Co to znaczy "innowacyjność"?
 Oceń wpis
   

samochód Tesla można ładować w domu, ze zwykłego kontaktu Napisawszy co myślę na temat dofinansowywania publicznym grosiwem bzdetów w rodzaju serwisu Biteo.pl otrzymałem -- jakby bejsbolem w łeb -- parę ciekawych namiarów na to, jak PARP wydaje nasze pieniądze w ramach Programu Operacyjnego -- Innowacyjna Gospodarka -- Działania 8.1.

Przypomnijmy, że mowa jest o projektach mających na celu "świadczenie usług drogą elektroniczną (usług cyfrowych), w tym wytworzenie produktów cyfrowych niezbędnych do świadczenia tych usług. Wymaganym rezultatem kwalifikowanego do wsparcia projektu jest wytworzenie, świadczenie i aktualizacja usług cyfrowych" oraz "zachęcić firmy do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej, transferu rozwiązań z sektora nauki do biznesu" -- czyli dać szansę zaistnienia przedsięwzięciom, które mają na celu wymierzenie naszej siermiężnej gospodarce solidnego innowacyjnego kopa.

Wszystko jasne? Chyba tak, zwłaszcza, że wśród pytań i odpowiedzi programu zwróciłem uwagę na "kryteria oceny projektu" -- to bardzo zajmujące dowiedzieć się w jaki sposób wybrano akurat takie a nie inne projekty -- aby się przekonać, że jest tam tylko jeden, jedyny wątek: "Co oznacza, że projekt będzie realizowany na terytorium Polski? W przypadku stron internetowych, czy serwery mogą być zlokalizowane poza terytorium Polski?" (sic!), na które to pytanie odpowiedziano bardzo pięknie, a mianowicie: "W przypadku planowanego w ramach projektu zakupu serwerów mających podlegać refundacji, muszą one zostać zlokalizowane (zainstalowane) w Polsce, w miejscu wskazanym jako lokalizacja projektu. W przeciwnym wypadku zakup serwera nie będzie stanowić kosztu kwalifikującego się do objęcia wsparciem. W przypadku zakupu zewnętrznych usług hostingowych, lokalizacja dostawcy oraz serwera nie jest ograniczona terytorialnie i może znajdować się także poza granicami Polski."

Warto zauważyć, że temat "koszty kwalifikowane" najwyraźniej kojarzy się z prostym pytaniem: jak otrzymaną kasę przepchnąć do własnej kieszeni, stąd też pytanie "Czy wykonawcą części projektu może być firma osobowo związana z Beneficjentem (osoba z zarządu wykonawcy jest jednocześnie osobą z zarządu firmy Beneficjenta)?" oraz o wydatki na koordynatora projektu.

No to teraz mały quiz dla P.T. Czytelników. Pokażę Państwu trzy obrazki i proszę odpowiedzieć w komentarzu na pytanie "co znaczy "innowacyjny"?"
Laureatom obiecuję pobłażliwy uśmieszek.

I. Similaria sp. z o.o. z siedzibą w Julianowie (spółka istnieje przeszło rok, ale jeszcze nie zdążyli do KRS wpisać REGON i NIP) otrzymała 850000 złotych na swój genialny "portal społecznościowy, wykorzystujący sieciowy system tworzenia, dopasowywania i analizy społecznej percepcji użytkownika" (similaria.pl):

portal społecznościowy, wykorzystujący sieciowy system tworzenia, dopasowywania i analizy społecznej percepcji użytkownika. similaria.pl

II. "Prokliencki sp. z o.o." wyfasowała 849957,50 złotych na "opracowanie i rozwój programu lojalnościowego nowej generacji: Prokliencki.eu", ale nie sprawdzajcie, bo adres prokliencki.eu przekierowuje na dziubinski.pl -- czyli "pozycjonowanie". No tak, pozycjonowanie to mają opanowane na 101%.

