Policja mówi: nie ma takiego wykroczenia jak spam
 Oceń wpis
   

O spamie i spamerach piszę na łamach Lege Artis od czasu do czasu. Temat samograj, którym mógłbym epatować -- i zanudzić P.T. Czytelników -- chociaż troszkę się tego uzbierało (por. Śmierdzący spam, Orange: spamujemy, bo nie umiemy inaczej, Dorozumienie zgody na spam?, Marketing własny administratora danych a zgoda na spam czy Nowa definicja spamu (Aukcje.fm)).
W sumie ile razy można powtarzać, że nie można wysyłać żadnych ofert handlowych bez wyrażenia przez odbiorcę wyraźnej zgody, że podmiot kierujący takie informacje powinien się wyraźnie opisać, że naruszenie tych przepisów może wiązać się z dotkliwymi konsekwencjami prawnymi.

Art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
1. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny.
2. Ściganie wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Odczuwam jednak niekiedy także pewien dyskomfort. Dzieje się tak wówczas, kiedy się okazuje, że nakręceni moimi "poradami" Czytelnicy decydują się skorzystać z uprawnień jakie przysługują im na podstawie tych przepisów i idą na policję ze stosownymi zgłoszeniami, które są w stanie podeprzeć twardymi dowodami -- a policja bezradnie(?) rozkłada ręce i mówi "wysyłanie spamu nie zawiera znamion wykroczenia".

Poniżej kopia takiego pisma, którą otrzymał stały Czytelnik Lege Artis. Mniejsza z tym kto był tym spamerem (chociaż ta informacja też byłaby ciekawa... nie chcę jednak robić z LA pisma plotkarskiego).
Czytajcie i podziwiajcie.

pismo policji, w którym piszą, że spam nie jest wykroczeniem

Wiem, że czytają mnie także Panowie policjanci (pozdrawiam) -- dostaję nawet czasem fajne listele i to nawet po tekstach, w których wyśmiewam pewne policyjne (bądź prokuratorskie) absurdy.
No to macie chyba kolejny temat na IFP.

Komentarze (28)
Nielegalne ksero
 Oceń wpis
   

Czytając o kolejnych sukcesach polskiej policji -- w okolicach Politechniki Wrocławskiej zamknięto "nielegalne ksero" -- zastanawiam się czy ja jeszcze śnię, czy już się obudziłem?

Temat przemysłowego powielania podręczników w tego rodzaju punktach obsługi ludności wraca od lat. Przeciwnicy procederu zawsze mówią o piractwie (nie wiem czy jeszcze wydawcy drukują na okładkach hasełka wyjaśniające szkodliwość kserowania książek?), zwolennicy przypominają, że w ustawie jest przecież 3-procentowa opłata na rzecz OZZ od importerów i producentów sprzętu i nośników (art. 20 ust. 1 pr.aut.) -- zadając całkiem sensowne pytanie: skoro kopiować nie wolno (nawet w ramach dozwolonego użytku), to może przepis jest przykładem paserstwa z mocy prawa?

Na razie znaleziono 167 skopiowanych książek (167 kserokopii łącznie, czy sprawca skopiował 167 pozycji, niektóre w więcej niż jednym egzemplarzu) o łącznej wartości 5 tys. złotych.
Ja myślę, że jak się przejdą po punktach ksero wokół wszystkich uczelni, to wynik będzie znacznie lepszy; ba, nie wiem jak teraz, ale działający także za moich czasów -- a więc także po wejściu w życie ustawy z 1994 r. -- punkt kserograficzny na Wydziale Prawa i Administracji UWr także oferował do nabycia gotowe "reprinty".
Rysopis sprawcy mogę podać, bo mam przed oczyma, imienia teraz jakoś nie pamiętam.

Na marginesie, ale temat podobny: Buma/Stemra, holenderski odpowiednik ZAiKSu szykuje się do ściągania tantiem od blogerów korzystających z utworów holenderskich twórców, a rozpowszechnionych w YouTube. W tym celu powołano nawet startupka, którego zadaniem będzie autodetekcja holenderskich piosenek w internecie (opis jest dość enigmatyczny, aczkolwiek wierzę, że się da).
Czyli już niedługo, na razie między Amsterdamem i Rotterdamem, będą łapać.

