Ach ten Polbank ;-)
 Oceń wpis
   

jak Polbank przysłał Olgierdowi winko ;-)To już przechodzi do (niepisanej lecz opisanej) tradycji tego lubczasopisma: w nagrodę za zwrócenie bankom uwagi na różne (mniejsze lub większe) wpadki -- jest mi przysyłana butelczyna pysznego wina.

Tym razem padło na Polbank, który niedawno miał śmieszne potknięcie z dostarczaniem klientom nowych kart (przy okazji dowiedziałem się, że problem był wynikiem zmiany dostawcy plastików). W tzw. międzyczasie wszystko wróciło na właściwe tory, klienci (w tym ja) mogą cieszyć się swoimi kartami kredytowymi... a dalej to już widać na załączonym obrazku ;-)

Muszę przyznać, że taka rola coraz bardziej mi odpowiada: ja tu sobie coś tam piszę, a P.T. Czytelnicy mnie doceniają ;-) Czas chyba jednak wziąć się za coś konkretnego -- zanim jednak zacznę pastwić się nad winnicami (skoro banki przysyłają wino, to co przysłać mogą producenci wina?), muszę chyba popisać troszkę o autach.
Jest z tym jednak pewien feler. Nawet jeśli skrytykuję te marki, o których w ciemno wiem, że nie lubię ("nie kupuj auta na "F"), to skutkiem będzie co najwyżej podesłanie mi jakiegoś fiata, forda albo innego "francuza".

Dla jasności obrazu powiem wprost: beznadziejne auta robi folkswagen. Przybywaj! ;-)

Komentarze (23)
Polbank i jego kuriozalna wtopa z kartami (akt.)
 Oceń wpis
   

karta polbankNie ma chyba banku, który miałby większą szansę powalczyć o prymat w kategorii "najbardziej kuriozalny bank", niż Polbank EFG.
Cudaczny system bankowości internetowej Polbank24.pl, wymagający ściągnięcia specjalnego certyfikatu i wgrania go do przeglądarki (kiedyś było jeszcze śmieszniej, ale zdaje się, że coś się uprościło), zupełnie osobny serwis do pobierania wyciągów (sic!) (wyciagi.polbank24.pl), do którego trzeba mieć osobny login oraz hasło (przy czym wymagania dla tego hasła są poważniejsze, niż do systemu transakcyjnego) oraz specyficzne podejście do pojęcia prestiżu -- to największe wyzwania stojące przed śmiałkami decydującymi się na korzystanie z usług Greków.
Dla wytrwałych -- tj. takich klientów, którzy są na tyle odważni, by zanieść im swoje pieniądze -- przygotowano dodatkowe atrakcje.

Obecnie jednak dzieje się coś, co sprawia, że Polbank przebił swoje własne, z takim trudem ustanowione, rekordy.
Oto okazuje się, że jakoś pod koniec grudnia ubiegłego roku firma produkująca karty płatnicze wstrzymała -- ponoć nie wiadomo dlaczego -- wydawanie i wysyłkę wznowionych plastików. Po zalogowaniu w systemie użytkownik mógł zapoznać się ze wzmianką o nowej karcie, jednak na próżno było na nią czekać. Problem miał dotyczyć wyłącznie kart w systemie MasterCard (i rzekomo tylko złotych, chociaż z wiarygodnych źródeł wiem, że diabli wzięli także karty Polbank-Era) -- dość rzec, że jakaś ilość klientów (w tym niżej podpisany) zostanie dokładnie od jutra odcięta od swoich (pożyczonych od banku) pieniędzy.

Dziś udało mi się uzyskać informację, że właśnie w ostatnim dniu stycznia wszystkie "zaległe" karty zostały powysyłane do klientów. Zobaczymy.