[brak zrzutu ekranu]

III. Iweii.com sp. z o.o. z siedzibą w Gdyni bierze 842477,50 złotych bo wymyśliła Poznajomosci.pl, czyli "internetową platformę marketingu afiliacyjnego generacji Web.3.0" -- no tak, Web 3.0 MUSI być bardzo innowacyjny -- na dziś strona przekierowuje na iweii.com, a tam jest wszystko bardzo pięknie wyjaśnione: "Reklamodawcy! Bierzcie więcej leadów! Jeśli cierpisz na niewielką skalę sprzedaży generowanej poprzez programy afiliacyjne, chciałbyś w większym stopniu wykorzystywać narzędzia direct response dowiedz się jak najszybciej o nowym rozwiązaniu na rynku."

jak hartowało się poznajomosci.pl

Chciałoby się rzec: innowacyjniaki, bierzcie więcej dotacji!

IV. Maciej Sławuszewski otrzymał marne 638809 złotych na  innowacyjną platformę integrującą branżę modelingu, czyli portal Modelki.pl, w którym można znaleźć parę ogłoszeń (pewnie zagregowanych), parę zdjęć biustonoszy, parę reklam -- oraz kompletnie skopane oświadczenie o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych -- ale nie sposób znaleźć wymaganych ustawą informacji o usługodawcy.

modelki.pl  innowacyjna platforma integrująca branżę modelingu

V. Samochód Roadster wyprodukowany przez Tesla Motors przyspiesza do setki w niecałe 4 sekundy i rozwija maksymalną prędkość 200 km/h, przy średnim zasięgu na jednym ładowaniu równym blisko 400 kilometrom. Wszystko to dzięki 288-konnemu silnikowi rozkręcającemu się do 14000 obrotów, skrytemu w karbonowej karoserii. Ten sportowy samochód jest do kupienia od ręki za 100 tysięcy dolarów. Czyli taniej niż Audi R8.

roadster Tesla Motors

Aha, zapomniałbym dodać: silnik jest elektryczny, bo Tesla Motors to pojazd napędzany "zwykłym" prądem (ładuje się go ze zwykłego gniazdka, pełne naładowanie zabiera 3,5 godziny).

Nie uważam, by koncepcja auta o napędzie elektrycznym była nadzwyczaj innowacyjna. Ale już sportowe ele-autko z karbonu za sto tysięcy baksów -- to już jest coś!

Tymczasem kochani beneficjenci nie potrafią zaprojektować nie tylko meleksa do wożenia kijów golfowych, ale i -- to mój ulubiony gadżet z amerykańskich blogów -- czegoś takiego jak kieszonkowy terminal płatniczy, który można podłączyć do komórki (coś takiego Square oferuje za Wielką Wodą).

Za pieniądze wydane na wskazane powyżej projekty można kupić 10 (słownie: dziesięć) ele-aut Tesla Motors. Zaryzykuję: Polska byłaby znacznie bardziej innowacyjnym krajem, gdyby władza (premier Tusk, minister Sikorski, marszałek Komorowski) kupiła sobie dziesięć takich pojazdów i zaczęła się uprzejmie wozić na prąd.

Komentarze (32)
Jak wygląda strona internetowa... Uchwała Sejmu z okazji 100...

