"Clarity"-- stowarzyszenie zwykłe nie ma zdolności sądowej
 Oceń wpis
   

Dziś informacja, którą chyba z wielką radością przyjmą najwierniejsi ostatnio Czytelnicy Lege Artis -- oto jak informuje Krzysztof Lehmann na swoim blogu Konsument w sieci (to lepszy adres do czytania o klauzulach niedozwolonych, SOKiK i tym wszystkim, co niektórym spędza sen z powiek) -- Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dojrzał to, co ja dojrzałem jakiś czas temu -- i odmówił stowarzyszeniom zwykłym zdolności sądowej w sprawach dotyczących uznania wzorca umowny za niedozwolone. z kodeksu postępowania cywilnego: 
art. 64 par. 2 [uchylony z dniem 3 maja 2012 r.] Zdolność sądową mają także organizacje społeczne dopuszczone do działania na podstawie obowiązujących przepisów, choćby nie posiadały osobowości prawnej.
art. 479(38) par. 1 Powództwo w sprawach rozpoznawanych według przepisów niniejszego rozdziału może wytoczyć każdy, kto według oferty pozwanego mógłby zawrzeć z nim umowę zawierającą postanowienie, którego uznania za niedozwolone żąda się pozwem. Powództwo może wytoczyć także organizacja pozarządowa, do której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów, powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów oraz Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Otóż -- cytuję bloga Konsument w sieci, więc lepiej czytać u źródła, niż u mnie ;-) -- w dwóch różnych sprawach SOKiK przyjął, że stowarzyszenia "Clarity" oraz "Executio Iuris", jako stowarzyszenia zwykłe (czyli pozbawione osobowości prawnej) nie mają zdolności sądowej -- nie mogą zatem pozywać do sądu przedsiębiorców (ani nikogo innego).
Przesądzić o tym miało uchylenie art. 64 par. 2 kpc, w myśl którego zdolność sądowa przydana była także organizacjom społecznym, nawet jeśli nie posiadały one osobowości prawnej. 

Przyznam, że myśl ta nie jest mi obca od jakiegoś czasu -- wyraziłem ją w komentarzu pod tym tekstem ("To stowarzyszenie zwykłe, nie posiada osobowości prawnej, nie ma wpisu w KRS. Nawiasem mówiąc zgroza jeśli sądy uwzględniają zdolność sądową takich tworów :-(") oraz pod tym tekstem -- ba, pozwoliłem sobie nawet wyłuszczyć moją myśl w pewnym grzecznościowo napisanej odpowiedzi na pozew (rezultatu nie znam, pisałem będąc na ostatnich wakacjach, czego nie lubię... tj. wakacje lubię, grzecznościowego pisania czegokolwiek nie lubię... nie podoba mi się dziś to pismo procesowe), gdzie zawnioskowałem o odrzucenie pozwu ze względu zarówno na brak zdolności sądowej powoda, jak i na jego niewłaściwą reprezentację. 

Mój tok myślenia chyba nieco odbiegał od tego, który -- wydaje się -- przyjął za swój SOKiK, ale opierał się na dość podobnym założeniu:

  • powództwo w sprawach konsumenckich może wytoczyć tylko organizacja społeczna, która posiada osobowość prawną (wyszedłem tu jednak od "celu statutowego"),
  • "Clarity" jako stowarzyszenie zwykłe zdolności takiej nie ma, więc pozwu do SOKiK wysłać nie mogło,
  • art. 479(38) kodeksu postępowania cywilnego dotyczy tylko organizacji społecznych, które posiadają osobowość prawną, 
  • w myśl art. 87 par. 5 kpc w sprawach związanych z ochroną konsumentów pełnomocnikiem może być przedstawiciel organizacji, która posiada osobowość prawną -- zatem przedstawiciel stowarzyszenia zwykłego się "nie mieści".

Nie wiem co w sprawie będzie się dalej działo -- ale na razie dobrze jest :) 


PS (w środę rano ;) skoro to blog prawniczy, to warto chyba podać darmową poradę prawną -- jeśli ktoś popłynął w sprawie, w której pozywało go stowarzyszenie zwykłe -- a więc nie posiadające osobowości prawnej, a więc nie wpisane w KRS -- to służy mu skarga o wznowienie postępowania (art. 401 pkt 2 kpc). A to dlatego, że postępowanie wytoczone przez stronę pozbawioną zdolności sądowej jest dotknięte wadą nieważności (czy napisałem dostatecznie prawniczo?)

Komentarze (26)
O publikacji wyroków w... O ściganiu za przebranie się za...

Komentarze

2013-04-10 09:09:09 | 81.219.254.* | rw108
Re: "Clarity"-- stowarzyszenie zwykłe nie ma zdolności sądowej [6]
Autor bloga bądź co bądź prawniczego powinien zachować jednak chyba trochę więcej
obiektywizmu, a nie trzymać ewidentnie stronę tylko jednej ze stron i cieszyć się że
komuś coś tam się nie udało... skomentuj
2013-04-10 09:32:06 | *.*.*.* | olgierd
Panie Robercie (pozwoli Pan, że będę się doń tak roboczo zwracał).

