Anonimowe żądanie udostępnienia informacji publicznej
 Oceń wpis
   

W kontekście moich niedawnych (i nadal niezakończonych: ja czekam) bojów o udostępnienie informacji publicznej przez NCK (por. Skandal: NCK odmawia udostępnienia informacji o "Raporcie Hausnera") oraz rozważań na temat stosowania przepisów postępowania administracyjnego do zasad udostępniania informacji publicznej na żądanie (por. Wyroki sądowe to informacja publiczna) -- zdaniem WSA w Warszawie przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej:

  • nie nakazują zachowania szczególnej formy wniosku o udostępnienie informacji publicznej, nie jest to zatem podanie w rozumieniu przepisów kpa,wyrok WSA w Warszawie z 23 września 2009 r., II SAB/Wa 57/09
  • organ nie jest uprawniony do uzależniania udostępnienia informacji publicznej od podania przez wnioskodawcę jego danych osobowych, w szczególności imienia i nazwiska, adresu, etc. (oznacza to, że całkowicie dopuszczalne jest złożenie żądania w sposób anonimowy), a to dlatego, że osoba zainteresowana może wystąpić o przekazanie informacji do skrzynki pocztowej bądź na adres poczty elektronicznej,
  • jak najbardziej dopuszczalne jest złożenie żądania udostępnienia informacji publicznej listelem, zaś organ nie może ograniczać tego uprawnienia poprzez wprowadzanie dodatkowych -- np. technicznych (stosowanie e-podpisu bądź działanie poprzez elektroniczną skrzynkę podawczą) -- obostrzeń,
  • (i z troszkę innej beczki na zakończenie): złożenie skargi na bezczynność w przedmiocie dostępu do informacji publicznej nie musi poprzedzać wezwanie do usunięcia naruszenia prawa.

Sprawa, w której wydane zostało orzeczenie jest bardzo ciekawa z wielu względów (warto przeczytać uzasadnienie). W skrócie: zainteresowany zwrócił się za pośrednictwem poczty elektronicznej do GIODO o udostępnienie na stronie GIODO.gov.pl protokołu z kontroli sposobu przetwarzania danych osobowych w jednej z jednostek Poczty Polskiej. W odpowiedzi przesłanej listelem Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wezwał wnioskodawcę, powołując się na art. 63 par. 2 i par. 3 kpa, do podania jego imienia i nazwiska oraz adresu, a także do podpisania wniosku -- pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania.

Wnioskodawca złożył na to skargę do WSA w Warszawie. W odpowiedzi na skargę GIODO wniósł o jej oddalenie, wskazując m.in. na brak wyczerpania drogi administracyjnej, co -- zdaniem Inspektora -- mogłoby dopiero uzasadniać wystąpienie do sądu administracyjnego, a także na fakt, iż dane te stanowią tajemnicę Poczty Polskiej.

Sąd stanął na stanowisku, że sprawa nie dotyczy wprawdzie odmowy udostępnienia informacji (która to odmowa miałaby postać decyzji administracyjnej), lecz bezczynności GIODO, który w wymaganym czasie nie zrobił tego, co do niego należy. Dane objęte wnioskiem niewątpliwie są informacją publiczną w rozumieniu przepisów ustawy, a GIODO jest instytucją podległą ustawie. Oznacza to, że GIODO powinien był albo udzielić żądanej odpowiedzi, albo też odmówić odpowiedzi -- wskazując na stosowny przepis.
W kontekście zarzutu złożenia wniosku niezgodnego z art. 63 kpa WSA stanął na stanowisku, iż:

Nie sposób zgodzić się jednocześnie z organem w kwestii żądania od skarżącego podania we wniosku danych osobowych w postaci imienia i nazwiska, adresu z kodem pocztowym, miejscowości i nr domu, a nadto podpisania wniosków, stosownie do art. 63 § 2 i § 3 k.p.a. Należy bowiem zauważyć, że przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie nakazują zachowania szczególnej formy wniosku. Brak jest w niej również nakazu, aby wnioskodawca musiał podawać swoje dane osobowe, albowiem może informację uzyskać ustnie lub też wnioskować o przesłanie jej na poste restante czy na adres skrytki pocztowej. Może też uczynić to drogą elektroniczną, podając adres swojej poczty e-mailowej. Oznacza to, że podmiotom obowiązanym do udostępnienia informacji publicznej powołana ustawa nie nadała uprawnień do żądania tych danych.

Podkreślono też, że bezpodstawny jest pogląd GIODO, iżby skarga do WSA była dopuszczalna wyłącznie po wydaniu przez organ decyzji administracyjnej, a to dlatego, że "przed wniesieniem skargi na bezczynność w przedmiocie dostępu do informacji publicznej, nie jest wymagane wezwanie do usunięcia naruszenia prawa przewidziane przed sądami administracyjnymi".

