył portal odsiebie.com. Dziś jego strona ma 3,5 mln odsłon dziennie i należy do najpopularniejszych serwisów w kraju", Gazeta Wyborcza, w tekście "Odsiebie.com -- kolejny wrocławski sukces", którego już w sieci nie uświadczycie.

Będzie najprościej jak umiem: czytając rewelacje o dzielnej policji skutecznie radzących sobie z groźnymi wrocławskimi piratami ("link może podżegać do przestępstwa") nie potrafię sobie wyobrazić przepisu karnego, z którego można postawić zarzuty administratorowi serwisu Odsiebie.com.

Po szumnych zapowiedziach -- które nazwałbym raczej pogróżkami -- oraz informacjach, że Łukaszowi Ć. grozić może kara pozbawienia wolności do lat 5, wnoszę, że ktoś myśli o zastosowaniu w sprawie art. 118 ust. 1 lub ust. 2 pr.aut. Póki co przepis brzmi:

Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 5.

Jak widać na załączonym obrazku przepis warunkuje odpowiedzialność sprawcy przestępstwa swoistego paserstwa intelektualnp-autorskiego od zaistnienia następujących okoliczności (będę się posiłkował komentarzem Zbigniewa Ćwiąkalskiego ze znanej i powszechnie szanowanej publikacji ogólnie znanej pod kryptonimem "Barta i Markiewicz"):

  • penalizacji podlega wyłącznie nielegalny obrót przedmiotem będącym nośnikiem utworu. "Przedmiot" to wprawdzie coś innego niż "rzecz" (z art. 291-292 kk), natomiast "Niemniej zawsze chodzić będzie o konkretny "przedmiot", na którym nastąpiło utrwalenie. Nie spełnia tych wymagań wymieniona w przepisie czynność czasownikowa, która dotyczy czegoś, co ma charakter wirtualny (np. program komputerowy przekazany z komputera na komputer, utwór muzyczny przesłany Internetem" (Z. Ćwiąkalski). Oznacza to, iż utwory nie posiadające postaci materialnej nie podlegają ochronie wyrażonej w art. 118 pr.aut.;
  • warunkiem ewentualnej odpowiedzialności jest zamiar osiągnięcia korzyści majątkowej w rozumieniu art. 115 par 4 kk (ten znów ma zastosowanie na podst. art. 116 kk). Ale co bardzo istotne: korzyść majątkowa musi być związana z samym czynem paserstwa, nigdy jednak z działaniami ubocznymi (organy próbują nas przekonać, że korzyścią jest oblepienie serwisu reklamami -- wybaczcie, ale w ten sposób każda gazeta, która ma proces o naruszenie dóbr osobistych poprzez rozpowszechnienie jakiegoś tekstu, obok którego wydrukowano reklamę, miałaby dodatkowy problem...);
  • nie można zapominać także o tym, na czym ma polegać przestępcze działanie pasera: jest to wyłącznie "nabycie" lub "przyjęcie" przedmiotu -- co oznacza, że sprawca musi stać się posiadaczem przedmiotu, na którym zarejestrowany jest utwór -- bądź też "pomaganie w zbyciu" lub "pomaganie w nabyciu". Tymczasem w sprawie Odsiebie.com nie ma ani przedmiotu, ani jego nabycia czy przyjęcia przez administratora, nie mówiąc o pomaganiu w zbyciu czy nabyciu...
  • w swoim komentarzu Zbigniew Ćwiąkalski podkreśla, iż "Poza świadomością celu działania (osiągnięcie korzyści majątkowej) sprawca musi mieć również świadomość, że przedmiot, który nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo go przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, jest rozpowszechniany lub zwielokrotniony "bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom". Nie jest natomiast istotne dla bytu przestępstwa, by sprawca wiedział, kto rozpowszechnił albo zwielokrotnił nielegalnie przedmiot będący nośnikiem utworu." I teraz wybaczcie: skoro można stawiać zarzut paserstwa konkretnego przedmiotu będącego nośnikiem -- nie zaś samą zasadę "a bo wszystkie wiedziały, że tam można pociągnąć jumane" -- to także w odniesieniu do konkretnego przedmiotu musi występować czynnik tejże świadomości sprawcy.

Na marginesie: od załatwiania spraw z "nielegalnymi plikami" jest art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym usługodawca świadczący usługi hostingowe (Odsiebie.com to nic innego jak hosting plików, prawda?) nie będzie ponosił odpowiedzialności za ich udostępnienie, jeśli uzyskawszy wiarygodną bądź urzędową informację uniemożliwi dostęp do tych materiałów.
Tymczasem cytowany przez prasę przedstawiciel ZPAV twierdzi, że Odsiebie.com grało z nimi w kotka i myszkę, coś tam usuwali, ale najsmaczniejsze kąski w serwisie pozostały. No i bardzo dobrze, chciałoby się powiedzieć -- nawet jeśli tak, to nie oznacza to jeszcze, że popełniono jakiekolwiek przestępstwo, art. 14 ustawy nie definiuje żadnego przestępstwa, więc i nie może zwalniać od odpowiedzialności. 