Nie wiem skąd supozycja, że skoro blog jest prawniczy, to musi być obiektywny?
Obiektywizm zostawmy sądom, może prokuratorom (chciałbym). Reszta -- zwłaszcza autor
bloga para-prawnego -- nie musi być obiektywna.

Cieszyć się mogę nie tylko dlatego, że cieszyć się mogą moi klienci. Nie ma chyba
prawnika, który nie cieszyłby się, gdyby jego pogląd brał górę -- nawet nie w jego
sprawie.
Ba, cieszyć powinien się każdy, bo zawsze warto się cieszyć, jeśli sąd dostrzega
przepis i go stosuje prawidłowo.

W tych sprawach nie trzymam z jedną ze stron. Generalnie trzymam z ludźmi, co
podkreślałem tu nie raz -- piętnując różne klauzule niedozwolone od lat (znacznie
wcześniej, niż powstało "Clarity"), a także inne jazdy urządzanie ludziom przez
przedsiębiorców.

Jednak w tych stertach spraw nie dostrzegam czynnika, o którym organizacje społeczne
zajmujące się ponoć także edukacją konsumencką (?) powinny pamiętać. Widziałem kilka
pozwów tego rodzaju, obraz nędzy i rozpaczy: albo nie patrzą, że pozywają podmiot,
który nie świadczy usług na rzecz konsumentów ("Lexus"!!), albo nie potrafią nawet
sprawdzić treści regulaminu ("Clarity"). W masie ginie detal, ale -- to moje zdanie
-- to ma sens, ponieważ oczywiście wystraszony przedsiębiorca padnie na plecki, nóżki
do góry, poddaje się... skomentuj
2013-04-10 22:09:49 | 109.173.211.* | rw108
Prawnik wygrywający daną sprawę dla klienta oczywiście w duchu może się cieszyć i
radować. Ale jest taka zasada profesjonalnego działania, że Twój przeciwnik procesowy
nie jest Twoim wrogiem, tylko osobą z którą po prostu pracujesz i trzeba go szanować,
cokolwiek byś o nim sobie nie myślał. Im lepiej to robisz tym jesteś większym
profesjonalistą jako prawnik. Wyważenie i opanowanie to podstawowe cechy
profesjonalisty. Robisz swoje i wygrywasz sprawy. To twoja praca. Wyrażanie swoich
opinii w rodzaju "teraz ich mamy", "wygraliśmy i ich zniszczyliśmy", "dobra nasza"
jest po prostu nieprofesjonalne i pretensjonalne, przypomina raczej studenta prawa.

Niestety z moich obserwacji wynika, że wielu polskich prawników identyfikuje się ze
swoimi klientami i swoich przeciwników procesowych traktuje raczej jak swoich
osobistych wrogów, z wyzwiskami włącznie. Dzieje się to zresztą dosyć często ze
szkodą dla klienta, uniemożliwiając chociażby ugodowe załatwianie konfliktów tam,
gdzie to wskazane. Prawnik powinien przecież łagodzić konflikty, a nie je podsycać.

Dlatego pisanie na blogu "dobra jest", "dobra nasza", czy też ewidentne trzymanie
jednej strony procesu czy konfliktu przypomina mi właśnie takie osobiste angażowanie
się emocjonalne prawnika w interesy swojego klienta. Blog nie musi być obiektywny
(chyba coś takiego nie istnieje), możesz wyrażać swoje opinie na dowolny temat, ale
pisanie o trzymaniu z kimś sztamy i cieszenie się z czyjejś porażki w słowach
13-latka nie brzmi zbyt dobrze.

Z posta na blogu wynika, że cieszysz się nie dlatego że twój pogląd wziął górę, tylko
dlatego że jakiemuś stowarzyszeniu powinęła się noga (i to nieprawomocnie). Najpierw
ich krytykowałeś na czym świat stoi, bo wystawili na aukcji jakiś regulamin (co w tym
złego? twoje powoli nachalne reklamowanie swojej kancelarii zresztą bardzo to
przypomina i działa na takiej samej zasadzie). Teraz się cieszysz jak dziecko, bo
odrzucili im jakiś pozew.

Jak ich prezes będzie miał wypadek samochodowy to też napiszesz na blogu "dobra nasza
bo nie będzie więcej pozwów"? Twoi klienci na pewno się ucieszą, że przeciwnik ma
problemy. Zadaniem prawnika jest jednak zachować przytomność umysłu i rozwagę.

Ja nie trzymam z żadną ze stron, nie mam nic wspólnego z clarity i nawet nie wiem kto
to taki.

Widzę tylko różnicę między Twoimi wypowiedziami, a fachową publicystyką prawniczą
którą czytam chociażby w Rzepie.

A tutaj krytykujesz tylko organizacje w rodzaju jakichś clarity czy lexusa, zupełnie
jakby osobiście nadepnęli ci na odcisk, a nie widzisz jakichkolwiek pozytywów ich
działań.

