Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego
 Oceń wpis
   

Temat Codziennika Prawnego -- nie będę owijał w bawełnę -- zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem poświęcić troszkę więcej uwagi zbadaniu sprawy. Przy nieocenionej, bez zbytecznego krygowania się, pomocy P.T. Czytelników.

Dziś, w pierwszym z serii tekstów na tapetę biorę temat: kto to zrobił i dlaczego tak drogo? To chyba podstawowe pytanie, zważywszy, że koszt zaprojektowania i wykonania portalu to niebagatelna kwota 65784,84 zł brutto, a fakturę zapłaciliśmy -- proszę nie zapominać -- my wszyscy: podatnicy.

Zgodnie z informacją uzyskaną od rzecznika prasowego RPO kontrakt na projekt i wykonanie dostała Edu Labs s.c. z Warszawy, a ponieważ wartość umowy nie przekraczała kwoty 14 tys. euro, zamówienia można było udzielić bez zachowania procedury określonej przepisami ustawy prawo zamówień publicznych (art. 4 pkt 8).

Pierwsza sprawa to kwestia wartości zamówienia. Pod poprzednim wpisem rozgorzała na ten temat dyskusja i padały kwoty od 1 tysiąca złotych, aż do owych 65 tys.Postanowiłem zatem zapytać człowieka, który jest dla mnie autorytetem jeśli chodzi o tworzenie rozbudowanych serwisów na zlecenie dużych przedsiębiorstw. Zdaniem Igora Gnota, prezesa spółki Activeweb, portal CodziennikPrawny.pl wydaje się być stosunkowo prostym zadaniem, brak jest bowiem zaawansowanej technologii czy grafik, które mogłyby zwiększać koszt prac. W jego ocenie podobny serwis można spokojnie wykonać za 30 tys. złotych.
Gnot wskazuje przy okazji pewne błędy jeśli chodzi o pozycjonowanie Codziennika: większość stron jest pozycjonowana na hasło "codziennik prawny", nie zaś np. na "jak ustala się wysokość czynszu", co wydaje się logiczne.

Drugi temat to: dlaczego właśnie owe 65 tys., a nie troszkę mniej, albo troszkę więcej? Tu znów wydaje się, że trzeba wyjść od owej kwoty 14 tys. euro, która pozwala zapomnieć o zamówieniach publicznych i po prostu dać zamówienie. Czytelnicy próbowali w komentarzach pod poprzednim tekstem przeliczać owe 65 tys. złotych na 14 tys. euro, ale biorąc pod uwagę, że nie znamy dokładnej daty zawarcia umowy (choć był to zapewne już 2009 rok), możemy przypuszczać, że kurs mieścił się gdzieś pomiędzy 4,1721 a powiedzmy 4,7013 zł.
Łącznie daje to coś pomiędzy 58,3 a 65 tys. złotych -- co oznacza, że ta druga kwota pasuje jak ulał. Zgodnie bowiem z art. 2 ust. 1 ustawy o zamówieniach publicznych do określenia ceny stosuje się art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o cenach, a to oznacza, że mówimy o wartości brutto.

Trzecia wątpliwość: dlaczego zlecenie otrzymała firma Edu Labs, której dokonania są na tyle nikłe, że nie dorobiła się jeszcze własnej strony internetowej? Czy naprawdę jest tak, że już nikt nie chce wziąć intratnego zlecenia z sektora publicznego, więc trzeba łapać kogo się da? A może de facto zlecenie wykonała -- sugeruje to nieśmiało tak content="Agencja Interaktywna Mediovski" -- bliżej nieokreślona agencja Mediovski (piszę, że nieokreślona, bo nie wiem, spółka to czy działalność gospodarcza -- ogólnie tajemnicza sprawa), która ma -- przypadek? -- tak sam adres, jak Edu Labs s.c. 

Mediovski i Edu Labs mają jeszcze jedną wspólną cechę: osobę Michała Szkodzińskiego (hmm jeszcze parę godzin temu strona mnie wpuszczała, a teraz jest komunikat "403 forbidden"), studenta informatyki Politechniki Warszawskiej, który przedstawia się zarówno jako IT Manager w Mediovskim, jak i IT Manager w Edu Labs.

Skontaktowałem się z p. Michałem w sprawie referencji Edu Labs -- wszakże nikt mi nie opowie lepiej z czego znane jest to przedsiębiorstwo, jak zatrudniony IT manager -- jednak po odpowiedzi, iż wyczerpujących wyjaśnień udzieli mi przedstawiciel spółki, nie odezwał się do mnie ani ów przedstawiciel, ani sam Michał Szkodziński.
Nie wiem zatem, jakie to wcześniejsze osiągnięcia sprawiły, że Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował się powierzyć wykonanie portalu CodziennikPrawny.pl właśnie firmie Edu Labs.

Być może dałoby się szukać odpowiedzi na pytanie dlaczego akurat Edu Labs -- dziękuję za zwrócenie na ten wątek uwagi Anonimowemu Czytelnikowi, który dużo mi w sprawie pomaga -- w biurze ombudsmana, a zwłaszcza u pani Urszuli Szkodzińskiej, dyrektor Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Być może dałoby się, gdyby nie solenne dementi Michała Szkodzińskiego z Edu Labs/Mediovski, który kategorycznie stwierdził, że pani Urszuli Szkodzińskiej nie zna (ze wzajemnością), zaś sprawa jest li tylko całkowicie przypadkowym zbiegiem okoliczności.

O ewentualne powiązania między osobą kierującą biurem RPO oraz -- jak informuje strona www rzecznika -- zajmuje się nadzorowaniem gospodarki finansowej urzędu zapytałem rzecznika prasowego RPO, jednak do chwili publikacji tego tekstu nie uzyskałem żadnej odpowiedzi.
Pozostaje mi tylko, z prawdziwą przyjemnością, dać wiarę zapewnieniom p. Michała Szkodzińskiego.

