Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe]
 Oceń wpis
   

wszyscy ludzie prezydentaJedno z ciekawszych pytań kierowanych do redakcji w kontekście realizowania Waszych wydawniczo-redakcyjnych ambicji (litości, zanim zadacie jakieś elementarne pytanie: spytajcie Gógla co Wujek Olgierd już o tym napisał...) brzmi: co to jest ta cała autoryzacja, do czego mnie zmusza a czego i komu mogę odmówić?
Temat faktycznie ciekawy, a z tego co widzę nawet rzecznicy prasowi różnych instytucji albo mało o niej wiedzą, albo są na tyle wyszczekani, że próbują sterować prasą.

Będzie prosto i w punktach, bo tak lubię:

  • jest: zgodnie z art. 14 ust. 2 pr.prasowego autoryzacja polega na obowiązku uzyskania akceptacji osoby udzielającej informacji, na jej żądanie, dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona wcześniej publikowana;
  • na żądanie: nie musicie prosić się o autoryzację, nie musicie informować o prawie do autoryzacji (i nie ma to nic wspólnego z etyką -- nieetyczne jest przekręcanie, ale nie pisanie prawdy). Musicie jednak przedstawić słowa, które padły z ust Waszych rozmówców, jeśli chcecie je żywcem przepisać w tekście -- jeśli interlokutor sobie tak zażyczy;
  • jeśli wskutek autoryzacji wypowiedź traci zęby, nie traćcie rezonu! -- wprawdzie nie można tego puścić jako cytat, ale zawsze można dać omówkę. Wypowiedź zależna autoryzacji nie podlega, jednak biorąc pod uwagę, że rozmówca może nie być szczególnie zadowolony z takiego obrotu sprawy, koniecznie trzeba mieć stuprocentowy dowód na to, że takie słowa padły;
  • nie jest: obowiązkiem przedstawienia do aprobaty całego tekstu, akapitów odnoszących się do tego, o czym rozmawialiście z rozmówcą, wyjaśnienia kontekstu i klimatu tekstu. Celem autoryzacji nie jest bowiem zaakceptowanie kontekstu, w jakim wypowiedź została użyta!
    Także Waszą sprawą jest sposób, w jaki skomentujecie uzyskaną (i autoryzowaną) wypowiedź.
  • (Do powyższych punktów muszę od razu dodać zastrzeżenie: uzyskanie autoryzacji bądź brak takiej konieczności nie zwalnia Was z ewentualnej odpowiedzialności za to, co napiszecie);
  • w żadnym przypadku nie ma potrzeby: autoryzowania wypowiedzi rzeczników prasowych [dodane] wygłoszonych podczas konferencji prasowych (taki jego los -- trzeba zawsze uważać), w zasadzie nie ma też potrzeby autoryzowania wypowiedzi, które faktycznie zostały sporządzone przez rozmówcę (mam na myśli wywiady przeprowadzone poprzez korespondencję, np. e-mailem).
    Nie ma także konieczności autoryzowania wypowiedzi wcześniej opublikowanych, i to bez znaczenia: przez inne czasopismo, bądź np. w oficjalnym serwisie danego urzędu czy przedsiębiorstwa;
  • jeśli przedstawiacie wypowiedź do autoryzacji -- jeszcze raz: autoryzuje się wypowiedź, nie cały tekst -- wyznaczcie rozsądny termin na przysłanie uwag i poprawek. Rozmówca nawali, nie przyśle zastrzeżeń w wyznaczonym czasie? To oznacza, że nie ma zastrzeżeń, można puszczać (uwaga -- powyższe nie dotyczy sytuacji, kiedy Wasz termin jest beznadziejnie krótki bądź w odpowiedzi dostaliście informację, że będzie potrzeba trochę więcej czasu);
  • i na zakończenie: naruszenie obowiązku autoryzacji wypowiedzi jest przestępstwem zagrożonym grzywną bądź karą ograniczenia wolności (art. 49 pr. prasowego).
    Lecz nie cieszcie się Wy, którzy pomyśleli, że nie występując do sądu o rejestrację czasopisma macie problem z głowy: zgodnie z art. 54b pr. prasowego przepisy o odpowiedzialności dziennikarzy mają zastosowanie do "naruszeń prawa związanych z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, w szczególności publikacji nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii" -- cokolwiek może to oznaczać ;-)
Komentarze (21)
Propedeutyka hasłologii... Kiedy aresztowania w NFZ? ;-)

Komentarze

2009-09-07 23:41:46 | *.*.*.* | e_w_a
Re: Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe] [3]
Na co dzień i tak spotykam się z takimi oto sytuacjami: po wywiadzie mailowym, gdzie
w zasadzie nie trzeba było wprowadzać zmian poza drobną korektą stylistyczną czy
skrótami -- otrzymuję prośby w stylu czy wyśle mi pani tekst do przeczytania przed
publikacją?