Warto by zacząć od podstaw - dlaczego krytykować kogoś tylko za to, że korzysta ze
swoich ustawowych uprawnień? Dlaczego działania UOKiK są tak mizerne? Czy nie lepiej
żeby działało tysiąc lexusów którzy nic nie kosztują podatnika, a będą po tysiąckroć
skuteczniejsi od UOKiK?

W USA przestrzega się praw konsumentów nie dlatego, że mają sprawny UOKiK. Dzieje się
tak dlatego, że przedsiębiorca wie o tym, że jak naruszy prawa konsumenta, to może
spotkać go milionowe odszkodowanie do zapłaty dla konsumenta, pewnie też dzięki
działaniom takich clarity czy lexusów. I nie trzeba wtedy żadnych setek urzędników i
UOKiKów.

Szkoda, że Ty wolisz trzymać stronę tych "biednych" przedsiębiorców, którzy naruszają
prawa konsumentów, którzy ukradli konkurencji regulamin i potem płaczą że "nie
wiedzieli" że tak nie wolno.

Pozdrawiam skomentuj
2013-04-10 22:15:30 | *.*.*.* | Mariusz44a
Re: "Clarity"-- stowarzyszenie zwykłe nie ma zdolności sądowej [3]
bardzo interesujący artykuł... skomentuj
2013-04-11 08:40:16 | 89.79.1.* | proste..
Ja bym jeszcze dodał, że dziwię się iż prawnik publikuje korespondencję, jaką
otrzymuje, bo przecież jest coś takiego jak tajemnica korespondencji i publikacja bez
zgody nadawcy listu jest naruszeniem dóbr osobowych, dlatego dziwię się, że oni nie
pozwali pana Olgierda. Również uważam, że najprostszą drogą aby Stowarzyszenia nie
miały możliwości wysyłania pozwów to uczciwość przedsiębiorców, bo za skandaliczne
należy uznać, że tak głośno ostatnio zrobiło się o klauzulach niedozwolonych i tak
wielu jeszcze przedsiębiorców posługuje się regulaminami z klauzulami nawet wpisanymi
do rejestru klauzul niedozwolonych! Co więcej Ci sami przedsiębiorcy, którzy oszukują
swoich klientów domagają się sprawiedliwości, telewizji, itd.. Najlepsze, ze uważają,
iż prawnicy nie powinni przyjmować zleceń od Stowarzyszeń bo to nie moralne
(pomijając fakt, ze działalność tych przedsiębiorców jest niemoralna), chyba
zapominając, że adwokat czasami nawet musi przyjąć obronę mordercy. skomentuj
2013-04-11 11:09:29 | 213.17.170.* | czlowieq
Odnośnie tajemnicy korespondencji i publikacji bez zgody nadawcy polecam przeczytać:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,corporate;email;bullshit,20497.html skomentuj
2013-04-11 13:25:18 | 78.133.198.* | Przyrodnik
"Ukraść regulamin". Przykład z wymienionej wcześniej USA stanu Kalifornia gdzie się
urzędnikom nóżka obsunęła na prawa autorskie na ustawy i rozporządzenia. Weszli do
firmy i im oprawiony wydruk ze ściany zabrali?

Lexusy Clarite et consortes działają na koszt podatnika. I zdecydowanie nie na jego
korzyść.
I nie w rodzaju tylko te dokładnie firemki. O organizacjach które rzeczywisice
działają na rzecz edukacji konsumentów i przejrzystości Olgierd nie pisze bo o nich
nie wie (bo skad skoro nikt nie ma powodu by się poskarżyć?).

Są pewne elementy którymi można określić dobrą organizacje która ma na celu większe
dobro społeczne. Clarity takich nie miało, a historia pana na M. i jego sposobów
zarabiania pieniędzy oraz metod wskazują na cele osobiste. skomentuj
2013-04-11 22:49:53 | 195.177.83.* | robsong
W artykule jest napisane, że Clarity i Executio Iuris nie mają zdolności sądowej. A
co z pozostałymi typu Lexus ? Czy odrzucanie pozwów dotyczy teraz tych wszystkich
pseudo stowarzyszeń czy tylko dwóch wymienionych? skomentuj
2013-04-12 10:40:52 | 83.29.79.* | ciekawy?
Proszę o opinię tych, którzy mają pojęcie o normach prawnych oraz o stosowaniu
prawa.
Pojawia się problem w temacie, czy Stowarzyszenia zwykłe po nowelizacji k.p.c. z 3
maja 2012 r. posiadają prawo do składania pozwów (nie mylić z ogólną legitymacją
czynną) w sprawach o uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolone (w myśl)
art. 479 ze znaczkiem 38 k.p.c., gdyż część sędziów uznaje, że tak i merytorycznie
rozpatruje takowe pozwy, a część uważa tak:
"Stosownie do treści art. 64 k.p.c. zdolność występowania w procesie jako strona
(zdolność
sądowa) ma każda osoba fizyczna i prawna. Zdolność sądową mają także jednostki
organizacyjne
niebędące osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną.

