Kuriozalny przykład "serwisu" ePrawo.org skłonił mnie do poszukania źródła problemu. Poszukiwania nie trwały więcej niż 5 minut -- wystarczało wrzucić w wyszukiwarkę Allegro frazę "skrypt" aby trafić na artystę, który może ozłocić każdego.
Okazał się nim allegrowicz YuSuzuki1, który swój paserski skrypt sprzedaje na kilkunastu aukcjach -- a to jako $ SKRYPT ZAROBKOWY + WIELKIE ZAPLECZE SEO GRATIS $ a to jako $$ ZAROBKOWY PORTAL FINANSOWY DLA WYMAGAJĄCYCH $$ lub $ ZAROBKOWY PORTAL FINANSOWY LIDER NA ALEGRO pro $

Klasyczna pasersko-złodziejska oferta dla frajerów: jeśli chcesz wyciągać do 8000 zł miesięcznie, to kup ode mnie jumanego Wordpressa za stówkę, opakuj różnymi RSS-ami (bo to przecież "promocja" jest) i ciesz się życiem, bo:
Jeśli uważasz, że jest to rzecz mało realna, że nie można utrzymywać się z prowadzenia serwisu internetowego to jesteś osobą nie z tej epoki. Ignoranci myślący w ten sposób nie dochodzą do niczego, gdyż nie są otwarci na nowe rozwiązania i nie dostrzegają szans w niekonwencjonalnych formach biznesu
Znalazłszy źródło poruty napisałem do paru nabywców tego wyśmienitego produktu z informacją, że kupili trefny towar, bo może i owszem, dozwolonym użytkiem może zaciągnięcie kawałka tekstu od czasu do czasu byłoby, ale zrobienie sobie z tych RSS-ów stałego źródła tekstu z pewnością jest naruszeniem zasad fair use.
Reakcje były różne. Od zdziwienia (ci ludzie naprawdę nie wiedzieli, że kupują od pasera), poprzez prymitywne wypieranie się (przecież za rękę ich nie złapałem), aż do normalnych bluzgów.
w tej sytuacji jak masz gówno do gadania
to bardzo chętnie się z tobą spotkam !!!!!!!!!!!
ale nie w sądzie !!!!!! (też mogę!!!)
ale zupełnie gdzie indziej oszuście !!!!!!!!!!
Grzegorz Miazga
[oraz]
Spadaj gnojku !!!!!!!!!!!
ja teraz tej sprawy tak nie zostawię !!!!!!!!
masz na to jakieś licencje !!!!
prawa !!!!
lub inne tytuły !!!! ????
gnojku nie będziesz tak bezkarnie stresował innych uczciwych użytkowników allegro, którzy do mnie pisali kilkukrotnie !!!
ja ci tego nie odpuszczę !!!!!!!!
będziemy się spotykać (najpierw nie w sądach) w róznych instytucjach państwowych, ty (pseudoprawniku, hahahah) !!!!!!!!!!
Grzegorz Miazga

Nie dziwi nic, bo przecież
tematyka skierowana jest do konkretnego targetu i to bogatego. Materiały na nim publikowane przeznaczone są dla bankowców, handlowców, ekonomistów czy inwestorów, także prywatnych . Tematyka obraca się wokół pieniędzy.
Ba, jeden z nabywców raczył mnie nawet odesłać do swojej redakcji i sądu okręgowego w Nowym Sączu (sic!) -- ale nie dziwi nic, ponieważ
# Treść pobierana jest automatycznie z zewnętrznych źródeł rss. Oznacza to, że nie musisz pisać żadnych artykułów ani nawet orientować się w tej tematyce. Oznacza to również, że wortal automatycznie się aktualizuje nawet kilkanaście razy dziennie (!) wyświetlając newsy w różnych kategoriach,
# Opiniotwórcze blogi ekspertów ekonomistów,
(...)
Mimo wszystko miesięcznie zarabiamy około 530zł bez absolutnie żadnej pracy!
Napisałem także do nieszczęsnego pasera z prośbą, by zaprzestał swojego procederu, chociaż nie sądziłem, że będzie łatwo. Bo dlaczego ma być łatwo skoro przecież -- to słowa "autora" skryptu, który jest zdebrandowanym wordpressem (a nie "badziewną Joomlą"):
Podstawową rzeczą jest zapewnienie wejść z targetu. Osoba interesująca się tematyką serwisu po wejściu widzi zadbany, poważnie wyglądający portal. Nie duży artykuł, bo to zachęci go do czytania tekstu a tego nie chcemy! On ma wodzić okiem po menusach i reklamach!
