7 z tygodnia (XXIV)
 Oceń wpis
   
  • Takiej uchwały Sądu Najwyższego nie wolno przegapić: dowody z podsłuchów mogą posłużyć wyłącznie przeciwko osobie, co do której istnieje zgoda sądu na inwigilację przez służby specjalne. Poszło rzecz jasna o coś, co można nazwać "podsłuchem okazyjnym" -- CBA podsłuchiwała jednego podejrzanego, "przy okazji" podsłuchano rozmowy dwóch innych osób -- i mimo braku sądowej legalizacji takich działań, nie tylko kontynuowano ów proceder, ale i w oparciu o pozyskane tak dowody zbudowano akt oskarżenia.
    Na szczęście sądy czasem nie dają się takim zabiegom: osoby, co do których nie było zezwolenia na stosowanie podsłuchu zostały uniewinnione -- tak powinno zawsze być w państwie rzeczywiście praworządnym -- od czego zaczęła się odwoływać prokuratura. Jednak w ustnym uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów SN przypomniano, że praca organów ścigania i służb specjalnych nie może polegać na łapaniu każdego, albowiem: "kontrola operacyjna to wkroczenie w konstytucyjnie chronioną sferę wolności obywatelskich i prawa do prywatności, więc każde wątpliwości w tej materii powinno się badać restryktywnie";
  • byłbym niesprawiedliwy zarzucając generalną nadaktywność formacjom powołanym do ochrony naszego bezpieczeństwa. Najwyraźniej istnieją w Polsce pewne obszary, na których jurysdykcja służb tego państwa nie sięga: na pewno można powiedzieć w ten sposób o Dolinie Pięciu Stawów Polskich, gdzie policja nie podejmuje czynności, nawet jeśli mowa jest o ewentualnym zabójstwie, a to dlatego, że "nie poszliśmy, bo nie mamy takich umiejętności, by prowadzić czynności w Tatrach".
    To znakomita informacja dla wszystkich planujących bezstresowe pozbycie się jakiejś osoby: wystarczy wywabić ją w Tatry i upewnić się, by ciało nie przedostało się w niższe partie gór -- policja na pewno palcem nie kiwnie. Ba, nawet jeśli narwany obywatel zechce się wykazać i spróbuje pomóc policji, też może liczyć na spławienie: nie przyjęto dowodów w postaci fotografii wykonanych przez ojca zaginionej, ponieważ... były one zbyt dużego formatu.
    Zaniepokojonych, że coś w tej naszej policji nie gra spieszę uspokoić. Podtatrzańscy śledczy tłumaczą, że "tak postępuje się we wszystkich tego typu przypadkach, bo policjanci nie są przeszkoleni do wędrówek w niedostępne Tatry Wysokie";
  • są jednak policjanci, którzy jak chcą, to potrafią. Do aresztu na 3 miesiące trafił szef (!) komisariatu z warszawskiej Białołęki, któremu zarzuca się zabójstwo 52-letniego biznesmena. Przedsiębiorca, który miał swego czasu pożyczać pieniądze policjantowi zaginął prawie dwa miesiące temu, a niedawno pod Legionowem odkryto jego poćwiartowane ciało.
    Jak widać wysokogórskie wycieczki to za dużo dla policji, ale do lasu z kolegą zawsze można skoczyć;
  • wracając na chwilę do tematyki podsłuchów: ta sprawa może być naprawdę ciekawa. Oto do prokuratury wpłynęło zawiadomienie od dziennikarza "Rzeczpospolitej", który zarzuca innym prokuratorom bezprawne naruszenie tajemnicy dziennikarskiej, a to poprzez znany trick z billingami: chcąc ustalić kto jest źródłem informacji dla dziennikarza, prokuratorzy po prostu wzięli sobie wykaz rozmów z jego komórki i dawaj je sprawdzać i odpytywać kogo to dziennikarz zna, a z kim rozmawiał.