Zasadniczo stowarzyszenia, których tworzenie i funkcjonowanie reguluje ustawa z 7
kwietnia
1989 r. prawo o stowarzyszeniach, posiadają osobowość prawną za wyjątkiem
stowarzyszeń zwykłych. Powołana ustawa nie przyznaje stowarzyszeniom zwykłym także
zdolności sądowej.

W dotychczasowym stanie prawnym obowiązującym do dnia 3 maja 2012 r. zdolność sądowa
stowarzyszeń zwykłych była wywodzona z treści art. 64 §2 k.p.c., który stanowił, że
zdolność sądową
mają także organizacje społeczne dopuszczone do działania na podstawie obowiązujących
przepisów,
choćby nie posiadały osobowości prawnej. Jednakże z dniem 3 maja 2012 roku powyższy
przepis
został uchylony.

Brak jest więc aktualnie podstawy prawnej, na podstawie której, stowarzyszenia
zwykłe, jako
nieposiadające osobowości prawnej, mogłyby występować w procesie jako strona. W
szczególności
takim przepisem nie jest przepis art. 4793 .§1 k.p.c. w myśl którego powództwo w
sprawach o uznanie
postanowień wzorca umowy za niedozwolone może wytoczyć także organizacja pozarządowa,
do
której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów.
Zdaniem Sądu powołany przepis nie przyznaje zdolności sądowej wymienionym w nim
organizacjom pozarządowym a jedynie precyzuje, które spośród organizacji
pozarządowych
(posiadających zdolność sądową) mogą wszczynać tego typu postępowania.[...]

Należy mieć na uwadze, że stowarzyszeniom zwykłym ustawodawca odmawia zasadniczo
zdolności prawnej, a eliminując przepis art. 64§2 k.p.c. odmówił im także zdolności
sądowej. W
istocie zdaniem Sądu tego typu organizacje nie dają rękojmi należytego wykonywania
praw osób w
interesie których występują. Stowarzyszenia zwykłe są w istocie grupą osób, przy czym
to osoby
będące członkami, a nie stowarzyszenie mogą zaciągać zobowiązania majątkowe. W
konsekwencji
także odpowiedzialność za ewentualne koszty procesu spadać będzie także na te osoby.