Najnowsze interesujące newsy rzucają się od razu w oczy a między nimi linki reklam tekstowych. Wystarczy kilka sekund a mamy klik w reklamę a co za tym idzie - czysty pieniądz. I o to tutaj chodzi, portal jest tak zaprojektowany aby odpowiednio poprowadzić internautę tak by oglądał reklamy. Tu nie ma żadnych przypadkowych rozwiązań - rozmieszczenie paneli, menusów, schemat pokazania newsów, linki wychodzące do źródeł dopiero na drugich podstronach itd. Wszystko po to aby zmusić internautę do przewijania strony, oglądania menusów a co za tym idzie zainteresowania go reklamami. Statyczne podstrony też nie są „do czytania”, do czytania to są blogi. Tutaj mamy narzędzie do chwytliwego opisania oferty bankowej i przedstawieniu programu partnerskiego.O to tutaj chodzi, tak działa finezyjnie przemyślany serwis zarobkowy. Szybkie wejście z targetu zakończone konwersją - klik w reklamę lub skorzystanie z oferty programu partnerskiego.
Temu celowi zostały podporządkowana cały projekt i wszystkie opcje w CMSie. To nie badziewna Joomla gdzie strona wygląda tak jak pozwala szablon. Tutaj skrypt został stworzony pod projekt a nie odwrotnie. Wortal ten pozwala również na największą modyfikację z dostępnych na rynku portali samoaktualizujących. Zapewnia unikalność oraz dostosowanie do własnej strategii promocyjnej, niektórzy nastawiają się na reklamy klikane, inni na duże prowizje z programów partnerskich
Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu "autor" tego dzieła odpisał, i to w sposób zaiste na kolana powalający:
Mógłbym zostawić te teksty bo cytowanie w sieci nie jest zabronione. Natomiast usunąłem już kanał do Pana bloga bardzo dawno temu. Po pierwsze dlatego że jest Pan osobą upierdliwą, która szuka dziury w całym i na złość sprawiałby problemy.
A po drugie ze zwykłej ludzkiej życzliwości bo jeśli ktoś sobie tego nie życzy to nie chcę nikomu robić na przekór. Bo nikt nie chce "kraść tekstów" jak Pan sobie myśli, tylko używa rssów zgodnie z ich przeznaczeniem bo te kanały publikuje się jako formę promocji własnej strony. Jeśli Pan tego sobie nie życzy - nie ma problemu.
To co Pan wnikliwie studiował na stronie to pozostałość w starej w bazie na
stronie która pełni rolę demo i zostało tam przez niedopatrzenie. Klienci otrzymują witryny bez tych treści więc straszenie ich sądem bez sprawdzenia co mają u siebie "jest niesmaczne", bo oni zwyczajnie nie wiedzą o co chodzi.
Za chwilę usunę kanały z demo i mam nadzieje że już więcej o Panu nie usłyszę.
Tummi vel YuSuzuki1
No to już jesteśmy prawie w domu. Kolejny "cytujący", który nie wie co to naprawdę jest cytat. Jak mu na to zwrócić uwagę -- w prosty i przystępny sposób, bo przecież trudno tłumaczyć paserowi, to w odpowiedzi dowiaduję się, iż
Chyba Pan delikatnie przesadza pisząc że zrobiłem sobie z Pana źródło
utrzymania lub że mój skrypt oparty jest na Pana blogu. (...) to nie ja robię mętlik po całym internecie wpieprzając się w nie swoje sprawy. Nikt Panu niczego złego zrobić nie chciał, wystarczyło z kulturą napisać że nie życzy Pan sobie wykorzystywania kanałów i problemu by nie było. Ale prawnik zawsze
myśli od tyłu i zaczyna straszyć sądem, zupełnie niepotrzebnie.
I prosiłem żeby się Pan delikatnie mówiąc odczepił. Nie interesuje mnie Pana zdanie, opinia czy problemy. Usunąłem Pana treści już bardzo
dawno, proszę nie zaczepiać moich klientów bo nawet nie orientują się kim Pan jest.
Tummi vel YuSuzuki1
No tak, bo przecież ja się za przeproszeniem wpieprzam w nie swoje sprawy -- ktoś mnie tylko chce "cytować", a ja się nie chcę odczepić, a przecież nikogo nie interesuje moje zdanie, bo przecież nawet klienci pasera nie orientują się kim jestem...
Faktycznie, ciężki jest los pasera i jego genialnych klientów...