    Ja się nawet organom nie dziwię: po co się pocić wspinaczką przez Zawrat albo Kozią Przełęcz, po co brudzić sobie ręce mokrą robotą -- przecież zawsze można sobie siedzieć za biureczkiem i wystąpić do telekomów o wykaz połączeń...
  • za biureczko trafiło też w ciągu ostatnich 4 lat -- tylko w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim -- blisko 500 osób, przez co zatrudnienie poszło w górę z 520 do... 1007 osób (sic!). Winna temu jest, a jakże, Unia E., bo zatrudniano głównie w działach zajmujących się rozdysponowaniem środków unijnych (tj. pracę znalazła tam ok. połowa nowozatrudnionych -- reszta zajmuje się czymś znacznie ciekawszym). Muszę przyznać, że tempo mają niezłe, ale co tu się dziwić: spieszcie się obejmować posady, tak szybko odchodzą...
    Nawiasem mówiąc oprócz zwykłego marnotrawstwa -- każdy urząd oznacza marnowanie kasy, a zwiększenie zatrudnienia o 100% zwykle wiąże się z co najmniej potrojeniem wydatków -- można także zaobserwować przykry zwyczaj wysysania przyzwoitych dziennikarzy (i blogerów): jak rozumiem w skład owego batalionu urzędników wchodzi także były dziennikarz PRW (i nie tylko) oraz jeden z założycieli (zamarłej już) "Piątej Władzy" -- obecnie "Pełnomocnik Zarządu Województwa ds. Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego" (tak kończą wszystkie panki);
  • to też jest dobre: Rzeczniczka Praw Obywatelskich pochyliła się nad losem użytkowników serwisu Nasza Klasa (!) i zatroskana zmianami w regulaminie zwróciła się do szefowej UOKiK o przyjrzenie się jego postanowieniom. "GaPa" pisze, że "wątpliwości RPO budzi stosowana przez serwis formuła odgórnie narzucająca nowe, niekorzystne dla użytkowników warunki umowy. I podkreśla, że użytkownicy nie mieli wpływu na nowe postanowienia regulaminu" -- a ja się zastanawiam jakiż to usługodawca kiedykolwiek negocjował z klientami zmiany tego rodzaju? -- więc poprosiła o zbadanie, czy NK nie ukryła gdzieś tam klauzul niedozwolonych.
    Nie mam pojęcia czy ombudsmanka planuje niedługo start w jakichś wyborach, ale mam silne wrażenie, że wychodząc z taką inicjatywą RPO przekroczyła swoje ustawowe i konstytucyjne kompetencje. Jakby na to nie patrzeć powołaliśmy ten urząd do ochrony wolności i praw zagrożonych przez działania organów władzy publicznej (art. 80 konstytucji RP), także jako strażnik konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela (art. 208 ust. 1 ustawy zasadniczej) urząd Rzecznika nie powinien mieszać się do -- choćby i dyskusyjnych -- kwestii związanych z działalnością prywatnych podmiotów;
  • i na zakończenie: nie udał się spisek "właścicieli połowy Katowic", którzy pod pozorem nabycia akcji -- o kolekcjonerskiej raczej wartości -- spółki Giesche SA próbowali "odzyskać" jej majątek. Opowieść o cudownie odratowanym przedsiębiorstwie warto przeczytać, a ja mam nadzieję, że uczyni to zarówno jakiś zdolny scenarzysta, jak i producent, który zechce sfinansować stworzenie z pewnością fascynującego filmu opowiadającego o sprawie (byle nie był to film polski).
Komentarze (10)
Księgi bankowe bez statusu... Kiedy rok trwa dokładnie rok......