Komentarze

2010-03-06 18:13:49 | 188.93.163.* | rebahas
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
No niestety ale projekt ten trafił na niezbyt przyjazny grunt, czyli polski. Sam
kilka razy słyszałem o tym rozmowę i schemat był zawsze takie sam - ile z tego
wyciągnąć. Praktycznie nikt nie myślał, żeby na tym coś zbudować, coś stworzyć aby to
się jakoś potoczyło, działało i być może przynosiło zysk. Każdy tylko przeliczył za
ile zrobi, ile mu w kieszeni zostanie i po jakim czasie będzie miał to z głowy.
Smutne ale prawdziwe :/ Poza tym sam dobór projektów, kryteria, ocena, warunki do
spełnienia to po prostu jakaś, żeby się zbyt dosadnie nie wyrazić, po prostu farsa,
niestety. skomentuj
2010-03-06 18:39:11 | 87.207.20.* | Neminus
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
Możemy dumie wypiąć pierś i rzecz: Ryszardów Ochódzkich ci u nas dostatek :-) skomentuj
2010-03-06 18:44:28 | 83.28.77.* | spc
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [1]
Tesla innowacyjna?? Kolesie wkladaja 3000 baterii od laptopa do Lotusa Elisa (poprzez
dodatkowa mase psuja jego wlasciwosci jezdne ) i krzycza za to 100000 $ . Zapewne ich
przedsiebiorstwo byloby juz od dawna w ziemi, gdyby nie --niespodzianka -- dotacja
rzadu usa w wysokosci ok 500mln $. W USA to wszystko duze ...ludzie ,sztuczne cycki,
silniki i dotacje.
Trzebaby im uswiadomic, iz komponentow potrzebnych do baterii produkcjii jest duzo
mniej niz znikajacej ropy - nie tedy droga do eko-nirwany. Pieniadze nie smierdza...

A wracajac do sedna sprawy: kupie se skrypt na allegro :D i moze z jakies 500000
wyciagne..

@rebahas
Ja sie naprawde boje "innowacyjnej gospodarki" po polsku i projektu informatyzacji
kraju skomentuj
2010-03-06 18:53:28 | 82.210.159.* | Jakub Anderwald
Ale przy okazji dopracują silniki elektryczne służące nie tylko do toczenia się 50
km/h przez 20 kilometrów po mieście, może na ich zlecenie jakaś firma zacznie robić
akumulatory o dowolnych kształtach, żeby się mieściły w aucie gdzie się da, może ze
dwa się rozbiją i kierowcę spali kwas, przez co nauczą się lepiej zabezpieczać
akumulatory... Takich p****** jest dużo do opracowania i przetestowania, ale dopóki
nikt tych samochodów nie robi, to się nie opracuje nowych rozwiązań. skomentuj
2010-03-06 20:20:02 | *.*.*.* | infolinka
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [5]
Trochę przekornie :)

Gdyby nasi wymyślili małą "ele-syrenkę" za bagatela 20 tys. PLN-ów w kredycie 0% i
bez dodatkowych opłat na 5 lat, był by koszmarny problem z tak daleko idącą
innowacyjnością ...brak dostatecznej ilości energii elektrycznej, której dzięki
kryzysowi jakoś jeszcze starcza dużym przedsiębiorstwom.

W takim wypadku nagradzanie innowacyjnych projektów nieenergożernych, polegających na
wdrażaniu nowych i nieodkrytych potrzeb w przestrzeni wirtualnej, jest jak
najbardziej na miejscu.

...tylko jakie to ma znaczenie dla rozwoju gospodarczego? :) skomentuj
2010-03-06 21:26:50 | 83.4.253.* | machoool
infolinka uważasz, że takie denne projekty jak we wpisie powinny dostawać kasę? To
trwonienie pieniędzy podatników! Jakie one mają znaczenie dla rozwoju gospodarczego? skomentuj
2010-03-06 21:37:50 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Ci sposród "naszych" którzy mają wystarczająco wiele wiedzy aby wymyślać elektryczne
autka - o ile wiem taki porjekt powstaje na uczelni gdzie pracuję - nie mają
wystarczająco wiele innowacyjności aby "wyciągać" na to pieniądze. A tak w ogóle to
jakoś epidemia z pisaniem o "innowacyjności" czy też "kreatywności" dzisiaj -
pozdrawiam w związku z tym :) skomentuj
2010-03-06 21:38:35 | 77.89.72.* | p4trykx
Z grubsza to efektywność spalania paliwa w samochodzie jest zbliżona do samochodu
elektrycznego. Ten prąd w Polsce przeważnie z węgla się bierze więc zysk niewielki.
Poza tym, motoryzacja chyba pochłania jakiś niewielki procent całego zapotrzebowania
na energie więc elektryczny samochód za dużo nie zmieni. Jeśli Tusk nam zbuduje
elektrownie atomowe to może być inaczej. skomentuj
2010-03-06 21:38:43 | 83.6.14.* | Rafał111
"To trwonienie pieniędzy podatników!"