Śmieszniejsze jest jednak to, co o problemie (nie)wiedzą pracownicy biura obsługi klienta. Wydaje mi się, że zawsze w przypadku takiego problemu firma powinna szybko udzielić wszelkich niezbędnych informacji pracownikom odpowiedzialnym za pomoc i wsparcie dla klientów -- ale nie w Polbanku.
Otóż telefonowałem tam w styczniu trzykrotnie, za każdym razem nadziewając się na osobę o różnym stopniu wtajemniczenia (tylko jedna dziewczyna była od początku wtajemniczona w problemy z kartami). Normą jest jednak sytuacja dzisiejsza, kiedy to po krótkim zreferowaniu przeze mnie problemu pracownik ichniego BOK... połączył się z obsługą kart, by potwierdzić moje przypuszczenia (ergo to mnie przyszło dokształcać pracownika polbankowej infolinii...)
Pomijam już, że na stronie Polbank.pl/aktualności rzecz jasna słowa o problemie znaleźć nie można. Najlepiej, żeby klienci nic nie wiedzieli.

Reasumując: od jutra nie będę miał sposobu na to, by skorzystać z kredytu udzielonego mi przez ten grecki wynalazek. Poradzę sobie z tym, jednak tak sobie dumam -- czy byłbym taki twardy, gdybym zdecydował się kiedyś powierzyć im moje własne pieniądze (czego w życiu nie zrobię)?


PS [1 lutego, wieczorem]: popołudniem otrzymałem od Polbanku esemesa, którego cytuję w całości:

Państwa Prestiżowa Karta Kredytowa została wysłana. Za zwłokę przepraszamy. Informujemy, że nie pobierzemy opłaty za kolejne 2 lata jej użytkowania. Polbank EFG

 

Pomijając już, że opłaty za korzystanie z karty i tak nie miałem zamiaru ponosić (w tym banku dość łatwo się z niej zwolnić), pozostaje tylko czekać jak to wszystko będzie dalej wyglądało.

Komentarze (23)
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
 Oceń wpis
   

polbank Dziś polecam ciekawy wpis na blogu Macieja Samcika: niezadowolony klient Polbanku nie ma szans na pozwanie tego banku przed polskim sądem, ponieważ EFG Eurobank Ergasias spółka akcyjna oddział w Polsce nie posiada zdolności sądowej. Trzeba iść do sądu w Grecji, a to i kosztuje, i oznacza poważniejszy problem logistyczny. (W dodatku -- to już moja uwaga -- może się wiązać z koniecznością zastosowania prawa greckiego.)

Zgodnie z art. 64 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego zdolność sądowa (czyli możliwość bycia stroną w postępowaniu sądowym) ma każda osoba fizyczna (zdolność sądowa nie ma nic wspólnego ze zdolnością do czynności prawnej, nie interesuje nas zatem wiek tej osoby bądź ew. ubezwłasnowolnienie). Par. 1(1) tego przepisu przymiot ten przydaje ponadto inne jednostki organizacyjne wskazane w ustawie; są to przede wszystkim osobowe spółki prawa handlowego (art. 8 par. 1 ksh) oraz spółki kapitałowe w organizacji (art. 11 par. 1 ksh).
Oddział przedsiębiorcy zagranicznego (art. 85 i nast. ustawy o swobodzie działalności gospodarczej) a także oddział banku zagranicznego w kraju (art. 40-41 prawa bankowego) osobowości prawnej nie posiada; dlatego też przepisy nakładają obowiązek wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego (art. 87 ustawy o swobodzie gospodarczej -- w przypadku oddziału bankowego, zgodnie z art. 40 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego, musi być to 2 dyrektorów). Nie ma także przepisu, który mimo braku osobowości prawnej decydowałby o posiadaniu zdolności sądowej.

Nie oznacza to jednak, że pozycja procesowa klientów Polbanku aka EFG Eurobank Ergasias SA oddział w Polsce zawsze musi przypominać konsystencją sałatkę grecką.