W jeszcze głębszy stan zdumienia wprawiają mnie deklaracje, iż "Przedstawiciele prokuratury wyrazili także stanowisko, że nawet samo pobieranie materiałów chronionych prawem autorskim stanowi naruszenie prawa przy jednoczesnym odnoszeniu korzyści majątkowych z tytułu niepłacenia tantiem" (tak wynika z informacji opublikowanej w Dobreprogramy.pl). Na litość boską, w prawie autorskim, między art. 115 a art. 123 nie ma na ten temat słowa.
Owszem, karalne jest rozpowszechnianie utworów wbrew zezwoleniu (art. 116 pr.aut.), jednak jeśli już to zarzut nielegalnego rozpowszechniania można stawiać wyłącznie osobom, które wrzucają pliki na serwis. (Na marginesie: zgodnie z art. 278 par. 2 kk przestępstwem jest jednak nieuprawnione nabycie programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz paserka programami -- art. 293 kk. Podkreślam: programu komputerowego, nie pliku z jakimś filmem. No i znów kłania się korzyść majątkowa...)

Jeszcze zabawniejsza (no tak, mi jest do śmiechu, ale użytkownicy portalu mogą nie podzielać mojego rozbawienia) jest opinia przedstawiciela FOTA, iż przestępstwem jest także samo posiadanie na własny użytek pirackiej płyty czy oprogramowania, albowiem "unikanie płacenia należnych tantiem jest przecież osiąganiem korzyści majątkowej".
Ba, według dobreprogramy.pl FOTA ma stać nawet na dalej idącym stanowisku: "już samo udostępnienie linku do treści objętych ochroną praw autorskich może kwalifikować się jako pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa".

Ja powiem tak: ludzie, nie opowiadajcie niedorzeczności, nawet jeśli chce się "walczyć" o lepszą ochronę praw autorskich (deklaracje na stronie Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej brzmią jak opis jakiejś prywatnej milicji: "eksperci Fundacji, wśród których znajdują się m.in. byli pracownicy biura kontroli Komitetu Kinematografii, informatycy oraz byli funkcjonariusze wydziałów d/w z przestępczością gospodarczą Policji, na co dzień ściśle współpracują z organami ścigania i szeroko pojętym wymiarem sprawiedliwości,  pomagając weryfikować zabezpieczony materiał dowodowy" oraz "Udział pracowników Fundacji w postępowaniach karnych polega na uczestnictwie w czynnościach zabezpieczania dowodów rzeczowych, weryfikacji tego materiału, wydawaniu opinii o stanie prawnym zabezpieczonych dowodów, wskazaniu pokrzywdzonego oraz zapewnieniu jego udziału w czynnościach procesowych." -- to ja bardzo przepraszam: czy w Polsce można równocześnie być biegłym (bo z tym kojarzą mi się "opinie" i wspierać pokrzywdzonego??!), to nie wolno opowiadać dyrdymałów, które łacno można zweryfikować z ustawą w ręku.

Na litość boską:

  • nie jest przestępstwem już samo posiadanie pirackiej płyty (nawet art. 117 pr. aut. mówi o utrwaleniu lub zwielokrotnieniu utworu "w celu rozpowszechnienia"),
  • nie jest żadnym przestępstwem, nawet przestępstwem pomocnictwa, udostępnienie linku do "pirackich utworów" -- bo żeby było pomocnictwo, musi być przestępstwo "pierwotne", a tego też brak.

I na zakończenie: prztyczek w nos wolnych mediów, które się zachwycają, choć zachwycać się nie wolno, więc usuwają swoje zachwyty. W sierpniu Gazeta Wyborcza pisała w samych superlatywach o Odsiebie.com i jego twórcy ("Portal służy m.in. studentom, którzy przed sesją ambitnie kolekcjonują notatki z wykładów, imprezowiczom dzielącym się zdjęciami z prywatek, melomanom poszukującym ulubionych piosenek, a nawet starszej internautce, która dzięki serwisowi pokazuje znajomym swoją działkę, chwaląc się najnowszym okazem kabaczka.").
Niestety, jak rozumiem pod wpływem niedawnych zdarzeń okazało się, że temat jest passé, więc... tekst został usunięty. Ostało się tylko zdjęcie ilustrujące tekst.

W sumie wstyd -- no bo jak: kabaczki i notatki z wykładów, czy pliki z serialami i przebojami? -- jednak na szczęście nie wahały się go w swoim czasie zajumać inne serwisy ;-) i dzięki temu co Wyborcza miała do powiedzenia o Odsiebie.com możemy poczytać np. na Lubin.Miasta.pl.

A tak to wygląda dziś na stronie Gazeta.pl:

Gazeta.pl o Odsiebie.com

Reasumując: jak na mój gust cała akcja pt. "złapaliśmy piratów z Odsiebie.com" to jest jedno wielkie przegięcie. Jeśli nie uda się wykazać, że Łukaszowi Ć. sam udostępniał w swoim serwisie "pirackie nagrania", to podstaw do podejmowania jakichkolwiek kroków prawnych wobec niego najprawdopodobniej nie było.
Nie ma także podstaw do grożenia konsekwencjami karnymi użytkownikom, którzy ściągali pliki z serwisu. Takie działanie z pewnością jest naruszeniem zasad dozwolonego użytku -- jednak kwalifikuje się to wyłącznie (co najwyżej) do odpowiedzialności cywilnej -- odszkodowawczej.

Komentarze (37)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D