Powyższe argumenty dają Sądow'i podstawy aby tw ierdzić, że eliminacja przepisu art.
64§2
k.p.c. była świadomym zabiegiem ustawodawcy, który ze względu na ważkie interesy
stron w
sprawach, w których mogą występować organizacje pozarządowe, wyeliminował w całym
postępowaniu sądowym (w tym także w sprawach wszczynanych w oparciu o przepis art.
47938 k.p.c.)
możliwość występowania organizacji pozarządowych, które jak stowarzyszenia zwykłe nie
posiadają
osobowości prawnej i zdolności sądowej.
Mając na uwadze powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że przepisy art. 47938 k.p.c.
dotyczące
organizacji pozarządowych do których zadań statutowych należy ochrona interesów
konsumentów,
należy odczytywać łącznie z przepisami postępowania cywilnego regulującymi zdolność
sądową, tj.
badać ich zdolność sądową w oparciu o przepisy ogólne k.p.c.".
Jak da się zauważyć (poniżej cytat z zażalenia na postanowienia Sądu) Stowarzyszenie
Clarity uważa, że nowelizacja nie wprowadziła zmian w tym temacie, argumentując to
tak:
"Sąd powołuje się na nowelizację k.p.c. z 3 maja 2013 r., w której ustawodawca
uchylił § 2 art. 64 k.p.c. i to rzekomo właśnie w celu
wyeliminowania stowarzyszeń zwykłych. A kolejny argument Sądu, to że art. 479 z
indeksem 38 k.p.c. należy odczytywać wraz z art. 64 k.p.c. Jednakże,
jak podkreśla się w doktrynie, w chwili, w której prawodawca wprowadził do art. 64
k.p.c. § 1 z indeksem 1, to § 2 stał się zbędny, gdyż regulował tę
samą materię, z tym, że w § 2 pisało "organizacje społeczne", a ustawodawca
nowelizując k.p.c. (z 3.05.13 r.) ujednolicił terminologię, tak aby
wszystkie tego typu jednostki organizacyjne nazywać "organizacje pozarządowe" co
można przeczytać w uzasadnieniu nowelizacji, tj. m.in. w
druku sejmowym nr 4332, w którym w dziale IV czytamy:
w pkt. 2 "Dotychczasowe pojęcie „organizacje społeczne” zdecydowano się
zastąpić określeniem „organizacje pozarządowe”. Pojęcie to stosowane jest
w
miejsce określenia „organizacja społeczna” w coraz większej liczbie
aktów
prawnych, w szczególności zostało ono przyjęte w ustawie z dnia 24 kwietnia
2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. nr 96.
poz. 873). Jego zakres jest dostatecznie szeroki, aby objąć wszystkie
jednostki mieszczące się w dotychczasowym określeniu „organizacje
społeczne”,
w tym związki zawodowe, a zarazem pozwala ono uniknąć dotychczasowych
wątpliwości co do przynależności do kręgu organizacji społecznych np.
fundacji. Proponowane określenie koresponduje również z szeroko stosowanym
obecnie pojęciem „sektora pozarządowego” (non-govemmental sector).
Konsekwencją tej zmiany jest modyfikacja wszystkich tych przepisów Kodeksu
postępowania cywilnego, które operowały terminem „organizacja
społeczna”."
w pkt. 8 "Ze zmianami dotyczącymi uczestnictwa w postępowaniu cywilnym
organizacji pozarządowych wiąże się także zmiana brzmienia art. 633 § 1,
podyktowana dążeniem do zapewnienia jednolitości terminologicznej z nowym
ait. 61 § 1 pkt 4 i uchylenie art. 64 § 2. Uznano bowiem, że organizacje
pozarządowe nie będące osobami prawnymi powinny uzyskiwać przymiot zdolności
sądowej tylko wówczas, gdy ustawa przyznaje im zdolność prawną. Stąd też
odpada potrzeba wyodrębniania organizacji społecznych jako odrębnej
kategorii podmiotów, którym przysługuje zdolność sądowa, jeżeli zdolność ta
z mocy art. 64 § 11 przysługuje jednostkom organizacyjnym niebędącym osobami
prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. Rozwiązanie takie
koresponduje także z głosami doktryny, w których sygnalizowano, że w
kontekście art. 64 § 11 przepis art. 64 § 2 stał się zbędny."
Jak widać z powyższego, zmiany miały na celu ujednolicenie terminologii i prawodawca
wprost stwierdził, że § 2 art. 64 k.p.c. stał się zbędny w
chwili, gdy wprowadzono do art. 64 k.p.c. § 1 z indeksem 1. Poza tym, art. 479 z
indeksem 38 k.p.c. wprost pozwala aby stowarzyszenia
(również zwykłe) wytaczały powództwa w tych szczególnych postępowaniach "Powództwo w
sprawach rozpoznawanych według przepisów niniejszego rozdziału
może wytoczyć [..] także organizacja pozarządowa, do której zadań statutowych należy
ochrona interesów konsumentów".
Nawet gdyby odczytywać art. 479 z indeksem 38 k.p.c. wraz z art. 64 k.p.c. to
należałoby uznać, że stowarzyszenie zwykłe uzyskuje legitymację procesową
na mocy art. 64 § 1 z indeksem 1 k.p.c. w zw. z art. 479 z indeksem 38 k.p.c. , bo
właśnie art. 479 z indeksem 38 jest tym przepisem (tą ustawą), o
której mowa w art. 64 § 1 z indeksem 1 k.p.c., tj. "ustawa przyznaje zdolność prawną"
(i nie należy ignorować art. 8 k.p.c.).
Zdolność prawna stowarzyszeń zwykłych wynika z przyznanych prawa z mocy art. 479 z
indeksem 38 k.p.c. oraz z mocy nałożonych obowiązków innymi ustawami
(zwłaszcza dotyczących corocznego składania CIT 8, obowiązków rachunkowych, itd..)".

Jak Panie i Panowie uważają, czy sędziowie SOKiK mają rację odrzucając pozwy
Stowarzyszeń zwykłych (pytam o rację prawną a nie o subiektywne odczucia
przedsiębiorców), czy też należałoby uznać argumentację Clarity?

Dodam, ze druk sejmowy dotyczący uzasadnienia nowelizacji k.p.c. z 3 maja 2012 r. z
łatwością można odszukać na stronach Sejmu RP oraz w google wpisując "druk sejmowy nr
4332" i warto (w kontekście tego problemu) zapoznać się z rozdziałem IV uzasadnienia. skomentuj
2013-04-12 20:14:22 | *.*.*.* | kredyt mieszkaniowy 09.02.83
bardzo ciekawe... skomentuj
2013-04-13 12:28:05 | 89.25.208.* | GŁUPI JASIO ZE WSI
KAŻDY (nie tylko) PRAWNIK CZYLI TOTALNY PÓŁGŁÓWEK MUSI POCZYTAĆ TO ----- [3]
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/
http://romanwlos.wordpress.com/2012/10/19/niezawisly-sad/

Jako, że jesteś kompletnym idiotą. to podpowiem Ci, że powyższy tekst (jedną linijkę)
należy wpisać w pasku adresowym Twojej przeglądarki. Jednak taki idiota jak Ty nie
wie co to jest przeglądarka, więc skopiuj (jeżeli umiesz) jedną linijkę tekstu i
wklej do wyszukiwarki czyli Gógiela.