Raz miałam ciekawą sytuację, kiedy to rozmówczyni przesłała swoją fotkę z dowodu
osobistego (jej skan), ale po namyśle zaczęła się obawiać czy aby to zdjęcie wykonane
w jakimś zakładzie fotograficznym jakich wiele, nie narusza praw autorskich autora
zdjęcia, czyli działającego na skalę masową fotografa od zdjęć do dokumentów. Wujek
O. wyjaśnił tę sprawę, zdjęcie mogło być publikowane i niczyich praw nie naruszało. skomentuj
2009-09-08 08:39:15 | *.*.*.* | olgierd
No to na pytanie postawione w 1 akapicie odpowiedź już znasz.

Ad. 2) powiem tak: zdjęcie do dowodu nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego.
Można. skomentuj
2009-09-08 09:51:17 | 83.30.130.* | KochAsia
Czyli jak rozmówca nie autoryzuje wypowiedzi w określonym i ustalonym czasie to
wowczas mozna ja opublikowac bez autoryzacji? skomentuj
2009-09-08 10:04:10 | *.*.*.* | olgierd
Tak -- wyznacza się termin autoryzacji, jeśli brak odpowiedzi -- jedziemy. skomentuj
2009-09-08 19:40:10 | *.*.*.* | spex
Re: Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe] [2]
Czyli autoryzacja jest obowiązkowa, czy tylko jak druga strona tego sobie zażyczy? skomentuj
2009-09-08 20:42:19 | 90.156.36.* | pro ak
Odpowiem szybciej za Pana Olgierda: tylko jak rozmówca dziennikarza tego sobie
zażyczy. skomentuj
2009-09-08 20:50:45 | 90.156.36.* | pro ak
Powtórzyłem bezmyślnie "jak", a powinienem napisać "gdy". Ponieważ doznałem
samozawstydzenia - prostuję. skomentuj
2009-09-09 10:54:53 | 87.239.76.* | K&K
Re: Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe] [1]
Najbardziej ubawiło mnie stwierdzenie :"nieetyczne jest przekręcanie, ale nie pisanie
prawdy"
A, co to jest prawda i co w sytuacji gdy mamy różne zdania w tym względzie.
Czy prawdą jest, to co pan uznaje za prawdę czy to co ja? skomentuj
2009-09-09 10:57:30 | *.*.*.* | olgierd
W tym przypadku prawdą jest to, co powiedział rozmówca. Prawdą w sensie "tak
powiedział" -- nie prawdą obiektywną (bo tej to nie ma chyba nawet w fizyce?) skomentuj
2009-09-09 11:01:32 | 79.187.222.* | a_na_logicznie
Re: Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe] [10]
kiedys przeczytalem (albo uslyszalem) interpretacje (prawnika?), ze prawo do
autoryzacji wypowiedzi jest prawem do doslownego cytatu
i to wydaje sie jedyne i sensowne
boponiewaz:
ten, ktory udziela wypowiedzi powinien wiedziec, ze udziela jej
ergo: dziennikarzowi
secundo: w celu publikacji
i tyle
autoryzacja jest tylko prawe do sprawdzenia czy dziennikarz napisal, dokladnie to co
interlokutor powiedzial
(a to ze sie interlokutorom odwidza po czasie - trudno)
i racje maja ci, co zamieszczaja na przyklad wywiady bez autoryzacji, bo pan
wywiadywany chcial pozmieniac slowa, ktore powiedzial skomentuj
2009-09-09 11:05:47 | *.*.*.* | olgierd
Ściśle (w świetle przepisów): rację mają ci, co zamieszczają wywiady bez autoryzacji,
jeśli rozmówca sobie tego nie zastrzegł.
Ja tam zawsze (ale to brzmi...!) wygłaszam oświadczenie o zrzeczeniu się tego
uprawnienia. Po prostu nie autoryzuję -- bo wiem co mówię. A jak nawet zdarzy się
chlapnąć, to trudno -- będzie nauczka na przyszłość (zresztą proces o taką wypowiedź,
co tu kryć, się już zdarzył ;-) skomentuj
2009-09-09 12:15:36 | 83.4.150.* | Rzecz
Nie za bardzo rozumiem na jakiej podstawie wyciągnięty został wniosek, że wypowiedź
pochodząca od rzecznika prasowego nie wymaga autoryzacji. skomentuj
2009-09-09 12:41:26 | *.*.*.* | olgierd
Zwyczaj i praktyka. W jaki sposób miałby zastrzegać taką autoryzację? Ostatnim
zdaniem rzuconym na konferencji prasowej? "tylko zanim ktoś coś napisze, proszę mi to
przesłać"?