Ale nie naszych, głównie niemieckich. To bardzo patriotyczna postawa, wyrzucać
pieniądze niemieckiego podatnika w błoto :) (Jeszcze bardziej patriotycznie byłoby je
przeznaczyć na coś pożytecznego, no ale to już trzebaby umieć zrobić ...) skomentuj
2010-03-06 22:11:04 | *.*.*.* | infolinka
Mój sarkazm, jak widać, był zbyt zawoalowany :)

Uważam, że projekty które do niczego nie prowadzą, powinny być nagradzane co najwyżej
złotą maksymą "Cóż nam po kosztownym projekcie, który niczego nie wniesie".

Jeśli chodzi o samochody elektryczne, jestem za ich szybkim pojawieniem się na
szeroką skalę ...ale nasz potencjał produkcji energii elektrycznej pozwoli na to przy
imporcie energii albo po powstaniu bardzo wydajnych elektrowni ...czyli za jakieś
10-15 lat. Przy zastępowaniu silników spalinowych elektrycznymi, import paliw mógł by
spaść, ale wieloletnie umowy dotyczące importu paliw zapewne nie pozwalają zbyt wiele
zmienić. Tak czy siak nawet najbardziej innowacyjne i proekologiczne zmiany natrafią
na lobby i gąszcz przepisów. skomentuj
2010-03-06 22:24:07 | 83.5.9.* | ar_be
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat programu operacyjnego, o którym
pisze Olgierd, to zapraszam do tekstu:
"Miej web w biznesie, czyli dotacje na e-biznes"
http://www.nowe-dotacje.pl/spis.php?kategoria=firma_innowacje

Dodam tylko, że jeśli beneficjent wykorzysta środki dotacji niezgodnie z
przeznaczeniem, to będzie je musiał zwrócić wraz z odsetkami. skomentuj
2010-03-06 22:58:50 | *.*.*.* | matipl
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
Moglibyśmy już dać spokój z 8.1 :/
Przecież wiadomo, że większość projektów powstała tylko po to, bo to "łatwa" kasa.
Porozmawiajmy za 2-3 lata jak będą te firmy musiały się wywiązać z umów... skomentuj
2010-03-06 23:27:22 | 79.184.52.* | wariat2k
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
Marudzisz zamiast skasować swoje sto milionów na prowadzenie lubczasopisma ktore
podnosi swiadomosc niczego nie swiadomych obywateli czy cos ... skomentuj
2010-03-07 00:37:16 | 83.21.220.* | szczn
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [1]
Szanowny Panie Redaktorze może czas na innowacyjnego bloga?

Np: kolejne wpisy spływające jak wstęp w Gwiezdnych Wojnach a komentarze postów
w stylu napisów z Matrixa?

