O sprawie tajnej sieci pedofilskiej, którą wykryli dziennikarze Tok FM już pisałem, dopiero dziś jednak dotarło do mnie, że tematem zajął się też jeden z naszych wybrańców. Oto jak donoszą media poseł na Sejm RP z ramienia Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Brejza (i chwali się sam zainteresowany), deputowany Ziemi Kujawskiej, wniósł do MSWiA interpelację, w której poruszył był kwestię korzystania przez pedofilów z sieci TOR oraz... zaproponował karanie osób, które decydują się na korzystanie z tego protokołu!
(Lojalnie uprzedzam, że obadałem bazę interpelacji na stronie sejmowej i czegoś takiego nie znalazłem, ale przyjmuję, że sam pomysłodawca wie o czym pisze na swojej własnej stronie).
Z informacji na stronie domowej deputowanego można się dowiedzieć, że "Poseł Krzysztof Brejza stoi na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu" (redaktor Rudak pyta: ale jak, to RSiUN to już za mało?), jednak informacja na Inowrocław.info jest wymowniejsza:
Poseł zwrócił się także z pytaniem o możliwość, w przypadku braku technicznych możliwości wykrywania sprawców przestępstw pedofilskich popełnionych za pomocą sieci TOR oraz z uwagi na szczególne dobro jakie zamierza się chronić (dobro dzieci), dokonania penalizacji używania oprogramowania umożliwiającego korzystanie z sieci TOR.
Propozycja penalizacji (zakazania pod groźbą kary) używania sieci TOR uzależniona jest od tego, czy technicznie możliwe byłoby ostateczne ustalenie sprawców przestępstw. Ustawowe zakazanie używania sieci TOR w przypadkach, gdyby nie było możliwe ustalenie sprawców przestępstw, uznać można za rozwiązanie radykalne. Jednak w opinii posła Krzysztofa Brejzy jeżeli społeczeństwo nie dysponuje skutecznymi metodami identyfikacji pedofilów, a sieć ta w coraz większym stopniu wykorzystywana jest do krzywdzenia najmłodszych, to interes pokrzywdzonych powinien przeważyć.
Znaczy się: my w tym sejmie wiemy, że przestępstwa przy użyciu protokołu TOR popełniają nieliczni, ale skoro jest tak bardzo trudno ustalić ich sprawców, po prostu zakażmy korzystania z TOR w Polsce i wsadźmy do więzienia wszystkich, którzy ośmielą się nasz zakaz złamać!
Poseł Brejza jest bardzo młodym człowiekiem (1983 r.), nie pamięta zatem uprzedniego z ustrojów, w którym także chętnie na wszelki wypadek karano za wszystko, co się władzy nie podobało (kara za brak pracy, kara za słuchanie nieprawomyślnego radia, kara za gadanie rzeczy, które się nie podobały władzy).
Takoż ze względu na wiek nie będę mówił, że pomysł przypomina raczej wylewanie dziecka z kąpielą. Ograniczę się do podpowiedzi panu posłowi innych ciekawych rozwiązań:
- skoro wiele przestępstw na tle seksualnym popełnia się w ciemnych parkach, należy bezwzględnie zakazać wstępu do parków po godzinie 18.00, a jeszcze lepiej -- wyciąć bądź wypalić wszystkie parki,
- skoro dzieci biją się w szkole, należy zlikwidować szkoły i wprowadzić karę za przychodzenie do szkoły (bezwzględnie osadzić nauczycieli w aresztach -- od jutra),
- skoro zdarza się, że pijani kierowcy są sprawcami wypadków drogowych, należy: zakazać sprzedaży i prowadzenia aut, sprzedaży i spożywania alkoholu (wszystkim!), a także w ogóle zakazać budowy tych dróg (co pozwoli na rozwiązanie problemu autostrad),
- skoro takie głupoty rodzą się w poselskich głowach należy rozwiązać parlament, posłów raz-dwa odesłać do domów i odwołać wszelkie wybory po wsze czasy.
A na zakończenie przyznam się do czegoś: nazywam się Olgierd i głosowałem na Platformę Obywatelską w 2001 r., w 2005 r. a nawet w 2007 r. (za każdym razem w zasadzie na Bogdana Zdrojewskiego). Za każdym razem mój głos szedł na PO mimo świadomości ułomności tej partii -- zwłaszcza w 2007 r. miałem już pewność, że jej liberalizm jest li tylko łżeliberalizmem (co skądinąd potwierdza fakt, że ostatnie obniżki podatków i danin na ZUS zafundował nam rząd PiS).
Obecnie jestem chyba świadom wszystkich dodatkowych ułomności tej partii. Jedną z nich jest to, że jak się ma w talii takie asy jak posła Brejzę, to chyba muszą rodzić się podobne pomysły jak ściganie użytkowników sieci TOR.
Rozwiązaniem byłoby, rzecz jasna, ograniczenie liczby delegatów do 99, góra 101 (oraz 17 senatorów -- szacunek dla senatora Piesiewicza). Na to nie ma co jednak liczyć.
Połowicznym rozwiązaniem będzie, w moim przypadku, nie powtarzanie błędu z lat 2001-2007.
PS na ilustracji ocenzurowana strona domowa posła Brejzy. Ocenzurowałem ją przy pomocy stempelka by VaGla, ale jak to z tym stempelkiem było -- już wiecie.



O pomyśle, by karze podlegało posiadanie przedmiotów będących "nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej"
Kończąc przydurny temat
Nieprawdopodobne: tzw. 