Authalia nie ma statusu organizacji zbiorowego zarządzania
 Oceń wpis
   

Nie ma to jak złapać kogoś na wykroku. Uwielbiam na przykład takie sytuacje: ja coś napiszę, ktoś się oburzy, zarzuci mi kłamstwo albo nierzetelność, zagrozi procesem czy czymś tam, a następnie -- rzeczywistość będzie skrzeczała aż się do Warszawy samej zaniesie.

Nie tylko najwytrwalsi Czytelnicy Lege Artis pamiętają historię Authalia.com, która proponuje patenty na utwory, które to chce wydawać poprzez własne certyfikaty uzyskiwane poprzez zastosowanie e-podpisu ze znakowaniem czasem (oczywiście "pod patronatem PWPW SA"). Pod to wszystko podczepione jest Stowarzyszenie Authalia.org, które rzekomo ma korzystać ze statusu organizacji zbiorowego zarządzania.

O statusie OZZ zapewnił mnie w swojej korespondencji Wojciech Tomaszewski, prokurent Authalia.com sp. z o.o. oraz "doradca zarządu" Stowarzyszenia Authalia.org: "Załączam równiez zdjęcie prawomocnego postanowienia o dokonaniu wpisu do KRS Stowarzyszenia Authalia.org. Proszę zwrócić uwagę na Dział 1 rubryka 8 (gdzie jak Pan wie, Minister jest organem nadzoru tylko w stosunku do OZZ) Decyzja Ministra jeszcze nie została ogłoszona w "Monitorze Polskim"
Ciekawostką jest fakt, że Minister nie określił nam kategorii utworów ani pól eksploatacji.
Oznacza to, że posiadamy uprawnienia w stosunku do wszystkich utworów na wszystkich polach eksploatacji. Dział 3 rubryka 3 w punkcie 4 określa realizację uprawnień ustawowych."

Na przedstawionym zdjęciu wygląda to tak:

Stowarzyszenie Authalia.org KRS

Hmm, no cóż, ja w sumie nie odpowiadam za to, że ktoś uważa, że wzmianka w statucie "Stowarzyszenie jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych." oraz uczynienie MKiDN organem nadzoru nad stowarzyszeniem przemienia cudownie organizację jakąś tam w organizację zbiorowego zarządzania prawami.

Oddajmy jednak głos Ministerstwu Kultury, które błyskawicznie odpowiedziało na moje pytania o nadanie Authalia.org statusu OZZ:

Uprzejmie informujemy, iż Stowarzyszenie Authalia.org nie jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.). Ustawa ta przewiduje szereg przesłanek od spełnienia, których zależy, czy dane stowarzyszenie uzyska status organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi.
Jedną z przesłanek, o których mowa w zdaniu poprzedzającym jest uzyskanie zezwolenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na podjęcie działalności określonej w wyżej wymienionej ustawie.

Stowarzyszenie Authalia.org nigdy nie wystąpiło do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z wnioskiem o wydanie zezwolenia na zarządzanie prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi zgodnie ze wskazaną ustawą.

Ponadto zaznaczamy, iż informacja zamieszczona w § 1 statutu Stowarzyszenia Authalia.org zgodnie, z którą stowarzyszanie to „jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych”, w żaden sposób nie oznacza, iż stowarzyszenie to spełniło wszystkie przesłanki przewidziane prawem, aby taki status uzyskać.

Zapewnienia Stowarzyszenia Authalia.org w tym zakresie są niezgodne z prawdą.

Wykaz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi, które uzyskały stosowne zezwolenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego znajduje się w obwieszczeniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 marca 2009 roku w sprawie ogłoszenia decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o udzieleniu i o cofnięciu zezwoleń na podjęcie działalności organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi (M.P. z 2009 r. Nr 21, poz. 270 ).

Co ciekawe -- odpowiedź przygotował Departament Prawny MKiDN, zaś w rozmowie telefonicznej jego przedstawiciel poinformował mnie, że ministerstwo prowadzi postępowanie w sprawie Stowarzyszenia Authalia.org i już wystąpiło do sądu o wykreślenie tego wpisu z rejestru sądowego.

Chciałoby się rzec: cóż za koincydencja. Jednego dnia pęka mit o patronacie PWPW SA, drugiego dnia okazuje się, że rzekomy status OZZ Authalii to bujda na resorach.