W pierwszym rzędzie warto zwrócić uwagę na Konwencję rzymską o prawie właściwym dla zobowiązań umownych z 1980 r., do której Polska przystąpiła 2 lata temu. Zgodnie z jej art. 5 strona umowy będąca konsumentem nie może być pozbawiona ochrony przysługującej mu na podstawie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, jeśli umowa została zawarta na terytorium jego państwa. Oznacza to, że choćby nie wiem co -- choćby nie wiem jak bardzo bank udawał Greka -- umowy konsumenckie podlegają w całości prawu polskiemu.

Niekoniecznie gorzej mają inne osoby (albo konsumenci, których umowy nie podpadają pod art. 5 konwencji o zobowiązaniach umownych), a to za sprawą ustawy prawo prywatne międzynarodowe, które de facto jest zbiorem reguł kolizyjnych m.in. dla stosunków z zakresu prawa cywilnego (ale nie w zakresie procedury cywilnej!).
I tak w odniesieniu do zobowiązań, których strony pochodzą z różnych krajów, strony mogą poddać umowę prawu wybranego przez siebie państwa (art. 25 par. 1 ppm -- nie dotyczy to nieruchomości). Jeśli tego nie uczynią, art. 27 ppm wskazuje jakie prawo należy stosować w odniesieniu do różnego rodzaju umów; ponieważ w przepisie tym nie wskazano umów z zakresu bankowości, wydaje mi się, że zastosowanie będzie miał art. 29 ppm, w myśl którego w stosuje się prawo państwa, w którym umowa została zawarta (na taką możliwość wskazuje m.in. Marcin Kłoda, "Problematyka kolizyjna przepisów o kredycie konsumenckim i odsetkach maksymalnych", Prawo Bankowe 2005/12/28).

Tyle o prawie materialnym, czyli o tym, które mówi o tym jakie prawa nam przysługują. Nieco inaczej jest jeśli chodzi o prawo procesowe, czyli o to, które decyduje jak dochodzić swojego przed sądem.
Tu generalna zasada jest prosta: jeśli prawo polskie zezwala na wniesienie powództwa do sądu polskiego, to trzeba tak robić ;-) Przede wszystkim dotyczy to sytuacji, kiedy strona pozwana mieszka lub ma siedzibę w Polsce (mówi o tym art. 1103 kpc), ale są i wyjątki -- art. 1103(1)-1003(9) kpc.
I tu znów odzywa się nam ochrona konsumenta, jeśli mieszka on na terytorium RP i tutaj podjął czynności niezbędne do zawarcia umowy (art. 1103(6) par. 1 kpc) -- ba, EFG Eurobank Ergasias będzie w takim przypadku traktowany jak podmiot mający siedzibę w Polsce, jeśli umowę zawarł poprzez swój polski zakład lub oddział! (art. 1013(6) par. 2 kpc).

Oznacza to, że jeśli powód, który nieszczęśliwie odbił się od braku zdolności procesowej Polbanku jest konsumentem, może i powinien wnieść pozew jeszcze raz -- przeciwko stronie swojej umowy, którą jest EFG Eurobank Ergasias SA -- przed polskim sądem, stosując polskie prawo materialne i procesowe, zaś jednostka macierzysta, która zdolność sądową niewątpliwie posiada -- będzie musiała się gimnastykować tu. (Mało tego, art. 1105 par. 2 pkt 3 kpc zakazuje wyłączenia jurysdykcji sądu polskiego w odniesieniu do umów konsumenckich -- z zastrzeżeniem par. 4).

Ba, jeśli powód jest przedsiębiorcą, także nie stoi na straconej pozycji. Jurysdykcja krajowa jest dopuszczalna także na podstawie art. 1103(7) kpc, m.in. jeśli sprawa dotyczy zobowiązania wynikającego z czynności prawnej, którego miejscem wykonania jest Polska albo jeśli sprawa dotyczy działalności zakładu lub oddziału pozwanego.