W końcu to jeden z najpopularniejszych blogów w kraju, jest duża szansa otrzymania
dotacji skomentuj
2010-03-07 03:18:40 | 82.210.149.* | sieciobywatel
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [15]
Z tym kupowaniem tesli dla rządu, to się niezmiernie ubawiłem. Dopiero by się zaczeło
jechanie po politykach, pamiętam jak jakieś dwa lata temu Pawlak dał się
sfotografować z Toyotą Prius (wtedy było to dość innowacyjne jeszcze), jakie
oburzenie się zrobiło, że "czołowy" polityk promuje prywatną firme. A nie było to
finansowane w żadnym stopniu z prywatnych pieniędzy...
U nas podejście jest takie, że polityk to powinien mieć tabliczkę glinianą i rysik -
to powinno mu zastąpić notebooka, komórkę czy nawet notes (bo papier też kosztuje).
A prawda jest taka, że jeżeli porównać uposażenie i wyposażenie rządzących z tym co
osoby o podobnym zakresie odpowiedzialności mają w sektorze prywatnym, to taki
minister plasowałby się zapewne gdzieś pomiędzy menadżerem średniego szczebla a
jakimś dyrektorem regionalnym w dużej firmie. Nie rozumiem więc, skąd zdziwienie, że
polityków mamy tak marnej jakości? skomentuj
2010-03-07 09:25:55 | 89.231.97.* | Bejbionbord
Re: Co to znaczy "innowacyjność"? [0]
I tak to się kręci. "Świata pan nie zmienisz" jak zwykł mawiać mój "szef";p skomentuj
2010-03-07 09:29:21 | *.*.*.* | olgierd
Hmm no tak, rozumiem, że nie stać nas na to, by 20% wszystkich pojazdów to były
eleautka. Dlatego napisałem o tych dziesięciu -- przyznacie, że to byłby duży skok
innowacyjności.
Podobny skok byłby, jakby rząd wymienił swoje upadające Tupolewy na Gulfstreama czy
inny aeroplan.

Nie mam pewności czy będzie znacznie weselej za 2-3 lata, kiedy beneficjenci będą
musieli się wykazać rezultatem. Boję się, że nawet weksle nie pomogą na takie 800
tysięcy złotych.

Co do dotacji dla Lege Artis -- i owszem, zaczynam o tym myśleć. Muszę się nauczyć
wgrywać Wordpressa na jakiś tani hosting (wszak to warunek zgarnięcia większej puli
przeze mnie) no i wymyślić co na tym wordpressie pokazać.
Może portal dla Czytelników Lege Artis? Taka społecznościówka WEB 3.1? ;-) skomentuj
2010-03-07 09:30:41 | *.*.*.* | olgierd
PS tak, też jestem zdania, że trzeba budować elektrownie jądrowe w Polsce. To też
będzie innowacyjność -- 21 wiek zagości w kraju pełną gębą! skomentuj
2010-03-07 10:40:50 | *.*.*.* | Witalis
@olgierd "21 wiek zagości w kraju pełną gębą! "
Zagości - jedyne 40 lat po tym, jak zagościł u innych. :)

Co do tematu - rzeczywiście projekt ma pewne wady. Sposób nagradzania projektów w
wykonaniu polskim jest bowiem zbyt wczesny. Gdyby ocena nastąpił po 2-3 latach od ich
wdrożenia, to z pewnością byłaby bardziej miarodajna. Trzeba by jednak było od razu
nadmienić, iż owe dofinansowanie nie jest przeznaczone, dla "początkujących", gdyż
oni nie będą mieli kasy na wdrażanie. skomentuj
2010-03-07 12:01:43 | 77.89.72.* | p4trykx
Tylko, że oceniane i nagradzanie po 2-3 latach też jest bez sensu bo do tego czasu to
projekt powinien już na siebie zarabiać a nie utrzymywać się z pieniędzy publicznych. skomentuj
2010-03-07 12:29:13 | 92.62.52.* | piramidka
co do zarabiania na siebie - można by spróbować jakąś piramidkę machnąć - projekt
sprzedający usługi konsultingowe na temat konsultingu projektow przyszłorocznym
beneficjentom tego innowacyjnego programu za, let's say, 400k PLN on lebka. skomentuj
2010-03-07 13:46:44 | 83.18.102.* | buczek2007
Kwoty fakt sa powalajace zwlaszcza przy tak "ekscytujacych" i "innowacyjnych"
projektach, ale.. to kwoty wnioskowane wiec nie ma gwarancji ze ktos dostanie te kase
jesli po drodze cos namiesza albo tych pieniedzy sam wczesniej nie wyda.
Jestem pewny, ze wielu podwinie sie noga. Przy "glupich" szkoleniach z EFSu kontrola
byla niesamowicie restrykcyjna a co dopiero przy tym... wspolczuje. Mysle, ze wiele
osob rzucilo sie na kase myslac ze powyciaga sobie bokiem pare tysi przez
zaprzyjaznione firemki - naprawde moga sie zdziwic.

