"Słynne masło roślinne"
 Oceń wpis
   

słynne masło roślinne to zwykła margarynaNie wiem czy w czasie, gdy ludzie wyszli na ulice w poszukiwaniu swojego przeżycia pokoleniowego (eurodeputowany Kurski miał protesty nazwać "buntem kulturowym i pokoleniowym", a posłom od Palikota wszystko się tak bardzo pomieszało, że aż założyli -- zastrzeżone przez wytwórnię Warner Bros i jako takie podlegające ochronie -- maski przypominające pewnego katolickiego terrorystę), można pisać o czymś innym... ale spróbuję. 

Dziś będzie o masełku; ściśle: o produkcie noszącym dumną nazwę "Słynne masło roślinne" (a może "Słynne MR ®"? trudno cokolwiek powiedzieć, bo nawet znak towarowy jest chyba inny). 

Mniejsza ze znakiem towarowym. Znacznie lepszą ściemą jest wyjaśnienie drobną czcionką na etykiecie: "Słynne masło roślinne. Margaryna znana i ceniona w polskiej kuchni od 1972 r."

słynne masło roślinne ściema to margaryna

Mnie coś podpowiada, że taka reklamowa ściema to forma przynęty, a więc i wprowadzanie w błąd konsumentów, i czyn nieuczciwej konkurencji -- jak widać kłamliwy napis o maśle wręcz rzuca się w oczy, a samo słowo masło jest podkreślone gustowną czerwienią -- ale co tam, grunt, że klient się zagapi, nie przeczyta i weźmie z półki do koszyka.

Komentarze (25)
Boska promocja
 Oceń wpis
   

Zawsze od stu słów lepszy jest obrazek, nawet jeśli ten obrazek gorszy jest, bo komórką cyknięty.

Oto trafiłem dziś we wrocławskim hipermarkecie Tesco na całkiem niezłą promocję: za paczkę herbaty Lipton można zapłacić tylko 20,99 złotych zamiast... 20,99 złotych.

Tesco herbata przeceniona z 20,99 na 20,99

Naprawdę interes jak się patrzy.

 

Komentarze (14)
O wizerunku Polaków-szaraków w reklamówkach wyborczych
 Oceń wpis
   

Poświęciwszy parę zdań kandydatowi do Izby Poselskiej, którego konwencja prowadzonej kampanii zakłada niepokazywanie twarzy ani nieujawnianie imienia, warto też chyba podzielić się swoimi wątpliwościami w odniesieniu do najnowszej reklamówki Platformy Obywatelskiej pt. "Oni pójdą na wybory, a Ty?"

Otóż mam ja jedną wątpliwość związaną z owym filmikiem: wątpię, by ktokolwiek uzyskał zgodę od osób, których wizerunek jest tam łatwo dostrzegalny i rozpoznawalny na udział w reklamie PO.

Przypomnijmy, że wizerunek człowieka jest jednym z dóbr osobistych podlegających ochronie (art. 23 kc) zgodnie z art. 81 pr.aut. rozpowszechnianie wizerunku jakiejś osoby jest dopuszczalne wyłącznie jeśli:

  • przedstawiona osoba wyraziła na to zgodę,
  • osoba otrzymała zapłatę za pozowanie,
  • jest to osoba powszechnie znana, a wizerunek wykonano w związku z wykonywaniem przez nią funkcji publicznych,
  • wizerunek danej osoby stanowi wyłącznie szczegół większej całości (sztafaż w przypadku zdjęć krajobrazowych, jakieś zgromadzenie, etc.)

Na oko w filmiku można doliczyć się 5 buź, które są odróżnialne od innych buź -- a więc mamy ewidentny wizerunek tych ludzi -- aczkolwiek pokazywanie tych buź nijak nie wpada do art. 81 pr.aut.: ani to osoby publicznie znane (bo przez to, że się szarpało przy krzyżu nie jest się osobą publicznie znaną), w ich przypadku raczej też trudno mówić o szczególe większej całości (to są po prostu portrety).

Sprawy nie załatwia także okoliczność, iż są to materiały reporterskie: owszem, może i serwisy informacyjne mogą emitować takie rzeczy w ramach pokazywania świata, ale już niekoniecznie oznacza to, że partie polityczne mogą brać sobie buzie tych ludzi i wstawiać do swoich reklam. Zasada taka dotyczy tak samo Platformy Obywatelskiej, jak i PiS, albo Ryanaira -- i to bez znaczenia, czy jumie sobie fotkę prezydenta Francji czy posłanki Szczypińskiej.