Temat jest piekielnie ciekawy, albowiem orzeczenie odpowiada na dość istotne pytanie: na ile obywatel może żądać anonimowego dostępu do informacji publicznej, a zarazem -- jak daleko może iść ciekawość administracji co do tego "kogo i po co u licha to wszystko tak ciekawi?"

Z drugiej strony widzę tu pewien proceduralny węzeł gordyjski: odmowa udzielenia informacji następuje w drodze decyzji administracyjnej, zaś wydanie takiej decyzji bez oznaczenia strony jest niemożliwe (prawidłowe oznaczenie strony jest jednym z elementów decyzji). Zatem organ, który zechciałby formalnie odmówić udzielenia odpowiedzi na anonimowe pismo jest w kropce -- decyzji odmownej wydać nie może, więc musi w jakiś sposób szybko i skutecznie wysondować żądającego na okoliczność jego danych... pamiętając, że taka zabawa w kotka i myszkę prędko może skończyć się zarzutem bezczynności.

I ostatnia uwaga, natury ogólniejszej: cytowany wyrok WSA nie oznacza, że GIODO musi udostępnić wnioskodawcy żądane dokumenty. Skutkiem orzeczenia jest tylko to, że Inspektor powinien rozpoznać sprawę w sposób prawidłowy i odnieść się do żądania rzetelnie.

Komentarze (15)
Mała niespodzianka w warunkach... Ogólnopolski Rejestr Firm i inne...

Komentarze

2009-11-26 14:53:48 | *.*.*.* | spex
Re: Anonimowe żądanie udostępnienia informacji publicznej [6]
Czy za skargę za "skargi na bezczynność" już się opłaca, czy to jest w dalszych
etapach sądowania? skomentuj
2009-11-26 15:13:16 | *.*.*.* | olgierd
Sto. Ale jak przeczytasz wyrok to zobaczysz, że już w petitum jest powiedziane, że
GIODO zwraca.

Tak, z naszych podatków zwraca. Bo cała administracja przecież nie bawi się w prawo
za swoje. skomentuj
2009-11-26 22:02:34 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
A jak się do ustawy o udostępnianiu informacji publicznej tudzież do ustawy o
udostępnianiu informacji o środowisku brak możliwości wglądu do dokumentów
planistycznych (np. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego) w trakcie
procedury? W momencie kiedy już zakończyło się zbieranie wniosków i uwag do prognozy
oddziaływania na środowisko, która w myśl zapisów tego drugiego dokumentu jest
prognozą strategiczną. Czy ten dokument jest już wtedy informacją publiczną? I czy
można np. zażądać udostępnienia go na stronie jednostki zajmującej się planowaniem?
Elektronicznie? Włącznie z informacją graficzną, która jest jego integralną częścią? skomentuj
2009-11-27 08:46:45 | *.*.*.* | olgierd
Aż tak to się nie znam na tych sprawach, ale myślę, że plan zagospodarowania
przestrzennego, będący przecież aktem prawa miejscowego, podlega tym samym zasadom i
to na etapie prac projektowych czy różnych uzgodnień. skomentuj
2009-11-27 10:01:55 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Szkoda, prawie nie ma prawników którzy by się na tych zagadnieniach znali.. A jest w
tej materii tyle kontrowersji, sprzeczności , lokalnych szkół interpretacji (etc).
Wszak w Polsce nie obowiązuje zasada precedensu, prawda?
Ja mam jeszcze jedno takie pytanie, które mnie męczy od jakiegoś czasu. Dotyczy kpa -
więc nie trudne.. Zgodnie z kpa można wydać warunkową decyzję administracyjną. Czy
decyzja o warunkach zabudowy która też jest przecież decyzją administracyjną może być
wydana jako warunkowa? Np. jak sobie Pani poszerzy drogę i będzie miała dojazd
właściwej szerokości to sobie Pani może zbudować dom? skomentuj
2009-11-27 10:16:15 | *.*.*.* | olgierd
No więc już sprawdziłem. Plany zagospodarowania przestrzennego mają postać uchwał, a
zatem są aktami prawa miejscowego. A akty prawa miejscowego (plus cała procedura
dojścia do aktów) musi być jawna.