Tak, to naprawdę zadziwiający zbieg okoliczności, że dobrze płatne zlecenie na wykonanie serwisu internetowego dostaje nikomu nieznana firma, w której dość istotne stanowisko zajmuje młody student informatyki, a który całkowicie wskutek zbiegu okoliczności nosi takie same nazwisko jak osoba kierująca biurem Rzecznika Praw Obywatelskich.

W kolejnych odcinkach -- bo tematyką Codziennika Prawnego zamierzam pozajmować się jeszcze przez kilka dni -- pozastanawiam się ile kosztowała merytoryczna praca 70 pracowników urzędu RPO i dlaczego dało to taki efekt, dlaczego partnerem operacji jest Onet.pl a nie np. Wirtualna Polska, za co naprawdę zapłacono 6 tys. złotych i co ma do tego Salon24.pl.

 

EDIT: otrzymałem właśnie informację od p. Roberta Smolarka, partnera zarządzającego Edu Labs s.c., w której wyjaśnia kilka wątpliwości:

W związku z Pana publikacją i dyskusją która się wokół niej pojawiła, poniżej ustosunkowałem się do Pana pytań i wątpliwości.

1. Wykonawca projektu
Edu Labs S.C. (wykonawca projektu) w związku ze zmianą wizerunku i profilu działalności (obecnie agencja interaktywna) w miesiącu czerwcu br. oficjalnie
zmieniła swoją nazwę na Mediovski S.C. Brak podpisu pod projektem wynika z zapisów
umowy.

2. Realizacja projektu
Realizacja projektu zajęła agencji ok. 3 miesiące. Wspomniane w komunikacie
Biura Rzecznika Praw Obywatelskich dwa lata dotyczyły prac merytorycznych
komitetów redagujących.

3. Wartość projektu
Wartość projektu to 53.922,00 zł, 22% kwoty podanej w oficjalnym komunikacie
Biura Rzecznika Praw Obywatelskich stanowi podatek VAT.

4. Doświadczenie wykonawcy
Spółka funkcjonuje na rynku od ponad 2 lat i zrealizowała w tym czasie kilkadziesiąt
projektów internetowych, w tym kilka dla sektora publicznego.
Wybrane realizacje dostępne są pod adresem http://www.mediovski.pl/#portfolio

5. Użyteczność i design serwisu
Wymagania funkcjonalne i graficzne serwisu CodziennikPrawny.pl zostały bardzo dokładnie określone przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

6. Zbieżność nazwisk
Zbieżność nazwisk pomiędzy Panią Dyr. Urszulą Szkodzińską i Panem Michałem Szkodzińskim jest przypadkowa i nie ma związku z projektem Codziennika Prawnego.

EDIT2: z informacji rzecznika prasowego BRPO: "uprzejmie informuje, że pani Urszula Szkodzińska, Dyrektor Biura RPO nie zna pana Michała Szkodzińskiego, a zbierzność nazwisk jest kwestią przypadku."

Uff, przynajmniej ten wątek mamy wyjaśniony.

Komentarze (60)
Są odpowiedzi na pytania o... Czyj jest Tweet?

Komentarze

2009-06-30 21:47:29 | 213.192.85.* | papa smurf
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Wyborny tekst, robi się coraz ciekawiej skomentuj
2009-06-30 21:47:29 | 195.150.76.* | Tesster
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [1]
Zwykle jest tak, że ciekawe są albo pytania, albo odpowiedzi, albo ciąg dalszy..

a u Ciebie zapowiada się powieść, którą czytać będziemy z wypiekami na twarzach;)

powodzenia w dochodzeniu praw;) skomentuj
2009-06-30 22:08:42 | 83.18.102.* | buczek2007
Jest ciekawiej niz myslimy...

"Dyrektorem Biura Rzecznika Praw Obywatelskich jest od wielu lat Urszula Szkodzińska
– była aktywistka PZPR. Do instytucji trafiła w 1988 r., a od początku lat 90.
pełni funkcję dyrektora biura. Dzięki mężowi, który pracował w kancelarii prezydenta
Aleksandra Kwaśniewskiego, potrafiła załatwić wiele spraw.

[...]

Jeśli dr Kochanowski chce rozbić układ, musi zacząć od wymiany rządzącej trójki
–– mówi nasz informator. W rozmowie z „GP” dyrektor
Szkodzińska zaprzecza, jakoby tak się działo. – Wszystkie decyzje podejmuje
rzecznik praw obywatelskich, on decyduje o tym, kogo się zatrudnia, nie ja –
przyznaje. Mimo to podwładnymi Szkodzińskiej w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
jest siostra i szwagierka. – Nie zatrudniałam ich. Byłam wtedy szeregowym
pracownikiem. Nie miałam takich możliwości –zarzeka się.

Według osób, z którymi rozmawialiśmy, relacje panujące w biurze oparte są na
znajomościach. – Wielu pracowników biura ma w jednej z podwarszawskich
miejscowości sąsiadujące ze sobą działki. Tam właśnie na wspólnych spotkaniach
konsolidują swoją znajomość – tłumaczy anonimowo jeden z pracowników biura.
– Nie bywam na spotkaniach organizowanych na działkach przez moich pracowników
– twierdzi Szkodzińska."

za Gazeta Polska - Piotr Nisztor /07.02.2006

Co prawda Gazeta Polska jest dla mnie malo "zrownowazonym" zrodlem informacji, ale
cos jest na rzeczy skoro Olgierd wylapal dziwny podobny zbieg okolicznosci...

