"Słynne masło roślinne"
 Oceń wpis
   

słynne masło roślinne to zwykła margarynaNie wiem czy w czasie, gdy ludzie wyszli na ulice w poszukiwaniu swojego przeżycia pokoleniowego (eurodeputowany Kurski miał protesty nazwać "buntem kulturowym i pokoleniowym", a posłom od Palikota wszystko się tak bardzo pomieszało, że aż założyli -- zastrzeżone przez wytwórnię Warner Bros i jako takie podlegające ochronie -- maski przypominające pewnego katolickiego terrorystę), można pisać o czymś innym... ale spróbuję. 

Dziś będzie o masełku; ściśle: o produkcie noszącym dumną nazwę "Słynne masło roślinne" (a może "Słynne MR ®"? trudno cokolwiek powiedzieć, bo nawet znak towarowy jest chyba inny). 

Mniejsza ze znakiem towarowym. Znacznie lepszą ściemą jest wyjaśnienie drobną czcionką na etykiecie: "Słynne masło roślinne. Margaryna znana i ceniona w polskiej kuchni od 1972 r."

słynne masło roślinne ściema to margaryna

Mnie coś podpowiada, że taka reklamowa ściema to forma przynęty, a więc i wprowadzanie w błąd konsumentów, i czyn nieuczciwej konkurencji -- jak widać kłamliwy napis o maśle wręcz rzuca się w oczy, a samo słowo masło jest podkreślone gustowną czerwienią -- ale co tam, grunt, że klient się zagapi, nie przeczyta i weźmie z półki do koszyka.

Komentarze (25)
Kiep i frajer kto nie ma dziś "ACTA" w tytule ;-)
 Oceń wpis
   

allegro stop ACTA parodiaOd ładnych paru dni nie ma innego tematu jak ACTA, a wszystko dlatego, że dziennikarze mają newsa z tematu, o którym Piotrek Waglowski pisał dość regularnie od 2,5 roku (zaś pierwszy raz fraza "ACTA" padła u niego już w maju 2008 roku!).
A to czytamy o tym, że minister Zdrojewski zaprzecza, że rząd chciał coś ukryć, a to wicepremier Pawlak "nie wyklucza", że może nic z tego nie wyjdzie, a to mówi się o wprowadzeniu stanu wyjątkowego ze względu na zagrożenie cyberbezpieczeństwa (nieźle to brzmi w kontekście rzekomego zabezpieczenia do strony Prezesa Rady Ministrów: admin i admin1) -- i tylko minister Sikorski broni się dzielnie.

z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
art. 9 Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.
art. 89 ust. 1. Ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy: (...)
2) wolności, praw lub obowiązków obywatelskich określonych w Konstytucji, (...)
5) spraw uregulowanych w ustawie lub w których Konstytucja wymaga ustawy. (...)
art. 91 ust. 1. Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy.
2. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.(...)

I chociaż pomyślałem sobie, że najlepiej będzie nabrać stylowo wody w usta -- wakacje od blogaska nadal miały trwać -- trudno jednak zdzierżyć, skoro obie strony sporu robią nam wodę z mózgu:

