Odpowiedź Baty na pytania o pastę do butów
 Oceń wpis
   

Popełniwszy przedwczoraj tekst Bata: reklamacje butów tylko z zakupem pasty na paragonie poprosiłem spółkę Bata Polska o odpowiedź na następujące pytania:

  • czy zawsze uznanie reklamacji zależne jest od tego, czy klient równocześnie (na tym samym paragonie) zakupi pastę do butów?
  • czy Bata nie uznaje faktu, że posiadacze butów mogą być równocześnie posiadaczami past do butów?
  • czy osoby kupujące obuwie w sklepach Bata są pouczani przez sprzedawców, iż ewentualne uznanie reklamacji będzie uzależnione od tego, czy tego samego dnia i na tym samym paragonie zostanie kupiona pasta do butów?

Odpowiedź przyszła dziś popołudniem, pozwalam ją sobie przytoczyć w całości, bez skrótów (wszelkie wytłuszczenia pochodzą ode mnie):

Szanowny Panie,

W doniesieniu do pytań wynikających z zaistniałej sytuacji, dotyczącej nieuznania reklamacji, złożonej w naszym sklepie, mieszczącym się w CH Pasaż Grunwaldzki we Wrocławiu, chciałabym przekazać następujące wyjaśnienie.

Na wstępie pragnę podkreślić, iż proces reklamacyjny przebiegał zgodnie z obowiązującym w naszym kraju prawem, a w szczególności z przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141, poz. 1176 z późn. zm.).

Odnosząc się do treści wpisu na blogu http://www.wykop.pl/ramka/1573713/bata-reklamacje-butow-tylko-z-zakupem-pasty-na-paragonie/, na którym zostało umieszczone pismo skierowane do Klientki w dniu 25.06.2013r., opatrzone tytułem "Bata: reklamacje butów tylko z zakupem pasty na paragonie", informuję, że absolutnie nie ma takiej zależności. Zdanie to jest wyrwane z kontekstu całej korespondencji, która była prowadzona z Klientką od dnia 06.06.2013r. Cytowane pismo stwierdza tylko fakt, iż Klientka nie używała pasty zakupionej w Naszym sklepie, co wynika z braku takiej pozycji na paragonie zakupu. Co więcej, Klientka w piśmie skierowanym do naszej Spółki w dniu 14.06.2013r. jednoznacznie stwierdziła, iż do pielęgnacji używała pasty/środków pielęgnujących innego producenta. Tym samym wzięła na siebie pełną odpowiedzialność, za ewentualne skutki takiej konserwacji.

W odniesieniu do Pana drugiego pytania informuję, iż oczywistym jest fakt posiadania przez Klientów past różnego pochodzenia – jak w tym przypadku, należy jednak podkreślić, że konsekwencje niewłaściwego doboru lub sposobu konserwacji ponosi Użytkownik. Taki był sens zdania, które zostało umieszczone w cytowanym piśmie.

W odniesieniu do ostatniego pytania pragnę poinformować, iż w żaden sposób Spółka Bata Poland nie uzależnia sposobu rozpatrzenia reklamacji od jednoczesnego zakupu obuwia wraz z pastą. Natomiast w zwyczaju mamy informować każdego Klienta, o właściwym sposobie pielęgnacji i konserwacji zakupionego obuwia. Takie informacje przekazywane są zarówno werbalnie, jak i na piśmie w postaci ulotki dołączonej do paragonu.

W tym miejscu warte podkreślenia jest, iż w naszej korespondencji z Klientką zawarta jest informacja, że nasze stanowisko "nie wyklucza Pani prawa do odwołania się do Państwowej Inspekcji Handlowej".

Biorąc pod uwagę fakt, że zawsze staramy się dążyć do polubownego zakończenia sporów, gotowi jesteśmy przekazać powstały spór do rozstrzygnięcia przez Stały Polubowny Sąd Konsumencki (właściwy dla miejsca zamieszkania), który w sposób obiektywny odniesie się do zaistniałej sytuacji.


I mój krótki komentarz: odpowiedź nieco mnie zaskoczyła i, co tu ukrywać, rozczarowała. O czy będzie teraz w punktach:

  • nie zgadzam się, iżby w piśmie o braku pasty na paragonie stwierdzano tylko taki fakt -- ja tam widzę wyraźną presumpcję: skoro na paragonie nie ma odpowiedniej pasty, domniemywa się użycie pasty nieprzeznaczonej do takiego obuwia;
  • co więcej: moim zdaniem używanie takiego czy innego (zalecanego) produktu można rozpatrywać w kategoriach prawdy lub fałszu, ale przeczy logice wnioskowanie o stosowaniu odpowiednich środków na podstawie paragonu (a taka mowa jest w piśmie i nie jest to oczywiście tylko stwierdzenie faktu);
  • dziwi mnie też założenie, że użycie środków pielęgnujących innego producenta oznacza przejęcie odpowiedzialności za skutki takiej konserwacji. Nie znam się może na wyprawianiu skór bądź technologii szewskiej, ale pasta do butów wydaje mi się produktem generycznym (np. "pasta do zamszu", "pasta do skóry licowanej") -- więc nawet jeśli Bata stoi na stanowisku, że "do butów Bata tylko pasta Bata", nie powinna się do tego przyznawać, a już na pewno w momencie, kiedy mówimy o odpowiedzialności za wady towaru (bo próba wyłączenia odpowiedzialności na tej zasadzie może okazać się bezskuteczna w ewentualnym postępowaniu przed organem orzekającym);
  • nie rozumiem sugestii "odwołania się do Państwowej Inspekcji Handlowej" -- nie jest to instancja odwoławcza od negatywnie rozpatrzonych reklamacji, nie ma żadnej zależności instancyjnej między sprzedawcami a PIH, nie ma instytucji odwołania się do PIH. Teoretycznie wszystko co możliwe to postępowanie mediacyjne (art. 36 ustawy o Inspekcji Handlowej) lub poddanie sporu do rozstrzygnięcia przed stałym polubownym sądem konsumenckim przy wojewódzkich inspektorach (art. 37 ustawy) -- czego jednak nie można nazwać dążeniem do polubownego zakończenia sporu.


Wnioski ze sprawy każdy wyciągnie sobie sam. Mój jest taki: lubię surrealizm, ale nie lubię jak ktoś usiłuje przekonać mnie, że czarne jest białe i vice versa (albo że wnioskowanie z domniemania oznacza coś innego, niż jest w rzeczywistości). Dlatego planując najbliższe zakupy obuwnicze pójdę raczej do Wojasa czy nawet Gino Rossi (nazwa nieciekawa, ale firma jak najbardziej krajowa) -- co zresztą będzie zgodne z moim noworocznym postanowieniem.

 

PS nie mogę się zgodzić, iżbym wyrwał zdanie z kontekstu korespondencji -- w poprzednim tekście odniosłem się do całego akapitu, z którego wynika, że bazując na domniemaniu Bata ocenia, że "skóra zareagowała w sposób widoczny", a na pewno nie ma mowy o "paście innego producenta".

PS2 odniesienie do Wykopu oczywiście w oryginalnym listelu. Ja oczywiście na Wykopie nie pisałem, ale widać co kogo boli najbardziej.

Komentarze (11)
Bata: reklamacje butów tylko z... MF: tłuczemy termometr, nie...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]