Komentarze (17)
Jak to jest z tą reklamą piwa
 Oceń wpis
   

vhodna na vyletyNadal lekko w klimatach (po)wakacyjnych: będzie o reklamie piwa.

Bo w Polsce to właściwie prawie nic nie wolno, a przepis (art. 13(1) ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi) brzmi można powiedzieć, klasycznie: "Zabrania się na obszarze kraju reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa, którego reklama i promocja jest dozwolona, pod warunkiem że (...)" -- a dalej idzie całkiem niezła wyliczanka.

art. 13(1) ust 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
Zabrania się na obszarze kraju reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa, którego reklama i promocja jest dozwolona, pod warunkiem że:
  1)   nie jest kierowana do małoletnich,
  2)   nie przedstawia osób małoletnich,
  3)   nie łączy spożywania alkoholu ze sprawnością fizyczną bądź kierowaniem pojazdami,
  4)   nie zawiera stwierdzeń, że alkohol posiada właściwości lecznicze, jest środkiem stymulującym, uspakajającym lub sposobem rozwiązywania konfliktów osobistych,
  5)   nie zachęca do nadmiernego spożycia alkoholu,
  6)   nie przedstawia abstynencji lub umiarkowanego spożycia alkoholu w negatywny sposób,
  7)   nie podkreśla wysokiej zawartości alkoholu w napojach alkoholowych jako cechy wpływającej pozytywnie na jakość napoju alkoholowego,
  8)   nie wywołuje skojarzeń z:
a)  atrakcyjnością seksualną,
b)  relaksem lub wypoczynkiem,
c)  nauką lub pracą,
d)  sukcesem zawodowym lub życiowym.
I tak w Polsce nie wolno: nie kierować reklamy piwa i nie pokazywać w tej reklamie osób małoletnich. Nie można łączyć alkoholu (de facto piwa) ze sprawnością fizyczną, nauką lub pracą, sukcesem zawodowym lub życiowym, nie pokazywać abstynencji jako czegoś negatywnego, nie mówić, że alkohol ma właściwości lecznicze (a więc można a nawet trzeba kłamać...), a także -- i to jest mój ulubiony punkt programu -- nie może wywoływać skojarzeń z "relaksem lub wypoczynkiem".

Jasne: piwo jest smutne, pijący piwo musi być niezadowolonym z życia człowiekiem -- lepiej, by zaczął golić siwuchę (której reklamować w ogóle nie wolno, ale przynajmniej MinFin się cieszy, bo akcyza większa).

Są jednak państwa -- i dlaczego znów jest to Republi Czeskiej!? -- gdzie w reklamie piwa nie trzeba rżnąć głupa albo co gorsza kłamać (a przypomnę, że na kłamliwą reklamę też są paragrafy!)

Wyciągając zatem ze zgrzewki fajną, półtoralitrową butelkę Zlatopramena czy Starobrna możemy na niej poczytać, że taka sympatyczna PET-owa butelka jest "vhodná na výlety" -- czyli po prostu super nadaje się do tego, by zabrać ją na wycieczkę. Bo się nie tłucze, bo jest lekka, bo można trochę wypić, zakręcić, pójść dalej, i znów wypić -- bez najmniejszej ściemy, nie to co u nas.

Tymczasem u nas, wiadomo, jak nie "łódka Bols", to "Mariola o kocim spojrzeniu" albo inne "bezalkoholowe, ale buja" czy inne bez pianki czy dla kierowców. Nawet śmieszne, ale od razu pociągające za sobą niezdrowe zainteresowanie PARP i pytania czy ten bokser w reklamie Żywca występuje jako bokser czy jako facet?

A na zakończenie coś lekkiego i prosto z Moraw ;-)

Starobrno piwo

Komentarze (7)
Piramidalny konflikt interesów blogoidalny
 Oceń wpis
   

Mirek Połyniak o blogvertisingOd jakiegoś czasu czekałem na poważny, analityczny tekst napisany na blogu -- czyli taki, który z jednej strony dałby mi do myślenia, a z drugiej może posłużył jako przesłanka do dyskusji o etyce na blogaskach (bo wiadomo, że blogerzy sprzedajni nie są).