Pozdrowienia dla wszystkich prawników i innych tępaków,
GŁUPI JASIO ZE WSI

p.s. Po buciki do miasta, po rozum na wieś. skomentuj
2013-04-13 13:21:39 | *.*.*.* | Morg
A już myślałem że sobie polazł i nie wróci... szkoda. skomentuj
2013-04-16 22:42:12 | *.*.*.* | klimatyzacja
nie ma jak miły post, od razu człowiek czuje sie lepiej skomentuj
2013-04-21 02:34:47 | 83.20.192.* | oreo
już się zleciały hieny z pseudostowarzyszeń ze swoimi żenującymi komentarzami skomentuj
2013-04-29 21:14:42 | *.*.*.* | lokaty ranking
Re: "Clarity"-- stowarzyszenie zwykłe nie ma zdolności sądowej [7]
Dobrze, ze są takie blogi gdzie trochę można się dokształcić. Ludzie wiele tracą
przez to, że nie znają swoich praw. skomentuj
2013-05-13 22:44:15 | 89.79.1.* | gratuluję wyniku
Szanowny Panie redaktorze, prawniku Olgierdzie!
Bez względu na wszelką dotychczasową naszą współpracę liczyłem na Pana opinię, ale
wiedzę, że chyba się nie doczekam. Pisze Pan, że m.in. specjalizuje się (jako
prawnik) w prawie autorskim, prasowym, itd.. a jednocześnie publikuje Pan
korespondencję bez zgody nadawcy co narusza dobra osobiste w rozumieniu k.c. oraz
stanowi naruszenie prawa w rozumieniu art. 14 ust. 1 ustawy prasowej (bez zgody
adresata publikacją listu oraz danych..).
Ale nie o tym piszę. Proszę o Pana opinię, czy zgodzi się Pan z doktryną, że
Stowarzyszenia zwykłe mają legitymację procesową w sprawach o uznanie wzorca umownego
za niedozwolone (co nie = się z ogólną legitymacją procesową), m.in. komentarz do
art. 64 k.p.c. po nowelizacji z 3 maja 2012 r. „Przepis kładzie nacisk na
określenie, jakie podmioty posiadają zdolność sądową, zaś samo pojęcie definiuje
lapidarnie jako „zdolność występowania w procesie". Wymóg posiadania zdolności
sądowej dotyczy nie tylko strony procesu, ale każdego uczestnika postępowania
cywilnego (m.in. interwenienta ubocznego, uczestnika postępowania nieprocesowego).
Najłatwiej zatem stwierdzić negatywnie, że zdolność sądowa jest to cecha
(kwalifikacja prawna) podmiotu, której brak uniemożliwia występowanie w postępowaniu
cywilnym.
Zdolność sądowa jest procesowym atrybutem zdolności prawnej. Każdy, kto posiada
zdolność prawną, ma zdolność sądową. Natomiast na podstawie przepisów szczególnych
zdolność do występowania w konkretnych postępowaniach w charakterze strony (m.in.
art. 460, 47929, 47938, 47950, 47961 oraz przepisy kodeksu spółek handlowych: art.
250 pkt 1, art. 252, 422 § 2 pkt 1 i art. 425) lub uczestnika (art. 6913) posiadają
jednostki organizacyjne lub organy osób prawnych, które zdolności prawnej nie
posiadają” (po wpisaniu do art. 64 k.p.c. indeksu 1 § 2 stał się zbędny co
wprost wynika z uzasadnienia do nowelizacji k.p.c. – m.in. druk sejmowy nr
4332, w którym czytamy: „Ze zmianami dotyczącymi uczestnictwa w postępowaniu
cywilnym organizacji pozarządowych wiąże się także zmiana brzmienia art. 633 § 1,
podyktowana dążeniem do zapewnienia jednolitości terminologicznej z nowym ait. 61 § 1
pkt 4 i uchylenie art. 64 § 2. Uznano bowiem, że organizacje pozarządowe nie będące
osobami prawnymi powinny uzyskiwać przymiot zdolności sądowej tylko wówczas, gdy
ustawa przyznaje im zdolność prawną. Stąd też odpada potrzeba wyodrębniania
organizacji społecznych jako odrębnej kategorii podmiotów, którym przysługuje
zdolność sądowa, jeżeli zdolność ta z mocy art. 64 § 11 przysługuje jednostkom
organizacyjnym niebędącym osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną.
Rozwiązanie takie koresponduje także z głosami doktryny, w których sygnalizowano, że
w kontekście art. 64 § 11 przepis art. 64 § 2 stał się zbędny”), czy uznaje Pan
rację SOKiK (który w mojej ocenie, jak na razie wybiera drogę „kopiuj
wyrzucaj”) uzasadniając swoje orzeczenia „W dotychczasowym stanie prawnym
obowiązującym do dnia 3 maja 2012 r. zdolność sądowa stowarzyszeń zwykłych była
wywodzona z treści art. 64 §2 k.p.c., który stanowił, że zdolność sądową mają także
organizacje społeczne dopuszczone do działania na podstawie obowiązujących przepisów,
choćby nie posiadały osobowości prawnej. Jednakże z dniem 3 maja 2012 roku powyższy
przepis został uchylony”?
Jedną z największych popularności Pana bbloga uzyskał Pan dzięki komentarzy na temat
Stowarzyszeń i klauzul niedozwolonych, ale czy przeanalizował Pan art. 96 ust. 1 pkt.
3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w którym wyraźnie pisze, że strona
wnosząca o uznanie (nie stowarzyszenie - bo o stowarzyszeniu pisze jedynie w ustawie
sądowej) jest zwolniony od kosztów sądowych w postępowaniu o uznanie postanowienia
umownego za niedozwolone? Stowarzyszenie działa w celach (choć wielu trudno w to
uwierzyć) non-profit, ale i tak Panu dziękujemy, bo dzięki temu bblogu wielu
konsumentów dowiedziało się o swoich prawach!
Pozdrawiam skomentuj
2013-05-14 09:23:05 | *.*.*.* | olgierd
Ale jaką opinię? O co chodzi? O publikację korespondencji bez zgody nadawcy? Jak
najbardziej jest ona dopuszczalna -- "właścicielem" korespondencji jest jej adresat.
Wynika to właśnie z prawa autorskiego.