Już wkrótce -- tylko w Lege Artis -- odpowiedź na zarzuty zarządu Authalia.com sp. z o.o. oraz wyjaśnienie dlaczego domniemanie oznaczenia twórcy wynikające z art. 8 ust. 2 pr.aut. działa tak samo dobrze, bez względu na to, czy wrzucę zdjęcie na blogaska, czy zapłacę Authalii 5 złotych za certyfikat -- i dlaczego domniemanie to zawsze może być obalone.

Komentarze (29)
Authalia.com prostuje i zarzuca... Czy blogerzy są (nie) wiarygodni?

Komentarze

2009-12-23 10:08:57 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Re: Authalia nie ma statusu organizacji zbiorowego zarządzania [3]
Pozwoliłem sobie na Wykopie podlinkować wszystkie trzy teksty, żeby każdy mógł sobie
wyrobić własną opinię.
Swoją drogą mógłbyś rzucić okiem na komentarze opublikowane na Wykopie i je
skomentować. Przynajmniej niektóre ;)
Całość jest tu:
http://www.wykop.pl/link/269122/rewolucja-w-prawach-autorskich-na-swiecie-authalia-co
m -- tytuł jest moim zdaniem odrobinę przesadzony.

PS. Podlinkuję też na Blipie, nie będę żałował innym lektury ;) skomentuj
2009-12-23 10:58:20 | 83.26.211.* | Pol-Pot
Re: Authalia nie ma statusu organizacji zbiorowego zarządzania [0]
Olgierd Dla mnie jesteś wielki ;)
A co do Authalii to zwykłe żerowanie na niewiedzy. Świat widział już nie takich
cwaniaków. A na marginesie dodam, że jestem (raczej weekendowym) twórcą muzyki i w
życiu nie zastanawiałbym się nad wpłatą 5 groszy dla tej "organizacji". skomentuj
2009-12-23 10:58:38 | 83.15.72.* | mrozi
Czekam na dalszy rozwój tej sprawy. Bo sprawa bardzo interesująca. skomentuj
2009-12-23 11:02:05 | *.*.*.* | olgierd
E tam wielki, ledwie 180 cm (ale się garbię). I w pasie jakieś 84 cm ledwie ;-) skomentuj
2009-12-23 11:04:01 | 81.168.169.* | Ł
Witam i pozdrawiam serdecznie P. Olgierda.

Jako że nieszczególnie znam się na przepisach prawnych, a zaciekawiła mnie
problematyka poruszanego wątku dot. działania "Authalia.org" mam takie małe
pytanko:

Jeżeli (jak w powyższej sytuacji) ktoś próbuje (prawdopodobnie oczywiście) wyłudzić
opłatę za coś co już jest w sumie gwarantowane prawnie i pobiera z tego tytułu opłaty
to czy takie działanie należy gdzieś zgłosić i czy będzie ono ścigane z jakichś
przepisów prawa karnego ? Czy po prostu za naiwność i nieznajomość prawa zapłacą ci
co się dadzą / dali nabrać ? skomentuj
2009-12-23 11:10:26 | *.*.*.* | kjonca
Re: Authalia nie ma statusu organizacji zbiorowego zarządzania [13]
"Departament Prawny MDKiN, "
Chyba powinno być "MKiDN" ? skomentuj
2009-12-23 11:21:53 | *.*.*.* | olgierd
Przejęzyczyłem się ;-) już poprawiam, dzięki! skomentuj
2009-12-23 11:34:40 | *.*.*.* | olgierd
@Ł: w kontekście uzurpowania sobie statusu OZZ i "patronatu" PWPW SA można chhyba
mówić o czynie nieuczciwej konkurencji w zakresie informacji oraz może reklamy
("reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co
do nabycia towaru lub usługi")

No i jest jeszcze ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym: "
Praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w
jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta
decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął." czy "Praktykę rynkową uznaje
się za zaniechanie wprowadzające w błąd, jeżeli pomija istotne informacje potrzebne
przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje
lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy,
której inaczej by nie podjął."

a także "Nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące
praktyki rynkowe wprowadzające w błąd: twierdzenie, że:

przedsiębiorca uzyskał stosowne uprawnienie od organu publicznego lub podmiotu
prywatnego

przedsiębiorca uzyskał stosowne uprawnienie od organu publicznego lub podmiotu
prywatnego

prezentowanie uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cechy
wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy

Podkreślam: to w kontekście zapewniania o uzyskaniu odpowiednich uprawnień od PWPW SA
i statusu OZZ.

