Zakaz kandydowania przestępców do Sejmu i Senatu
 Oceń wpis
   

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce legislatywie uda się zrealizować dawno zapowiadane zamknięcie bram gmachu przy Wiejskiej dla przestępców. Zgodnie z przegłosowaną wczoraj poprawką do konstytucji nie będą mogły już kandydować do Sejmu i Senatu osoby prawomocnie skazane na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

Zanim jednak odtrąbimy sukces -- już nigdy Andrzeja L. i jego oszałamiająco inteligentnych kamratów w ławach poselskich -- można się poważnie zastanowić: czy posłowie aby znów nie zafundowali nam kolejnych sporów na przyszłość?
Zgodnie z dodanym art. 99 ust. 3 Konstytucji RP pozbawione biernego prawa wyborczego będą osoby, w przypadku których spełnione zostaną łącznie następujące warunki: (i) musi dojść do prawomocnego skazania, (ii) na karę pozbawienia wolności, (iii) za przestępstwo umyślne, (iv) ścigane z oskarżenia publicznego.

 

art. 99 Konstytucji RP:
1.  Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.
2.  Wybrany do Senatu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 30 lat.
3. Wybraną do Sejmu i do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

Nie powinno być zatem większych problemów z interpretacją kto będzie mógł starać się o mandat poselski czy senatorski. Nowa regulacja nie obejmie np. mnie (jeśli wreszcie zostanę skazany za plugastwa, których się dopuszczałem w życiu): raz, że obejmują mnie zarzuty z oskarżenia prywatnego, a dwa, że raczej nie pójdę za to za kraty. (To dobra wiadomość dla wszystkich, którym wisi nad głową -- jak miecz Damoklesa -- art. 212 kk.)
Konieczne jest także skazanie prawomocnym wyrokiem. Nie wchodzą zatem w rachubę zaskarżone wyroki pierwszoinstancyjne (ale już wniesienie kasacji nic nie zmienia -- art. 519 kpk).
Warunkiem sine qua non jest umyślność zarzucanego czynu (art. 8 kk). Niewiele to jednak zmienia, ponieważ przepisów szczególnych wzmiankowanych in fine tej normy nie jest aż tak dużo.

Widzę już jednak dwie zasadnicze linie sporów. Pierwsza czysto teoretyczna, a druga pewnie byłaby dość istotna powiedzmy 15 lat temu, chociaż i dziś może wracać w różnych docinkach (por. ględzenie posłanki Senyszyn o pozbyciu się przez PO posła Palikota).

Sprawa pierwsza: co z biernym prawem wyborczym osób, których skazania uległy zatarciu? Zgodnie z art. 106 kk skazanie takie uważa się za niebyłe, a wpis o skazaniu usuwa się z KRK (art. 12 ust. 2 pkt 32 oraz art. 14 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym). Osoba taka w świetle prawa jest niekarana (i takie też oświadczenie może podawać wszędzie tam, gdzie się czegoś takiego oczekuje), zatem można domniemywać, że w rozumieniu art. 99 ust. 3 Konstytucji RP jej prawa wyborcze nie ulegają uszczupleniu.

To dość logiczne, acz logika ta ulega pewnemu załamaniu -- jak to się mówi -- ze względu na wzgląd. I tak zgodnie z wyrokiem WSA w Warszawie z 20 lipca 2007 r. (VI SA/Wa 820/07) "Zatarcie skazania nie stanowi przeszkody do ustalenia w trybie art. 75 kpa, że osoba posiadająca pozwolenie na broń popełniła czyn, który sam w sobie lub w powiązaniu z innymi okolicznościami rodzi obawę, że osoba ta użyje broni w celach sprzecznych z interesem porządku publicznego. Zatarcie skazania pozwala wprawdzie daną osobę uznać za niekaraną, jednakże przy ocenie osobowości kandydata do posiadania broni ważny jest nie tyle fakt ukarania bądź nieukarania, ale dotychczasowe życie i sposób postępowania tej osoby."

(Dla porządku trzeba jednak dodać, że przeciwny pogląd wyraził WSA w Warszawie w wyroku z 6 lipca 2005 r. (VI SA/Wa 2263/04) stwierdzono, że "Dla organu administracji wydającego opinię okoliczność skazania może stanowić pewną wskazówkę do zaczerpnięcia szerszych (wielostronnych) informacji o wnioskującym o wydanie licencji pracownika zabezpieczenia technicznego II stopnia, jednakże fakt ten nie powinien (wobec treści art. 76 i art. 106 kk) stanowić podstawy do wydania opinii negatywnej.")

Oznacza to, że wprawdzie przepis mówi o tym, że przez zatarcie uważa się skazanie za niebyłe, a więc skazanego za niekaranego, co wiąże się z obowiąkiem usunięcia danych o skazaniu z wszelkich rejestrów ("Wykładnia celowościowa nakazuje art. 106 kk rozumieć w ten sposób, że chodzi o usunięcie wszelkich wpisów o skazaniu niezależnie od tego, czy są umieszczone w rejestrze prowadzonym dla innych celów niż ewidencjonowanie skazań lub w innych dokumentach lub zbiorach dokumentów. Istotą zatarcia skazania - jak już wskazano - jest fikcja niekaralności, która może być rzeczywista tylko wówczas, gdyż zostaną wymazane wszelkie informacje na ten temat z oficjalnych dokumentów. Dlatego też powinny one - na mocy art. 106 in fine kk - być usunięte." -- Blanka Stefańska, "Skutki zatarcia skazania", Prokuratura i Prawo 2007/10/54).

Może się zatem okazać, że utrwali się -- przypominam, że PKW ma tu dość duże pole do popisu, o ile bowiem dobrze rozumiem art. 153 ust. 3 ordynacji do sejmu i senatu skreślenie nazwiska kandydata może powodować unieważnienie listy wyborczej, od czego odwołanie nie przysługuje (sic!) -- że z jakichś przyczyn przeważy opinia, że zatarcie skazania nie powinno uchylać przyczyny pozbawienia prawa wybieralności z art. 99 ust. 3 konstytucji.
Uzasadnić taki pogląd można dość łatwo: wszakże celem regulacji jest uniemożliwienie dostępu do sprawowania funkcji legislacyjnych przez przestępców, przeto techniczna czynność zatarcia skazania nie powinna stać na przeszkodzie ustalenia tych faktów (i wyciągnięcia z tego wniosków oraz konsekwencji).

A druga sprawa -- która jeśli wróci to w złośliwościach tylko (acz w przypadku takiego rozstrzygnięcia kwestii zatarcia skazania jak piszę powyżej może mieć pewną doniosłość) -- to wątpliwość: co z działaczami opozycyjnymi, którzy podostawali swoje wyroki (i je odsiedzieli) w Peerelu. Nie przyglądałem się wprawdzie wszystkim tego rodzaju sprawom, ale mam wrażenie, że nie w każdym przypadku skorzystano z możliwości wzruszenia orzeczeń wydawanych przez komunistyczne sądownictwo.

PS zdjęcie jumane, ale tak mi się podoba, że nie mogłem sobie odmówić.

Komentarze (23)
Świńska grypa w Pekao? Proszę już nie kłamać!
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]