Szaleństwa ciąg dalszy: w ramach protestu przeciwko chamstwu w sieci wydawca "Wprost" zdecydował się pójść dalej nawet, niż "Puls Biznesu" i -- całkowicie wyłączył swoje forum internetowe: i tak w chwili obecnej adres forum.wprost.pl przekierowuje na główną stronę Wprost.pl.
Administratorzy forum "Wprost" wyprzedzają wszelkie trendy. Taki PB.pl -- chociaż w duchu "przepraszamy i prosimy o wybaczenie", szuka porozumienia z Radosławem Sikorskim, co może być gestem ładnym acz z procesowego punktu widzenia stanowczo spóźnionym -- nadal pozwala czytać swoje forum, chociaż -- jak mi się wydaje (nigdy wcześniej tam nie zaglądałem) -- mocno odchudził zasoby archiwalne.
A "Wprost" po prostu skasował swoje forum -- albo też przesunął je do czyśćca, skąd któregoś pięknego dnia objawi się ono w pełnej krasie...
Jestem pewien, że tak zdecydowane i niedojutrkowe działania spodobają się ministrowi Sikorskiemu, który -- zapowiadając szereg pozwów przeciwko wydawcom -- z pewnością nie spodziewał się wywołania takiej burzy. Jakby na to nie patrzeć zamykanie internetów podobne jest do zamykania stadionów, a przecież walka z chuligaństwem na stadionach jest obecnie priorytetem Rady Ministrów.
Ba, skoro Polacy popierają zamykanie stadionów przez wojewodów -- nawet jeśli jest to tylko zaproszenie do rozmowy -- to pewnie też można liczyć na to, że Polacy poprą zamykanie internetów przez wydawców i dostawców usług.
Mało tego: jeśli się okaże, że chamstwo przeniesie się do esemesów (a przecież wiemy, że już się przeniosło), to należy oczekiwać nie tylko zamknięcia esemesów, ale i całych sieci telefonicznych -- w pierwszym rzędzie operatorzy powinni odmówić świadczenia usług swoim klientom. A jeśli bolączką naszych ulic jest chamstwo kierowców (i powodowane tym wypadki) to nie widzę prostszego rozwiązania jak zamknięcie ulic.
(Hmm właśnie sobie przypomniałem, że 5 lat temu Roman Giertych proponował wprowadzenie godziny policyjnej dla małolatów -- więc w sumie było już blisko...)
PS obrazek zupełnie bez związku.