Natomiast co do samego pomysłu: byłby OK, gdyby nie te wpadki, gdyby nie pisano o
patenie na ochronę utworów oraz nie wiązano zdecydowanie naciąganych skutków prawnych
z faktem oznaczenia treści datą pewną.
Jak ja bym na to wpadł to bym uczciwie napisał: "moim zdaniem z tego, że tam jest
e-podpis, który równa się dacie pewnej wynika to i to".
Co nie zmienia faktu, że nawet z takim zapewnieniem można i trzeba polemizować. skomentuj
2009-12-23 12:58:04 | 83.10.120.* | PoNgO
Panowie z Authalii mijają się z prawdą w sprawach zasadniczych ale co do tej ochrony
praw przez 100 lat to chyba mają rację (czy nawet przez 120 lat zgodnie z przykładem
ze sprostowania). Inna sprawa, że ta ochrona wynika tylko i wyłącznie z ustawy a nie
z ich certyfikatów. skomentuj
2009-12-23 13:04:41 | *.*.*.* | olgierd
Zakładając, że umrę w 2109 roku, to moje teksty dot. Authalii będą chronione jeszcze
przez 170 lat od napisania ;-) skomentuj
2009-12-23 13:04:42 | *.*.*.* | olgierd
Zakładając, że umrę w 2109 roku, to moje teksty dot. Authalii będą chronione jeszcze
przez 170 lat od napisania ;-) skomentuj
2009-12-23 13:14:24 | 94.254.145.* | ANZELM_CIUMLASA
A WYSTARCZY POPRZEĆ KACZORA DONALDA NA PREZYDENTA RP 2010 [6]
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU,

Chociaż Twoj pies niewątliwie dobrze wywęszył, że Authalia robi ludzi w balona, to
jednak w jednej kwestii nie zgodzę się z Tobą. Otóż, takie uzyskanie potwierdzenia,
czy certyfikatu jak to zwie Authalia, mimo, że kosztuje całego piętaszka, to może być
pomocne w ustaleniu autorstwa - zaznaczam autorstwa, a nie praw autorskich do utworu,
bo prawa autorskie można dowolnie odsprzedawać lub darować komu się chce.

Wiedz, że Amerykanie - naród pragmatyczny i ekonomiczny - robią podobne rzeczy nie
wydając na to nawet piętaszka. Po prostu wysyłają sami do siebie swój utwór emailem,
więc mają dowód w postaci emaila, że taki utwór istniał w dniu wysyłki emaila.
Wprawdzie nie zastępuje to zarejestrowania utworu w Copyright Office, to jednak ta
instytucja i sądy uznają takie emaile jako dowody w sporach o prawa autorskie.


Tak więc Authalia nie robi nic złego, poza tym, że wprowadza w błąd twierdząć, żę
jest OZZ. Jeżeli są chętni, to czemu nie mają skubnąć parę groszy. Ja chyba zacznę
robić interes na Twoim blogu. Za jedynego piętaszka ludzie mogą u mnie rejestrować
swoje nicki.

Pozdrowienia dla tych co potrafią doić oraz dla dojonych,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2009-12-23 13:28:58 | *.*.*.* | olgierd
Anzelmie, nawet rejestracja w Copyright Office nie jest obowiązkowa -- piszą o tym w
ich FAQ.

Po drugie: wszelkie tego typu zabiegi są mi znane, aczkolwiek jest jeden problem: to
może być wyłącznie poszlaka. Bo jako żywo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której
takiemu e-podpisanemu utworowi ktoś przeciwstawia nie-e-podpisany utwór, wobec czego
sytuacja tej 2 osoby byłaby gorsza.

Wprowadzenie w błąd dotyczy także (także, bo nie tylko) tego, że stawia się tam
jakieś znaki równości. A powinno być napisane: być może w czymś wam taki certyfikat
pomoże, ale w praniu jeszcze tego nie przerabialiśmy. Nie jesteśmy OZZ-tem, nie mamy
PWPW za partnera, nie ma żadnego patentu. To jest po prostu jeszcze jeden pomysł jak
być może UPRAWDOPODOBNIĆ czas powstania utworu -- bo znów: czas powstania, a nie
autorstwo. skomentuj
2009-12-23 14:01:10 | 94.254.145.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU,

Wszystko się zgadza, ale Zdzisiek Marchwicki (uważany za wampira ze Śląska) przez
poszlaki został skazany i poddany karze śmierci.