Największą popularność ten blog odnotowywał w czasach, kiedy twórca "Clarity"
zajmował się czymś innym (i były to czasy "Authalii" albo "Ptasiego Mleczka").
Właśnie od tamtego momentu -- od momentu "Clarity" -- przestało mi się to podobać i
zaczęło nudzić.


PS jeśli chce Pan coś zlecić (sporządzenie opinii albo notkę weryfikującą przyjęte
stanowisko), proszę nie pisać o tym w komentarzach. Służy do tego skrzynka poczty
elektronicznej dostępna w stosownej zakładce -- http://legeartis.org.pl skomentuj
2013-05-15 13:47:48 | 89.79.1.* | gratuluję wyniku
Oj Panie Olgierdzie, widzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz i doradzam poczytanie
komentarzy do obowiązujących norm prawnych!
Ignorujesz prawo prasowe (np. art. 14) i okazujesz skrajny brak wiedzy, gdyż
właścicielem korespondencji (treści korespondencji) nie jest jedynie adresat i
publikacja treści listu stanowi naruszenie dóbr osobistych zgodnie z art. 23 kodeksu
cywilnego (zauważ też art. 79 w zw. z 17 u o prawach autorskich oraz art. 82 stawy o
prawie autorskim i prawach pokrewnych. Warto poczytać na temat pojęcia
„tajemnica korespondencji”.
Osoba podająca się za prawnika powinna na własnym „bblogu” albo pisać to
czego jest pewna albo zamilczeć, aby nie wprowadzić swoich czytelników w błąd, który
może sporo kosztować!
Nie wypowiedziałeś się w sprawie legitymacji procesowej czynnej Stowarzyszeń zwykłych
(po nowelizacji z 3 maja 2012 r.) co mogę zrozumieć (lepiej zamilczeć niż pisać
głupoty), ale po co wprowadzasz w błąd innych co do możliwości publikowania
korespondencji bez zgody nadawcy – fakt, że może Cię drogo kosztować Twoja
publikacja nie upoważnia Cię na własnym „bblogu” wprowadzania innych w
błąd. skomentuj
2013-05-15 13:48:54 | 89.79.1.* | gratuluję wyniku
Oj Panie Olgierdzie, widzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz i doradzam czytanie
komentarzy do obowiązujących norm prawnych!
Ignorujesz prawo prasowe (np. art. 14) i okazujesz skrajny brak wiedzy, gdyż
właścicielem korespondencji (treści korespondencji) nie jest jedynie adresat i
publikacja treści listu stanowi naruszenie dóbr osobistych zgodnie z art. 23 kodeksu
cywilnego (zauważ też art. 79 w zw. z 17 u o prawach autorskich oraz art. 82 stawy o
prawie autorskim i prawach pokrewnych. Warto przeczytać na temat pojęcia
„tajemnica korespondencji”.
Osoba podająca się za prawnika powinna na własnym „bblogu” albo pisać to
czego jest pewna albo zamilczeć, aby nie wprowadzić swoich czytelników w błąd, który
może sporo kosztować!
Nie wypowiedziałeś się w sprawie legitymacji procesowej czynnej Stowarzyszeń zwykłych
(po nowelizacji z 3 maja 2012 r.) co mogę zrozumieć (lepiej zamilczeć niż pisać
głupoty), ale po co wprowadzasz w błąd innych co do możliwości publikowania
korespondencji bez zgody nadawcy – fakt, że może Cię drogo kosztować Twoja
publikacja nie upoważnia Cię na własnym „bblogu” wprowadzania innych w
błąd. skomentuj
2013-05-15 14:05:10 | *.*.*.* | olgierd
Art. 14 prawa prasowego:

1. Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą
zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.
2. Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie
cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana.
3. Osoba udzielająca informacji może z ważnych powodów społecznych lub osobistych
zastrzec termin i zakres jej opublikowania.
4. Udzielenia informacji nie można uzależniać, z zastrzeżeniem wynikającym z ust. 2,
od sposobu jej skomentowania lub uzgodnienia tekstu wypowiedzi dziennikarskiej.
5. Dziennikarz nie może opublikować informacji, jeżeli osoba udzielająca jej
zastrzegła to ze względu na tajemnicę zawodową.
6. Nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych
dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością
publiczną danej osoby.

Więc o co konkretnie chodzi? Co takie opublikowałem z naruszeniem tego przepisu?