Generalnie sprawa nadaje sie do nie_do_konca_zgodnego_z_konstytucja CBA ... bo
smierdzi to na kilometr... skomentuj
2009-06-30 22:15:14 | 83.175.178.* | blejzu
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Moze do sledztwa wykorzystac nasza klase, albo inne portale spoleczniosciowe? skomentuj
2009-06-30 22:22:04 | 85.222.87.* | makak
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [6]
Jeśli chodzi o kurs euro brany pod uwagę przy zamówieniach publicznych to jest on
ustalany "na sztywno" średnio raz na 2 lata rozporządzeniem premiera (aktualne -
Dz.U. 2007 Nr 241 poz. 1763) i w chwili obecnej wynosi 3,8771 - kurs ten obowiązuje
od 1 stycznia 2008 r. - o tym jaki stosowany będzie kurs decyduje data wszczęcia
zamówienia - http://www.uzp.gov.pl/na-skroty/kurs-euro

Ustawowy próg wynosi 14 000 Euro wartości zamówienia netto - a zatem 14000 x 54
279,40 zł netto, dodajemy VAT 22% - daje nam to kwotę 66 220, 87 zł . Do tej kwoty
wartości brutto organy administracji mogą robić zakupy bez przetargu. skomentuj
2009-06-30 22:24:25 | 85.222.87.* | makak
oczywiscie chodzilo mi o to, ze 14000 euro x 3,8771 = 542798,40 złotych skomentuj
2009-06-30 22:26:12 | *.*.*.* | olgierd
=> buczek2007: podkreślam i zaznaczam: nie mam podstaw, by twierdzić, że nie mogę
wierzyć p. Michałowi Szkodzińskiemu. Pomyślałem sobie jednak, że warto o tym napisać
z prostej przyczyny -- ktoś mógłby dojść do tego momentu, co i ja, ale nie
skontaktowawszy się z zainteresowanym, rzucić kalumnią na wiatr.

Teraz będzie mógł zawsze sprawdzić u mnie: to jest po prostu przypadek.

=> makak: dziękuję za wyjaśnienie, prawdę mówiąc trafiłem na jakieś rozporządzenie,
ale z adnotacją "archiwalne", a nowego do art. 4 nie znalazłem... skomentuj
2009-06-30 22:32:35 | 83.18.102.* | buczek2007
Ok. Zgadzam sie nie mamy podstaw, zeby Panu Michalowi nie wierzyc, ale cala sprawa
oraz dalszy rozwoj sytuacji zwiazany z Twoim "dochodzeniem" wyglada dziwnie. skomentuj
2009-06-30 22:45:20 | *.*.*.* | tolep
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Niosę pomoc:

http://img74.imageshack.us/img74/1571/szkodzinskinaszaklasa.jpg
http://img79.imageshack.us/img79/9867/szkodzinskiplkopiagoogl.jpg skomentuj
2009-06-30 22:48:11 | 83.24.117.* | Uded
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Co nie zmienia faktu, że natrafiłem na fajny tekścik w sieci:

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/pokaz&id=1535 skomentuj
2009-06-30 22:59:41 | 212.76.37.* | Przemysław Ankowski
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [5]
Nie jednemu psu na imię Burek, dlaczego czepiasz się akurat Michała? Pracowałem z tym
chłopakiem, to solidny i uczciwy człowiek i nie sądzę, żeby był skłonny do
załatwiania spraw w ten sposób.
Zbieg okoliczności i tyle.

Rozumiem, że publikując takie P******* chcesz sobie wyrobić markę i stawiasz na
popularność czy po prostu dysponujesz nadmiarem wolnego czasu?
Dla mnie jesteś zwykłym dyletantem. Jest masa innych rzeczy którymi faktycznie
należałoby się zająć.

Nadymasz się, drogi kolego, ja rozumiem, że dziennikarstwo obywatelskie jest teraz w
modzie - ale to co piszesz to straszny blamaż. skomentuj
2009-06-30 23:04:40 | *.*.*.* | tolep
@Przemysław
Może dlatego, że za to zapłacił?

A co do tych innych spraw: droga wolna, zajmij się nimi i wyrób sobie lepszą markę :) skomentuj
2009-06-30 23:08:19 | 212.76.37.* | Przemysław Ankowski
@tolep

My wszyscy zapłaciliśmy.

Ktoś kto nigdy nie tworzył oprogramowania nigdy nie dowie się ile wysiłku
intelektualnego i czasu trzeba poświęcić na stworzenie dobrego i godnego zaufania
produktu. Skąd wiecie co stoi pod spodem strony? Widzieliście źródła?

Najlepiej wszystko robić za darmo, prawda? albo w barterze, ja Ci napiszę CMS a Ty mi
oddasz uwędzoną świnie! - zabawne.. aż do bólu. skomentuj
2009-06-30 23:24:38 | 77.87.137.* | batusia
Środki płatnicze też trzeba używać, jak najbardziej :) Tylko pieniądze publiczne są
bardziej pod lupą :)
Dla dobrego imienia urzędów państwowych w duchu transparentności :)

Jednak świadomy obywatel chce wiedzieć, na co są wydawane jego pieniądze z podatku.
A że Konstytucja i ustawa o dostępie do informacji stwarza też możliwości dostępu do
informacji publicznej, między innymi do tej, na co te pieniądze są wydawane - to
dlaczego nie korzystać z tego narzędzia? :)

Poza tym, jest tutaj polemika i szukanie prawdy, więc nie rozumiem atakującego tonu
Pana Przemysława.
Dojrzali ludzie mogą spokojnie przedłożyć swoją argumentację :)

Pozdrawiam :o) skomentuj
2009-06-30 23:44:44 | 149.156.124.* | xxx3
witam,
szczerze mówiąc nie widze problemu.

