18 lat więzienia za cybernękanie i cyberdręczenie sąsiadów
 Oceń wpis
   

Mr. Spider invited Miss Dragonfly for a dinner. The invitation was accepted. Dragonfly dropped by...

To też jest dobre -- zwłaszcza, że odnosi się do kwestii "czy ja muszę się martwić, że mi ktoś w komputrze grzebie" -- oraz "czy mnie mają karać, że nie mam hasła na wifi?" Albo: co ja biedny zrobię jak mi się kto zachakieruje i świnkę podłoży?

Oto jak pisze Wired zdarzyło się w Stanach Zjednoczonych, że na 18 lat za kraty ma pójść Barry Ardolf, człowiek, który w akcie sąsiedzkiej zemsty podjął się aktów cyber-terroru i cyber-prowokacji wymierzonej w ogólnie pojętą godność, reputację i bezpieczeństwo swoich sąsiadów właśnie.

I tak Ardolf włamując się do "wyniuchanej" sieci bezprzewodowej stworzył "na rachunek" prześladowanego sąsiada pedofilską stronkę internetową, do której dodał prowokacyjny tekst, że przecież jako doskonały prawnik może zawsze powiedzieć, że jest tylko ofiarą włamania -- i jako doskonałemu prawnikowi oczywiście uda się mu ujść na sucho (co miało oczywiście wytrącić ewentualne -- i prawdziwe -- argumenty obrony). A później -- korzystając ze skrzynki pocztowej swojej ofiary -- posyłał linki do tej strony do jego współpracowników. Wysyłał także inne flirtowne listele, do jego współpracowniczek -- a przecież wiemy czym jest flirt za Oceanem...
(Szczęście, że współpracownicy prześladowanego nie uwierzyli w te bzdury, dzięki czemu udało się ustalić, że dostęp do sieci miało jakieś nieautoryzowane urządzenie.)

Następnie Ardolf spreparował -- korzystając z konta i adresu IP swojej ofiary -- wiadomości z groźbami pod adresem różnych polityków (w tym wiceprezydenta Bidena), co miało sprowadzić na głowę rzekomego sprawcy agentów służb specjalnych (i sprowadziło).

A wszystko po to, by skompromitować, skonfliktować z prawem i narazić na represje organów ścigania -- by zemścić się.

Jednak ten ostatni właśnie wybryk zgubił podstępnego drania. "Wired" mówi (a ja powtarzam, bo się nie znam), że właśnie w otoczeniu tych gróźb udało się wyniuchać dane bandziora-prowokatora (jego nazwisko i dane konta u dostawcy sieci). Po tym FBI uzyskało sądowy nakaz przeszukania domu Ardolfa, gdzie odnaleziono niezbite dowody jego przestępstw, w tym zapisane kopie danych z komputera sąsiadów, podręczniki z cyklu "jak łamać zabezpieczenia sieci bezprzewodowych", odręczne notatki mówiące o agresywnych planach (!), a nawet listy, które ukradł on był ze skrzynki swoim ofiarom.

Sprawa makabrycznie paskudna ale -- co tu kryć -- wariatów nie brak, więc każdy z nas powinien uważać na to, co się dzieje dookoła (parę lat temu miałem posmak takich historii, więc wiem coś o tym). My wprawdzie mamy od niedawna w kodeksie karnym przepisy penalizujące stalking (art. 190a kk), jednak różnica jest tego rodzaju, że stalking jest wówczas, kiedy każdy widzi, że ktoś się na nas uwziął -- a prowokacje tego rodzaju nie są oczywiste na pierwszy rzut oka.
Tym razem dobrze się skończyło -- dobrze, dla ofiar, które uwolniły się od swojego oprawcy i uratowały swą reputację -- potrafię sobie jednak wyobrazić sytuację, w której przeważają oczywiste oczywistości i dla prześladowanych przez Ardolfa nie byłoby szans na wyjaśnienia ni ratunku.

18 lat to sroga kara, jej wysokość wynika zapewne ze specyfiki amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości -- u nas za uporczywe nękanie można dostać maksimum 3 lata (lub do 10, jeśli wskutek stalkingu udręczona ofiara targnie się na swoje życie), jednak tu oczywiście doszłyby i inne kwalifikacje (m.in. tenże art. 267 par. 2 kk, a także osobna sprawa za próbę skierowania ostrza sprawiedliwości w niewinną osobę).

Komentarze (5)
Karalność korzystania z niezabezpieczonej sieci wifi
 Oceń wpis
   

Kiedy blisko półtora roku temu pisałem o znowelizowanym art. 267 par. 2 kk, zgodnie z którym -- mój pogląd spotkał się z dość krytycznym przyjęciem (komentarze) -- odpowiedzialność karną ponosi także ten, kto bez uprawnienia łączy się z niezabezpieczoną siecią wifi, w zasadzie pominąłem tylko jedno stwierdzenie: poczekajmy na praktykę organów ścigania, ponieważ to od niej będzie wiele zależało.