O rozpowszechnianiu treści korespondencji jest art. 82, cytuję:

Jeżeli osoba, do której korespondencja jest skierowana, nie wyraziła innej woli,
rozpowszechnianie korespondencji, w okresie dwudziestu lat od jej śmierci, wymaga
zezwolenia małżonka, a w jego braku kolejno zstępnych, rodziców lub rodzeństwa.

Z komentarza:

Przepis art. 82 sformułowany jest niezbyt fortunnie i sugeruje, że przedmiotem
ochrony jest jedynie korespondencja zmarłego już adresata.
(...)
Zgoda adresata nie może zostać zastąpiona zgodą nadawcy listu. Również on sam jest
zobowiązany do uzyskania zgody adresata korespondencji, jeśli chce ją
rozpowszechniać.
Podmiotem uprawnionym do decydowania o rozpowszechnianiu korespondencji jest –
w świetle art. 82 i 83 – wyłącznie jej adresat, a po jego śmierci osoby
wskazane w art. 83. Z funkcji art. 82 i 83, a także z treści art. 82 (w tym zakresie,
w którym odnosi się on do podejmowania decyzji o rozpowszechnieniu korespondencji po
śmierci adresata) wynika, że przepisy te wprowadzają jedynie uprawnienie dla osób
fizycznych, co wyłącza z zakresu działania tego przepisu m.in. listy skierowane do
instytucji, urzędów. Dla stosowania art. 82 i 83 nie ma natomiast znaczenia, czy
nadawcą korespondencji jest osoba fizyczna, czy prawna.

O czym zatem mowa, oprócz zwykłego marudzenia? Jakaż to publikacja czegoś ma mnie
cokolwiek kosztować?


(Nt. zdolności stowarzyszeń wypowiadać się nie chcę i nie będę w komentarzach --
generalnie nie ma nic durniejszego jak komentarz nie na temat, których znów pojawia
się tu sporo.) skomentuj
2013-05-15 14:10:03 | *.*.*.* | olgierd
PS wielu miałem "ulubieńców" piszących do mnie czy tu, czy tam (niektórzy nadal
potrafią do mnie napisać listelek), więc taki idiotyczny stalking nie robi na mnie
najmniejszego wrażenia. Możesz więc człowieku dalej szarpać nogawki, nie ma sprawy. skomentuj
2013-05-21 21:59:04 | 164.126.138.* | ritka
ja tez dostalam pismu z sadu o odrzuceniu pozwu w calosci, pozwe oczywiscie byl od
clarity ja na ten pozwe odpowiedzialam, i teraz w tym pismie jest napisane ze nalezy
sie 600zl wzgledem skarbu pansta, a powod czyli clairty jest zwolnione z tego. Czy to
znaczy ze jak jako pozwany mam to zaplacic na skarb panstwa? Skoro pozew zostal
odrzucony z tytulu braku osobowosci prawnej stowarzyszenia to czema ta kwota
600zl...kto ma ją zaplacic i gdzie tez nie podano jednoznacznie. skomentuj
2013-06-11 10:09:39 | 109.74.108.* | DAREK RECZEK
Re: "Clarity"-- stowarzyszenie zwykłe nie ma zdolności sądowej [2]
clrity też mnie pozwało. Sąd odrzcił ich pozew "brak jest aktualnie podstawy prawne
na podstawie której stawarzyszenia zwykłe,jako nieposiadające osobowosci
prawnej,mogłyby wystepować w procesie jako strona...."
NIE DAJDZIE SIĘ DARMOZJADOM NACIĄGAĆ skomentuj
2013-06-12 19:48:22 | *.*.*.* | olgierd
No proszę, czyli pogląd się utrwala...

To chyba dobrze? co na to mój antagonista? ;-) skomentuj
2013-06-26 21:11:17 | 83.18.73.* | Kamil B.
zapraszam tutaj strona krzak
http://www.stowarzyszenieclarity.pl/
sklep tego samego Pana
http://kodeksymp3.pl/regulamin-inf-1.html
następnie strona internetowa tegoż Pana
http://regulamin-dla-sklepu.pl/
w pierwszym linku zarzeka się , że są firmy nieuczciwe - sprzedające regulaminy
a zajmuje się sprzedażą regulaminów - tylko dla jakich firm tego nie wiadomo - każda
firma jest inna . skomentuj
2015-01-20 22:10:20 | 185.18.142.* | 23456
Uczciwość przedsiębiorców zapewni zgodność regulaminów z prawem - no nie do końca.
Regulamin wolny od wad prawnych 01 stycznia, 6 stycznia może już posiadać 5 klauzul
zabronionych. Wystarczy tylko zarchiwizować stronę i ma się 6 miesięcy na targanie po
sądach. Przy najlepszej woli przedsiębiorcy trudno jest od niego oczekiwać, że
codziennie rano otwiera stronę UOKIKu i sprawdza rejestr klauzul. Oczywiście mógłby
to robić ale w kolejce czekają jeszcze US, prawo pracy, segregacja śmieci, i 200
innych rzeczy. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]