A jak chodzi o Twoje sugestie dla Authali, to pamiętaj, że istnieje magiczne słowo
MARKETING. To co Ty im proponujesz, to mniej więcej to samo jakby Tobie proponować
abyś na wstępie Twojego bloga umieścił informacje głoszące, że ten blog to taka
nikomu niepotrzebna pisanina, pełna błędów i nieścisłości. Albo tak jak by ktoś
sugerował aby dealer samochodowy umieszczał informację, że kupiony u niego samochód
najprawdopodobniej i tak się zepsuje, ulegnie wypadkowi lub zostanie ukradziony.
Wiedz, że w czasach Marii Skłodowskiej-Curie kosmetyki reklamowano jako
RADIOAKTYWNE.

Pozdrowienia dla marketingowców,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2009-12-23 14:07:01 | *.*.*.* | olgierd
Anzelmie: nie mam technicznej możliwości napisania tego, co byś chciał, ale mogę po
raz kolejny zapewnić: ten blog to jest bezwartościowa pisanina, ja się ludziom
dziwię, że to czytają, bo tu stek bzdur jest a w dodatku manipulacja.

Ale kłamstw nie ma ;-) nawet jak błądzę to bezwiednie (a jak manipuluję to raczej tak
wyraźnie, że się w pale nie mieści -- co ciekawe to działa, coraz więcej ludzi
przyznaje się do starego, zdrowego liberalizmu).

Pozdrawiam OkołoŚwiątecznie!

Zaś co do Marchwickiego -- ja bym KS-u na podstawie poszlak nie dał. A tamta sprawa
chyba faktycznie z tych dziwnych była. Jak cały PRL. skomentuj
2009-12-23 14:22:43 | 79.184.43.* | wariat2k
Re: Authalia nie ma statusu organizacji zbiorowego zarządzania [2]
Zupełnie bokiem całej sprawy, to jako model to mi się nawet podoba. Gdyby ta cała
australia wylobbowała sobie zmiany w prawie w stylu:
- publikujesz, dostajesz 5 lat ochrony z automatu (jak teraz na life + 70)
- przed upływem 5 lat wystepujesz do australii o dodatkowe 5 lat za 5zł i masz
- po 8 latach od publikacji ale przed upływem 10 lat (5+5), możesz za jedyne 50PLN
wykupić kolejne 5 lat
itd, itd etc

W zamian za tę kasę australia utrzymuje bazę danych i obsługuje za friko zapytania
czy taki szmaki utwór jest jeszcze chroniony czy nie i komu trzeba wybecalować
tantiemy

powyższe trochę pewnie bardziej uszczegółowione i jestem za, mogę wtedy nawet zacząć
im oddawać 1% ... no nie zagalopowałem się są lepsze miejsca. skomentuj
2009-12-23 14:27:31 | *.*.*.* | olgierd
Podstawowy feler jest taki: to jest IMHO do przyjęcia w modelu scentralizowanym
(jeden urząd albo jeden usługodawca, wskazany odgórnie przez MKiDN na ten przykład).

Na rynku będziesz miał 1001 równie wiarygodnych usługodawców, zatem możliwość
dotarcia do odpowiedniego wpisu w rejestrze będziesz miał znacznie mniejszą. skomentuj
2009-12-23 14:43:02 | 79.184.43.* | wariat2k
Jasne, szczegóły są ważne, takich spraw nie załatwia się przecież w trzech
myślnikach. Niech i oni są jedni i jedyni spoko. Albo niech 1001 ma obowiązek
udostępniania API do bazy wszystkim pozostałym, a jak któryś zaliczy faila to na
niego spada konieczność opłacenia tantiem i krotności tychże. Wiemy, że taki model
nie przejdzie choć IMO australia może lobbować za podobnym rozwiązaniem i ma moje
poparcie, w przeciwieństwie do jakichkolwiek prawdziwych czy fake OZZów. skomentuj
2009-12-23 15:27:24 | 194.9.223.* | radekkkkk
Problem w tym, że panowie z Authalii pomylili i pomieszali patent z utworem. Ochrona
prawna patentów jest znacznie krótsza niż utworów i zależy wyłącznie od daty
zgłoszenia/uzyskania patentu a nie od śmierci autora/twórcy. W przypadku patentów nie
jest możliwe prawnie uzyskanie aż 100lat ochrony. W przypadku utworów datą
rozpoczynającą bieg czasowej ochrony jest data śmierci autora/twórcy. Ochrona ta w
warunkach polskich trwa 70 lat. Zakładając, że twórca od momentu utrwalenia utworu
będzie żył 100lat, (jak serdecznie życzymy Olgierdowi :)) to utwór taki byłby
chroniony nawet 170lat. Jeśli natomiast nieszczęsny twórca umrze nazajutrz po
utrwaleniu utworu i jego certyfikacji, to nici z tych proponowanych przez Authalię
100lat... skomentuj
2009-12-23 15:52:02 | *.*.*.* | olgierd
No nie, faktycznie w większości przypadków 70 lat od śmierci autora. Nie zmienia to
faktu, że nazywanie tego "nawet 100 lat" nie jest do końca jasne. skomentuj
2009-12-23 19:56:06 | 79.191.135.* | piotrmanps
Miało być krótko a już czwarty wpis niedługo ma się pojawić. I coś mi mówi, że na tym
się nie skończy. Zaiste gorączka świąteczna się udziela. Oby tak dalej. skomentuj
2009-12-23 20:23:19 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Mam nadzieję, że się nie skończy. Przy okazji tej sprawy sporo interesujących faktów
ujrzało światło dzienne i warto byłoby je chyba przedstawić szerokiej opinii
publicznej. O komentarzu nie wspomnę, ten będzie szczególnie ciekawy. skomentuj
2009-12-23 22:58:22 | 94.254.130.* | ANZELM_CIUMLASA
RADEKKKKK,