30.000 to normalna cena - powiedzmy, ze jestem z branzy. Za mniej programisci nie
wstaja z łóżek. Zawiodło projektowanie, zawiodło ustalenie funkcjonalności -
wielokrotne poprawianie i tak nie przyniosło dobrego efektu. Sfera budżetowa nie
mająca pojęcia o zarządzaniu proj. informatycznym pewnie się wtrącała (i dobrze) a
firma widać kiepska źle poprowadziła iterakcję z klientem.

w wyniku projekt zamiast trwać 4-6 miesięcy trwał 2 lata i się dziwie, że na 60
tysiacach sie skończyło - przy takiej liczbie godzin. Z tego wynika, ze pisali to
kiepscy = tani developerzy i to przypieczętowało efekt.

30000 owszem z gotowych komponentów. 60 -- na 2 lata . Przeciez to wychodzi 30 na rok
- 2000 na miesiac przy jedej osobie. A gdzie manager, analityk.

Śmiechu warte,
z mojego punktu widzenie Pańska krytyka nie jest osadzona w realiach - a portalik RPO
to po prostu klasyczny przykład wydawania państwowych pieniedzy - który sie kończy
jak zawsze.

pozdrawiam skomentuj
2009-07-01 00:09:06 | 89.74.202.* | Ewa P.
Codziennikprawny -- mierny ENCYKLOPEDYCZNY a NIE PORADNIKOWY serwis!

Zacznijmy od początku -- na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich
http://www.rpo.gov.pl/ jest więcej informacji prawnych niż na stronie codziennika, na
który wydano horrendalną kwotę! Wystarczyłoby zrobić kampanię zachęcającą ludzi do
odwiedzania strony RPO!
- po drugie - na tejże stronie jest przecież część poświęcona poradom e-porady,
wystarczyłoby ją rozbudować i na bieżąco aktualizować - dziwi mnie że przy szukaniu
oszczędności, nikt o tym nie pomyślał ( bo nie chciał?)

- po trzecie - zastanawia mnie dlaczego rzecznik ani tym bardziej jego biuro prasowe
nie chwalą się codziennikiem - fraza codziennikprawny na stronie rzecznika występuje
4 razy - jako wystąpienie RPO do MEN w sprawie dystrybucji karty promującej portal
wśród MATURZYSTÓW (3 razy) i raz przedruk wywiadu z Dziennika i wspomnienie o tym, że
Kochnowski będzie reklamował portal na WOODSTOCKU. Codziennika nie ma nawet wśród
tzw. ważnych stron

- po czwarte skoro portal ma być adresowany do całego społeczeństwa od 18 do 100 lat,
to czemu promowanie ogranicza się do dystrybucji karty promującej portal wśród
MATURZYSTÓW oraz do promowania go na Woodstocku

- po piąte skoro ewidentnie portal ma służyć celom edukacyjnym młodzieży, to chyba
nie Rzecznik, ale MEN powinien się tym zajmować, a skoro się tyczy młodzieży, to niby
czemu nie Rzecznik Praw Dziecka?

- ciekawe co na to rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos -- skąd się
wzięły pieniądze, których w budżecie nie ma?

Olg gratuluje czujności obywatelskiej ! skomentuj
2009-07-01 00:14:59 | 217.113.238.* | Marcin Gryszkalis
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Z salonem24 sprawa jest dość prosta - pan rzecznik ma tam swojego bloga po prostu
http://blog.brpo.salon24.pl/ skomentuj
2009-07-01 00:26:55 | 89.74.202.* | Ewa P.
A do tego ten Mediovski kopiuje swoje pomysły -- strona codziennika
(http://codziennikprawny.pl/) została zrobiona na tym samym szablonie co inny produkt
agencji -- o ten http://www.anglistyka.swps.pl/ -- ale codziennikiemprawnym w
portfolio się nie chwalą... skomentuj
2009-07-01 01:35:22 | 78.47.79.* | Robert Nowak
Skoro tworzenie serwisu zajęło dwa lata, to dlaczego umowa ma sygnaturę z tego roku
(BRPO/311/37/2009)? skomentuj
2009-07-01 03:04:13 | *.*.*.* | batwing
dżizas twoja mać... [2]
...końcówka zupełnie jak w "Dynastii" jakiejś albo innej "Niewolnicy Isaurze" (tych
nowomodnych telenowel już raczej nie oglądam). Może wartoby poszukać odpowiednich
profili na "Naszej Klasie" żeby zweryfikować informacje o nieznajomości się? :) Jest
jeszcze Linked-In i inne takie.

Kurde... Robi się jak u Chakiera :) Pozdrawiam skomentuj
2009-07-01 08:51:48 | *.*.*.* | olgierd
=> Przemysław Ankowski: wybacz, ale Twojej krytyki nie przyjmuję. Rzecz w tym, że nie
czepiam się p. Michała, nie mam nic przeciwko wykonywaniu najdziwniejszych nawet
zleceń dla organów publicznych. Czepiam się RPO, że:

i) wydaje pieniądze na głupoty,
ii) wykonawstwo powierza nieznanej firmie prowadzonej przez 22-letnich studentów,
iii) płaci za to wszystko dość drogo,
iv) a wszystko to idzie z NASZYCH pieniędzy.

Podziwiam Waszą -- widzę, że byłeś związany z Edu Labs, więc pozwalam sobie tak
napisać -- zaradność. Domyślasz się bowiem, że prywatny klient nie zapłaciłby tyle za
takie coś.
Jako zwykły użytkownik serwisu -- całego serwisu, nie tylko jego informatycznej
strony -- mogę powiedzieć: rzecz została skopana. Było wziąć Joomlę, a za
zaoszczędzony czas poszukać sobie ambitniejszych zleceń.

