Dyrektor jak prokurator, pracownicy jak przestępcy?
 Oceń wpis
   

Dziś smaczek nie lada dla miłośników państwa policyjnego: kierownictwo wrocławskiego Specjalistycznego Zespołu Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej, zapewne w celu wzmożenia dyscypliny wśród pracowników, wprowadziło dość specyficzne zasady porządku i bezpieczeństwa na terenie obiektu.

Z dokumentu dowiadujemy się między innymi, że każda osoba zatrudniona we wrocławskim szpitalu psychiatrycznym traktowana jest jak potencjalny złodziej, co uzasadnia -- czytajcie, czytajcie! -- powołanie się na art. 219 par. 2 kpk, czyli możliwość przeszukania osoby, odzieży i podręcznych przedmiotów.
Oto obszerne cytaty z dokumentu:

Przed rozpoczęciem przeglądania bagaży strażnik jest zobowiązany użyć zwrotu "służba ochrony oraz:
(...)
2. podać podstawę prawną i przyczynę przeglądania bagaży,
- podstawa prawna to Kodeks postępowania karnego art. 219 par. 2,
- przyczyna to podejrzenie o posiadanie nielegalne przedmiotów będących własnością Zamawiającego
(...)
Jeżeli osoba wezwana do dobrowolnego okazania zawartości bagażu, nie zgodzi się na kontrolę swoich rzeczy to strażnik powinien dokonać ujęcia tej osoby i powiadomić Policję za pośrednictwem dyspozytora.

zobaczcie zresztą sami:

Problem w tym, że chyba nikt nie zadał sobie trudu przeczytania art. 219 kpk ze zrozumieniem. Owszem, przepis traktuje o przeszukaniu, jednak dopuszczalność przeprowadzenia dowodu z przeszukania ograniczona jest wyłącznie do sytuacji, kiedy istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa -- co w oczywisty sposób wyklucza przeszukanie "z tezą", na podstawie takiego zarządzenia, gdzie podana jest nawet podstawa faktyczna (sic!). Co więcej, uprawnienie do zastosowania tego środka przysługuje wyłącznie prokuraturze lub policji, a także innym organom określonym w ustawie.

z kodeksu postępowania karnego:
Art. 219 § 1 W celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, można dokonać przeszukania pomieszczeń i innych miejsc, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują.
§ 2 W celu znalezienia rzeczy wymienionych w § 1 i pod warunkiem określonym w tym przepisie można też dokonać przeszukania osoby, jej odzieży i podręcznych przedmiotów.
Art. 220 § 1 Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ.
Należą do nich m.in. Żandarmeria Wojskowa, ABW i AW, Państwowa Straż Łowiecka, Straż Leśna, kontroler podatkowy lub Straż Parku Narodowego (uprawnienia ich często ograniczone są oczywiście do obszarów działania).
Jednak uprawnienie do przeszukania osoby nie przysługuje -- o czym dyrekcja SZPOZ chyba zapomniała -- ani dyrektorowi szpitala, ani pracownikom ochrony osób i mienia. W ustawie (art. 36-38 ustawy o ochronie osób i mienia) brak takiej kompetencji.

Dyskusyjne jest także nadanie w zarządzeniu uprawnienia o ujęciu przez strażników osób, które odmawiają udostępnienia bagażu aż do przybycia policji. Art. 36 ust. 1 pkt 3 ustawy ochroniarskiej, owszem, daje taką możliwość, ale wyłącznie wobec osób "stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia".

Obszerne fragmenty omawianego dokumenty można pobrać stąd. Zachęcam do poczytania 1 i 3 strony tego skanu.

W oczywisty sposób nie da się połączyć faktu, iż pracownik opuszczający teren zakładu pracy nie ma ochoty pokazać zawartości swojej torby z oczywistym stwarzaniem przezeń bezpośredniego zagrożenia dla chronionego mienia.

Interesująco wygląda także kwestia wjazdu na teren szpitala samochodem. Śmiałek taki powinien liczyć się z koniecznością przedstawienia zawartości bagażnika, torby czy paczki, a także "poddać się kontroli osobistej wyjaśniając nietypowe kształty odzieży, np. w okresie zimowym".
Sam nie wiem dlaczego dyrektor wrocławskiego szpitala psychiatrycznego jest łaskawszy dla osób niepodlegających jego kaprysom: opuszczając obszar pod jego kontrolą należy liczyć się wyłącznie z powinnością umożliwienia kontroli części ładunkowej.

Czytając te rewelacje próbuję dość sam dla siebie -- kto ma większy problem: dyrektor z pracownikami, pracownicy z dyrektorem, czy kierownictwo SZPOZ z prawem?
Pracownik ochrony mienia, który podjąłby się realizacji nałożonych nań obowiązków niewątpliwie mógłby spotkać się z zarzutem przekroczenia uprawnień
(art. 50 ustawy o ochronie osób i mienia -- nawet do 5 lat za kratami).

Jednak już wydając zarządzenie tej treści -- w którym dyrektor szpitala jednoznacznie uzurpuje sobie prawa prokuratora oraz poniekąd nakłada na podległe mu jednostki obowiązek łamania prawa -- podejmuje się ryzyko ewentualnego zarzutu sprawstwa kierowniczego (art. 18 par. 1 kk: "Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.") bądź podżegania (art. 18 par. 2 kk).

O, mam nawet na ten temat dobry cytat, to jedziemy (Grzegorz Gozdór, Przestępstwa z ustawy o ochronie osób i mienia, "Prokuratura i prawo", 2003/2/145):

Upoważnienia i obowiązki pracownika ochrony są najczęściej określone w umowie o pracę, niekiedy, w przypadku obiektów podlegających obowiązkowej ochronie mogą być ujęte w planie ochrony. Upoważnienie zasadniczo nie jest terminem tożsamym z uprawnieniem, jednak w przypadku art. 50 ustawy o ochronie osób i mienia należy uznać, iż te dwa pojęcia są równoznaczne. Upoważnienia pracownika ochrony wynikające z jakichkolwiek wewnętrznych aktów tzw. regulaminów wykonywania ochrony powinny mieścić się w ramach ustawowych uprawnień przyznanych pracownikom ochrony. Praktyka wskazuje, iż pracodawcy działający w prywatnym sektorze ochrony lub usługodawcy często "upoważniają" pracowników ochrony do wykonywania czynności, do których nie są oni w świetle obowiązujących przepisów prawa uprawnieni, przykładem może być dokonywanie kontroli osobistej przez pracowników ochrony. Tego rodzaju działania mogą skutkować odpowiedzialnością karną zarówno pracownika ochrony, jak i osoby udzielającej upoważnienia.

O sprawę postanowiłem zapytać dyrektora Specjalistycznego Zespołu Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej we Wrocławiu oraz rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Rezultatami moich ustaleń, rzecz jasna, podzielę się z P.T. Czytelnikami.

Komentarze (35)
MultiBank zwraca prowizję za... Ogólna Teoria Względności...
1 | 2 | 3 | 4 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]