PKP: zdjęcia na dworcach kolejowych tylko za naszą zgodą
 Oceń wpis
   

Procedura i zasady wykonywania zdjęć na dworcach kolejowych PKP S.A.Ta sprawa mnie naprawdę zbulwersowała. Oto jak pokazują sobie ludzie na forum Canon-Board.info (a mi linka podesłał Czytelnik, za co niniejszym dziękuję) nasze kochane Polskie Koleje Państwowe SA ustanowiły sobie dokument (?) o nazwie "Procedura i zasady wykonywania zdjęć na dworcach kolejowych PKP S.A." -- coś na obraz i podobieństwo regulaminu pstrykania fotek -- a w nim same ładne kwiatki.

Po pierwsze PKP łaskawie zezwala na nieodpłatne wykonywanie zdjęć "na własny użytek o charakterze niekomercyjnym". To już coś -- przynajmniej wiadomo, że jak ktoś się przyczepi, to nie trzeba już mówić "służbowo, na statek", lecz "prywatnie, o charakterze niekomercyjnym" -- j mają się odczepić. Nie tak jak tutaj.

Po drugie PKP reguluje sposób wykonywania swoich obowiązków przez dziennikarzy. Otóż osoby wykonujące zdjęcia na potrzeby prasowe i "działające na podstawie ustawy o prawie prasowym" (WTF?) mogą się tym zajmować "tylko po okazaniu pisemnej bądź telefonicznej zgody" wydanej (w oryginale "przedstawionej") przez jeden z wymienionych podmiotów.
Tu robi się naprawdę interesująco: raz, że zawsze miałem wrażenie, że PKP odpowiada za wożenie ludzi, a nie regulację zawodu dziennikarza (jak widać skoro to pierwsze idzie im słabo, to przynajmniej realizują się w tym drugim), a także, że prasie ustawowo i konstytucyjnie przysługują pewne swobody i w zasadzie PKP nic do tego -- zaś akredytacja to dość specyficzny sposób reglamentowania dostępu do dóbr naprawdę rzadkich... -- zatem konieczność uzyskania zgody "na konkretny dzień i wybrane godziny" (to co, jakbym chciał sfotografować syf na wrocławskim Dworcu Głównym, to odmalują, posprzątają i dopiero pozwolą?)
Na marginesie: w jaki sposób można okazać telefoniczną zgodę? Ale może to zmartwienie kolei, skoro "przedstawić" owo zezwolenie ma jeden ze wskazanych tam podmiotów?

Ale najciekawszy jest passus na dole: "zadaniem Policji, Straży Ochrony Kolei i Ochrony dworca kolejowego PKP S.A. jest między innymi, egzekwowanie przestrzegania tych zasad i uniemożliwienie wykonywania zdjęć o charakterze komercyjnym bądź prasowym bez wyżej wymienionych uzgodnień z właścicielami nieruchomości".
Czyli jest tak, że kolejarze ustanawiają sobie coś w rodzaju -- zupełnie prywatnego -- regulaminu pstrykania zdjęć, ale zaprzęgają (czy skutecznie?) do egzekwowania nałożonych tam zakazów organy ścigania, które -- zawsze warto przypomnieć: odpowiadają za zwalczanie, wykrywanie i zapobieganie przestępczości.

Jestem nieprawdopodobnie ciekaw w jaki sposób policja czy SOK egzekwują przestrzeganie tych zasad, a także uniemożliwiają wykonywanie zdjęć prasowych bez zezwolenia kolejarzy? Czyżby naprawdę stosując środki przymusu wobec opornych (bo wiadomo, że każdy fotograf to terrorysta)? No i (nie mniej istotne): czy policja w ogóle wie o tym, że PKP SA "zadaniuje" ją na takich plakatach? A może władze spółki i kierownictwo policji zawarły nawet jakieś porozumienie w tym zakresie?

I jeszcze jedna ciekawostka: pod edyktem podpisał się Michał Wrzosek... rzecznik prasowy (o, przepraszam: Rzecznik Prasowy) PKP SA. Znaczy się w PKP tak, że takie regulaminy wprowadza -- oraz rozkaz ścigania dziennikarzy patrolom i sokistom -- wydaje właśnie osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami.

Temat tak bardzo mnie zbulwersował, że pozwoliłem sobie napisać do rzecznika prasowego (o przepraszam, Rzecznika Prasowego) listela z garścią pytań. Nie boję się, bo odkąd mamy XXI wiek w pociągu moja noga postała najwyżej 3 razy (serio-serio -- ale teraz już wiem, że miałem nosa), z czego ostatni raz 11 miesięcy temu (po 8 latach przerwy) wiozło mnie ze stolicy do Wrocławia -- i mam wielki plan więcej z usług tego dziadostwa nie korzystać.
Więc mnie nie wywloką za chabety.

 

PS jakby się ktoś zastanawiał czego wstydzą się Polskie Koleje Państwowe S.A. to polecam wpis Ewki. A zresztą, pozwolę sobie nawet pokazać filmik jej autorstwa na ten temat.
Uwaga, materiał tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

  

 

Komentarze (41)
O dwóch takich co byli do siebie... O nieprzejrzystości spraw...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]