Dlatego też kilkanaście dni temu zainteresowała mnie następująca informacja warmińsko-mazurskiej policji:

Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z KWP i Mrągowa zrealizowali sprawę dotyczącą włamania do sieci komputerowej.  Dwaj hakerzy mieli bezprawnie dostać się do prywatnej, bezprzewodowej sieci komputerowej skonfigurowanej w domu pokrzywdzonego. Dodatkowo, jak ustalili policjanci, młodszy z zatrzymanych dodatkowo wyrządził szkodę właścicielowi sieci rozpowszechniając na jego koszt duże ilości plików chronionych prawem autorskim. Podejrzewany najprawdopodobniej w ogóle nie korzystał ze swojej sieci lub robił to sporadycznie. W większości przypadków wykorzystywał nie swój dostęp do Internetu, bo jak wyjaśnił, jego łącze było dużo wolniejsze. Teraz sprawcom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
 
Kilka tygodni wcześniej policjanci dowiedzieli się o bezprawnym uzyskaniu dostępu do prywatnej, bezprzewodowej sieci komputerowej, skonfigurowanej w mieszkaniu osoby pokrzywdzonej. Policjanci z zespołu do walki z przestępczością komputerową i internetową, ustalili że sprawców „włamania” było dwóch. Policjanci ustalili ich dane personalne i adresy zamieszkania.
Wczoraj policjanci z Olsztyna i Mrągowa zapukali do drzwi obu hakerów i zabezpieczyli u każdego z nich komputer. Sprawcami okazali się 24-letni Piotr U. oraz 35-letni Marek R., obaj zamieszkali w Mrągowie.(...)   

Za uzyskanie dostępu do nie swojej sieci, czyli za włamanie, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2, a dodatkowo za wyrządzenie szkody w systemie informatycznym grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.(...)

Dlatego policjanci chcą zwrócić kolejny raz uwagę wszystkim użytkownikom Internetu, a szczególnie tym, którzy korzystają z domowych urządzeń bezprzewodowo dzielących sygnał na wszystkie komputery znajdujące się w gospodarstwie domowym. Jeżeli ktoś decyduje się na taki rodzaj dystrybucji Internetu, to koniecznie musi nauczyć się podstawowych zasad, jak zabezpieczyć swoją sieć, w innym przypadku może narazić się na odpowiedzialność prawną z tytułu działań hakera.

Schemat, niestety, wydawał mi się odpowiadać mojemu widzeniu tego, co mówi art. 267 par. 2 kk: jest bezprawne podłączenie się do cudzej sieci bezprzewodowej (w zamiarze korzystania z szybszego łącza), jest porada dotycząca zabezpieczania domowej sieci wifi, jest też -- troszkę za daleko idące -- wskazanie możliwości zagrożenia odpowiedzialnością prawną "z tytułu działań hakera".

Dlatego też skorzystałem z możliwości i zapytałem rzecznika prasowego KWP w Olsztynie o podstawę działań policji, tj. o to, czy zatrzymani sprawcy skorzystali z zasobów sieci po przełamaniu (słabych) zabezpieczeń, czy też jakiekolwiek "włamanie" nie było konieczne, ponieważ sieć była "otwarta", tj. pozbawiona jakichkolwiek zabezpieczeń.

Kilka dni później otrzymałem lakoniczną odpowiedź z Zespołu do walki z Przestępczością Komputerową Wydziału PG Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, którą pozwalam sobie zacytować w całości:

Nie wiem co mogę dodać, gdyż właściwie sam Pan odpowiedział na swoje pytania. Wszystkie Pana przypuszczenia są słuszne. Art. 267 par. 2 kk pozwala na ściganie sprawców, nawet gdy nie pokonują oni zabezpieczeń; wystarczy samo uzyskanie nieuprawnionego dostępu.

Owszem -- muszę to powiedzieć, by znów nie zarzucano mi siania FUD-u -- to jest tylko pogląd policjanta prowadzącego sprawę. Możliwe, że na kolejnych etapach postępowania pogląd ten zostanie zweryfikowany i nie dojdzie do postawienia zarzutów. Może też się okazać, że -- jeśli sprawa zostanie doprowadzona do tego etapu -- sąd nie uzna argumentów przedstawionych w akcie oskarżenia i uniewinni sprawców, właśnie ze względu na odmienność poglądów na temat dyspozycji art. 267 par. 2 kk.

Na dziś będzie jednak rozsądniej przyjąć, iż faktycznie skutkiem ówczesnej nowelizacji kodeksu karnego jest karalność podłączenia się do nawet niezabezpieczonej sieci bezprzewodowej, zarazem dla oceny czynu nie będzie miało znaczenia czy sprawca musiał przełamać jakiekolwiek zabezpieczenia ustanowione przez jej administratora.

Komentarze (48)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D