Era szuka frajera
 Oceń wpis
   
Jakby Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o. miała za mało problemów z samookreśleniem swej tożsamości, zawsze można liczyć na to, że sama wymyślili sobie następny problem. Tym razem poszło o zmianę treści regulaminu świadczenia usług w sieci Era.
Zmianę, która uprawnia abonentów do rozwiązania umowy bez ponoszenia dotkliwych zwykle konsekwencji (art. 59 ust. 2 prawa telekomunikacyjnego) - i czego korporacja nie chce zrozumieć.

O zmianie regulaminu zrobiło się głośno, chyba głównie dlatego, że gratka ta zbiegła się z wejściem na rynek czwartego gracza: rzadki to przypadek kiedy firma daje sposobność do łatwego rozstania się z nią dokładnie wtedy gdy pokusa jest największa. Jakieś naście tysięcy abonentów rzuciło się na pocztę i do salonów tylko w jednym celu - złożyć stosowne oświadczenie.
I teraz - jak na moje oko marketingowca-amatora - PTC zrobiła głupotę największą. Zamiast sprawie łeb ukręcić, pozwolić, żeby fala przeszła, może nawet podbić stawką jakąś ciekawą promocją w rodzaju "200 minut za 2 złote dla wszystkich" - Era poszła na wojnę. Pojawiły się oświadczenia, groźby kierowania spraw do sądu przeciwko krnąbrnym abonentom, aż musiał interweniować Urząd Komunikacji Elektronicznej.

W sprawie zrobił się - możemy chyba mówić wprost - niezły smród, skoro niektóre serwisy internetowe zaczęły udostępniać wzór oświadczenia o rozwiązaniu umowy. I tego Era już nie zniosła: zażądała od serwisu Media2.pl... usunięcia informacji o możliwości rozwiązania umowy.
W oświadczeniu, będącym tradycyjnym miksem żargonu prawniczego oraz bożonarodzeniowych życzeń (bajeczny zwrot "Kierując niniejsze wezwanie do usunięcia przedmiotowych treści z Państwa strony internetowej zakładam, że również Państwo należą do kręgu podmiotów, które uległy błędnym ocenom i opiniom.") zwróciłem na dwa akapity stanowiące niejako clou poglądu PTC Sp. z o.o., cytuję:

Zamieszczając informacje skierowane do abonentów PTC o możliwości bezroszczeniowego rozwiązania umowy, rozpowszechniają Państwo wprowadzające w błąd informacje na temat sytuacji prawnej PTC w celu szkodzenia PTC. Czyn Państwa wyczerpuje znamiona czynu nieuczciwej konkurencji przewidzianego w art. 14 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, stanowiącego zgodnie z art. 26 tej ustawy wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny.

Postępowanie powyższe nosi także znamiona ingerencji w stosunki umowne pomiędzy PTC i jej klientami, polegające na nakłanianiu klientów PTC do rozwiązania umowy w celu możliwości przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia PTC, co stanowi naruszenie art. 12 ust. 2 wyżej wskazanej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Pierwsze co rzuca się w oczy to uporczywe straszenie. PTC nadal nie widzi problemu, nie dostrzega przepisu będącego podstawą sporu, lecz brnie w jakieś dziwne sformułowania jakby żywcem przepisane z pracy zaliczeniowej studenta III roku prawa (cały akapit o treści stosunku zobowiązaniowego wynikającego z przepisów prawa a nie regulaminu świadczenia usług dowodzi, że Era nie szanuje własnego regulaminu!). Przecież charakter regulaminu w ocenie zobowiązań cywilnoprawnych określa art. 384 kc - wystarczy sprawdzić - ba, nawet jest tam art. 384(1) kc odpowiadający treścią pomijanemu przez Erę art. 59 ust. 2 prawa telekomunikacyjnego.

Abstrahując od rozważań czy takie groźby nie stanowią próby tłumienia krytyki prasowej - nieważne przy tym czy serwis Media2.pl jest prasą w rozumieniu stosownych przepisów, czy też nie jest - pogląd wyrażony przez mec. Żyto nie wytrzymuje krytyki, co łatwo ocenić zapoznawszy się uprzednio z przepisami, na które powołuje się on w swoim wezwaniu.

Zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji jest "nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy". Jak widać przepis ten wiąże odpowiedzialność z dwoma podstawowymi warunkami: 1) klient musi być nakłaniany do rozwiązania umowy 2) nakłanianie to musi mieć cel w postaci przysporzenia korzyści lub zaszkodzeniu przedsiębiorcy.
Czy opublikowanie wzoru dokumentu jest nakłanianiem do zaszkodzenia przedsiębiorcy? Czy zatem serwis Lex, z którego czasem korzystam - włącznie ze wzorami pism procesowych - powinien ponieść odpowiedzialność, ponieważ nakłania mnie (ułatwia) dochodzenie swoich praw? No i druga sprawa: gdzie tu korzyść, którą ktoś musi odnieść bądź działanie w celu wyrządzenia szkody PTC??!

I jeszcze jedno - przepis wprawdzie o tym nie mówi wprost - ale jest dla mnie (i nie tylko dla mnie) jasne, że nie wypełnia dyspozycji normy art. 12 ust. 2 ustawy działanie zgodne z prawem, czyli sprowadzające się np. do korzystania z możliwości jakie daje nam ustawa. Czyn taki nie podlega także ocenie z punktu widzenia dobrej bądź złej wiary - wszakże abonent nie musi uzasadniać swej decyzji (tymczasem PTC żąda ponoć niekiedy uzasadnienia rozwiązania). W literaturze - do której nie dotarł prawnik Ery - przyjmuje się także, iż naruszającemu trzeba przypisać winę umyślną, zaś między nakłanianiem się a rozwiązaniem umowy powinien zachodzić bezpośredni związek przyczynowy.

Druga sprawa to rzekoma odpowiedzialność serwisu za rozgłaszanie nieprawdziwych bądź wprowadzających w błąd informacji o przedsiębiorcy (art. 26 ustawy). Sformułowania w piśmie mec. Żyto są na tyle lakoniczne, że trudno się do nich odnieść na poważnie, aczkolwiek konkluzja, iż upublicznienie takiego wzoru stanowi przesłankę do zastosowania art. 26 jest istotnym wkładem w ideę falandyzacji prawa.
PTC całkowicie pomija fakt, iż informacje takie upublicznia w pierwszym rzędzie Urząd Komunikacji Elektronicznej, który od samego początku twardo stoi na stanowisku, że abonenci mogą rozwiązywać umowy po doręczeniu im nowego regulaminu. Jeśli zatem mówi się o krokach prawnych na poważnie warto zacząć "od góry", nie zaś od serwisu, który ogranicza się do przekazywania opinii UKE i relacjonowania sporu.

W zasadzie znów wystarczy powołać się na działanie zgodne z prawem - Media2.pl nie wzywa klientów Ery do czegokolwiek co byłoby niezgodne z prawem, wyłącznie wskazuje możliwości jakie dają im powszechnie obowiązujące przepisy o telekomunikacji. Można też zajrzeć do literatury, w której podkreśla się, iż nie podpada pod ten przepis rozpowszechnianie subiektywnych ocen i opinii, do czego każdy ma zawsze prawo.
Skąd zatem pomysł na aż takie rozdmuchanie kryzysu, straszenie sądami i wygłaszanie opinii na wskroś dyskusyjnych?

Jeśli jednak zarząd spółki chciałaby nas przekonać, że czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie wiadomości o tym, że ktoś ma inny pogląd prawny na jakieś zjawiska, niż on sam, to w pierwszym rzędzie niech złoży sam na siebie doniesienie w sprawie wojenki o kontrolę nad firmą oraz rozpowszechniania informacji o różnicach poglądów na temat statusu prawnego operatora. Może być wesoło.
Komentarze (3)
A ja dalej narzekam
 Oceń wpis
   
prezydent§ 1. Lech Kaczyński, prezydent, powiedział, że "samozatrudnienie to najczystsza paranoja". Nie wiem na jakiej podstawie postawił taką diagnozę, ale wiem, że w ten sposób wyśmiał mnóstwo osób, które wzięło sprawy w swoje ręce i rzuciło się w wir gospodarki rynkowej.