I oto jest: Mirek Połyniak pisze o Blogvertisingu, który podobno idzie na dno, bo jest mała sytuacja kryzysowa i brak zrozumienia dla "mediów społecznościowych". Trwożąc się nad aroganckim traktowaniem blogerów i pracowników Mirek Połyniak poucza ("mam nadzieję, że dzisiejszy wpis będzie bardzo pouczający, szczególnie dla wszystkich, którzy chcą wystartować ze swoją firmą związaną z Internetem") swoich Czytelników z wyżyn swojego Wiedzestwa: nie idźcie tą drogą, albowiem ja jestem tym, który wie i który was poprowadzi ku prawdzie.

Muszę przyznać, że bardzo lubię takie teksty: dość odważne, krytyczne, z tezą.

Ważne jest jednak, żeby teza się broniła. Nie chodzi o to, żeby być hiperobiektywnym, ani o to, by nie zajmować się tym, co kogo boli. Ważne jednak, by nie zapominać o owej etyce (to takie stare i niemodne słowo), która wymaga -- to moje zdanie, ale ze mnie taki oldschoolowiec trochę -- by ujawniać Czytelnictwu detale, bez których odbiór rzeczywistego obrazu będzie niemożliwy.

Przechodząc od ogółu do szczegółu: pochyliwszy się nad losem spółki Brand New Media sp. z o.o. Mirek Połyniak zapomniał dodać dość istotnego szczegółu, który -- to moja opinia, ale chyba nie aż tak nieuzasadniona -- rzuca nowe światło na jego warsztat dziennikarza śledczego.
Oto bowiem nasz głęboko etyczny i niesprzedajny następca Woodwarda i Bernsteina występuje w sprawie w podwójnej, a nawet potrójnej roli: (i) jako bloger, który realizuje swoje prawo do wyrażenia swojego niezadowolenia, (ii) jako przedsiębiorca, który zamawiał w Brand New Media przeprowadzenie jakichś tam kampanii reklamowych, (iii) jako dłużnik, który nie płacił za owe kampanie, w związku z czym sąd musiał wydać nakaz zapłaty -- a komornik ściągnąć dług (bo dłużnik sam w sobie nadal nie raczył zapłacić).

Mirek Połyniak wyrok Brand New Media

Półzdaniem można powiedzieć, że mamy oto taką sytuację, że przedstawiciel mediów społecznościowych okazuje się być nie tyle wnikliwym obserwatorem, lecz stroną (niepodjętego sporu) o niezapłaconą należność -- która po przerżnięciu sprawy, zamiast przeprosić i więcej się nie wygłupiać -- bierze się za oczernianie wierzyciela-kontrahenta.

Mirek Połyniak komornik Brand New Media

Odnosząc się jeszcze raz do tekstu Mirka Połyniaka złośliwie można powiedzieć, że każdy przedsiębiorca może pójść na dno, jeśli kontrahenci mu nie płacą -- dobrze jednak, że są jeszcze jakieś sposoby.

Gorzej jednak -- dla czystości sytuacji na rynku i w mediach -- jeśli tacy "etyczni" biznesmeni, nie zważając i nie informując nawet swoich odbiorców o konflikcie interesów, pouczają innych "jak robić trzeba", nie rezygnując z podwójnej roli gracza na rynku oraz (nieuczciwego) recenzenta tego rynku.

Wydaje się jednak, że miast stroić się w piórka eksperta, warto zacząć od zmiany podtytułu blogaska na "niewiarygodny kontrahent" oraz zacząć reklamować się w branży czarnego PR.


PS w ramach transparentności pragnę wyjaśnić, że Brand New Media sp. z o.o. jest spółką zależną od Money.pl sp. z o.o., zaś pozew oraz wniosek egzekucyjny sporządzał niżej podpisany.