Teza o powiązaniach między Edu Labs a biurem RPO była kusząca, aczkolwiek jak na
razie mam zaprzeczenie. Fakt, że nadal się zastanawiam jak to możliwe, ale cóż.

Co do argumentu o lansie: jakbyś był życiowo bardziej wyrobiony, to odpowiedziałbym:
"tak, oczywiście, zamierzam zostać prezesem NIK". Ale nie złapiesz dowcipu, więc
odpowiem najprościej jak umiem: jeśli uważasz, że pisanie o domniemanych
nieprawidłowościach jest lansem, to powodzenia.

I proszę mi nie tłumaczyć, że to musiało kosztować 65 tys., skoro zajęło 2 lata
pracy. To byłaby nieprzyzwoitość kodować coś takiego dwa lata, ale -- przecież widać,
że umowa jest z 2009 r. To diabelstwo nie zajęło 2 lat pracy! skomentuj
2009-07-01 08:52:52 | *.*.*.* | olgierd
PS co do bloga dr. Kochanowskiego, to wiem, ale zakładam, że patronat to coś więcej? skomentuj
2009-07-01 10:28:56 | 83.17.204.* | pcs
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [3]
Po prostu, już się tego czytać nie da.
Skoro jakaś wyrocznia powiedziała, że zrobiłaby to za 30tyś. – to ok, ja w to
wierzę.
Może rzeczywiście, ktoś zadzwonił do swojego znajomego i powiedział –
„mamy taki projekt do zrobienia. Nie mamy ludzi żeby przygotować specyfikację.
Jak zlecę przygotowanie specyfikacji, to będzie to trwało pół roku dłużej, zapłacę za
nią 15kzł i dostanę gniota. A wiem, że z wami się dogadam i zrobicie to w miarę jak
należy.”
Pytanie: czy te 30kzł, obejmuje również hosting i kilkuletnią opiekę nad systemem?
(porównując ceny hostingu, nie zapominajmy, że podana cena obejmuje również opiekę
nad systemem – oczywiście nie znamy tutaj jej zakresu, ale powinien być
określony w umowie).

Nikt też nie mówi, że firma tworzyła portal przez 2 lata, tylko, że większość tego
czasu zajęło wypełnianie go treścią. Nie jest to mało czasu. Jeżeli jednak pracownicy
biura mieli by na tyle czasu, żeby zrobić to w godzinach pracy, np. w ciągu 3
miesięcy, oznaczałoby to, że mają na co dzień za mało zajęć…

Normalnie zrobiła się największa afera w RP. Każdy tu widzi jakąś inną
nieprawidłowość. A moim zdaniem nie ma sensu dyskusja czy to było drogo czy tanio
– dyskutować możemy jedynie, czy zlecenie realizacji konkretnej firmie odbyło
się zgodnie z przepisami.

Takie dyskusje będą możliwe zawsze, gdy nie będzie przeprowadzone pełne postępowanie
przetargowe. No to po co ustawodawca dopuścił inne możliwości? Bo zdaje sobie sprawę,
ile przygotowanie i przeprowadzenie takiego postępowanie kosztuje.

Inna rzecz, to czy zadanie zostało zrealizowane prawidłowo…

pozdrawiam
skomentuj
2009-07-01 10:32:12 | 151.193.220.* | mucher
Ale przecież w poprzednim wpisie Olgierda stoi jak byk - w odpowiedzi z biura RPO -
że hostingiem zajmuje się kto inny i w ramach innej umowy skomentuj
2009-07-01 10:51:11 | 83.17.204.* | pcs
a, to widocznie nie doczytałem... skomentuj
2009-07-01 11:09:12 | *.*.*.* | olgierd
=> pcs (i nie tylko): żeby nie było wątpliwości: MNIE NIE INTERESUJE EDU LAB S.C.,
zrobili co im powierzono, za tyle, za ile to wycenili. Jakby zaśpiewali milion, to
też ich sprawa -- oraz tego, kto zatwierdza taki projekt, umowę, fakturę.

Mam pretensje do RPO, że powstał drogi, niefajny, słaby merytorycznie serwis. skomentuj
2009-07-01 11:45:20 | 80.48.107.* | snoff
no to się doczekaliśmy rzecznika, że ja p.... skomentuj
2009-07-01 12:01:03 | 81.190.40.* | cziczi
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [6]
Zero szacunku do instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Kilka lat temu miałem
okazję być w pewnym stopniu uzależniony od jego decyzji. I niestety mimo, iż logika
imbecyla wskazywała, że moja strona (poszkodowani - 72 osoby) miała rację to
"szanowny" ww. Rzecznik nie potrafił podjąć decyzji. Pozostawił to w rękach jednego
ze starostw, które to nie miało na tyle obywatelskiej odwagi by naprawic własne
zresztą zaniedbania. Co za tym idzie po głowie dostał jak zawsze biedny obywatel. Dla
mnie to chore, że taka instytucja boi się podejmować decyzji. Jeśli ktoś ma ochotę na
szczegóły to proszę o kontak: cziczi78@gmail.com skomentuj
2009-07-01 14:42:22 | 85.222.90.* | m.stanczak
Poniżej informacje od agencji realizującej portal:
http://blog.mediovski.pl/2009/07/codziennik-prawny-%E2%80%93-fakty-i-mity/ skomentuj
2009-07-01 14:44:41 | *.*.*.* | olgierd
Bardzo dziękuję.

Najciekawsze: "Na wstępie chcielibyśmy rozwiać wątpliwości odnośnie projektu
graficznego i architektury informacji – zostały one zmienione na chwilę przed
startem portalu i nie są naszego autorstwa."

