I jeszcze jedna ciekawostka: lubelska telewizja przygotowała materiał o ponoć nieciekawych rzeczach rozgrywających się w lubelskich delikatesach Alma, na co Alma Market SA zareagowała żądaniem wstrzymania emisji materiału. Reakcja TVP? A jakże -- decyzja o wycofaniu programu, bo "nie jest jeszcze gotowy".
(Od razu pomyślałem: kiedy to ja pisałem, że "ze złą opinią najlepiej walczyć nie grożąc odpowiedzialnością (...) lecz zabiegając o klienta, porządnie traktować pracowników -- a problem sam się rozwiąże"?)
Zgadzam się z cytowanym przez Gazetę.pl dr Bodnarem z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, że możliwość żądania wstrzymania rozpowszechniania informacji pod pozorem zabezpieczenia roszczenia to nic innego jak żywa cenzura. Zaś uleganie groźbom jeszcze przed pokazaniem materiału to nic innego jak realizacja potrzeby autocenzury.
Zastanawia mnie także dlaczego TVP przesłała do Almy kasetę z nagraniem? -- pytania można było wysłać faksem czy listelem, a jeśli taki jest zwyczaj w telewizji (?) to więcej niż źle. Przypomina mi to pomysły niektórych rozmówców prasy, którzy w ramach ustawowego prawa do autoryzacji potrafią sobie zażyczyć... całego tekstu do wglądu, a następnie przesłać dziennikarzowi uwagi odnośnie treści całego artykułu.
Ciekawa jest skala reakcji Alma Market SA: spółka nie tylko zapowiedziała wniesienie powództwa o naruszenie dóbr osobistych (przeciwko telewizji? o program, którego nie było?) "wzmocniony" wnioskiem o zabezpieczenie powództwa, ale i zachęcono do roboty prokuraturę, która będzie ustalała "czy występujący anonimowo w materiale pracownicy delikatesów mówili prawdę o nieprawidłowościach".
Aż sobie myślę: że też w Konstarze swego czasu na to nie wpadli... bo jakby wpadli, to może tak by się to nie skończyło.
Bo na razie wychodzi na to, że Almie -- cokolwiek jest na rzeczy (a miejmy nadzieję, że nic nie jest na rzeczy) -- się upiecze.




Przydałaby się wypowiedź kogoś zajmującego się psychologią (takiego co to na
podstawie reakcji potrafi wywnioskować motywy kierujące człowiekiem). skomentuj
Cóż, w TVP to pewnie po prostu odruch, u nich autocenzura to codzienność. :) skomentuj
Nie ma lepszej reklamy niż plakietka "zakazanego materiału". Pamiętasz Olgierdzie
materiał o tytule "Witajcie w życiu" (o Amway-u)? W sieci bije rekordy. Musi tylko
raz "wycie"c. Jeden raz.A potem będzie żył własnym życiem w drugim obiegu. Bo sieć ma
już bardzo silny drugi obieg. skomentuj
Pewnie prezes Almy to kolega szwagra dyrektora TVP, albo dogadali się i alma wykupi
reklamy w TVP i dlatego wycofali z emisji itp. itd.... przeciez tak właśnie jest w
Polsce i tak się tu takie sprawy załatwia. skomentuj
"ze złą opinią najlepiej walczyć nie grożąc odpowiedzialnością (...) lecz zabiegając
o klienta, porządnie traktować pracowników -- a problem sam się rozwiąże" - skąd ten
pomysł? To tak jabys napisał, że najpewniejszym sposobem zarobku na ubezpieczeniach
jest sprzedawanie ich klientom, w miejsce ustawowego obowiązku posiadania np. OC.
Znajdź firme ubezpieczeniowa która by lobbowała za zniesieniem obowiązku posiadania
OC, a przekonasz się co jest pewniejszym sposobem zarobku...
Na tym polega współczesny kapitalizm: tak ustawic prawo aby biznes się kręcił bez
zbędnych kosztów... skomentuj
kapitalizmu. Który wiążę właśnie z pojęciem etyki kupieckiej. skomentuj
ie_nie_idzie_na_polke.html skomentuj
osobistych. Ponoć mają coraz mniej kasy -- czas zacząć szukać oszczędności (ale po co
zatem produkowali taki materiał?) skomentuj
18:00.
Sorki za 2 komenty pod rząd i dziwny nick ale inne były zarejestrowane. skomentuj