Kamyczek do ogródka tym, którzy myślą, że dalsze mnożenie przepisów pomoże nam w rozwikłaniu różnych bolączek codziennego życia.
Dziennik Internautów ciągnie od jakiegoś czasu sprawę serwisu internetowego, który pod pozorem przeprowadzania testu na inteligencję wyciąga od użytkowników pieniądze za esemesy (stronka się sypła, ale może jeszcze wróci). W skrócie: wypełniasz teścik, a na jego zakończenie okazuje się, że można zapoznać się z wynikiem po wysłaniu esemesa na numer 79xxx (bodajże). Cena esemesa (niemała) podana drobną czcionką na dole stronki, zero informacji o usługodawcy, zero regulaminu.
Jest jeszcze ciekawy temat strony zemsta-za-zdradę.pl, która kierowała na ów nieszczęsny test na inteligencję. Dziś ostał się na niej tylko lament lamera, który zasłania się reklamami na Onecie... no tak, wystarczy porównać IQ-test.pl do 'wynalazku Pana Kazia' aby poczuć różnicę... Popatrzcie zresztą na zrzut ekranu ;-)
Na prośbę DI przyjrzałem się przepisom pod kątem prawnym, zastanawiając się m.in. nad tym, czy brak dużej i wyraźnej informacji o cenie takiego esemesa może być uznane za naruszenie przepisów (co do regulaminu serwisu i oznaczenia usługodawcy nie ma dyskusji -- w tym zakresie art. 5, art. 8 i art. 23 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną są jednoznaczne).
Poszukałem, i... może i stanęłyby mi włosy dęba, gdybym nie miał pewności, że jest tak beznadziejnie. Zobaczcie zresztą sami:
- bez dwóch zdań czynem nieuczciwej konkurencji jest podanie wprowadzającej w błąd informacji o stosowanych cenach usług (art. 14 ust. 2 pkt 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji);
- zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 3 ustawy ochronie niektórych praw konsumentów w
przypadku umów zawartych na odległość przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta m.in. o cenie, zaś informacja taka musi być sformułowana 'jednoznacznie, w sposób zrozumiały i łatwy do odczytania'; - z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (art. 5 ust. 3 pkt 5) wynika, że działaniem wprowadzającym w błąd przeciętnego konsumenta jest rozpowszechnianie nawet prawdziwych, lecz mogących wprowadzić w błąd informacji odnoszących się do ceny towaru;
- jest jeszcze ustawa o cenach, a w niej art. 12 ust. 2, zgodnie z którym informacja o cenach usług musi być 'niebudząca wątpliwości'.
No i właściwie nie pozostało mi nic innego jak zacytować własną wypowiedź dla DI (ach, jakie to rozkoszne!!): 'Jak widać przepisów u nas nie brak, jest tylko permanentny problem z ich stosowaniem oraz wykładnią. Jest po prostu kwestią ocenną, czy taki sposób realizacji ustawowych powinności wypełnia obowiązki nałożone przez owe ustawy.'
No właśnie: udało mi się znaleźć 4 przepisy rangi ustawowej, które w jakiś tam sposób odnoszą się do podstawowych zasad etyki biznesowej: cena ma być jasna, łatwa do odczytania, nie wolno wprowadzać nabywcy w błąd co do ceny towaru, zaś sposób podania tej informacji nie może budzić wątpliwości...
Tylko czy coś z tych wszystkich regulacji tak naprawdę wynika? Jasne, nie da się napisać ustawy kazuistycznie, np. 'a cena nie może być mniejszą czcionką niż 12 px podana i w odległości nie mniejszej niż ćwierć łokcia od oznaczenia towaru wskazana, azaliż na początku, przed zakupem podana być powinna'.
Dlatego ogólniki w ustawach zostaną (?) z czasem wypełnione orzecznictwem, jeśli... no właśnie, jeśli ewentualne orzecznictwo będzie w stanie pozbierać te rozbieżności. Ale do tego czasu trzeba się męczyć.
PS o proszę, jednak Komisja Europejska działa, szykują się nam nowe regulacje dotyczące praw klientów. ROTFL.



po 
ukować 'napoje alkoholowe, wina, wódki' o tej nazwie (pamiętajmy zatem, że kibelek czy flaszka ze znaczkiem ALLEGRO nie będą miały nic wspólnego z serwisem aukcyjnym!) jest także informacja o odmowie rejestracji znaku ALLEGRO w klasie instrumentów dętych na rzecz Poznańskich Zakładów Przemysłu Muzycznego MUZA Spółka z o.o. (znak ze słowem ALLEGRO wpisanym w piłkę do rugby).
O ciekawej sprawie, którą powinni zainteresować się eksperci od SEO i SEM
Ta sprawa rozwaliła mnie na łopatki: dolnośląski urząd marszałkowski chciał mieć fajną kampanię promocyjną, więc 