Czyli z tego wynika, że ktoś jeszcze maczał w tym palce, czym się prasownik RPO nie
pochwalił. skomentuj
2009-07-01 15:15:04 | 89.250.195.* | bialy-murzyn
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Na tropie prawdy, pyszny artykuł miło że ktoś się zainteresował tematem. skomentuj
2009-07-01 15:23:13 | 83.4.140.* | tapir
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [3]
też bym chciał zarabać na takich projektach po 60k PLN ;) skomentuj
2009-07-01 15:33:54 | 87.205.157.* | pytajnik:)
Trzecia wątpliwość: dlaczego zlecenie otrzymała firma Edu Labs, której dokonania są
na tyle nikłe, że nie dorobiła się jeszcze własnej strony internetowej? Czy naprawdę
jest tak, że już nikt nie chce wziąć intratnego zlecenia z sektora publicznego, więc
trzeba łapać kogo się da

Wybacz ale w dorobku każdej agencji musi przyjsc chwila kiedy robią cos większego.
Inaczej możesz każdej nowopowstającej agencji powiedzieć zeby sie zwijala bo dla
nich tylko ochłapy a duze projekty są tylko dla starych.
I dzieki temu mamy piekny zamkniety rynek.

a co do ceny: powiedzieli ile powiedzeli i tyle dostali. Sa firmy ktore powiedziały
by mniej, dużo mniej lub więcej ale wątpie czy na tyle zeby wejsc w konieczność
przetargu. Każdy wolał by miec pewne zlecenie na granicy niż ryzykować jego strate. skomentuj
2009-07-01 15:39:37 | *.*.*.* | olgierd
Pytajnik:
- po raz kolejny: pretensje o nikły dorobek (troszkę się to wyjaśniło, Mediovski=Edu
Labs) mam nie do informatyków, lecz do RPO,
- co do ceny: zgadzam się z Tobą. Stawiam sprawę od drugiej strony, wyobraź sobie:
masz naszą wspólną kasę, masz coś zrobić, przychodzi facet i mówi, że zrobi to za 60
tys., a Ty to po prostu łykasz.
A ja mówię -- jako współwłaściciel tych pieniędzy -- że mogłeś się targować.

Przypomnę, że nie mówimy o prywatnym zleceniu, lecz o zleceniu z sektora publicznego. skomentuj
2009-07-01 15:58:06 | 151.193.120.* | swiniak
Rozumiem, ze autor wpisu nie ma pretensji do firmy Edu-labs, ale tak dla scislosci.
Firma Edu-Labs posiada domene od grudnia 2005 (zrodlo:
http://dnstools.com/?count=1&wwwhois=on&portNum=80&target=edulabs.pl&submit=Go! ),
natomiast strona istnieje conajmniej od kwietnia 2006 (zrodlo:
http://web.archive.org/web/20060430094214/http://edulabs.pl/ ) - oczywiscie byc moze
istniala wczesniej jednak to najstarszy mirror w web archive.

Jako osoba z wieloletnim doswiadczeniem w branzy IT, zainteresowana tematyka prawna
oraz przede wszystkim jako podatnik zgadzam sie z autorem, ze - ujmujac wlasnymi
slowami - pieniadze przeznaczone na budowe tego portalu zostaly zmarnowane. Efekt
jest zupelnie nie wspolmierny do nakladow finansowych.

Osobiscie rowniez nie jestem przekonany co do prawdziwosci oswiadczenia p. Smolarka o
przypadkowej zbieznosci nazwisk - nie mam zadnych dowodow mogacych podwazyc jego
wiarygodnosc, poprostu takie mam zdanie (do czego naszczescie mam prawo). skomentuj
2009-07-01 16:32:08 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
Kompletnie nie rozumiem pretensji do Olgierda. Krytycy mogliby zacząć czytać tekst
uważnie, najlepiej ze zrozumieniem.

Nie bardzo też wiem, dlaczego część osób z branży sugeruje, że ten serwis był
tworzony od zera. Większość firm korzysta albo z gotowych systemów (Typo3, WordPress,
Joomla, Drupal, wszelkie Wiki etc. - potrzebne dopisać), albo już ma napisany swój
autorski CMS, w którym tworzy kolejne projekty. Koszt tworzenia takiego CMS-a jest
ponoszony raz, potem mamy "odcinanie kuponów". Z informacji autorów wynika, że tak
jest i w tym przypadku.

Zerknąłem też na linkowane tutaj wyjaśnienia firmy i szczęka mi opadła. Pozwolę sobie
na cytat:

"Zgodnie z oficjalną informacją od BRPO opracowanie merytoryczne projektu przez
komitety redagujące trwało ok. dwóch lat. Realizacja samego serwisu, która była
przedmiotem zamówienia, zaś trwała natomiast ok. trzy miesiące. Biorąc pod uwagę
ilość treści – dla zainteresowanych liczbami, przekazane materiały merytoryczne
to ok. 1 miliona znaków ze spacjami, ok. 140 aktów prawnych i ok. 100 wzorów pism
– i tak wydaje się stosunkowo krótkim czasem."

Ponieważ akty prawne dostępne są za darmo na serwerze Sejmu, ich przygotowanie
oznacza jedynie Ctrl+C/Ctrl+V z PDF do edytora. To jest trochę pracy, ale nie
oszukujmy się -- jedna osoba zrobi to w jakieś 2 tygodnie. Przygotowanie 100 wzorów
pism (z komentarzy prawników wnoszę, że nędznej jakości), też nie zajmie dużo więcej
niż miesiąc. Biorąc zaś pod uwagę współpracę z C.H. Beck, powinno trwać jeszcze
krócej, albowiem tego typu wydawnictwa mają w swoich zasobach szereg wzorów pism.
Przez dwa lata to kompletny laik będzie w stanie ogarnąć tematykę na tyle, że sam
podobne pisma skleci.

