O pornografii w telewizji internetowej
 Oceń wpis
   

Temat na dziś: golizna w reklamach telewizji Dialog. Okazuje się bowiem, że może się zdarzyć, iż po włączeniu dekodera poleci jakaś reklama programu "dla dorosłych" -- kobieta zdejmująca stringi.
(Nie wiem wprawdzie -- reklamy nie widziałem, telewizji oglądam niewiele, z Dialogiem mam tyle wspólnego, że codziennie mijam na rowerze ich biurowiec -- czy taki obrazek to już pornografia ale podywagować zawsze można.)

Pierwsza sprawa: zgodnie z art. 202 par. 1 kodeksu karnego zawsze i wszędzie zabronione jest prezentowanie treści pornograficznych w sposób narzucający ich odbiór która sobie tego nie życzy. (Biorąc pod uwagę możliwości legislatywy i tak nie najgorzej: sama w sobie pornografia nie jest w Polsce zakazana, nie wolno po prostu nikogo "spamować" takimi obrazkami.) Nie jest przy tym ważne czy to reklama, czy gazetka czy breloczek; będzie jednak ważne, iżby była to pornografia -- nie wdając się w nierozstrzygalne spory o definicję "czym pornografia jest, a czym na pewno nie jest", z całą powagą powiedzieć można, że nie każda golizna od razu pornografią jest.

z ustawy o RTiV:
art. 18 ust. 4: Zabronione jest rozpowszechnianie audycji lub innych przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich, w szczególności zawierających treści pornograficzne lub w sposób nieuzasadniony eksponujących przemoc.
art. 53 . 1. Jeżeli nadawca narusza obowiązek wynikający z przepisów (...) art. 18 ust. 1-5b (...) Przewodniczący Krajowej Rady wydaje decyzję nakładającą na nadawcę karę pieniężną w wysokości do 50 % rocznej opłaty za używanie częstotliwości przeznaczonej do nadawania programu, a w przypadku gdy nadawca nie uiszcza opłaty za częstotliwość, karę pieniężną w wysokości do 10 % przychodu nadawcy, osiągniętego w poprzednim roku podatkowym.
2. Przewodniczący Krajowej Rady może nałożyć karę, o której mowa w ust. 1, także w decyzji wydanej na podstawie art. 10 ust. 4.
3. Kara pieniężna jest płatna z dochodu po opodatkowaniu lub z innej formy nadwyżki przychodów nad wydatkami, zmniejszonej o podatki.
4. Kary pieniężnej nie można nałożyć, jeżeli od naruszenia obowiązku, o którym mowa w ust. 1, upłynął jeden rok.
Z tego względu moim zdaniem błędny, zbyteczny i wadliwy jest -- wpisany w ustawie o radiofonii i telewizji -- zakaz rozpowszechniania audycji lub innych przekazów zawierających treści pornograficzne (art. 18 ust. 4). Jeśli bowiem audycja taka będzie "się narzucała", jej rozpowszechnianie będzie przestępstwem z art. 202 par. 1 kk; a jeśli narzucać się nie będzie, to okazuje się, że mamy dodatkowy zakaz, nawet dalej idący, niż sam kodeks karny (z sankcją w postaci kary pieniężnej do 10% przychodu, którą może nałożyć KRRiTV -- art. 53 ust. 1). A to oznacza, że karę można przyładować nawet za zamknięty (choćby "na zaproszenie") kanał dla dorosłych pasjonatów.

Na szczęście -- wracam do sprawy rzekomej pornografii w reklamach telewizji Dialog -- przepisy ustawy o radiofonii i telewizji nie mają zastosowania do telewizji via TCP/IP. A wszystko dlatego, że ustawa o radiofonii i telewizji -- dokument, jakby na to nie patrzeć, z 1992 r. -- reguluje prawa i obowiązki nadawców, którzy rozpowszechniają programy radiowe i telewizyjne na podstawie koncesji (z drobnymi wyjątkami, które zasadniczo można nazwać jako "wewnętrzną telewizję kablową").
Rozpowszechnianiem zgodnie z ustawą jest li tylko bezprzewodowa emisja w systemach powszechnego odbioru (bez znaczenia: satelitarne czy naziemne) oraz wprowadzanie programów do telewizji kablowej (systemy zbiorowego odbioru).

Zatem i owszem: jeśli nawet nie produkuję własnych programów i nie decyduję o repertuarze w poszczególnych programach, ale "wpuszczam" inne programy do kablówki, podlegam pod nieszczęsną ustawę. Ale jeśli nadaję w internetach -- ustawa mnie nie dotyczy.

To w sumie dość zabawny przypadek, kiedy o dość istotnej sferze imperium państwa (niestety: ustawa realizuje zasadę "kto ma informację, ten ma władzę", więc siłą rzeczy trzeba to zaliczyć do imperium naszego demokratycznego państwa) decydują zastosowane środki techniczne, ale może już nic więcej nie napiszę, żeby nie wywoływać wilka z lasu.

Komentarze (7)
Mój mały coming-out Wyciek adresów email z systemu...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]