A więc (prawie) wszystko już wiadomo: będzie druga tura, a w niej możliwość wyboru jak ta lala. Będzie można zagłosować albo na kandydata, który głosował za utworzeniem CBA i obiecywał obniżkę podatków, ale tego nie zrobił, albo na kandydata, który głosował za utworzeniem CBA i straszył obniżką podatków, ale sam je troszkę obniżył.
Osobiście lubię jednak mieć wybór -- i dawać szansę wyboru -- dlatego pomyślałem sobie, że dobrze będzie umożliwić P.T. Czytelnikom Lege Artis (i nie tylko) możliwość pójścia do urny także 4 lipca i oddania ważnego głosu na żywego kandydata.
W najnowszej ankiecie możecie zagłosować -- obok tych dwóch panów, którzy przeszli do drugiej rundy -- także na mnie.
Kandydat powinien się przedstawić; ci z Was, którzy czytają LA chociaż od paru miesięcy mniej-więcej wiedzą czego można po mnie się spodziewać (zgredziały tetryk). Dla tych z Państwa, którzy zajrzą tu po raz pierwszy, parę zdań wyjaśnień:
- ustawę o parytetach zawetuję. Jeśli nawet brak kobiet w polityce jest problemem (wątpię), to propozycja aktywistek jest najgorszym sposobem na rozwiązanie problemu;
- ustawę o prywatyzacji szpitali -- z przyjemnością podpiszę. Wszystko powinno mieć swojego właściciela -- zarówno szpital, jak i fabryka, bez różnicy;
- niezrównoważony budżet zaskarżę do Trybunału. Nie możemy żyć (czytaj: zadłużać się) na poczet przyszłych pokoleń;
- ustawę o likwidacji KRUS rzecz jasna podpiszę. Ba, także o likwidacji przymusu ubezpieczeniowego (każdego);
- polskiego wojsko na misje -- będę posyłał. Po pierwsze członkostwo w NATO do czegoś zobowiązuje, po drugie ja naprawdę uważam, że Saddama trzeba było usunąć;
- ustawę wprowadzającą euro do Polski -- zawetuję. To głupi eksperyment, co doskonale widzimy po przykładzie Grecji;
- jako prezydent będą dążył do wzmocnienia pozycji głowy państwa. Ba, będę nawet wiedział jak korzystać z przysługujących mi kompetencji.
W odpowiedzi na pytania elektoratu ;-)
- wszelkie cenzorskie ustawy zawetuję, złożę projekt skreślenia art. 212-216 kk; a także przepis zakazujący muchom srać na portret Najjaśniejszego Pana;
- jeśli chodzi o ekologię -- rzecz jasna popieram wszystkie sensowne rozwiązania (acz jeszcze nie do końca wiem, które są sensowne): energia atomowa tak, ograniczanie wyziewów tak, ekologiczne projektowanie miast (i nie tylko) tak;
- ordynacja wyborcza do parlamentu oczywiście większościowa, ale to kurde wymaga zmiany konstytucji;
- wszelkie ustawy dotujące powodzianom możliwość dalszego ryzykowania -- zaskarżę do TK albo rozważę możliwość złożenia projektu ustawy uchylającej te bzdury;
- zabierania dzieci przez pracowników socjalnych zakażę, jeśli będzie taki projekt -- zawetuję;
- ustawy dopuszczającej aborcję na życzenie nie podpiszę, podobnie z przepisami refundującymi ze środków publicznych zabiegi in vitro (aczkolwiek z przyczyn zdecydowanie utylitarno-antypodatkowych). Co do ustawy zakazującej/zezwalającej na zabiegi in vitro -- jeszcze zdania nie mam, ale chyba na zakaz bym się nie zdecydował;
- do likwidacji: CBA i 3/4 organów w rodzaju GIIF, inspektorat kolejnictwa, etc.;
- co do "małżeństw" osób jednopłciowych: pewnie podpiszę (zgodnie z liberalną zasadą: mnie to nie interesuje, ale skoro nikomu nie szkodzi, to czemu mam się opierać?), ale już jeśli chodzi o przysposobienie dzieci przez takie małżeństwa -- nie podpiszę;
To szkic programu politycznego. Jeśli chcecie więcej -- proszę pytać. I komentować. W komentarzach.
PS walczymy rzecz jasna do 4 lipca, do 20.00.
PS2 dziękuję za wszelkie uwagi co do bezsensowności niniejszej operacji ;-)