Co do decyzji warunkowej: znalazłem komentarz (ale nie ogólny, odnoszący się do
konkretnej sprawy), gdzie jest napisane, że decyzja warunkowa może być tam tylko
zastosowana, gdzie przepis pozwala na uzależnienie jej od spełnienia określonego
warunku. Myślę, że w sprawie, o której pytasz podstawą może być art. 61 ust. 5 ustawy
o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz oczywiście ust. 1 (jak sądzę
decyzja może być wydana pod warunkiem, że rzeczy z ust. 1 się staną).

Skąd pomysł, że kwestie związane z zagospodarowaniem przestrzennym są prostsze niż
DIP? ;-) skomentuj
2009-11-27 10:41:20 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
1. To ważne pytanie: czy w przypadku studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego, które aktami prawa miejscowego nie są, też można zażądać publikacji w
internecie. Wracam do kwestii postawionej w tym wątku. Byłoby super , bo tak to można
się owszem zapoznać ale trzeba spędzić kilka godzin na miejscu a to kłopot.

2. Te przepisy nie są prostsze. Głowę sobie łamię w każdą stronę codziennie na jakiś
temat. Już mi tylko troszkę zostało.

3. To się cieszę - bo tak sformułowałam jedną decyzję która "musiała" być pozytywna,
a dojazdu ni w ząb - znaczy za wąski.

4. Może jakiś młody adept prawa czytający ten blog zechce otworzyć podobnego gdzie
będzie odpowiadać na pytania z zakresu prawa o zagospodarowaniu przestrzennym. Z
przyjemnością "zrobię piar". Sama w kółko na takie pytania odpowiadam i ..przyznam
nie czuję się zawsze najmądrzejsza. skomentuj
2009-11-27 14:20:10 | 89.75.29.* | kadasz
Re: Anonimowe żądanie udostępnienia informacji publicznej [4]
Witam, proszę mi wybaczyć, ale zakwestionuję zdanie Pana Olgierda "Plany
zagospodarowania przestrzennego mają postać uchwał, a zatem są aktami prawa
miejscowego'. Nie wszystkie uchwały rady gminy sa aktami prawa miejscowego, tak jak
nie wszystkie uchwały Sejmu sa ustawami. To, że MPZP jest aktem prawa miejscowego
wynika wprost z przepisu ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. To
tak, żeby było jasne....Pozdrawiam ciepło i będę zaglądała na blog pana. skomentuj
2009-11-27 14:36:58 | *.*.*.* | olgierd
Nb. szukając czegoś na temat "uchwała rady gminy nie będąca aktem prawa miejscowego"
trafiłem na coś takiego http://www.lex.com.pl/samorzad/artykul/194

Ale -- z podziękowaniem za powyższy komentarz (i prośbą o "nie Panowanie" tu) --
jakie uchwały może podejmować RG, które nie będą aktem prawa miejscowego? Mi się
wydaje, że nawet jakieś "honorowe obywatelstwa" się mieszczą? skomentuj
2009-11-27 21:16:16 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
1. To ważne pytanie: czy w przypadku studiów uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania
przestrzennego, które aktami prawa miejscowego nie są, też można zażądać publikacji
w
internecie. Wracam do kwestii postawionej w tym wątku. Byłoby super , bo tak to
można
się owszem zapoznać ale trzeba spędzić kilka godzin na miejscu a to kłopot.
Ja się tak nieśmiało proszę o opinię. Nawet jeśli ma być tylko osobistym poglądem. skomentuj
2009-11-27 21:18:57 | 77.89.90.* | P4trykx
Re: Anonimowe żądanie udostępnienia informacji publicznej [1]
Czy Urząd Miejski we Wrocławiu musi odpowiedzieć na e-maila z pytaniem o szczegóły
konkursu na ulicę przy stadionie?
http://www.wykop.pl/ramka/262468/oszukali-nas-z-nazwa-ulicy-domagajmy-sie-wyjasnien
Napisa skomentuj
2009-11-27 21:31:46 | *.*.*.* | olgierd
Oni nic nie muszą ;-) skomentuj
2009-11-27 22:17:18 | 89.75.29.* | kadasz
chociażby przywołane już na forum "studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego" czy choćby uchwała o nadaniu honorowego obywatelstwa, czy gminny
program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych,przykładów jest sporo, a
ma to swoje konsekwencje prawne, nie chciałam się czepiać szcegółów, ale odczułam
potrzebę skorygowania;) ku chwale ojczyzny;) pozdrawiam ciepło skomentuj
2009-11-28 09:34:48 | *.*.*.* | olgierd
Dziękuję :) skomentuj
2013-09-25 15:54:48 | *.*.*.* | KasiaAsia
Re: Anonimowe żądanie udostępnienia informacji publicznej [0]
W odniesieniu do tytułu postu... anonimowo? Nie. Anonimom nie powinno się wydawać
informacji. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]