MSWiA tłumaczy "dozwolony użytek jakby nie przestępstwo"
 Oceń wpis
   

Bulwersująca wypowiedź Adama Rapackiego, wiceministra SWiA ("ten dozwolony użytek, który dzisiaj jakby nie jest przestępstwem") skłoniła mnie do zadania rzecznikowi prasowemu resortu kilku pytań: o to, czy ministerstwo zamierza rekomendować rządowi i prezydentowi wystąpienie z międzynarodowych porozumień gwarantujących dozwolony użytek?; czy zdaniem MSWiA korzystanie z uprawnień ustawowych może być równocześnie przestępstwem?; czy za ewentualną nowelizację prawa autorskiego odpowiadać będzie resort od policji i bezpieczeństwa?

Na moje pytanie odpowiedziała rzeczniczka prasowa MSWiA, p. Małgorzata Woźniak. A oto i treść tej odpowiedzi:

W odpowiedzi na pytania Pana Redaktora uprzejmie informuję, że tematyka konferencji prasowej, do której odwołuje się Pan Redaktor, sprowadzała się przede wszystkim do programów i gier komputerowych. Zagadnieniu temu poświęcono szczególną uwagę z racji tego, iż użytkownicy internetu w różnych komentarzach powołują się na użytek osobisty podczas kopiowania programów komputerowych. Pragnę przypomnieć, że z art. 77 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynika wykluczenie  dozwolonego użytku osobistego w stosunku do programów komputerowych. Nie można także zapominać, że w kodeksie karnym w art. 278. § 2. tej samej karze podlega ten, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, ustawodawca przewidział kradzież programu komputerowego.. W związku z tym cytowana przez Pana Redaktora wypowiedź Adama Rapackiego Podsekretarza Stanu w MSWiA była zgodna z obowiązującymi w naszym kraju przepisami prawnymi

Nie można także zgodzić się, z zarzutem Pana Redaktora, że „przyrównując dozwolony użytek do kradzieży minister Rapacki w pewnym sensie pomówił osoby, które korzystają z tego ustawowego uprawnienia, o działanie, które jest kradzieżą”. Jeszcze raz chcę podkreślić, że skoro w kodeksie karnym występuje kradzież to sprawca kradzieży jest złodziejem.

Pragnę  jednocześnie poinformować, że w ramach działającego przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego międzyresortowego Zespołu ds. Przeciwdziałania Naruszeniom Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych wydzielona została grupa problemowa nosząca nazwę „grupa Internet”. Grupa została powołana do opracowania skutecznych metod ujawniania nowych form przestępczości skierowanej przeciwko prawom autorskim i prawom pokrewnym oraz innym prawom własności intelektualnej popełnianej za pośrednictwem Internetu, ze szczególnym zwróceniem uwagi na efektywny sposób zabezpieczania dowodów. Jednym 
z elementów prac grupy jest podjęcie próby dostosowania polskiego prawa do zmian jakie wynikają z dynamicznego rozwoju Internetu, a tym samym konieczności ochrony prawnej utworów w internecie. Efektem prac grupy będzie propozycja zmian w prawie autorskim, która zostanie przedstawiona na forum Zespołu. Po ich ewentualnym przyjęciu lub uzupełnieniu Zespół może rekomendować zaproponowane rozwiązania Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

                                         Łączę wyrazy szacunku
                                         Rzecznik Prasowy MSWiA
                                         Małgorzata Woźniak
                                         (podpis na oryginale)

A teraz dwa zdania komentarza: nie będę ukrywał, że mam wrażenie, że wypowiedź rzeczniczki prasowej prostujepróbuje prostować to, co namieszał minister Rapacki: skoro przepisy ustawy o prawie autorskim wyłączają instytucję dozwolonego użytku w odniesieniu do oprogramowania komputerowego, to po co czynić to raz jeszcze -- na konferencji?

Mam też wątpliwość, czy każde naruszenie przepisów wyłączających dozwolony użytek kwalifikuje się do zastosowania art. 278 par. 2 kk. Warto zwrócić uwagę, iż przepis ten penalizuje uzyskanie cudzego programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej, ale wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Korzyścią tą nie będzie jednak sam fakt "oszczędzenia" na cenie programu -- a to dlatego, że przecież "oszczędza" każdy złodziej, więc nie byłoby niezbędne różnicowanie zakresu par. 1 i par. 2 art. 278 kk.

Czyżby zatem faktycznie MSWiA zabierało się, w świetle jupiterów i przy szumie kamer, do załatwienia problemu dawno temu już załatwionego? A może minister Rapacki, zachowując się jak rasowy polityk, mówi każdemu audytorium to, czego może od niego chcieć usłyszeć?
A może rzeczywiście ktoś ma takie pomysły, lecz na razie puszcza się zasłonę dymną?

Komentarze (41)
Startutopizm a etyka kupiecka Czy zamieszanie z "dozwolonym...
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]