  • minister Boni miał rzekomo powiedzieć, że rząd jednak podpisze się pod ACTA, ponieważ "po dyskusji i analizie dokumentów stwierdzamy, że umowa ACTA w niczym nie zmieni, zgodnie z opiniami prawników, polskiego prawa, także w kwestii praw internautów i funkcjonowania internetu". Dotąd przy takich tekstach przypominało się dr Goebbelsa, który miał powiedzieć, że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą, jednak dr Boni jest nawet lepszy: kłamie, mówiąc prawdę -- zaś to, niewątpliwie prawdziwe zdanie, jest równocześnie wrednym kłamstwem;
  • sęk w tym, że taka umowa międzynarodowa (po jej ratyfikacji, o czym więcej poniżej) stanowić będzie część krajowego porządku prawnego -- i będzie miała pierwszeństwo przed prawem w randze ustawy, o ile tej ustawy nie da się pogodzić z ACTA (kłania się art. 91 ust. 2 Konstytucji RP);
  • oznacza to, że dr Boni nie myli się w ani jednym momencie: po wejściu w życie umowy ACTA nie będzie potrzeby zmiany ustaw -- ale też minister Boni nie mówi prawdy przez choćby pół chwili: ACTA będzie "ważniejsza" od polskich ustaw, a skoro "Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego" (art. 9 ustawy zasadniczej) to...?
  • rozśmiesza mnie też gadanie, że "okres jego [tj. ACTA] ratyfikacji stanie się okazją do konsultacji społecznych": po pierwsze nie ma żadnego okresu ratyfikacji, jest ustawa zezwalająca na ratyfikację umowy międzynarodowej (mam nadzieję, że rząd nie przeoczy art. 89 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP) i jest podpis prezydenta -- w tym sensie faktycznie podpis kogoś z rządu nie załatwia sprawy wejścia w życie porozumienia -- po drugie mam niemiłe wrażenie, że chce się tu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: wazeliniarstwu na szczeblu wyfraczonych maestrów towarzyszyć będzie wazeliniarstwo krajowe, gdzie to posłowie będą się lansować na fejsbókach jako obrońcy wolnego słowa;
    premier jest złym człowiekiem ACTA
  • pół zdania wypada poświęcić owej świętej, zagrożonej wolności-prywatności internauckiej: jasne, już to widzę, jak przeciętny zjadacz Onetu boleje nad tym, że może ktoś kiedyś popchnie komuś dane umożliwiające identyfikację jego skromnej osoby (każdego tygodnia dostaję co najmniej kilka listeli od zrozpaczonych "Chomikowców", którym ktoś chce wygarbować futerko -- stąd też wiem, że ludzie nie przejmują się niczym, a o ACTA 99% oburzonych zapomni za tydzień-dwa);
  • tymczasem niebezpieczeństwo swobodnego fruwania naszych danych jest wcale nie takie nierealne: nawet bez ACTA władze brytyjskie mogą wydać amerykańskim organom ścigania poddanego Jej Królewskiej Mości -- dzięki czemu będzie on odpowiadał za swoje czyny przed sądem w USA -- i to mimo że: (i) w życiu jego stopa nie postanęła między Potomakiem a Orange, (ii) choćby na odległość nie zabił, nie okradł nikogo ze Stanów ani też nie zajmował się działalnością szpiegowską, (iii) a wszystko co można mu zarzucać to... odpalenie jakiejś tam wyszukiwarki internetowej;
  • pamiętacie sprawę "Wprost", któremu amerykański sąd kazał zapłacić 5 milionów dolarów zadośćuczynienia na rzecz córy senatora Cimoszewicza? W świecie ACTA może się okazać, że polski internauta stanie przed najdziwniejszym sądem (np. county Orange) za naruszenie najdziwniejszego prawa -- bo przecież art. 27 ust. 4 mówi wprost o obowiązku ujawnienia danych identyfikujących abonenta "posiadaczowi praw";
  • i jeszcze, zamiast podsumowania, coś naprawdę zabawnego: przeciwko ACTA jest... Alllegro (sic!), które nie omieszkało odpowiednio zmodyfikować swojego logo (ciekawe czy zgłosili to do Urzędu Patentowego RP?). 
    A jeśli ktoś chciałby bardzo zaprotestować przeciwko umowie międzynarodowej, to prosta instrukcja obsługi jest na Antyweb.pl: "Miała być paczka a jest jeszcze prościej, oto krótkie info jak zamontować elementy do wyświetlenia toplayera z protestem w sprawie ACTA na waszych serwisach. Dodam, że jest to warstwa, którą można zamknąć – całkowite wyłączenie stron robimy jutro między godziną 19 a 20" -- a później trochę kodu... 
  • o atakach na *.gov.pl pisać mi się nawet nie chce. Także dlatego, że coraz częściej dochodzę do wniosku, że od rządu wolę bezrząd. Ot taki ze mnie anarchista po czterdziestce... ;-) 
Komentarze (47)
Uwaga! Trademark Publisher znów nadaje!
 Oceń wpis
   

I znów się zaczęło: najsamprzód zauważyłem zwiększoną liczbę wejść z wyszukiwarki na frazę "trademark publisher", a później i do nas przyszły dwa eleganckie pisemka dotyczące możliwości publikacji w internetawym rejestrze TM Publisher znaków towarowych.

Oto za jedyne 2860,00 złotych od sztuki można sobie wyświetlić swój znak towarowy -- w postaci pliku pociągniętego z bazy znaków towarowych -- na stronie trademarkpublisher.info. Słowem: za to, co my robimy dla Was za darmo, oni chcą tyle kasy, że dałoby się za to postawić całkiem niezłą stronkę w sieci, kupić swoją domenę i opłacić hosting -- a to wszystko też co najmniej na te 3 lata.

trademark publisher is scam

Na szczęście elegancki formularz -- tylko wypełnić i zanieść do banku -- nadal nie łże: "Publikacja znaku w rejestrze TM Publisher TMP nie ma żadnego związku z postanowieniami zatwierdzonymi w publicznym rejestrze i nie prowadzi również do powstania lub przedłużenia ochrony znaku". Tłumacząc na nasze: lojalnie cię uprzedziliśmy, że płacąc prawie 3 koła dostajesz za to tylko bezwartościowy wpis do bezwartościowego rejestru, więc tylko frajer puści przelew; ale że frajerów nie sieją...

Znaczy się jeśli tylko dostaniecie takie pisemko, należy je natychmiast -- bez sekundy zawahania! -- wyekspediować do koszalina, bo tam jest jego miejsce.

Komentarze (11)
Patent na lepienie bałwanka śniegowego
 Oceń wpis
   

zgłoszenie patentowe na sposób lepienia bałwanaA teraz coś całkiem z innej beczki: za Oceanem złożono wniosek patentowy dotyczący... nowego, jeszcze lepszego, sposobu lepienia bałwana śniegowego.
Mało tego, że wniosek został złożony: USPTO udzielił patentu na taką innowację.