A Ty, czyli Wy, to kto, że piszesz o sobie w liczbie mnogiej (...czego życzymy
Olgierdowi...). Gadasz jak jakiś ubek-komunista. Dlatego pamiętajcie, Towarzyszu,
nie piszcie mi więcej w takiej formie.

Pozdrowienia dla towarzyszy,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2009-12-23 23:10:12 | 94.254.130.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU,

Po pierwsze, źle zrozumiałeś moje słowa - ja wcale bym nie chciał abyś pisał to co ja
napisałem, lecz po prostu dałem Ci przykład jak mogłyby wyglądać wymagania
analogiczne do tych, które Ty stawiasz Authalii.

Ty chciałeś, żeby oni napisali, że prowadzą usługi gdzie pacjent niepotrzebnie wydaje
piętaszka. To właśnie analogiczne żadanie jak to abyś Ty pisał, że Twoi pacjenci
napotkają na niepotrzebną pisaninę, manipulację, itp..

A poza tym, nie rozumiem dlatczego Ty nie masz technicznej możliwości. Sądzę, że
brak możliwości wynika z psychiki. Czyż nieprawdą jest, że każda pliszka swój ogonek
chwali???

Pozdrowienia i życzenia - jak to zwiesz okołoświąteczne - dla wszystkich pacjentów
Lege Artis oraz jego ordynatora,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2009-12-23 23:30:20 | *.*.*.* | olgierd
Może być i więcej -- bo co ja poradzę, że po każdym prawie tekście dostaję listela z
jakimiś uwagami. O, ostatnio np. dowiedziałem się, że błędem było wystawienie
reprodukcji postanowienia KRS, bo "dane osobowe".
;-) skomentuj
2009-12-24 01:10:46 | *.*.*.* | ~maciej
Te "dane osobowe" to przypłynęły z Olsztynka czy ktoś inny uprawia radosną tFUrczość? skomentuj
2009-12-24 09:37:52 | *.*.*.* | olgierd
Z Olsztynka. Są też dostępne w tym serwisie http://krs.cors.gov.pl/ pod numerem KRS
0000334461 oraz 0000318870. To są publiczne rejestry. skomentuj
2009-12-25 17:33:27 | 81.219.53.* | si1ny
Skąd się biorą takie oszołomy, od kiedy to magiczne słowo MARKETING pozwala na
bezczelne wprowadzanie klientów w błąd ? Jest zasadnicza różnica pomiędzy
stosowaniem niedomówień, a podawaniem nieprawdziwych informacji i to kluczowych dla
powodzenia tego przedsięwzięcia. skomentuj
2009-12-25 20:56:14 | 94.254.253.* | ANZELM_CIUMLASA
HEYAH SINY,

Wszelkie osobniki, czy to oszołomy, czy to sine biorą się z łona matki, nawet te
powstałe z zapłodnienia in vitro.

Natomiast jak chodzi o te kłamstwa, to pamiętaj, że MARKETING CI WSZYSTKO WYBACZY.
Gdy nie pobajerujesz, to nie sprzedasz - taka już jest dziwna natura ludzka, że
ludzie lubią być okłamywami.

Chociażby lubią bajki o stajence betlejemskiej. Jest firma co sprzedaje te bajki, a
ludzie chętnie za to płacą.

Pozdrowienia i życzenia więcej luzu w te święta czyli hej kolęda, kolęda,
ANZELM CIUMLASA skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]