Komentarze

2011-03-27 20:16:12 | *.*.*.* | leasing samochodów
Re: 7 z tygodnia (XXIV) [8]
A jeżeli przy okazji podsłuchają że ktoś planuje obrabować bank, to oprócz co
najwyżej "pouczenia" (i to takiego niby przypadkiem pouczenia) nie mogą się nim zając
za usiłowanie rabunku, bo dowód jest nielegalny? skomentuj
2011-03-27 21:42:44 | *.*.*.* | olgierd
Rozmowa o napadzie na bank nie jest usiłowaniem rabunku. skomentuj
2011-03-27 21:45:33 | *.*.*.* | kredyty samochodowe
Planowanie napadu chyba jest przestępstwem? skomentuj
2011-03-27 22:50:40 | 91.193.208.* | ajax
innym. skomentuj
2011-03-28 02:12:49 | 83.5.183.* | mmmarcin
@leasing samochodów:

Z uzyskaną z podsłuchu informacją o planowanym napadzie na bank można zrobić dwie
rzeczy:
a) wykorzystać w sądzie jako dowód - w tym przypadku jest to zabronione, jeśli
podsłuch nie obejmował danej osoby
b) wykorzystać ją operacyjnie, tzn. poczekać w banku z ekipą antyterrorystów i złapać
delikwenta na gorącym uczynku.

To drugie jest zgodne z prawem. skomentuj
2011-03-28 09:17:23 | *.*.*.* | olgierd
Przygotowanie do popełnienia przestępstwa co do zasady jest NIEKARALNE (art. 16 par.
2 kk), tj. jest karalne tylko wówczas, jeśli stanowi tak przepis szczególny. Nie
jestem karnistą, ale takiego przepisu w odniesieniu do rabunku/napadu/kradzieży nie
widzę. Zatem planowanie napadu na bank karalne nie jest. skomentuj
2011-03-28 09:30:57 | 91.208.72.* | gość codzienny
To zupełnie jak z sadzaniem facetów za gwałt - wszak każdy (prawie) nosi niezbędne po
temu narzędzie przy sobie i gotów jest go znienacka użyć (choć i tu nie każdy). Co do
nagrywania, to nikt mi nie zabroni łazić z włączonym rejestratorem rozmów po ulicy i
nagrywać samego siebie. A że w tle się ktoś przypadkowy nagra no to cóż. skomentuj
2011-03-28 10:03:12 | *.*.*.* | januszek
Wyjątkiem jest tu chyba fałszowanie pieniędzy i papierów wartościowych bo w kk jest
paragraf określający karę za przygotowania do popełnienia takiego przestępstwa. skomentuj
2011-03-28 10:52:11 | *.*.*.* | olgierd
Owszem, troszkę tych przepisów szczególnych jest: jakieś zamachy stanu, właśnie
fałszowanie pieniędzy, etc. Ale nawet przygotowanie do zabójstwa nie jest
penalizowane. skomentuj
2011-03-28 20:27:07 | 46.113.120.* | GŁUPI JASIO ZE WSI
OLGIERDZIE - WPRAWDZIE WSTYDZĘ SIĘ ZAPYTAĆ, ALE OD TEGO JEST TEN LEGE ARTRETYZM ABY PYTAĆ !!! [0]
A dlaczego faceci są karani za posiadanie wytrychów ??? Dokładniej, to tylko uczciwi
faceci, którzy mają wytrychy ot tak, bo lubią mieć. Przepis wyłącza karanie
złodziei, bo mówi wyraźnie, że karze podlega tylko ten kto posiada wytrychy chociaż
nie wykonuje zawodu związanego z korzystaniem z wytrychów. Czyli zawodowy złodziej
pod to nie podlega, ale uczciwy facet tak.

Ciekawe czy jest jakieś wytłumaczenie-wytrych, które może usprawiedliwić posiadacza
wytrychów, który nie używa ich w złodziejskiej pracy???

Pozdrowienia dla złodziei czyli dla prawie wszystkich Polaków,
ze szczególnym uwzględnieniem rządu i polityków,

GŁUPI JASIO ZE WSI skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]