Komentarze (4)
Schetyna: skoro policja łamie prawo, to trzeba zmienić prawo
 Oceń wpis
   

motto na dziś: "nowe prawo będzie w rzeczywistości usankcjonowaniem stanu faktycznego", Grzegorz "Feliks" Schetyna o propozycji, by policja mogła strzelać bez ostrzeżenia

Propozycja uproszczenia zasad korzystania z broni palnej przez policję jest wystarczająco kontrowersyjna, aby jeszcze pogarszać sytuację niepoważnymi wypowiedziami. Przyznać muszę, że podzielam częściowo zdanie szefa MSWiA: dopóki przed użyciem broni trzeba przejść przez procedurę, która na papierze wygląda następująco:

  • po uprzednim okrzyku "POLICJA" wezwać osobę do zachowania się zgodnego z prawem, a w szczególności do natychmiastowego porzucenia broni lub niebezpiecznego narzędzia, zaniechania ucieczki, odstąpienia od bezprawnych działań lub użycia przemocy;
  • w razie niepodporządkowania się wezwaniom określonym w pkt 1 zagrozić użyciem broni palnej, wzywając: "STÓJ - BO STRZELAM";
  • oddać strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku, jeżeli wezwania określone w pkt 1 i 2 okażą się bezskuteczne;

to żaden funkcjonariusz nie może czuć się dostatecznie pewien na służbie. Konsekwencją braku pewności będzie czasem zbytni pośpiech i nadmiar agresji -- policjant, który musi coś wołać, następnie odczekać, znów krzyczeć, z kolei strzelać na wiwat -- wybaczcie, ale coś mi mówi, że za często może mieć ochotę mieć to już za sobą...

Z drugiej strony wydaje mi się, że minister Schetyna zapomina o wszystkich tych nieszczęściach, których byliśmy świadkami: strzelaninie podczas łódzkich juwenaliów, podczas której oddziały użyły przez przypadek ostrej broni, sprawy chłopaków, których policja omyłkowo wzięła za groźnych przestępców czy też rykoszetujących pocisków -- po prostu o tym, że czasem można czuć się w Polsce niepewnie właśnie dlatego, że funkcjonariusze chodzą przy broni, ale nie umieją z niej korzystać.

Najgorzej jednak, jeśli -- potrzebne, niepotrzebne, whatever -- zmiany uzasadnia się w tak niemądry sposób, jak uczynił to Grzegorz Schetyna: pomysł, iżby potrzeba zmian w przepisach wynikała z konieczności ich dostosowania do -- niedopuszczalnej, niezgodnej z przepisami i polegającej na przestępstwie, Panie Ministrze! -- praktyki to zwykłe kuriozum, które mam nadzieję traktować li tylko jako lapsus językowy.
Jeśli bowiem MSWiA ma informacje, że w praktyce gliniarzom zdarza się nie stosować do obowiązujących przepisów regulujących zasady użycia broni, to w pierwszym rzędzie Schetyna powinien zabrać się za ten temat.

Nie może być tak, aby uzasadnieniem nowelizacji przepisów było nagminne ich łamanie -- i to przez osoby powołane do ochrony prawa i porządku.

Komentarze (35)
Jeszcze dwa słowa o rowerzystach na ulicy
 Oceń wpis
   

Pod wpisem poświęconym wrocławskiej Masie Krytycznej toczy się bardzo ciekawa dyskusja -- którą (moim zdaniem) można sprowadzić do następujących założeń:

  • czy ulice polskich miast są tylko dla samochodów, a więc pojawienie się 500 rowerów wymaga ustalenia bądź nawet zgody władz, w tym policji?
  • bo jeśli faktycznie jest wolność jeżdżenia na rowerze, to chyba nie było podstaw ani do zgłaszania czegokolwiek żadnej władzy, a zatem i policja nie miała podstaw do interwencji;
  • czy auta stoją w korkach wyłącznie przez to, że pojawiają się na ulicy -- sporadycznie, dodajmy -- rowerzyści (to nie ja: jak już zaznaczyłem wolę dostać mandat za jeżdżenie po chodniku, nawet z naruszeniem zasad korzystania z tego chodnika, niż ryzykować potrąceniem przez auto)

Ja tymczasem znalazłem na YT parę filmików z tej imprezy i faktycznie momentami można odnieść wrażenie, że uczestnicy nie byli szczególnie świadomi tego, co można robić na drogach.

Oto przykład znakomitej jazdy piknikowej:

Tymczasem nie okłamujmy się: jeśli mówimy, że rowerzysta to normalny uczestnik ruchu, to nie ma zawracania sobie na pasie do jazdy (nie mówiąc o jeździe pod prąd -- to uwaga do kolegi w czerwonym), nie ma też przejeżdżania na czerwonym świetle, tylko po to, żeby się ustawić do ciekawego ujęcia.

Tutaj też wygląda to słabo:

raptem się zatrzymujemy i patrzymy, czy ziomale nadążają? Raczej wiocha, niestety.

