Poranny wypadek na ul. Świętego Mikołaja
 Oceń wpis
   

To nie jest obrazek z Londynu. Cyknąłem to zdjątko pół godziny temu (EXIF wskazuje 7:54), po drodze do roboty, na ul. Świętego Mikołaja.

Widok niepiękny: renówka z Kościana wbita pod tramwaj, tramwaj uszkodzony, mnóstwo strażaków, pogotowie, policja. Rozlany olej, ale nie wiem czy się paliło. Ruch zatamowany -- korek jak psia mać (i tak pewnie będzie dopóki nie sprzątną tych plam). 

Zderzenie samochodu z tramwajem, Wrocław, ul. Św. Mikołaja

Nie będę jednak znów nudził o krnąbrnych kierowcach. Ponudzę o policji i strasznikach miejskich, którzy -- jak zawsze -- stanęli na wysokości zadania.

Oto ów korek nie tylko się nie pomniejszał, a nawet -- o zgrozo -- rósł, puchł, nabrzmiewał, jezdnia wypełniona była rozgorączkowanymi, zdenerwowanymi i próbującymi nawrócić przez Grabarską (t ten mały łącznik między Mikołaja a Ruską) pojazdami.
Dlaczego? Otóż to bardzo proste: żaden geniusz nie stanął (albo zapewne: żaden geniusz nie wydał polecenia stanięcia) na skrzyżowaniu Nowego Świata i Świętego Mikołaja, przeto z beznadziejnym uporem pchały się tam kolejne kohorty aut.
Jakby tak trudno było tam postawić jednego faceta w mundurze, żeby pomachał rączką w prawo...

korek po wypadku na Św. Mikołaja

PS przepraszam za niską jakość fotek (które są dostępne na licencji CC-BY-2.0), ale cykłem je komórczakiem. Jednak od jutra znów nie ruszam się bez aparatu.

Komentarze (9)
Policja mówi: wykroczenie przedawnione, prawuj się sam!
 Oceń wpis
   

W kontekście wczorajszego felietonu poświęconego odwadze łódzkiej straży miejskiej, która już wie jak sobie poradzić z krnąbrnymi mieszkańcami dokumentującymi ich wykroczenia drogowe (oraz wrocławskich strażników, którzy wiedzą jak rozładować napięcie związane z tym, że najlepiej radzą sobie z babciami obracającymi pietruszką) chciałem dziś pokazać rzecz, którą zapowiadałem kilka tygodni temu (w komentarzu) ale jakoś nigdy nie znalazłem czasu.

Oto pismo wrocławskiej drogówki skierowane do mnie, jako do pokrzywdzonego z wykroczenia polegającego na tym, że jakiś pirat drogowy chciał mnie i mojego psa przejechać w listopadzie 2008 r. na przejściu dla pieszych. Policja dostała opis auta, numer rejestracyjny pojazdu, a po kilkunastu dniach przesłuchano mnie na tę okoliczność. Przez długi rok papiery gdzieś tam sobie leżały, może nawet ktoś do nich przez ten rok zajrzał.

A po roku przysłali taki papiór (przepraszam za jakość skanu, ale naprawdę się nie dało lepiej):

przedawnienie wykroczenia

Konkluzja jest prosta: przez rok policja nie znalazła podstaw do skierowania do sądu wniosku o ukaranie sprawcy, wskutek czego dopuszczono do sytuacji, że nastąpiło przedawnienie karalności (zgodnie z art. 5 par. 1 pkt 4 kpow po przedawnieniu postępowania się nie wszczyna, a wszczęte umarza -- okres przedawnienia to 1 rok od popełnienia czynu, chyba że przed upływem tego okresu wszczęto postępowanie -- wówczas będą to 2 lata (art. 45 par. 1 kodeksu wykroczeń), więc oto proponuje się pokrzywdzonemu... samodzielne wniesienie wniosku o ukaranie jako oskarżycielowi posiłkowemu.

Już mi się nawet nie chce pytać jakie to czary sprawią, że raptem -- przez to, że pojawi się prywatny akt oskarżenia -- przedawnienie wykroczenia stanie się niebyłe... Ja się nad tym przynajmniej zastanowię, ale u licha -- ilu mniej znających się na przepisach adresatów podejdzie do tej wskazówki z całą powagą i wygłupi się, może nawet straci jakieś pieniądze?

Komentarze (15)
Za ryj go, w kajdany i pałką (felieton złośliwy)
 Oceń wpis
   

nieprawidłowo zaparkowany radiowóz policyjnyA teraz coś z całkiem innej beczki ;-)

§ 1. Jestem bardzo zbudowany srogością, z jaką łódzka straż miejska popędziła kota nieposłusznemu obywatelowi nielegalnie fotografującemu nieprawidłowo zaparkowany radiowóz. Wiadomo przecież, że zdjęć na ulicy robić nie wolno, bo każdy fotograf to terrorysta -- a kto może mieć pewność, że teraz to niby tylko będzie robił zdjęcia, a następnym razem po prostu podłoży bombę?

