Quaero -- czyli na co idą podatki w EU
 Oceń wpis
   
Komisja Europejska zezwoliła Francji na wyłożenie 99 mln euro na stworzenie - a jakże, europejskiej! - wyszukiwarki Quaero. "Politycznego projektu biznesowego", który został zapowiedziany w 2005 r. przez Jaquesa Chiraca podczas wspólnej francusko-niemieckiej konferencji ministerialnej.

Całe przedsięwzięcie ma kosztować prawie 200 mln euro, które francuski (oraz europejski) podatnik włoży w prace, którym przewodniczy Thompson -- znany francuski producent elektroniki użytkowej (w moich uszach pojęcie "francuska elektronika" brzmi prawie jak "francuski samochód" bądź "francuskie siły zbrojne"). Bo oczywiście, Europa i jej zdrowy rdzeń - Unia - potrzebują własnej wyszukiwarki, a jeszcze bardziej -- wygodnego uzasadnienia do zmarnowania kilkudziesięciu milionów euro wydartych z naszych kieszeni.

Projekt, co oczywiste, będzie równym sukcesem jak Concorde: mnóstwo kasy, wiele hałasu, zero realnego pożytku. Albo jak Forum Pomorze, o którym pisał swego czasu Vagla (polecam też informację o Wrotach Podkarpacia). Nie od dziś wiadomo, że najłatwiej ryzykuje się cudze (podatnicze) pieniądze, zaś skoro niejaka Neelie Kroes, unijna komisarka ds. konkurencji (sic!) powiedziała, że plusy dodatnie będą lepsze, niż "ewentualne zaburzenia mogące wyniknąć z finansowego zaangażowania publicznych pieniędzy" (efekt pracy można pooglądać tutaj).

Projekt Quaero oczywiście skazany jest na porażkę. Żaden rząd nie ma mocy sprawczej, aby zadekretować z mocy prawa stworzenie wyszukiwarki konkurencyjnej wobec Google. Biznes to nie wydawanie dyrektyw, tu nie trzeba biurokracji i wydawania publicznych pieniędzy, tylko po to - bo to chyba podstawowy cel - aby wesprzeć takie firmy jak Thompson. (A później skończy się jak z Nokią, ale kto będzie o tym pamiętał?)

Ciekawy komentarz do sprawy popełnił Michael Arrington (Techcrunch): jego zdaniem kasę na Quaero wyłoży Microsoft (polecam ciekawy tekst Bartka Ciszewskiego sprzed kilku miesięcy), który w związku z tym może spodziewać się serii kolejnych spraw antymonopolowych.
Arrington jest może nieco nieobiektywny - ma bowiem niewymowny luksus życia w kraju, z perspektywy którego Bruksela to li tylko Manneken Pis (symbol tego jak ta cała biurokracja nas traktuje) - ale mam wrażenie, że powoli dochodzimy do stanu, w którym będziemy mogli liczyć na głos rozsądku wyłącznie zza Atlantyku.

PS na zdjęciu Manneken Pis, zdjęcie autorstwa Markusa Koljonena, za Wikipedią.
Komentarze (6)
Sezon ogórkowy
 Oceń wpis
   
Nudno jak na polskim filmie, żebym miał jeszcze aparat Zorkę 5, to poszedłbym na Halę Mirowską (bez żony, bo nie mam) i zrobił kilka zdjęć.
Nie ma o czym pisać - cały czas to samo się dzieje, czas chyba na podsumowanie tematów tygodnia - i trzeba szukać nowego konika.

§ 1. Po aferze z nielegalnymi napisami - przypomniał mi się Chakier i jego nielegalne napisy - przyszedł czas na "czyszczenie internetu". Policja nie dała sobie rady z domorosłymi Zorro, którzy w ramach surowej odpłaty zddosowali policyjny serwer, no to znów zaostrzy się kodeks karny: do 5 lat więzienia za celowe utrudnianie dostępu do witryny internetowej.
Ja to rozumiem tak, że w opinii organów ścigania do niczego nie nadają się art. 268a kk (zakaz niszczenia lub zakłócania przetwarzania danych informatycznych) oraz art. 269a kk (zakłócanie pracy sieci komputerowej).

Teraz ma być tak, że jeśli wystawię na usenecie ciekawy adres, zaś 1001 internautów podąży za linkiem powodując lekką niewydolność serwerka, to być może zapuka do moich drzwi dwóch smutnych panów - pan pójdzie z nami.