O dziwacznej polityce ochrony własności intelektualnej w Stanach pisałem parę razy (i nawet mimo tego Apple nie przestało ścigać ludzi za różne wariacje na temat jabłuszka, ale już T-Mobile zdecydowało się przemalować Erę na fuksjowo), zatem dziś sobie podaruję dalsze dworowanie.

Nadmienię tylko, że nie wiem jak w świetle patentu na bałwanka ze śniegu oceniać różne takie narzekania, że Polska jest mało innowacyjna -- skoro Komisja Europejska bierze pod uwagę także ilość udzielonych patentów. Bo skoro nad Potomakiem można uzyskać skuteczną ochronę dla takich rzeczy, to może nie jest z nami aż tak źle?

A ku pokrzepieniu serc jeszcze jeden obrazek z 25-stronicowego dokumentu. O to właśnie w tym chodzi:

patent na lepienie bałwana

 PS Patent na bałwanka śniegowego ma numer 8,001,991, a udzielono go 6 sierpnia 2011 r. (via Techdirt.com).

 

Komentarze (36)
Sowieckie symbole nie mogą być europejskim znakiem towarowym
 Oceń wpis
   

wyrok Trybunału T-232/10 sierp i młot jako znak towarowyA w ramach przedweekendowego rozluźnienia dwa zdania o ciekawym wyroku Trybunału Sprawiedliwości EU: zgłoszenie do rejestracji europejskiego znaku towarowego przedstawiającego godło Związku Sowieckiego jest niedopuszczalne, bo byłoby to sprzeczne z dobrymi obyczajami i prawem niektórych państw.

Orzeczenie z 20 września 2011 r. w sprawie Couture Tech Ltd. z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych przeciwko OHIM (sygn. T-232/10) wydane zostało z odwołania od decyzji odmawiającej rejestracji graficznego znaku towarowego obejmującego symbolikę sowiecką: sierp i młot wpisany w glob ziemski, z górującą nad tym czerwoną zwiezdą i opasanym przez wielkie łapska z kłosów zboża. Odmowa rejestracji wzięła się zaś z tego, że wszelkie odniesienia do totalitaryzmu mogą być odebrane -- zwłaszcza w państwach poddanych komunistycznej opresji -- jako sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami. Co więcej, taka symbolika jest wprost zakazana przez systemy prawne Węgier i Łotwy.

Co do zasady sprzeczność z porządkiem prawnym choćby jednego państwa-członka Wspólnoty uniemożliwia skuteczną rejestrację znaku w OHIM.

Zainteresowany przedsiębiorca odwołał się od decyzji OHIM, wskazując m.in., że ewentualnie nałożone przez niektóre państwa zakazy posługiwania się znakami związanymi z ideologiami totalitarnymi może być niezgodny z gwarancjami wolności słowa wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zarazem "w odróżnieniu od swastyki konotacje polityczne towarzyszące godłu dawnego ZSRR są rozmyte i przeobraziły się w skojarzenia nawiązujące do prowokacji, powiązanej z pojęciem awangardy, w związku z czym zgłoszony znak towarowy uzyskał „nowy charakter odróżniający" -- jednak Trybunał Sprawiedliwości nie podzielił jego stanowiska. I tak wskazano m.in. przepis węgierskiego kodeksu karnego, w myśl którego karze podlega ten, kto publicznie używa "swastykę, insygnia SS, symbol strzałokrzyżowców, sierp i młot, czerwoną gwiazdę pięcioramienną". Stosowanie takich oznaczeń jako znaku towarowego jest niedopuszczalne także w myśl orzecznictwa węgierskiego Urzędu Własności Intelektualnej. 

Zdaniem Trybunału oznacza to, że w odniesieniu do Węgier konotacja czerwonej gwiazdy i towarzyszących jej sierpa i młota konotacja historyczno-polityczna nadal występuje -- a zatem rejestracja takiego znaku dla całej EU jest niedopuszczalna. Zarazem art. 10 ust. 2 EKPCz przewiduje możliwość ograniczenia, w pewnych sytuacjach, wolności słowa, jednak skoro skarżąca Couture Tech Ltd. nie wskazała żadnych argumentów w zakresie pogwałcenia tejże wolności słowa, Trybunał nie mógł odnieść się do tych zarzutów.

Komentarze (16)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-08 23:45
GŁUPI JASIO ZE WSI:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Olgierdzie, Regularnie ruszaj sobie skórką. To pozwala utrzymać równowagę hormonalną.[...]
2012-02-08 23:32
_MJK_:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Wszystkiego najlepszego z okazji 4 krzyżyka. A Bossowi cierpliwości, aby wytrzymał ze[...]
2012-02-08 21:53
olgierd:
"Słynne masło roślinne"
Odpoczywam :) Zaraz będzie nawet o tym tekst ;-) Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów[...]
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]