Od strony technicznej nie widzę tam absolutnie niczego skomplikowanego. Fajnie się
zasłaniać milionem znaków, ale to trochę nie ta bajka. Serwis tego typu wiele osób
postawiłoby na WordPressie (czy innym darmowym CMS-ie) w ciągu miesiąca. W tym czasie
spokojnie da się zrobić podobną grafikę, kodowanie HTML/CSS i potrzebne przeróbki +
szereg "dupereli", których w tym serwisie nie widzę (i raczej nie zobaczę). Cena
oczywiście zależna jest od firmy, ale wspomnianych 30 tysięcy by nie przekroczyła.
Jak znam życie, wielu freelancerów z przyjemnością za tę robotę skasowałaby 10-15
tysięcy.

Firmie gratuluję zlecenia, bo taka kasa za ten twór to naprawdę świetny interes.
Wielce żałuję, że mnie się nie trafiają aż tak piękne zbiegi okoliczności. Cóż, moje
nazwisko jest dość rzadkie, więc na takie przypadki liczyć raczej nie powinienem... skomentuj
2009-07-01 16:43:04 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Kowalski i Malinowski muszą mieć przerąbane. Co rusz, to jakaś kontrola z CBA :/ skomentuj
2009-07-01 18:33:40 | 83.31.4.* | free_lancer
Nie wiem dlaczego wszyscy przyczepili się do tego Michała Szkodzińskiego. Sam jestem
jeszcze studentem a już pracowałem jako programista w 3 firmach "Agencjach
Interaktywnych" i powiem szczerze w większości takich firm pracują studenci albo
bardzo młodzi ludzie - nie dziwne. Wiec wszyscy tu wypowiadający się "fachowcy" niech
wezmą na to poprawkę - w waszej firmie też pewnie jest sporo studentów.

Po drugie sam jako freelancer wziął bym takie zlecenie nawet za 10k ale sądzę że
żadna instytucja Państwowa nie chciałaby ze mną rozmawiać jako "Jan Kowalski" a woli
wydać więcej i rozmawiać z jakąkolwiek firmą. I padło na Mediovski

Po trzecie jeżeli RPO zorganizowałby przetarg na tą stronę to nigdy by nie powstała
bo jak to w Polsce bywa jakaś zawistna firma, która by przegrała zaraz by
oprotestowała przetarg i by się ciągnęło jak przetargi na autostrady itp.

Każda inna firma, która by dowiedziała się ze jest takie coś do zrobienia i
wiedziałaby jaki jest budżet policzyłaby sobie tyle - skoro nie było przetargu firma
z góry wiedziała jaki jest maks budżet (owe 14 tys euro).

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej zabawy w ciuciubabkę skomentuj
2009-07-01 18:51:53 | 89.79.32.* | swiniak
karzeł reakcji:
oczywiscie, moze to byc zbieznosc przypadkowa, ale nie porownuj nazwisk "Kowalski" i
"Szkodzinski". Wg. danych z 1990r. osob o nazwisku Kowalski zostalo zarejestrowanych
na terenie calej Polski ok. 132000, natomiast Szkodzinskich tylko 938 - przyznasz
chyba, ze prawdopodobienstwo pokrewienstwa jest zgola odmienne.

free_lancer:
1. nie wszyscy. p. Olgierd "przyczepil sie" raczej "niegospodarnosci" biura RPO -
czytaj ze zrozumieniem.
2. p. Michal Szkodzinski nie tyle pracuje co jest tam "gruba ryba" - jak widnieje w
profeo piastuje stanowisko "IT Manager"
3. w mojej firmie jest kilku studentow, na praktykach. firma Mediovski zdaje sie
skladac z samych studentow (moze sie myle) - a dla mnie to spora roznica
4. jedno z pytan brzmi wlasnie dlaczego padlo na firme "Mediovski", ktora moze i ma
jakis dorobek (rowniez jako "Edu Labs", ale raczej mizerny (moim zdaniem)
5. skad taki fatalizm - po przetargu strona napewno by powstala, moze nawet lepsza bo
konkurencja wymusza niejako wiecej staran.
6. oczywiscie, firma wiedziala ile moze sobie zazyczyc, ale biuro RPO moglo cene
negocjowac lub zwrocic sie do innej firmy z prosba o wycene podobnego projektu skomentuj
2009-07-01 20:15:14 | 193.200.150.* | iksinski
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [14]
O rany ale jestescie czepialscy. Powstał Twór i już jest i raczej się ludziom przyda.
Raczej nikt w BRPO z tego tytułu nie przytulił a to ze aktualny rzecznik ma chore
pomysły to wszyscy wiedzą. A może jednak negocjacje ceny były? a może było jednak
rozpoznanie rynku? Wiecie to? No i jeszcze do nakładu na pracę związaną z
programowaniem i wypełnieniem portalu treścią należy doliczyć pracę z wyjątkowo
niezdecydowanym kontrahentem bo pan kochanowski lubi zmieniać zdanie z godziny na
godzinę gdyż poprostu na niczym się nie zna podobnie jak jego najbliższa świta. skomentuj
2009-07-01 20:37:52 | *.*.*.* | olgierd
Tak, to są w większości studenci albo absolwenci:
http://www.goldenline.pl/ludzie/szukaj?q=mediovski skomentuj
2009-07-01 20:42:09 | 77.87.137.* | batusia
W firmie, w której pracuję jest są studenci praktykanci i studenci na etacie i
studenci na etacie (tzw. wieczni studenci - leciwi :)) )
Kluczowych zadań nie powierza się studentom praktykantom lub z krótkim stażem - bez
nadzoru specjalisty.

@ iksinski, ceny może były negocjowane. Tutaj próbuje dojść się do prawdy, czy te
negocjacje były przeprowadzone zgodnie z procedurami dotyczącymi zamówień publicznych
(czy kasa publiczna została wydana zgodnie z prawem). I tak odczytuję zasadność
intencji Autora tego bloga.

