Magister prawa pełnomocnikiem w sądzie
 Oceń wpis
   

Obiecałem P.T. Czytelnikom jakiś czas temu więcej pozytywnych tekstów -- i słowa dotrzymałem ;-) bo ja uważam, że nawet ośmieszenie szarlatana sprzedającego za 2 dolary miksturę na wszystko jest pozytywne i to bez względu na to czy go później w miasteczku w smole i pierzu wysmarują.

Tym razem będzie jednak troszkę chwalenia. Otóż muszę pochwalić ustawodawcę, bo oto zaczęły się wreszcie prace nad nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego oraz procedury sądowoadministracyjnej, dopuszczającą udział zwykłych magisterków prawa (takich jak niżej podpisany) w postępowaniu sądowym.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pełnomocnikiem strony może być co do zasady wyłącznie radca prawny bądź adwokat, najbliższa rodzina, współuczestnik sporu zaś w niektórych, ściśle określonych przypadkach -- pracownik (niekoniecznie prawnik) reprezentujący swojego pracodawcę (art. 87 kpc). Reguła ta ulega zaostrzeniu wobec postępowania przed Sądem Najwyższym, gdzie istnieje tzw. "przymus adwokacki" (art. 87(1) kpc).
Wprawdzie wydawać by się mogło, że częściowym sposobem na obejście zasad reprezentacji jest możliwość udzielenia pełnomocnictwa zleceniobiorcy (por. art. 87 par. 1 kpc), jednak sądy stanęły na słusznym w świetle przepisów stanowisku, że pojęcie "osoby pozostającej ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia" nie może prowadzić do obejścia przepisów o zawodach prawniczych (ergo: nie można zawrzeć umowy zlecenia na prowadzenie spraw w sądzie).

Od dłuższego czasu sporo mówiło się wprawdzie o otwarciu zawodów prawniczych oraz o stworzeniu jakiejś grupy "doradców prawnych" (koncepcję "doradców" krytykowałem, bo kojarzyła mi się raczej z mieszaniem łyżeczką nieposłodzonej herbaty -- inni krytykowali ją za coś zupełnie innego i z taką krytyką się nie zgadzam, otwieranie zawodów a la poseł Gosiewski czy późniejsze wymysły także uważałem i uważam za rozwiązanie ćwierćiczne) -- jednak większość z tych pomysłów ograniczała się do samych pomysłów właśnie...

...a tu proszę bardzo, ledwiem w marcu napisał, że "Prawdziwym przełomem (wolę słowo "przełom" od "rewolucja") byłoby umożliwienie świadczenia usług każdemu absolwentowi prawa, na zasadzie: masz magistra, zakładaj kancelarię i sprawdź się", a już w parlamencie pojawiły się dwa dość do siebie podobne projekty:

Oba projekty jeszcze przed świętami poszły na pierwsze czytanie w izbie poselskiej, wczoraj dokumenty przeszły ten etap procedury parlamentarnej i tylko tradycyjnie wiceminister sprawiedliwości musiał wtrącić zbyteczne 3 grosze...

Oczywiście, od pierwszego czytania do podpisu prezydenta i promulgacji -- oraz ewentualnej skargi konstytucyjnej (już ja widzę jak jakaś NRA czy KIRP przechodzą nad tym do porządku dzienego) -- droga daleka, ale budujące jest zdanie posła Dery, który miał powiedzieć (cytuję za "Rzepą", że "ma on [projekt] zmienić stan, w którym państwo decyduje, że obywateli przed sądem mogą reprezentować tylko prawnicy korporacyjni".

A żeby nadal nie było za słodko: pies jak zawsze może okazać się pogrzebany w szczegółach. Warunkiem występowania przed sądem będzie legitymowanie się przez prawnika polisą OC od szkód wyrządzonych na sali rozpraw, szczegółowe zasady ubezpieczenia ma zaś określać rozporządzenie wydane przez Ministra Sprawiedliwości na podstawie znowelizowanego art. 87 par. 8 kpc. Potrafię sobie zatem wyobrazić sytuację, w której minister ograniczy częściowo uprawnienie prawników, choćby poprzez wprowadzenie zasady, że polisę będzie mógł dostać wyłącznie magister prawa prowadzący działalność gospodarczą w tym zakresie.

Owszem, proponowane art. 87 par. 1 kpc nie dają podstaw do ograniczenia uprawnień absolwentów prawa, którzy nie zdecydują się na otwarcie działalności gospodarczej, ale -- jak już się rzekło -- nie raz już było tak, że generalną swobodę ograniczało się niejasnymi dodatkowymi wymogami (por. moje nie tak dawne rozważania nt. wolności prasy).

Komentarze (141)
Gwoli wyjaśnienia, bo już mi... Krótki poradnik -- jak sobie...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]