Komentarze (26)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-02-08 23:45
GŁUPI JASIO ZE WSI:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Olgierdzie, Regularnie ruszaj sobie skórką. To pozwala utrzymać równowagę hormonalną.[...]
2012-02-08 23:32
_MJK_:
Słowo od Wydawcy i Redaktora Naczelnego ;-)
Wszystkiego najlepszego z okazji 4 krzyżyka. A Bossowi cierpliwości, aby wytrzymał ze[...]
2012-02-08 21:53
olgierd:
"Słynne masło roślinne"
Odpoczywam :) Zaraz będzie nawet o tym tekst ;-) Nikt mnie nie zaprosił, na szczęście. Znów[...]
2012-02-05 11:27
tojaileśtamzrzędu:
"Słynne masło roślinne"
@Olgierd Troszkę offtopic. Olgierd zauważyłem ostatnio, że się zaniedbujesz, mało piszesz tych[...]
2012-02-04 16:01
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Jezeli firma nie poinformowała o możliwości odstąpienia od umowy i nie zostawiła blankietu, to[...]
2012-02-04 15:48
ccichy:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Po polsku GŁUPI JASIU ZE WSI to się mówi -polska telekomunikacja. Jezeli odwrotnie to[...]
2012-02-04 11:51
Trzydziestoparolatek:
"Słynne masło roślinne"
Echh, wspomnienia. Uwielbialem ten smak w dziecinstwie. Rodzice cuda robili, zebym tego nie[...]
2012-02-02 10:50
howk:
Do 2 lat za podłączanie się do cudzych hotspotów
W sumie to wysyłanie niezabezpieczonego sygnału po za mury swojego mieszkania to to samo co[...]
2012-02-01 22:39
323dtrastfsc:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Ta firma jeszcze istnieje?
2012-02-01 10:34
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Polecam jeszcze ten artykuł http://wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html
2012-02-01 10:08
smalcożerca:
"Słynne masło roślinne"
Wydaje mi się, że jak zostało to już wspomniane, nazwa "Masło roślinne" jest nazwą własną[...]
2012-01-31 20:56
kazn:
"Słynne masło roślinne"
@mmm777 Rozumiem, że tradycją handlową i zdroworozsądkową nazywasz po prostu oszustwa. @Lenon[...]
2012-01-31 17:13
kubia:
Opinie prawne ws. zmian w OFE to informacja publiczna
ciąg dalszy, czy dobrze rozumiem że nsa odwróciło wyrok?[...]
2012-01-31 15:06
Lenon Zawodowiec:
"Słynne masło roślinne"
Ja myślę, że geneza masła roślinnego jest nieco inna - masło to olej. Masło roślinne - to w[...]
2012-01-31 14:21
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
@Piotr z Warszawy Bardzo byś chciał innych zanudzić... Jest to po prostu tradycja handlowa,[...]
2012-01-31 11:09
Piotr z Warszawy:
"Słynne masło roślinne"
Można sobie deliberować na temat masła roślinnego, lokat w złoto czy też innych świnek morskich[...]
2012-01-30 23:23
mmm777:
"Słynne masło roślinne"
Olgierdowi się nudzi.... Kotlety sojowe schabowe:[...]
2012-01-30 22:24
ktostamjakis:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
a pewnie, że odsyłają, przecież jak ktoś umieści jeden, dwa pliki a ściągnięcia są znikome lub[...]
2012-01-30 22:02
infolinka:
"Słynne masło roślinne"
Masło Roślinne za czasów mojego dzieciństwa, czyli jakieś 35 lat temu, moja ciocia emerytka[...]
2012-01-30 19:22
homo homini:
"Słynne masło roślinne"
Ale o co Sz.P. Olgierdowi chodzi właściwie? Jam człek na tyle wiekowy, że masło roślinne[...]
2012-01-30 16:57
bibong:
"Słynne masło roślinne"
A do tego piwo bezalkoholowe i schabowy z indyka. A Olgierd chyba czepia się użycia słów[...]
2012-01-30 14:51
PPM:
Tańczyć z diabłem przy świetle księżyca
niewinną umową dotyczącą obrzydliwego podrabiania przemysłowych znaków towarowych (i nie mającą[...]
2012-01-30 14:00
Daeris:
"Słynne masło roślinne"
Jak przez mgłę pamiętam, że gdy na studiach (Żywienie Człowieka na SGGW w Warszawie) mieliśmy[...]
2012-01-30 12:53
sędzia - ona:
"Słynne masło roślinne"
Może i Olgierd się czepia, ale ma rację, bo nazwa "masło" jest zastrzeżona dla produktów -[...]
2012-01-30 11:34
raj001:
"Słynne masło roślinne"
Moge tylko potwierdzic wpisy innych komentujących, że sie czepiasz. Może Tobie akurat ta nazwa[...]