Po drugie zobaczymy jak biznesmani z podworka za 3 lata beda rozliczac sie z
zadeklarowanych wskaznikow wtedy moze byc wesolo. Chyba ze PARPowi wystarczy
zadeklarowanie ze projekt za 800k wygenruje jedno miejsce pracy z minimalna pensja
dla np. cioci wujka szwagra... Wtedy tak... takie wskazniki da sie utrzymac i przez
10 lat ;). skomentuj
2010-03-07 15:25:08 | 109.243.0.* | O P
No i cala innowacyjnosc po polsku: skopiowac cos marnie z zachodu...
No ale co sie dziwic (szczegolnie szaremu czlowiekowi), ze brak wyobrazni (tak drodzy
Panowie i Panie w innowacyjnosci wyobraznia jest podstawa) skoro jeden z liderow
lewicy (podobno "tega glowa", dla wtajemniczonych jezdzacy samochodem koloru blekitny
metalik) wozi troje dzieci bez wymaganych fotelikow w tym jedno z nich z przodu po
stronie pasazera (po francusku: a la place du mort)...
Co sie dziwic urzednikowi ktory rozdaje kase na sklep internetowy z bielizna, ktory
moze obejrzec w intenecie i nie musi sobie go wyobrazac, niz na innowacyjny aparat do
czegokolwiek ktorego nawet zastosoawnia nie jest w stanie sobie wyobrazic!
WSTYD!!! skomentuj
2010-03-07 16:26:39 | 83.10.111.* | PoNgO
Projekt 8.1 to kolejna niegospodarność czyli tzw. redystrybucja dochodu :). Dlatego
właśnie Polska wstąpiła do UE aby zakosztować trochę zachodniego socjalizmu bo ten
wschodni był już nudny.

Nie zgadzam się z opiniami, że taka jest polska mentalność. Nie zgadzam się z tym, że
założenia były szczytne tylko Polacy nie potrafią uczciwie dzielić kasy. Bzdura.
Realizacja tego projektu wyglądałaby tak samo w każdym innym kraju bo taka jest
ludzka natura. Nie można mieć pretensji do pseudo-przedsiębiorców że biorą kasę jak
im się daje. Głupi by byli gdyby nie brali. Źle robią tylko ci co dają.

Warto poczytać o założycielu Tesla Motors:
http://en.wikipedia.org/wiki/Elon_Musk
Jak widać, prawdziwa innowacyjność potrafi sama na siebie zarabiać. skomentuj
2010-03-07 17:15:55 | *.*.*.* | Witalis
@p4trykx
A kto powiedział, że kwoty te przyznawane są na utrzymanie? Logiczne, że projekt,
jeśli zakładamy, że zasługuje na nasze uznanie, winien się móc w tym czasie
utrzymywać samodzielnie lub przynajmniej być tego bliski. Pieniądze są przyznawane,
jako nagroda (a nie dofinansowanie) za całokształt projektu i może stanowić albo
dodatkowy zysk, albo zwrot części poniesionych kosztów, albo też być wykorzystana
przez firmę na dalsze prace nad ulepszeniami nagrodzonego projektu lub też na
zupełnie inny projekt (wedle uznania). Nagradza się więc życiowość i przydatność
projektu. skomentuj
2010-03-07 20:50:29 | 77.89.72.* | p4trykx
@ Witalis
No ale po co dodatkowo nagradzać jak już ktoś jest nagrodzony kasą z projektu który
zarabia. Czy bogaci mają być jeszcze bogatsi?
Jedynie sensowne wydaje się, dawanie kasy na nowy projekt jeśli twórca już wcześniej
miał sukcesy. Tyle, że pewnie pojawiłby się rynek ludzi z sukcesem do wynajęcia. skomentuj
2010-03-07 22:11:36 | 83.10.110.* | PoNgO
Panowie Witalis, p4trykx - dotacja to nie jest żadna nagroda. Dotacja to POMOC
finansowa, która jest de facto zewnętrznym źródłem finansowania przedsiębiorstwa.
Teoretycznie dotacje powinny służyć tym samym celom co kredyty inwestycyjne udzielane
przez banki. Różnica jest tylko taka, że kredyt trzeba oddać wraz z odsetkami,
natomiast dotacja jest bezzwrotna i nieodpłatna.

