Blog jaki jest, każdy widzi
 Oceń wpis
   

Polecam ciekawy wywiad z r.pr. Ireneuszem Matusiakiem w dzisiejszej Gazecie Prawnej. Tematem zajął się już VaGla -- zestawiając cytat "Ani wśród prawników, ani w orzecznictwie sądów nie budzi wątpliwości, że w przypadku gdy blog ukazuje się periodycznie, może być zaliczony do prasy i w konsekwencji może podlegać rejestracji w sądzie." z opisywanymi już na łamach Lege Artis przejściami Pana Makowskiego w sprawie rejestracji radia internetowego Badio (por. Badio czyli jak zarejestrować radio internetowe oraz Badio czyli jak zarejestrować radio internetowe).
A ponieważ mam (to pewnie widać...) naturę raczej polemiczną, postanowiłem poczuć się przed chwilą jak Gość Specjalny, Specjalnie Zaproszony na Panel poświęcony Tym Zagadnieniom.

No tak, jakby część z tych pytań dziennikarz zadał i mi.

  • o elementach, które decydują, że dany blog może zostać zakwalifikowany jako prasa: "Niektóre blogi z uwagi na ich zawartość zaliczane są do form twórczości literackiej i nie będą uważane za prasę. W takiej sytuacji bloger nie będzie posiadał statusu dziennikarza" -- ja zaś dodałbym ze swojej strony, że wprawdzie to sąd decyduje co podlega wpisowi, a co jemu nie podlega (jak patrzę na sprawę Sailnews.pl, to widzę, że rzadko kiedy sąd miałby lepszy materiał do wydania pozytywnego postanowienia) -- ale po pierwsze wpisowi do rejestru nie podlega wydawanie jako takiej prasy (!), lecz wydawanie dziennika lub czasopisma, a po drugie -- czy mam przez to rozumieć, że sposobem na umknięcie reżimowi rejestracyjnemu zawsze będzie wydawanie dziennika lub czasopisma literackiego?
  • a propos dochodzenia swojego od anonimowych dotąd twórców stron -- przypomnijmy, że wyobrażenie jest takie, że jak będzie obowiązek to się ludzie rzucą z papierami i oczywiście wszystkie dane szkalujących będziemy mieli jak na dłoni: "Jest to właściwe potraktowanie problemu. Rejestrowanie prasy internetowej pomoże w dochodzeniu przez osoby trzecie swoich praw, jak również umożliwi identyfikację osób, które dopuściły się naruszeń dóbr osobistych." -- no to ja życzę powodzenia, bo mnie wiara w to, że nałożenie dodatkowych obowiązków (przed którymi uda się BARDZO ŁATWO uchylić) może sprzyjać ochronie dóbr osobistych jakoś nawiedzić nie chce;
  • na pytanie o walkę z "anonimowym blogerem szalejącym w internecie": "Osoba, której dobra osobiste zostały naruszone przez blogera, jest w szczególnie trudnej sytuacji, gdyż w zasadzie to na niej spoczywa obowiązek wskazania danych osobowych sprawcy naruszenia. Bez nich nie zostanie wszczęte postępowanie przed sądem cywilnym ani karnym. Nieoznaczenie danych pozwanego blogera, który korzysta z pseudonimu, stanowi brak formalny pozwu" -- to ja się zapytam (złośliwie): jaki mechanizm obronny przewiduje osławiony projekt nowelizacji przepisów prawa autorskiego w przypadku, jeśli odpalę sobie bloga np. na Movable Type czy innej obcej platformie, będę objeżdżał tam wszystkich jak leci, od prezydenta do prymasa, i ktoś pomyśli, że warto dobrać mi się do skóry?
    Przecież jeśli wiem, że robię coś bezprawnego, to nikt nie zmusi mnie do zarejestrowania takiego internetowego bluzgotoku w sądzie.
    Ba, skoro obowiązkowi nie będą podlegały blogi, to po prostu odpalam tego bloga i robię swoje -- i obowiązki wynikające z art. 20a pr.pr. na nic się nie zdadzą.