A tu już wniosek jest prosty -- jeśli ktoś chce pozwać Polbank, nie powinien oznaczać jako strony pozwanej jego polskiego oddziału, nie musi także co do zasady pisać do sądów greckich. Śmiało można prawować się z jego ateńską centralą.

Komentarze (21)
Scena z poranka
 Oceń wpis
   

samochód polbanku zablokował ruch w centrum wrocławiaŻyciowe: jeśli ktoś dziś rano (kole 8.30) miał problem z niespodziewanym korkiem w okolicy ul. Kiełbaśniczej-Świętego Mikołaja to spieszę poinformować, iż przyczyną był nieprawidłowo -- na zakazie i na samym rogu -- zaparkowany służbowy samochód w barwach Polbanku. Sprytnie zastawiona pułapka uniemożliwiła sprawne wykonanie manewru zakrętu przez autokar opuszczający hotel Sofitel... i dalej już wiecie.

To się kwalifikuje nie tylko na mandat, ale i na rozmowę wychowawczą z przełożonym.

Na ujęciu fragment porannej scenki. Shame on you Mr. Driver.

Ciekawe czy czytają w Polbanku?

Komentarze (29)
Polbank: wiedzieć więcej, o ludziach, po prostu
 Oceń wpis
   

W ramach jazdy po bankach dziś czas na Polbank. Bank nie z tej ziemi, chciałoby się powiedzieć -- obsługa w niektórych oddziałach wygląda, jakby była z łapanki, do tego system internetowy MS Windows only -- ale mają fajne karty kredytowe.

Jak donosi prasa Grecy mają jednak konkretne problemy. Nie, nie chodzi o kryzys, nie zamierzam też zajmować się kredytami hipotecznymi udzielanymi przez Polbank.

Problem dotyczy zakresu zbierania informacji o pracownikach. Okazuje się, że Eurobank Ergasias SA Oddział w Polsce (tak bowiem nazywa się bank prowadzący w Polsce działalność pod handlową marką Polbank) oczekuje od każdej zatrudnionej osoby oświadczenia o relacjach wiążących je z innymi pracownikami. Nie chodzi tylko o stosunki małżeńskie i pokrewieństwo -- taką deklarację muszą złożyć również narzeczeni, osoby żyjące na kocią łapę, pewnie nawet te osoby, które się z tym ukrywają. (Tak sobie myślę: co mają zrobić ci, o których li tylko "chodzą słuchy"? czy powinni teraz zaprzeczyć?)

Art. 22(1) kodeksu pracy
1. Pracodawca ma prawo żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych obejmujących:
1)   imię (imiona) i nazwisko,
2)   imiona rodziców,
3)   datę urodzenia,
4)   miejsce zamieszkania (adres do korespondencji),
5)   wykształcenie,
6)   przebieg dotychczasowego zatrudnienia.
§ 2. Pracodawca ma prawo żądać od pracownika podania, niezależnie od danych osobowych, o których mowa w § 1, także:
1)   innych danych osobowych pracownika, a także imion i nazwisk oraz dat urodzenia dzieci pracownika, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy,
2)   numeru PESEL pracownika nadanego przez Rządowe Centrum Informatyczne Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności (RCI PESEL).
§ 3. Udostępnienie pracodawcy danych osobowych następuje w formie oświadczenia osoby, której one dotyczą. Pracodawca ma prawo żądać udokumentowania danych osobowych osób, o których mowa w § 1 i 2.
§ 4. Pracodawca może żądać podania innych danych osobowych niż określone w § 1 i 2, jeżeli obowiązek ich podania wynika z odrębnych przepisów.
§ 5. W zakresie nieuregulowanym w § 1-4 do danych osobowych, o których mowa w tych przepisach, stosuje się przepisy o ochronie danych osobowych.
Oczywiście, bank ma motywację, a nawet motyw. Jak mówi Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny banku "oświadczenia mają na celu podniesienie zaufania klientów do jego banku. Służą one unikaniu sytuacji konfliktu interesów i zwiększenia przez to bezpieczeństwa banku i jego przezroczystości". A wszystko dlatego, że "nikt z klientów banku nie chciałby, aby wujek aprobował kredyt swojego kuzyna, czy też audytor wewnętrzny kontrolował swoją partnerkę życiową".
Chodzi o to -- wicie rozumicie -- że ma być bezpieczniej, a to polega także na unikaniu konfliktu interesów. 