Zresztą: "jeśli rzecznik zwołuje konferencję prasową, to z góry niejako liczy się w
tym, iż jego wypowiedzi będą dosłownie cytowane. W tym zakresie w sposób zrozumiały
uchyla więc uprawnienie, jakie przyznaje mu cytowany artykuł. Kiedy więc może (i
powinien) z niego skorzystać? Wydaje się, że w każdym innym wypadku, szczególnie
wówczas, gdy od sposobu ujęcia tematu zależy ocena działalności jednostki go
zatrudniającej. Pamiętać przy tym należy, iż to nie dziennikarz ma pytać, czy
rzecznik skorzysta z prawa do autoryzacji, lecz zadaniem rzecznika jest pamiętać o
tym uprawnieniu." (za: http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/57/01/05.html ) skomentuj
2009-09-09 13:43:00 | 83.4.150.* | Rzecz
Olgierd, co do konferencji prasowej to zgoda. Ale czasem jakiejś informacji udziela
się telefonicznie i jak najbardziej zasadne jest żądanie autoryzacji tekstu przed
drukiem. Stąd też w mojej ocenei nieco zagalopowoałeś się na blogu, stwierdzajac, że
rzecznik pozbawiony jest prawa do autoryzacji tekstu. skomentuj
2009-09-09 14:09:27 | *.*.*.* | olgierd
OK, uprościłem -- poprawię, dzięki. skomentuj
2010-09-28 18:16:09 | 80.53.84.* | iks
http://blog.e-prawnik.pl/autoryzacja-%E2%80%93-gdzie-jest-problem.html a co Pan na to
Panie Olgierdzie? skomentuj
2010-09-29 10:02:13 | *.*.*.* | olgierd
A konkretnie? ;-)

Na pewno autoryzacji podlega dosłowna wypowiedź, więc trudno powiedzieć, że w takim
przypadku dziennikarz powinien zabiegać o autoryzację (bo to brzmi jakby przy
niedosłownej nie musiał zabiegać -- ale musiał to autoryzować na żądanie). Otóż nie
dosłowne wypowiedzi w ogóle nie podlegają autoryzacji. A dosłowne -- tylko na
żądanie: przepis brzmi "Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji
autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi..." -- nie "dziennikarz powinien
wystąpić..." albo "dziennikarz ma obowiązek uzyskać..."
"Nie może odmówić" to coś innego niż "ma obowiązek uzyskać"; ba, nawet coś innego niż
"osoba udzielająca wypowiedzi ma prawo do autoryzacji...". skomentuj
2011-05-09 18:19:19 | 85.221.177.* | furria
A ja mam takie pytanie: na czym polega autoryzacja z punktu widzenia p.autorskiego? skomentuj
2011-05-09 21:01:59 | *.*.*.* | olgierd
Bo ja wiem? Nie ma jej -- to nie jest instytucja pr.aut., wywiad czy inna forma, w
której cytujemy czyjąś wypowiedź mimo wszystko nie jest "współutworem" (brak
współautorstwa) -- więc w zasadzie sprawa jest indyferentna. skomentuj
2011-05-31 21:01:20 | 31.60.171.* | fabek
Z punktu widzenia pr. aut. nie ma takiej instytucji. Bo jeśli mówimy o wywiadzie,
który może spełniać przesłanki utworu w rozumieniu ustawy ( a może tak się zdarzyć),
to o pierwszym udostępnieniu decyduje autor, jest to jedno z jego praw osobistych, ba
mieszczące się w grupie praw zwanych ojcostwem utworu. Nie może mieć tu więc
zastosowania instytucja autoryzacji w rozumieniu przepisów prawa prasowego. Tak jak
napisał Olgierd po przez samo cytowanie nie zachodzi zjawisko współtwórstwa. Prawo
cytatu jest jednym z uprawnień podmiotów, korzystających z rozpowszechnionego już
dzieła i może być stosowane jeśli cytowanie mieści się w zakresie uzasadnionym
wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem czy też prawami gatunku twórczości. skomentuj
2013-09-25 16:05:08 | *.*.*.* | KasiaAsia
Re: Autoryzacja wypowiedzi [prawo prasowe] [0]
Czyli dla swojego dobra lepiej zapytać :) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]