ETPCz znów broni polskiej wolności słowa przed polską władzą
 Oceń wpis
   

A więc stało się: właśnie dziś Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że przepisy polskiego prawa nakazujące dziennikarzowi autoryzację dosłownej wypowiedzi -- oraz penalizujące niedochowanie obowiązku autoryzacji -- są nie do pogodzenia z wolnością słowa -- przynajmniej w takim zakresie, w jakim wynika ona w art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (sprawa Wizerkaniuk przeciwko Polsce, skarga nr 18990/05).

Poszło o opublikowane przez "Gazetę Kościańską" fragmenty z rozmowy przeprowadzonej przez dziennikarzy z ówczesnym posłem Tadeuszem Mylerem. Po rozmowie poseł poprosił o autoryzację, a następnie, tj. po otrzymaniu do wglądu jego treści, odpowiedział "rezygnuję z autoryzacji udzielonego wywiadu" -- zatem redakcja zdecydowała się na jego publikację. (Do czego miał prawo -- przypomnijmy, że autoryzacja jest prawem, nie obowiązkiem -- zaś tutaj można zapoznać się z opisem zdarzeń.)

z ustawy prawo prasowe:
art. 14. 1. Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.
2. Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana.
3. Osoba udzielająca informacji może z ważnych powodów społecznych lub osobistych zastrzec termin i zakres jej opublikowania.
4. Udzielenia informacji nie można uzależniać, z zastrzeżeniem wynikającym z ust. 2, od sposobu jej skomentowania lub uzgodnienia tekstu wypowiedzi dziennikarskiej.
5. Dziennikarz nie może opublikować informacji, jeżeli osoba udzielająca jej zastrzegła to ze względu na tajemnicę zawodową.
6. Nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.
art. 49. Kto narusza przepisy art. 3, 11 ust. 2, art. 14, 15 ust. 2 i art. 27
-  podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności

art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności:

1. Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Niniejszy przepis nie wyklucza prawa Państw do poddania procedurze zezwoleń przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych lub kinematograficznych.
2. Korzystanie z tych wolności, jako pociągające za sobą obowiązki i odpowiedzialność, może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego, ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji tajnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej.
W odpowiedzi poseł... powiadomił prokuraturę o rzekomo popełnionym przestępstwie, ta zaś skierowała do sądu akt oskarżenia... sąd to przyklepał o tyle, że warunkowo umorzył postępowanie (ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu), a przyklepanie to przyklepał Sąd Okręgowy w Poznaniu...

Jest to o tyle kuriozalne, że -- powtarzam za stroną Koscian.net, więc zweryfikować tematu nie mam możliwości -- sąd przyjął, iż zdanie "odmawiam autoryzacji" tak naprawdę oznacza brak zgody na publikację wywiadu (na marginesie: co to takiego?!), zaś w przypadku wątpliwości (których przecież nie powinno być!) dziennikarze powinni... ustalić intencje posła. Tej samej procedurze powinno podlegać rozpowszechnienie w prasie zdjęcia posła (sic!) -- ponieważ publikacja fotografii naruszyła dobra osobiste polityka.

A ponieważ w Polsce jest jak bywa -- czyli wcale nie tak rzadko się zdarza, że prawo sobie, a wyroki sobie -- sądy były uprzejme uznać winę redaktora naczelnego "Gazety Kościańskiej".

Tymczasem zdaniem Trybunału jest jednak inaczej: wyrażona w art. 10 EKPCz wolność słowa chroni -- to powtarzanie jest już nudne, ale niektórzy jeszcze u nas do tego nie dojrzeli -- nie tylko wypowiedzi życzliwe, nieszkodliwe czy obojętne, ale także szokujące czy wprowadzające niepokój, zarazem ograniczenia wolności słowa muszą wynikać z przesłanek wskazanych w ust. 2 -- ale równocześnie nie odbiegać (rozszerzająco) od tych zasad.
Szczególne powinności ma w tym zakresie prasa, której obowiązkiem jest patrzenie władzy na ręce -- i punktowanie jej błędów i nieprawidłowości. Nie oznacza to jednak, że prasa może korzystać z bezkarności w przypadku kłamstwa, oszczerstwa czy innych bezprawnych zachowań godzących w dobra innych osób.

Jednakże w przypadku "Gazety Kościańskiej" nic takiego nie miało miejsca. Opublikowana treść rozmowy z parlamentarzystą była jota-w-jotę powtórzeniem tego, co zostało powiedziane -- i zarejestrowane. Żadna ze stron nie wykazała przy tym, że opublikowana treść rozmowy została w jakikolwiek sposób zmieniona bądź zmanipulowana przez redakcję.
W ten sposób gazeta dopełniła ciążącego na niej obowiązku zachowania szczególnej staranności.

Nie może to jednak oznaczać prawa do karania osób (dziennikarzy) korzystających z wolności słowa, jeśli indagowana persona zamierza, korzystając z instytucji autoryzacji prasowej, wycofać się ze swoich słów. Szczególnie, jeśli rozmówcą był polityk, poseł do parlamentu, zaś wygłoszone opinie dotyczyły spraw publicznych.

Ba, Trybunał napiętnował także Polskę, że pochodzące z 1984 roku prawo prasowe -- bo jakby na to nie patrzeć obowiązek autoryzacji był jednym z narzędzi reglamentacji prasy i dręczenia wolnego słowa -- nie zostało dotąd zmienione (a ja dodam, że to nieprawda -- w 1998 r. art. 49 prawa prasowego został zaostrzony: wcześniej była tylko grzywna, dziś jest grzywna albo ograniczenie wolności), zatem funkcjonowania przepisów cenzurujących wypowiedź prasową w 20 lat po upadku komunizmu nie można pogodzić z owymi przemianami.

Co ciekawe, 3 lata temu w tej samej sprawie (!) przepisy o autoryzacji prasowej były przedmiotem badań polskiego Trybunału Konstytucyjnego (wyrok z 29 września 2008 r., SK 52/05), jednak wówczas TK wyszedł z kuriozalnego założenia, że obowiązek uzyskania autoryzacji nie stanowi pogwałcenia wolności słowa, albowiem "instytucja ta gwarantuje precyzję i pewność debaty publicznej oraz służy podnoszeniu wiarygodności tej debaty" (sic! do sześcianu sic!).
I teraz jest tak, że polski Trybunał mówi, że można było ścigać naczelnego "Gazety Kościańskiej", bo taka jest precyzja i pewność debaty publicznej -- i dopiero ETPCz  musi prostować te banialuki.

Nie wiem co dalej z tym zrobią nasi kochani prawodawcy -- bardzo możliwe, że nic, ponieważ sztrasburskie wyroki nie mają bezpośredniego przełożenia na ocenę stanu prawnego -- jednak nie zapominajmy, że to nie pierwsze potknięcie polskich władz w kontekście wolności słowa (por. Długołęcki przeciwko Polsce, wyrok ETPcz z 24 lutego 2009 r., skarga nr 23806/03) -- i co? I nico...

(Na marginesie: Trybunał napiętnował także nadużywanie postępowań prokuratorskich w sprawach drobniejszych i słusznie zauważył, że jeśli już, to w takich historiach powinny być stosowane tryby prywatnoskargowe -- a nie mówiłem?).

 

Komentarze (0)
O urzędowym nagrywaniu rozmów z... ...a polski Trybunał nadal chce...
1 | 2 | 3 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]