2007-03-02 23:20
§ 1. Nie mam pewności czy ktoś kogoś nie powinien za to pozwać do sądu. Udziału w aukcji - podobno ostatniej wolnej dwuliterowej - domeny ąź.pl nie wezmę, ale nie dlatego, że bałbym się pozwu ze strony spółki Az Sp. z o.o.
Po prostu zarejestruję sobie domenę ąę.pl i założę tam jedyny w swoim rodzaju webdwazerowy serwis poświęcony sawułarwiwrowi, jedzeniu przy pomocy noża i widelca oraz niesiorbaniu zupy. A wówczas może mnie pozwać choćby i Knorr razem z Kayah.
§ 2. Nie wiem też jak skończy się ta sprawa, być może ambicja wicepremiera Romana Giertycha tym razem pozwoli mu sztandar wyprowadzić z koalicji. Troszkę jak w tej anegdocie o kozie i rebe, na pewno ją znacie.
Ja bym jednak wolał, aby ten przypadkowy facet na stanowisku niepotrzebnego ministra zajął się sprawami nieco bliższymi temu, za co mu płacimy marne dziesięć koła miesięcznie. Bo jak nie to zawsze będzie jak na tym obrazku.
§ 3. Ziemkiewicz przeprosi Michnika. Cieszy się Orliński, który ma z RAZ-em na pieńku za Michnikowszczyznę (jeśli ktoś jeszcze nie widział wywiadu z WO, może kliknąć tu aby magicznie przenieść się na specjalną stronę i go przeczytać).
A ja jestem pełen podziwu dla mecenasa Piotra Rogowskiego, który potrafi doskonale poprowadzić każdą sprawę, w której zaangażowana jest Agora SA, Adam Michnik lub Gazeta Wyborcza. Ten gość po prostu jest niesamowity.
§ 4. Paranoi ciąg dalszy: nieustraszone organy ścigania pojmały i postawiły przed wymiarem sprawiedliwości grupkę studentów, którzy dla picu przebrali się w mundury MO.
Normalnie podejrzewałbym, że to kolejny sądowy happening "Naszości", ale nie: to standardowy efekt bolesnego zderzenia się studenckiej fantazji z marsową miną gliniarza i sędziny, której poczucie humoru pewnie umarło wraz z przyjęciem na aplikację.
Późno już, więc nie będę pisał co się działo drzewiej, jak człowiek młodszym był i miło czas spędzał, także na imprezkach w DS "Ul" przy Komuny Paryskiej (byłem tzw. "półstudentem" ale na szczęście miałem kolegów w akademikach). Albo troszkę później, jak się starzejącemu już piernikowi zebrało na przyjemne doktoryzowanie się.
Dobrze, że nas wtedy nie nakryli.
Po prostu zarejestruję sobie domenę ąę.pl i założę tam jedyny w swoim rodzaju webdwazerowy serwis poświęcony sawułarwiwrowi, jedzeniu przy pomocy noża i widelca oraz niesiorbaniu zupy. A wówczas może mnie pozwać choćby i Knorr razem z Kayah.
§ 2. Nie wiem też jak skończy się ta sprawa, być może ambicja wicepremiera Romana Giertycha tym razem pozwoli mu sztandar wyprowadzić z koalicji. Troszkę jak w tej anegdocie o kozie i rebe, na pewno ją znacie.
Ja bym jednak wolał, aby ten przypadkowy facet na stanowisku niepotrzebnego ministra zajął się sprawami nieco bliższymi temu, za co mu płacimy marne dziesięć koła miesięcznie. Bo jak nie to zawsze będzie jak na tym obrazku.
§ 3. Ziemkiewicz przeprosi Michnika. Cieszy się Orliński, który ma z RAZ-em na pieńku za Michnikowszczyznę (jeśli ktoś jeszcze nie widział wywiadu z WO, może kliknąć tu aby magicznie przenieść się na specjalną stronę i go przeczytać).
A ja jestem pełen podziwu dla mecenasa Piotra Rogowskiego, który potrafi doskonale poprowadzić każdą sprawę, w której zaangażowana jest Agora SA, Adam Michnik lub Gazeta Wyborcza. Ten gość po prostu jest niesamowity.
§ 4. Paranoi ciąg dalszy: nieustraszone organy ścigania pojmały i postawiły przed wymiarem sprawiedliwości grupkę studentów, którzy dla picu przebrali się w mundury MO.
Normalnie podejrzewałbym, że to kolejny sądowy happening "Naszości", ale nie: to standardowy efekt bolesnego zderzenia się studenckiej fantazji z marsową miną gliniarza i sędziny, której poczucie humoru pewnie umarło wraz z przyjęciem na aplikację.
Późno już, więc nie będę pisał co się działo drzewiej, jak człowiek młodszym był i miło czas spędzał, także na imprezkach w DS "Ul" przy Komuny Paryskiej (byłem tzw. "półstudentem" ale na szczęście miałem kolegów w akademikach). Albo troszkę później, jak się starzejącemu już piernikowi zebrało na przyjemne doktoryzowanie się.
Dobrze, że nas wtedy nie nakryli.
Komentarze (1)
Kategoria
paragraf 22