Rozumiem też konieczność przeprowadzenia kontroli w sklepie spożywczym przez umundurowanych funkcjonariuszy straży miejskiej oraz związaną z tym konieczność postawienia auta w miejscu umożliwiającym szybkie i sprawne przeniesienie zakupów.
Rozumiem to stąd, że jak donosi dzisiejszy eFakt (tak tak, czasem trafiam nawet na ich stronę -- ale zawsze via Dziennik) podobne czynności operacyjne przeprowadza się we wrocławskiej SM. (Fakt złośliwie nazywa to "balangą", a ja wiem od moich informatorów, że spożycie nastąpiło ze względu na konieczność służbową -- na zdjęciach zresztą widać, że miłe panie działały pod przykrywką, jak Agent Tomek nieomalże!)

I niech mi ktoś teraz powie, że mundurowym nie powinna przysługiwać emerytura po 15 latach nienagannej służby! Oni tak się dla nas narażają, poświęcają dla nas swoje zdrowie, ryzykują życiem prawie -- a tu taka niewdzięczność...

(Na marginesie polecam to zdjęcie Pana Makowskiego -- a także, przy okazji, ekskluzywny wywiad z nimże. Jak bowiem widać musiało upłynąć niemało mazutu w Odrze, orzełek dostać koronę, a milicja stać się policją, przesiąść się do volkswagenów a następnie do aut marki KIA -- ale wiele się ogólnie nie zmieniło: nadużycie władzy nadal jest po prostu nadużyciem władzy.)

PS o proszę, jak kogoś złapią to czasem muszą go wypuścić!

 

§ 2. I druga sprawa, w sumie zbliżona: dlaczego po prostu nie zablokować dostępu do stron, na których pokazuje się nieprawidłowo zaparkowane radiowozy (o tu też jest dobry kandydat) albo funkcjonariuszy łojących wódę w miejscu pracy i w mundurze nawet?

Przecież teraz każdy może to wszystko zobaczyć, przecież jak teraz łódzka straż miejska ma mieć autorytet do ścigania nieprawidłowo parkujących kierowców (bo wrocławska będzie miała mir że hoho!)?
Tymczasem jak piszą na TechCrunchu (tego posta znów nikt nie przetłumaczy dla Was, P.T. Czytelnicy ;-) w Chińskiej Republice Ludowej zablokowano dostęp do serwisu TechCrunch.com, najprawdopodobniej ze względu na -- bagatela -- dwa posty, w których padło zakazane w tym miejscu słowo "Tiananmen").

Oto jak działa prawidłowo wyrychtowany RSiUN -- żadnego postępowania, żadnych rozmów premiera z internautami: wciągamy adres na listę i z głowy.
(A zamiast podsumowania polecam ciekawy tekst Jacka Sierpińskiego.)

Komentarze (6)
Nowe uprawnienia straży miejskiej... IMHO zgroza
 Oceń wpis
   

Dziś prima aprilis, czas więc na newsa, który brzmi jak dobry dowcip: rząd tak chce, więc legislatywa obraduje nad projektem zmiany przepisów zwiększających uprawnienia straży miejskich. Jeśli ustawa wejdzie w życie, strażnicy będą mogli dokonywać kontroli osobistej obywateli, przeglądać podręczny bagaż, a także będą mogli stosować paralizatory elektryczne oraz konie bojowe.

Cieszy się cytowany przez Gazetę Prawną poseł PO Janusz Dzięcioł -- z tego co kojarzę to ten strażnik, który swego czasu wygrał jakiś szoł realny -- "Strażnik będzie mógł z nich korzystać, gdy zaistnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa, a także podczas doprowadzania obywateli do izby wytrzeźwień lub mieszkań oraz ujęcia osoby stwarzającej zagrożenie dla życia i doprowadzenia jej do najbliższej komendy policji" -- a ja się zastanawiam czy zdaniem Donalda Tuska okoliczność, że przepisami zwiększającymi uprawnienia SM zajmuje się funkcjonariusz SM nie jest konfiktem interesów?

Przepraszam niniejszym posła Łukasza Gibałę, że nazwałem go szeregowym posłem PO. Dzień po napisaniu tego felietonu wyszły na jaw okoliczności, które stawiają go w innym świetle.

Udziałem w pracach nad ustawą chwalą się szeregowi posłowie Platformy -- cóż, nie każdy może być Palikotem (no właśnie, a co na to Palikot?) -- chociaż mam wrażenie, że nie ma się czym chwalić: nasi legislatorzy są co do zasady zgodni, że ludziom trzeba przykręcić śrubę, a strażnikom municypalnym dać więcej możliwości.

Zamiast komentarza, chłodna konstatacja: poziom bezpieczeństwa nam od tego nie wzrośnie. Jedno co wzrośnie to liczba służb, którym przydaje się mechanizmy służące wyłącznie represji oraz liczba ewentualnych nadużyć uprawnień ze strony funkcjonariuszy.

Komentarze (20)
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D