Urzędowe formularze a dostęp do informacji publicznej
 Oceń wpis
   

Wróćmy na momencik do informacji publicznej -- bo to temat naprawdę ciekawy i od czasu do czasu powracający w pytaniach do redakcji.

Otóż e-Prawnik pisze o burmistrzu jakiegoś śląskiego miasta (na literkę "I"), który zignorował żądanie udzielenia informacji o ilości remontów wykonywanych w budynkach magistratu oraz ich koszcie i wykonawcy, zaś po złożeniu przez wnioskodawczynię skargi do WSA bronił się w następujący sposób:

  • żądanie zostało wysłane za pomocą poczty elektronicznej, ale w sposób niezgodny z zarządzeniem burmistrza i "na niewłaściwej stronie internetowej";
  • wnioskodawczyni ominęła ustalony w mieście wzór wniosku o dostęp do informacji publicznej;
  • a przez to aż do złożenia skargi nikt w urzędzie "nie wiedział złożonym przez nią zapytaniu";
  • co więcej przed złożeniem skargi do sądu administracyjnego skarżąca nie wezwała organu do usunięcia naruszenia prawa.

Wytrawni P.T. Czytelnicy Lege Artis wiedzą, że takie tłumaczenie psu na budę się nadaje, bo prawa do tego, by wiedzieć co oni tam kombinują nie można ograniczać w żaden sposób nieznany ustawie. W szczególności oznacza to, że: nie można żądać zachowania szczególnej formy wniosku, nie można uzależniać udzielenia odpowiedzi od podania swoich danych osobowych (albo numeru PESEL), niedozwolone jest także pobieranie opłat za udostępnienie informacji publicznej, a także (to już na marginesie opisywanego orzeczenia) nie można ograniczyć prawa do rejestrowania obrad rady gminy.

Burmistrz miasta na "I" Lege Artis zapewne nie czyta, bo tego wszystkiego nie wiedział -- stąd też do porządku musiał go przywołać Wojewódzki Sąd Administracyjny, który w wyroku z 2 sierpnia 2011 r. (sygn. akt IV SAB/Gl 36/11) po raz enty przypomniał, że:

(...) Informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, w szczególności o sprawach wymienionych w art. 6. Dokonując interpretacji tego pojęcia należy odwołać się do regulacji art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowiącej, iż obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu. Ograniczenie prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa (...)

Stąd też sytuacja, w której zobowiązany urząd nie odpowiada na pytanie obywatelki, twierdząc, że wniosek źle wyglądał, a w dodatku przyszedł na złą stronę internetową, jest niedopuszczalna -- tym bardziej, że "skarżąca złożyła przecież skargę na bezczynność za pośrednictwem organu administracji dołączając do niej swój wniosek, mimo tego organ administracji również i do tego wniosku nie odniósł się w żaden sposób" (to kolejny prztyczek pod adresem burmistrza miasta na "I" -- rzecz w tym, że jak już (dopiero) dowiedział się o sprawie ze skargi, to powinien był udzielić odpowiedzi, a nie brnąć w postępowanie sądowoadministracyjne!!).

Sąd wypowiedział się także na temat stosowanych i udostępnianych przez zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej formularzy, i tu znów sprawa jest jasna: formularze można stosować, aczkolwiek wyłącznie jako pomoc dla zainteresowanych, natomiast "nie można uzależniać możliwości udzielenia informacji publicznej od złożenia wniosku w odpowiedniej formie. Oczywiście dla ułatwienia wnioskodawcom możliwości składania wniosków organ może opracować pewne formularze, lecz samo już udzielenie informacji nie może zostać uzależnione od tego, czy na takim formularzu wniosek zostanie złożony czy też nie".

Stąd też w sentencji wyroku WSA rzecz jasna zobowiązał burmistrza miasta na "I" do udzielenia informacji dotyczącej ilości remontów wykonywanych w budynkach magistratu, przypominając równocześnie w jakich sytuacjach organy mogą odmówić udzielenia odpowiedzi na takie wnioski.

 

Komentarze (21)
Fałszywy listel posłanki Kępy to... Moc dowodowa prywatnych opinii w...
1 | 2 | 3 | 4 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]