§ 2. Policja chyba się już skapowała, że studenci to tacy mniejsi kombinatorzy. Można się spodziewać, że co poniektórzy będą sobie "robić wynik" w akademikach: o proszę, tym razem padło na akademiki Politechniki Poznańskiej. Zatrzymano ponoć sześciu studentów, którzy rozpowszechniali chronione utwory za pośrednictwem internetu (straszne słowo: P2P).

Ta sprawa jest kontrowersyjna w dwójnasób. Z jednej strony trzeba pamiętać, że piractwo jest niedobre i nie powinno się korzystać z cudzych utworów wbrew umowie licencyjnej (w przypadku oprogramowania warto też zauważyć, że dziwne licencje ma dziwne oprogramowanie, natomiast to co fajne i bezpieczne ma fajne i bezpieczne licencje). Z drugiej jednak strony nie mogę dojść do ładu i porządku z myślą, że aparat przymusu państwowego zajmuje się załatwianiem prywatnych spraw, które można jak najbardziej rozpoznać na gruncie zwykłej cywilistyki. (No dobra, to efekt ogólnej nadgorliwości, po prostu Prawo Murphy'ego w praktyce.)

Druga kontrowersja polega jednak na tym, że zwyczajowo (szukałem w ustawie o szkolnictwie wyższym i nie widziałem, może ktoś podpowie normę?) policja nie ingeruje w życie uczelni wyższych, które cieszą się swoistą autonomią. Wiedzą o tym nawet sami policjanci - proszę sobie poczytać wątek na Internetowym Forum Policyjnym - chyba że mają takie podpórki jak na UMCS. Nie wiem jak wyglądały szczegóły "operacji Politechnika Poznańska", mogę mieć tylko nadzieję, że nie dali plamy jak to ostatnio mają nasi gliniarze w zwyczaju.


§ 3. No i znów: podatki, podatki. Tym razem fiskus zamierza wziąć się za handel w internecie.

Coś mi mówi, że ogólnie w urzędach to się mogą średnio na tym całym internecie znać. W zasadzie wszyscy na tym się średnio znamy, więc dlaczego akurat urzędnik skarbówki ma znać się lepiej, gorzej, że ich niezrozumienie tematu może przedsiębiorców sporo kosztować.

No ale jest trynd, jest rozwój rynku, wszyscy coraz chętniej kupujemy w sklepach internetowych (no co tu kryć, ja dziś wszystkiego najsamprzód szukam w sieci, w oflajnie kupuję dopiero wtedy gdy nie ma w sieci albo jest taniej - czyli bardzo rzadko) - więc pojawiła się koncepcja gruntownego zbadania zjawiska.
Ktoś sobie wyliczył - jak to zwykle bywa - ile to miliardów przepływa po cichu, zacznie się więc i polowanie na czarownice, i zakup kontrolowany, i takie tam.

Cóż, na szczęście świat kręci się dalej, więc i sezon ogórkowy musi kiedyś się skończyć.
Komentarze (3)
Zdrowie wasze w gardła nasze
 Oceń wpis
   
Jak wiadomo Polacy gremialnie poparli przystąpienie do Unii Europejskiej z praktycznych względów: możliwość podjęcia pracy w wyspiarskim raju oraz dostęp do tańszego alkoholu. Szczególnie usatysfakcjonowani mogli czuć się miłośnicy "rudej na myszach" - maluśka nawet butelczyna whisky potrafi w naszych sklepach kosztować nieomalże fortunę.

Nadzieje rozwiało niedawne orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z którym nie zapłacisz podatku jeśli trunek przywieziesz sobie sam, a także sam go wypijesz, nie dzieląc się z nikim. Nie może liczyć na łagodność ten, kto uczyni z butelki Dom Perignon prezent pod choinkę, postępowanie karnoskarbowe może grozić narciarzom, którzy wyskoczą z autobusu na zakupy wracając spod Śnieżki. Za kraty a nie na ślubny kobierzec może trafić absztyfikant, który reńskim winem będzie usiłował zmiękczyć serce ojca wybranki (dziś będzie tego żałował, za lat paręnaście pewnie wolałby odsiedzieć swoje niż męczyć się na dożywociu). Słowem: nie płaci akcyzy ten kto importuje alkohol sam i na własne li tylko potrzeby.

Nie wiem czy z wyroku cieszą się w PARPie, czy kierownictwo Agencji zdążyło już opić sukces na polu walki z piciem. Grunt, że dzięki działalności prawodawczej KE znaczny odsetek turystów - zwłaszcza w dobie tanich linii, które niewątpliwie nie są własnym środkiem podróży - podpada fiskusowi na amen.
Komentarze (2)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D