2008-02-22 13:37
Epopei pt. co to w zasadzie jest dziennik lub czasopismo i co z tego wynika, ciąg dalszy (tu części poprzednie: 1, 2, 3 - oraz kluczowy donos na zwykłego pirata.)
Otóż Pan Makowski (stałe źródło inspiracji całej Redakcji) postanowił zalegalizować swój proceder - czyli nowopowstające Badio - a w tym celu wystąpił ze stosownym wnioskiem do sądu okręgowego właściwego miejscowo. A sądy, co mnie troszkę nie dziwi, zachowują rewolucyjną czujność. Jak widać na załączonym obrazku nauczyli się już, że w lud poszła fama, że trzeba rejestrować strony www, więc uprzejmie zapytują, czy Pan Makowski zamierza wydawać owo Badio w sieci internet, a także czy ukazuje się ono za pomocą dźwięku lub dźwięku i obrazu.

Chciałem przy okazji zwrócić uwagę Drogiego Czytelnictwa na "błąd maszynistki" - w nagłówku Pan Makowski jest także wezwany do uiszczenia kosztów sądowych (oczywiście zapłacił on był już uprzednio owe 40 złotych, pyta mnie czy ma płacić jeszcze raz...), jednak w treści wezwania już słowa o tym nie ma.
Nie potrafię tego inaczej zinterpretować jak po prostu pomyłki, którą trzeba zignorować. A może ktoś z Was wpadnie na lepszy pomysł?
Aha, to jeszcze nic. Jakiś czas temu pytał się mnie pewien człowiek jak ma zrozumieć inne wezwanie sądu (w podobnej sprawie), gdzie tenże zażądał "prawidłowego oznaczenia częstotliwości ukazywania sie tytułu prasowego (periodycznie - okresowo)".
Poradziłem - jestem prawnikiem, udzielanie rad to dla mnie przyjemność - aby wybrał jedno z tych słów, które mu bardziej odpowiada, ponieważ ustawa na ten akurat temat milczy (i np. Polityka ukazuje się periodycznie, w okresie 7-dniowym - prawda?)
Otóż Pan Makowski (stałe źródło inspiracji całej Redakcji) postanowił zalegalizować swój proceder - czyli nowopowstające Badio - a w tym celu wystąpił ze stosownym wnioskiem do sądu okręgowego właściwego miejscowo. A sądy, co mnie troszkę nie dziwi, zachowują rewolucyjną czujność. Jak widać na załączonym obrazku nauczyli się już, że w lud poszła fama, że trzeba rejestrować strony www, więc uprzejmie zapytują, czy Pan Makowski zamierza wydawać owo Badio w sieci internet, a także czy ukazuje się ono za pomocą dźwięku lub dźwięku i obrazu.

Chciałem przy okazji zwrócić uwagę Drogiego Czytelnictwa na "błąd maszynistki" - w nagłówku Pan Makowski jest także wezwany do uiszczenia kosztów sądowych (oczywiście zapłacił on był już uprzednio owe 40 złotych, pyta mnie czy ma płacić jeszcze raz...), jednak w treści wezwania już słowa o tym nie ma.
Nie potrafię tego inaczej zinterpretować jak po prostu pomyłki, którą trzeba zignorować. A może ktoś z Was wpadnie na lepszy pomysł?
Aha, to jeszcze nic. Jakiś czas temu pytał się mnie pewien człowiek jak ma zrozumieć inne wezwanie sądu (w podobnej sprawie), gdzie tenże zażądał "prawidłowego oznaczenia częstotliwości ukazywania sie tytułu prasowego (periodycznie - okresowo)".
Poradziłem - jestem prawnikiem, udzielanie rad to dla mnie przyjemność - aby wybrał jedno z tych słów, które mu bardziej odpowiada, ponieważ ustawa na ten akurat temat milczy (i np. Polityka ukazuje się periodycznie, w okresie 7-dniowym - prawda?)
Kategoria
prawo i życie




["błąd maszynistki" - w nagłówku]- obawiam się, że to nie błąd maszynistki (co nie
zmienia faktu, że mylić może petentów)...warszawski sąd rejestrowy po prostu tak ma -
stosuje jeden ten sam, standardowy nagłówek i jeśli uprzednio koszty sądowe
uiszczono, a w treści wezwania nie ma żadnego powtórzenia w tym temacie, traktować to
należy jako" puste słowa" ;-) skomentuj
Kongresówce - wiadomo, zawsze było pod tym względem inaczej niż u nas, w Rzeszy (ew.
w Czechach czy u Habsburgów).
Pozdrawiam! skomentuj
Pan Makowski -postrach urzędników. Ja bym go w ogóle zakazałą. A co? nie może
usiedzieć spokojnie? Wichrzyciel jeden, tyllko głupstwa mu w głowie.. skomentuj
- przestałby sobie robić jaja i przeszkadzać im w pracy ;-) skomentuj