Część z nich to rekiny, część pstrągi a znakomita większość to płotki biznesu. Trzeba jednak podziwiać tych, którzy zamiast czekać z założonymi rękoma albo błagać o litość potencjalnego pracodawcę zdecydowali się założyć jednoosobowe przedsiębiorstwo.

Jak znajdę troszkę czasu to przytoczę - w ramach lustracji - na łamach mojego blogaska parę cytatów z przeszłej twórczości naukowej dr hab. Kaczyńskiego, która doprowadziła go do takich konstatacji. Zaczynam już jednak rozumieć opowiastki o tym, że mamy najlepszy rząd od czasów premiera Messnera, zwłaszcza, że obecnie Pan Prezydent pochwalił się największym optymizmem od czasów... tow. Edwarda Gierka.
Tak, za Gierka też nie było samozatrudnienia. I ludziom żyło się dostatnio.

(Mała dygresja: wklepałem w przeglądarkę adres www.prezydent.pl ale ku mojemu zdziwieniu przeniosło mnie na stronę raport.it.pl. Jak dla mnie to przykład spamerstwa - nie jestem zainteresowany raportem dot. likwidacji WSI, jestem zainteresowany życiem Pana Prezydenta. Ale niech już będzie, że to ja też jestem paranoikiem.)


§ 2. Prezydent (ten sam) jest przeciwko budowie obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy. Czy to przedsmak konfliktu na linii Pałac-Kancelaria?

RospudaOsobiście podziwiam nieustępliwość ministra Szyszki wobec Komisji Europejskiej. Sytuacja jest troszkę patowa, bo trudno jest przeciwstawić interesy mieszkańców rozjeżdżanego tysiącami tirów miasteczka zdaniu biurokratów, którzy na codzień oglądają świat z klimatyzowanych brukselskich biur bądź z wnętrz luksusowych limuzyn.

Mam trudność w zajęciu stanowiska, bo sam przyrodę uwielbiam i szlag by mnie trafił na widok lasów i łąk miażdżonych kołami przewalających ciężarówek. Ale czy gdybym był mieszkańcem Augustowa to nie trafiałby mnie szlag na widok przechodniów ginących pod kołami tych samych ciężarówek?

Jak ważyć takie dobra jak życie i komfort życia ludzkiego z nieskażonym środowiskiem naturalnym? Czy wydłużenie inwestycji - proponowana przez ekologów lokalizacja to kilkanaście kilometrów więcej asfaltu oraz 10 wiosek "na trasie" - jest odpowiednią ceną za spokój?

Nie potrafię odpowiedzieć na takie pytania.


§ 3. Jakoś dziwnie się czuję czytając o biurokratach z Brukseli, którzy bronią nas przed biurokratycznymi okowami nałożonymi przez naszych rodzimych biurokratów powołujących się na te same dyrektywy.

tpsaTa sama Komisja Europejska (kiedy oni mają na to czas?) zagroziła wszczęciem przeciwko Polsce postępowania przed ETS, jeśli Urząd Komunikacji Elektronicznej nałoży wielomilionową karę na TPSA.
Zarzuty brzmią całkiem sensownie: zmuszając Tepsę do zbyt radykalnego obniżenia cen usług, UKE może utrudnić wejście na rynek konkurencyjnych przedsiębiorstw, dla których tak niski poziom cen może okazać się nie do przeskoczenia. Słowem: po co zmuszać Telekomunikację do obniżki, skoro bez niej może się ona skompromitować do końca.

Śmieszy mnie to, że zatrudniający pewnie setki specjalistów UKE bierze na widelec firmę, w której pracują tysiące fachowców, a w sprawie i tak ostatni głos należy do obsługiwanej przez dziesiątki tysięcy ekspertów Komisji. Cały ten łańcuch pokarmowy żywi się naszymi pieniędzmi, ale co tam - stać nas przecież.

