Blady strach padł na biura podróży... Tzn. padłby, gdyby organizatorzy wyjazdów wakacyjnych mieli głowę do interesowania się uwarunkowaniami prawnymi prowadzonej działalności.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów biuro podróży nie może, w przypadku zrezygnowania klienta z wyjazdu, potrącać zryczałtowanych kosztów obsługi swoich wydatków. Tego rodzaju warunki umowne stanowią przykład rażącej klauzuli abuzywnej, a ściśle są niezgodne z art. 385(3) pkt 12 i pkt 16 kodeksu cywilnego, w myśl których nieważne są postanowienia, wyłączające obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie nie spełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania, a także nakładające wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy.
Problemem nie jest jednak, co istotne, sam fakt dokonywania potrąceń z ceny usługi turystycznej uiszczonej przez klienta, który wycofuje się z imprezy. Problemem jest wyłącznie to, że organizatorzy imprez narzucają na klientów obowiązek uiszczenia zryczałtowanego kosztu rezygnacji z wyjazdu -- niezależnie od tego, czy jest to 10% czy 90% ceny wycieczki -- zamiast obciążyć go rzeczywistymi kosztami.
Wyrok ma sygnaturę akt sygn. XVII Amc 47/08 lecz nie jest jeszcze prawomocny.Ze swojej strony mogę dodać, iż nie jest to pierwsza interwencja organów antykonsumenckich w sprawach przeciwko biurom podróży. Warto przypomnieć, że wyrokiem z 19 października 2004 r. (sygn. XVII Amc 95/03) wpisano do rejestru klazul niedozwolonych postanowienie umowne o treści 'Jeżeli klient rezygnuje z udziału w imprezie z przyczyn leżących po jego stronie, Biuro potrąca 100% ceny przy rezygnacji w terminie krótszym niż 7 dnia przed rozpoczęciem imprezy'.
Podobnie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wyrokiem z 5 stycznia 2005 (sygn. XVII Amc 129/03) klauzulę 'Jeżeli Klient odstąpi od umowy wskazując jednocześnie osobę spełniającą warunki udziału w imprezie turystycznej, której przekaże uprawnienia i która przejmie obowiązki wynikające z tej umowy zobowiązana będzie do uiszczenia tylko opłaty manipulacyjnej w wysokości 500 zł'
Natomiast wyrokiem z 24 stycznia 2005 r. (sygn. XVII Amc 125/03) uznano za niedozwolone postanowienie umowne sformułowanie 'Koszty zmian i rezygnacji przedstawiają się następująco: koszty zmian i rezygnacji za 1 osobę, bez wykupionego zabezpieczenia podróży: od 40 do 14 dni przed wylotem – zmiana – 200 zł, rezygnacja – 100% ceny, od 13 dni do 24 godzin przed wylotem – zmiana lub rezygnacja – 100 % ceny, mniej niż 24 h przed wylotem – zmiana lub rezygnacja – 100 % ceny'.
Jak widać warto zawsze czytać oferty biur podróży w całości, następnie choćby przyrównać to do listy postanowień umownych, które ustawodawca uznał za niedozwolone w stosunkach z klientem (art. 385(3) kodeksu cywilnego) i nie dać się nabijać w butelkę.
PS na zdjęciu jeden ze stawków w karkonoskich Śnieżnych Kotłach. Ujęcie moje, licencja public domain. A bierzta i jumajta.