Najciekawszy passus w wypowiedzi cytowanej przez prasę  to zdanie "choć oświadczenie jest obowiązkowe, to bank nie przewidział sankcji wobec tych pracowników, którzy go nie złożą". Można powiedzieć, że Polbank udaje Greka: skoro gromadzenie takich danych przez bank służyć ma zwiększonemu bezpieczeństwu jego operacji (w tym pieniędzy klientów), to chyba nie można sobie pozwolić na takie lekceważenie nałożonych na podwładnych powinności?!

O zasadach przetwarzania danych osobowych pracowników już na łamach Lege Artis pisałem (por. Zaświadczenie o niekaralności przy przyjęciu do pracy oraz Przetwarzanie danych osobowych przy rekrutacji do pracy).

Przypomnijmy zatem pokrótce, iż katalog danych osobowych pracownika, które może gromadzić i przetwarzać pracodawca, ma charakter zamknięty -- znaczy się wolno tylko tyle, ile mówi art. 22(1) kp i ani o literkę więcej.
Nie ma zatem racji cytowany w artykule Piotr Wojciechowski z Wydziału Prawa UW, którego zdaniem inne informacje można uzyskać wyłącznie za zgodą pracownika. W ograniczonym stopniu podstawę do przetwarzania innych danych daje art. 22(1) par. 2 pkt 1 kp, warto jednak zwrócić uwagę, że przepis ogranicza uprawnienie do przetwarzania takich danych wyłącznie do sytuacji, kiedy zamierza on skorzystać z jakichś szczególnych przywilejów związanych ze stosunkiem pracy.

Czy jakiekolwiek szczegóły z życia prywatnego -- ba, intymnego, chciałoby się rzec -- mogą mieć wpływ na przywileje pracownicze? Przepis wprost wskazuje, że można od pracownika oczekiwać imion i dat urodzin dzieci (to już i tak sporo: de facto są to dane osoby trzeciej, zatem pracodawca przetwarzający takie dane powinien powiadomić zainteresowanego człowieka o przetwarzaniu jego danych) -- i to w zasadzie wszystko.
Cała reszta jest milczeniem.

Sęk w tym, że żaden przepis prawa bankowego, ani żadna inna norma -- powiedzmy ustawa o nadzorze finansowym -- takiego uprawnienia bankowi nie daje. I nawet jeśli Polbank wie coś, czego nie wiedzą inni, nawet jeśli faktycznie takie działania są niezbędne, wyraźnie trzeba sobie powiedzieć: skoro brak podstaw prawnych do żądania złożenia przez pracownika takiego oświadczenia, to nawet sugerowanie takiej możliwości ("bez sankcji", jak mówią Grecy) jest po prostu, po ludzku bezprawne.

Komentarze (15)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-08 23:45
GŁUPI JASIO ZE WSI:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Olgierdzie, Regularnie ruszaj sobie skórką. To pozwala utrzymać równowagę hormonalną.[...]
2012-02-08 23:32
_MJK_:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Wszystkiego najlepszego z okazji 4 krzyżyka. A Bossowi cierpliwości, aby wytrzymał ze[...]
2012-02-08 21:53
olgierd:
"Słynne masło roślinne"
Odpoczywam :) Zaraz będzie nawet o tym tekst ;-) Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów[...]
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]