Taka jest teoria. W praktyce dotacje dostają te przedsięwzięcia, których żaden bank
nie chciałby finansować. Innymi bowiem motywami i kryteriami kierują się urzędnicy a
innymi bankowcy. Ponadto środki z dotacji są wykorzystywane mniej efektywnie niż z
kredytów (co widać dobitnie na przykładzie 8.1) gdyż przedsiębiorcy nie ponoszą
ryzyka związanego z pozyskaniem tych środków. skomentuj
2010-03-08 00:05:08 | *.*.*.* | Witalis
@PoNgO
Doskonale rozumiem, czy jest dotacja i czym jest nagroda. W żadnym momencie nie
stawiam pomiędzy nimi równości. Moja rozmowa z p4trykx dotyczy alternatywnych
pomysłów, czyli - z mojej strony - zamiany dotacji na nagrodę, a w przypadku Pana
p4trykx na chęci odnalezienia jeszcze innego sposobu.

@p4trykx
Pytanie, czy bogaci mają być jeszcze bogatsi jest moim zdaniem krokiem w złym
kierunku. Tu nie chodzi o pieniądze, ale o docenienie czyjegoś pomysłu - dodam, że
mowa o pomysłach, które znalazły swoją niszę na rynku i przynoszą społeczeństwu
korzyści. A to, że na tych korzyściach ktoś zarabia, to chyba nie jest coś złego,
prawda? Pieniądze te są więc bardziej nagrodą za wkład w rozwój technologii, niż
pieniędzmi samymi w sobie. Postrzegałbym je raczej, jako zachętę, a nie
faworyzowanie. Wydaje mi się, że taka koncepcja wyeliminuje bzdurne, mało wartościowe
projekty, które nie wytrzymają próby czasu.

Natomiast, co do Pana zamysłu - nic nie stoi na przeszkodzie, by powstał także drugi
system oparty już na dofinansowywaniu w oparciu o projekty wstępne. Trzeba natomiast
mieć na uwadze sytuacje takie, jak te opisane w w/w wpisie. skomentuj
2010-03-08 14:04:37 | 83.10.110.* | PoNgO
@Witalis
Wybacz pomyłkę - źle przeczytałem. W każdym bądź razie konkursy z nagrodami to mogą
sobie urządzać prywaciarze, a nie państwo za publiczne pieniądze. Przy rosnącym długu
publicznym, deficytowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i podupadłej Służbie Zdrowia
nie stać Polski na takie ekstrawagancje (UE też zresztą nie). skomentuj
2010-03-08 14:10:07 | *.*.*.* | olgierd
Zresztą mieszanie w to EU jest tylko ułudą. Abstrahując od tego jak wychodzimy na
składce (czy jesteśmy "płatnikiem netto" czy też nie), nie da się ukryć, że kasa
unijna to też nasza kasa, nawet jeśli miałoby tak być tylko w 49%.

Ja się zastanawiam co na to NIK. skomentuj
2010-03-13 02:58:30 | 92.11.36.* | embraer
"Podobny skok byłby, jakby rząd wymienił swoje upadające Tupolewy na Gulfstreama czy
inny aeroplan."

Jest plan wymiany na Embraery. skomentuj
2010-03-13 08:58:02 | *.*.*.* | olgierd
Tak, to jest plan 10-letni. Jak dotąd ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]