Tyle moich, nieskładnych, przyznać muszę, uwag. Ale skoro ludzie pozwalają sobie na takie uproszczenia w wywiadach dla opiniotwórczych wszakże tytułów, to dlaczego nie mogę pozwolić sobie na to ja -- bylejaki blagierzysta z jakiegoś tam miasta wojewódzkiego z południowo-zachodniej części kraju?

Komentarze (5)
Stowarzyszenie Lexus i jego... TK: ustawa o CBA nie do końca OK

Komentarze

2009-06-23 11:32:54 | *.*.*.* | NoniPoland.com
Re: Blog jaki jest, każdy widzi [1]
Zupełnie nie na temat.
Jako, że od dawna czytuję większość tego co piszesz, a od paru dni uruchamiam swojego
bloga zapraszam do siebie, bo zdrowie Ci potrzebne, a u mnie właśnie o tym.
Z pozdrowieniami.

rw_T (ja to ten co niedawno odezwał się spod radiostacji gliwickiej) skomentuj
2009-06-23 13:35:49 | 82.210.186.* | makowski (Rednacz.)
zupełnie nie na temat: ale pamiętajcie, że Pan Olgierd był PIERWSZY (= z
rejestracją.).. skomentuj
2009-06-23 14:20:22 | 213.17.225.* | wierny czytelnik LA
kij w mrowisko [1]
Primo, Zdrojewski mówi, że w przyszła ustawa medialna nie będzie przewidywała
rejestracji blogów, Zdrojewski powtarza,że będą usuwane relikty PRL w ww. ustawie.
Secundo, sądy odmawiają rejestracji (vide: sailnews).
Wniosek: sprawy idą w dobrym kierunku. A casus portalu bielskobiala.pl, którego
wrogowie donieśli do sądu, że ów portal nie dopełnił rejestracji i bezsensownego
wyroku to problem SN. Wyroki SN nie powinny być przez sędziów traktowane aż tak bez
zastanowienia. Możliwe, że SN nie pomylił się w sprawie sygn. akt IV KK 174/07, ale
od tej sprawy upłynęło, trochę czasu i dla sędzi orzękającej w sprawie portalu z
Bielska-Białej powinno być jasne, że obecnie SN ponownie NIE WYDAŁBY takiego wyroku.

Wydaje mi się Panie Olgierdzie, że cały ten dyskurs o rejestracji blogów to
udowadnianie że blogi należą do "czwartej władzy" i jako takie potrzebują legitymacji
prawnej by być bardziej szanowane. Każdemu prawnikowi, a tym bardziej laikowi, wydaje
się, ze jeśli coś ma więcej certyfikatów, pozwoleń, upoważnień i zewzoleń - to jest
bardziej opiniotwórcze.

Rozumiem, że misją LA jest demaskowanie absurdów w otoczeniu prawnym nas wszystkich,
ale temat rejestracji blogów staje się nudny.

Pozdrawiam, skomentuj
2009-06-23 14:44:04 | *.*.*.* | olgierd
Może i jest nudny, aczkolwiek dostrzegam -- nie ja tylko pewnie -- pewien rys
zagrożenia z tego wynikający. I zdecydowanie nie chodzi o żadną legitymację dla
szacunku. Zdecydowanie nie.

To, że min. Zdrojewski coś mówi to nic nie oznacza. Jeszcze póki co od słowa
ministra, w Polsce, ważniejsza jest litera prawa. A projekt tego prawa mówi, że w
zasadzie blogi będą chyba rejestrowane. skomentuj
2009-06-24 11:04:53 | 82.143.177.* | CU
mam jedno pytanko [0]
skoro ktos prowadzi bloga, ktory jest poczytny, to z reguly rejestruje wlasna domene
w nask lub innej tego typu instytucji.
Przy rejestracji wypelnia sie wniosek, podajac imie, nazwisko, adres wlasciciela, cel
rejestracji, itp. W przypadku osob fizycznych, dane te sa ukryte, w przypadku firm i
instytucji jawne. Zakladam, ze osoba prowadzaca tzw. czasopismo, skoro czerpie z tego
profity to posiada dzialanosc gospodarcza, zatem jego dane beda widoczne, i np.
"Dzuma" chcac kogos powolac do sadu bedzie mogl te dane sprawdzic. Wiec po co to cale
zamieszanie z ta rejestracja w sadzie dziennikow internetowych, itp ?! skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]