Jakbyśmy mieli normalny rynek - nie taki jaki marzy się dr hab. Lechowi Kaczyńskiemu - nie byłyby potrzebne te wszystkie Komisje, Urzędy, Rady i Instytuty. Bo jak mawiał ś.p. Kisiel: socjalizm to ustrój, w którym bohatersko przezwyciężamy trudności nieznane innym ustrojom.
Komentarze (6)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
O mnie
Olgierd Rudak
Olgierd Rudak, redaktor naczelny i wydawca czasopisma internetowego "Lege Artis". Prawnik, miłośnik ożywionej przyrody, gór, fotografii i psów; posiadacz "prawie" owczarka belgijskiego malinois o imieniu Boss. Z przekonania libertarianin, z wyboru stary kawaler ;-)
Najnowsze komentarze
2012-05-21 15:42
PAWEŁ W.:
e-Sąd: początek przygody (zakładanie konta w e-sad.gov.pl)
Błędy aż wstyd komentować dalej i poprawiać
2012-05-20 01:54
opinie:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Tak to jest jak poslami sa przypadkowe osoby... a pqrtii Palikota tak jest...
2012-05-20 01:42
opinie:
Pozew o odszkodowanie rozpaczliwą próbą ratowania frekwencji
Ale ten film nie jest wcale taki zły :)
2012-05-19 15:52
kaszuby:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie negatywnie[...]
2012-05-19 15:45
kaszuby:
"Słynne masło roślinne"
Masło roślinne to w sumie olej roślinny. A więc wg mnie jedno można podciągnąc pod drugie..
2012-05-19 15:39
pozyczka:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
Ten bank o klienta jakością obsługi starał się tylko na początku, teraz to już na pewno nie[...]
2012-05-19 15:29
emerytury:
O zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Tylko problem jest taki, że część ludzi wogolę nie odkładałaby pieniądzy na emeryturę. Albo[...]
2012-05-18 07:28
polokolo:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Hmmm.... a ciekawe czy strony prywatne też "podpadają" pod klauzule niedozwolone? Czy je też[...]
2012-05-16 16:07
Polak który ciężką :
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Ty kurwo!!!!!! Jak ktoś próbuje uczciwie zarabiać na chleb ale nie zna milionów przepisów to[...]
2012-05-15 17:07
fat:
Alior Bank: fałszowanie regulaminów, kłamstwa i bałagan
A dzisiaj nie można wypłacić pieniążków bo 'mają awarię systemu' ... nikt nie wie kiedy[...]
2012-05-15 11:38
jamto:
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)[...]
2012-05-07 16:29
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
I kamizelkę kuloodporną w razie zapuszczania się w tereny zalesione- zawsze może znaleźć się[...]
2012-05-07 15:56
handel emisjami:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
No ale obowiązek jazdy na rowerze w kasku mogliby wprowadzić, czemu nie? I w ochraniaczach na[...]
2012-05-04 23:29
2222:
O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
moze zabrac
2012-05-03 10:53
robal_pl:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Akurat swiatla to na prawde powinien miec wlaczone jesli jedzie po drodze. I generalnie[...]
2012-04-30 17:57
rocket00:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
Pani Rakieta? :)
2012-04-30 15:29
zjadacz_mleczka:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
rotfl dokladnie, pozwac - z banku mozna wydrzec miliony!!! A ja tam chromole wedla w p...e[...]
2012-04-30 14:35
rozek12:
O obowiązkowych przeglądach technicznych rowerów
Dajże jakiegoś wpisa Olgierd bo ja (a domniemam że mógłbym użyć "my") czekam wyposzczony.
2012-04-27 14:41
QM music:
Jeszcze o wezwaniach wysyłanych przez Hapro Media
problematic nie jest podstawiony, faktycznie Spółka QM music prowadzi wiele spraw zarówno[...]
2012-04-25 12:38
m852:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct odddział w[...]
2012-04-24 21:13
Alabama:
Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)
i jak sie to skonczylo?
2012-04-20 18:13
złość:
Zagraj to jeszcze raz na KOBIZE, Sam
dobrze, że tutaj można znaleźć wyjaśnienia Kobize, na oficjalnej stronie już ich nie ma! Jak[...]
2012-04-17 21:10
69motor@gmail.com:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
Witam wszystkich Dzisiaj moja małżonka dostałą pismo z w/w "Stowarzyszenia". Podana jest[...]
2012-04-16 14:08
rtyrty:
Stowarzyszenie Lexus i jego prokonsumenckie pozwy
to lipa
2012-04-13 09:49
sodoma:
Internet z siedzibą w Warszawie
A do mnie dzwoniła Pani z TPSA i mówiła, że chce ze mną porozmawiać jako z właścicielem internetu :D