O "obowiązku" założenia kagańca psu i karze za niemanie go
 Oceń wpis
   

The Man's Greatest Friend

Kawał czasu już minął odkąd pisałem o obowiązkach właścicieli psów -- oraz o tym co grozi "zaniemanie" kagańca przez tego psa -- a że zdarzyło się mi znów niedawno spotkać niedowiedzący patrol policjantów, postanowiłem raz jeszcze się wysłowić w prostych słowach.

A że z tego co wiem zagląda tu coraz więcej przedstawicieli prawa i porządku, więc będzie w punktach, bo tak prościej ;-)

  • nie ma czegoś takiego jak "ogólnopolskie prawo" nakazujące zakładać psom kagańce; ba, nie ma nawet prawa, zgodnie z którym wymagane jest zapinanie zwierzęcia na smycz (wyjąwszy lasy, o czym przytomnie przypominają P.T. Czytelnicy w komentarzach -- i faktycznie, pies powinien być prowadzony na smyczy w lesie, a karę za to przewiduje art. 166 kw);
  • w każdym jednym przypadku wyłączną podstawą nałożenia takiego obowiązku na osobę prowadzącą psa może być uchwała rady gminy wydana na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, która powinna regulować m.in. obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku (art. 4 ust. 2 pkt 6);art. 77 kodeksu wykroczeń:
    Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,
    podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
  • i tak we Wrocławiu obecnie obowiązuje Uchwała nr XXXII/1089/09 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 19 marca 2009 r. w sprawie ustalenia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Wrocławia, do której rzeczony regulamin stanowi załącznik;
  • i dopiero par. 10 owej uchwały mówi tak: każdy pies musi mieć smycz; pies rasy agresywnej bądź agresywny wobec ludzi powinien mieć jeszcze kaganiec; psa można puścić ze smyczy tylko w odludnym miejscu, w kagańcu, i tylko jeśli przewodnik ma możliwość zapanowania nad psem (nawiasem mówiąc mam wrażenie, że par. 10 ust. 2 uchwały może być niezgodny z art. 9 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt);
  • (ważna uwaga: uchwały te mają to do siebie, że się dość często zmieniają: jest to już trzeci akt prawa lokalnego odkąd mam psa i stabilności w tym wszystkim nie ma najmniejszej. No i jest tak, że to co wolno we Wrocławiu wcale niekoniecznie będzie dozwolone powiedzmy w Łomży);
  • kodeks wykroczeń (ściśle: jego art. 77) stanowi wyłącznie przepis karny, zgodnie z którym penalizacji podlega nie zachowanie "zwykłych lub nakazanych" środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Sam w sobie art. 77 kw to za mało by mówić o obowiązku zakładania psu smyczy czy kagańca -- odpowiedni obowiązek musi wynikać właśnie z owej uchwały (moim zdaniem taka sytuacja jest do bani, ponieważ jest rażąco sprzeczna z zasadą nullum crime sine lege);
  • Black Puppy on White Snow
  • (owszem, 250 złotych można zapłacić bezpośrednio z art. 77 kw w przypadku niezachowania "zwykłych" środków ostrożności -- niekoniecznie braku kagańca -- i to jest akurat O.K., ponieważ odwołuje się do zdrowego rozsądku i generalnej zasady: jak masz coś kłopotliwego, nie rób kłopotu innym ludziom. Nb. moim zdaniem przepis ten pozwoli ukarać także przewodnika psa wyposażonego i w kaganiec, i prowadzonego na smyczy, jeśli te środki nie są wystarczające dla powstrzymania psa przed agresywnym zachowaniem wobec ludzi).

Tyle teorii, która powinna być praktyką, z którą, niestety, bywa różnie. Na przykład trafił mi się niedawno 4-osobowy patrol, który pretensje o to, że pies nie miał kagańca, rzecz jasna miał, ale tylko jeden z funkcjonariuszy znał treść art. 77 kw -- co skądinąd nie przeszkadzało mu w błędnym utrzymywaniu, że "to oznacza, że pies ma mieć kaganiec". (Co do pozostałych policjantów też było nieźle: najdrobniejszy i na oko najmłodszy powiedział, że "boi się psów" (to co będzie jak przyjdzie mu zajmować się poważną interwencją?!), najrozsądniej wyglądający próbował do Bossa zagadać (ale było już za późno), a ten trzeci... drzemał w radiowozie.) 
(Bo już tłumaczenie się, że pies szczeka jak ktoś się mnie czepia, pominę.)

Komentarze (45)
7 z tygodnia (XXVIII) ...oderwawszy się od pornosów...
1 | 2 | 3 |

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]