Z weselszych obrazków: jest też filmik z akcji policji, jak widać było bardzo spokojnie:

Bo warto pamiętać, że czasem nie jest spokojnie (bo w Ameryce biją rowerzystów).

Muszę zatem powiedzieć, że to co zobaczyłem na załączonych filmikach nie wygląda poważniej. Z taką jazdą to chyba faktycznie nie ma co wyskakiwać poza rampę czy jakieś hopki.

 

 

Komentarze (13)
Dlaczego policja interweniowała podczas Masy Krytycznej?
 Oceń wpis
   

Kolejne kuriozum pt. durna policja jak nie wie co robić, to na wszelki wypadek się przyczepi: piątkowa wrocławska Masa Krytyczna skończyła się interwencją policji, wylegitymowaniem i spisaniem wszystkich 500 rowerzystów. Przyczyna? Bo 500 rowerów blokowało ruch w centrum miasta.

Zastanawiam się gdzie uczą takiej logiki -- w Szczytnie czy na 13 posterunku? Jeśli komendant miejski policji we Wrocławiu (celowo opisuję dość dokładnie osobę, która podjęła tę decyzję -- dla Gógla karmienia) uważa, że 500 rowerów jest w stanie zakorkować ulice, to dlaczego policja nie interweniuje, kiedy 500 -- albo i 5000 samochodów -- wcale niegorzej blokuje ulice? Czyżby gdzieś w PORD było napisane, że ulice są nur fur samochody, a rowerami wolno tam wjeżdżać tylko w mniejszych -- ale jakich?! -- ilościach?
(Nie pytam już nawet dlaczego gliniarze nie interweniują, choćby słownie, na widok wieśniaków w swoich oszpachlowanych i oskrzydlonych bolidach blokujących skrzyżowania wjeżdżając bez możliwości opuszczenia go z drugiej strony...)

art. 33 PORD
1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;
2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach;
3) czepiania się pojazdów.
4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10.

disklajmer: autor jest nieideologicznym rowerzystą, pedałującym nawet do pracy (zwykle między marcem a grudniem)Przeczytałem prawo o ruchu drogowym jeszcze raz, to co stoi tam o rowerach. Na wuja pana, nie ma przepisu, który zabraniałby pięciuset wrocławianom równoczesnego wyskoczenia na rower! Owszem, art. 32 ust. 2 pkt 1 PORD mówi, że w zorganizowanej kolumnie nie może jechać więcej niż 15 rowerów, ale -- czytajcie dokładnie! -- samochodów osobowych nie powinno jechać więcej niż 10.
Jeśli jest ich więcej, kolejna kolumna może jechać 200 metrów z tyłu (dla rowerów) oraz całe pół kilometra (dla samochodów). Czy mam rozumieć, że od tego piątku policja będzie rozdzielała samochody stojące w korkach według tego przepisu?

I dalej: owszem, co do zasady jest wymóg korzystania przez kierującego rowerem ze ścieżki rowerowej -- jeśli takie coś w ogóle występuje -- zaś na chodnik wolno wskoczyć dopiero wówczas, jeśli nie ma pobocza (LOL, to jest w ogóle piękne -- jazda poboczami naszych szos), albo dozwolona prędkość na ulicy jest większa niż 50 km/h, zaś chodnik wzdłuż tej drogi ma minumum 2 metry szerokości.
Oznacza to, że teoretycznie rowerzysta powinien ryzykować życiem pedałując obok śmigających samochodów, tylko dlatego, że dozwolona prędkość na takiej drodze wynosi 50 km/h. Szczerze się przyznam: przepis ten mam serdecznie w 4 literach i łamię go częściej nawet, niźli zakaz wypijania piwa w krzakach.

Nie mam pojęcia dlaczego policja postanowiła zainteresować się Masą Krytyczną. Wylegitymowanie 500 rowerzystów to wyzwanie nie lada, a pamiętać trzeba, że organ nie jest już taki sprawny jak w czasach Pomarańczowej Alternatywy (zresztą pała też łatwiejsza w użyciu jest od notatniczka).
Mam jednak nadzieję, że komendant miejski ma na to całkiem sensowne wytłumaczenie. Bo jeśli nie -- to mój całkowicie prywatny pogląd -- to powinien tłumaczyć się przed przełożonymi. Powiedzmy sobie szczerze: dyskryminowanie 500 kolarzy -- takich samych uczestników ruchu -- w obliczu stojących obok w identycznym korku 5000 samochodów jest zwykłą bezczelnością.

Komentarze (60)
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D