Są wątpliwości, stąd ta debata. Jakość, sposób wykonania (czas, z wykorzystaniem
skryptu czy specjalnie pisany itp.) i kto to wykonał (student nie student, agencja
free lancer) - to kolejno planowe kwestie, które wyszły w trakcie.

Off-topic: Hi hi hi, a niby mężczyźni tacy logiczni i wyłapują samo meritum dyskusji
;o) skomentuj
2009-07-01 20:55:50 | *.*.*.* | olgierd
A ja jestem ciekaw do ilu firm BRPO rozesłało zapytanie w tej sprawie. I to jakich.
Wg jakiego klucza.

Batusiu, rozumiem, że dzięki tym studentom łapiecie najsmakowitsze zlecenia? ;-) skomentuj
2009-07-01 21:21:13 | 77.87.137.* | batusia
Olgierd, heh... same rarytasy wpadają, wszak świeża krew (czytaj: młoda) przyciąga
zleceniodawców wszelkimi dostępnymi kanałami komunikacyjnymi (formalnymi i
nieformalnymi) :))))

A tak serio, przy nietypowej specyfice produkcyjnej mojej firmy liczy się
doświadczenie, nie tylko głowa naładowana samymi teoriami dlatego zapewne dawno
zwinęlibyśmy ten stragan i poszlibyśmy z torbami ;o) skomentuj
2009-07-01 21:38:18 | *.*.*.* | olgierd
No to, żeby nie było, że stary pryk tępi młodzież: oczywiście, że popieram ambitnych
i przebojowych 22-latków, wolę jednak, jeśli sprawdzają się w zmaganiach z
konkurencją na wolnym rynku, nie zaś w zleceniach od biurew. skomentuj
2009-07-01 22:15:06 | 77.87.137.* | batusia
O, ciekawostka :) Choć wiem, że tutaj grono samych mega specjalistów :o) w branży
IT.

Przy okazji mojej pracy naukowej :) doczytałam teraz, że całkiem dobry jakościowo
serwer (hosting) może być już w cenie 29 zł miesięcznie (!) Hosting za granicą tej
samej jakości może być w tej samej cenie, bądź tańszy ze wzgl. na kurs dolara - to w
przypadku bardziej rozbudowanych platform społecznościowych. Z tego wniosek nasuwa
się, że prosty skrypt nie wymaga aż takich parametrów transferowych czy też dużą
dostępność miejsca w MB czy GB.

Autorzy podają też namiary na artykuł:
http://www.internetmaker.pl/artykul/3446,1,jak_wybrac_idealny_hosting.html i
wyliczają przykładowe i sprawdzone adresy, gdzie można poczytać o dobrych hostach.

źródło: P. Frankowski, A. Juneja, Serwisy społecznościowe. Budowa, administracja i
moderacja, Helion 2009, s. 57. skomentuj
2009-07-01 22:21:48 | *.*.*.* | olgierd
Ale to akurat nawet ja wiem ;-) serwer dedykowany jest niezbędny, jeśli mowa o
istotnych danych, ale nie w przypadku takiego czegoś.
No ale OK, temat hostingu akurat nie jest szczególnie interesujący. Chyba. Chyba że
jest inaczej ;-) skomentuj
2009-07-01 22:42:34 | 77.87.137.* | batusia
No to dlaczego jeszcze nie zadedykowałeś sobie własnego bloga??
Jakoś tutaj tak.... przez to "niebezpiecznie" :o) skomentuj
2009-07-01 22:53:53 | 87.207.186.* | hesar
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [1]
ja ja ja
za 5k takie cos zrobie - bedzie takie samo ladne i takie samo funkcjonalne
tylko ja ze wsi jestem - gdzie by mnie tu szanowny pan rzecznik znalazl :/ skomentuj
2009-07-02 08:17:09 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
Serwer dedykowany jest potrzebny przede wszystkim wtedy, gdy mamy duży ruch i jest to
ruch z którego mamy kasę. Wtedy jakakolwiek awaria bije nas po kieszeni. Dobry
usługodawca zabezpiecza istotne dane nawet przy hostingu współdzielonym.
Z usług Kei.pl sam korzystam, ale wykupienie serwera dedykowanego pod ten serwis to
strzelanie do muchy z armaty. skomentuj
2009-07-02 10:34:59 | 194.242.39.* | Dżeff
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [2]
co zes sie tak uparl na wyglad? moze panie prawnik czas spojrzec na swojego bubla
graficznego? skomentuj
2009-07-02 10:51:05 | *.*.*.* | olgierd
A co Ci się nie podoba, Dżeffie? Przynajmniej nie ma takiego obciachu jak tu
http://www.radiozet.pl/ ;-) skomentuj
2009-07-02 12:14:37 | *.*.*.* | olgierd
Informacja: Rzecznik prasowy RPO informuje, że p. Urszula Szkodzińska nie zna p.
Michała Szkodzińskiego. skomentuj
2009-07-03 04:05:44 | 87.119.18.* | ITT
jednak tępi młodzież :) Moim zdaniem wiek, wykształcenie nie ma znaczenia,
najważniejszy jest efekt wykonanej pracy. Równe szanse powinny być, nieprawdaż? skomentuj
2009-07-03 08:38:10 | *.*.*.* | olgierd
Ależ of course.
Tyle, że ZWŁASZCZA zamawiający będący organem PUBLICZNYM powinien brać pod uwagę
także doświadczenie. skomentuj
2009-07-03 12:38:42 | 83.18.102.* | buczek2007
Jak przejdziemy na "doswiadczenie" to sie pojawia wymogi co do realizacji projektow
100k w gore (tak jak przy wspomianym przeze mnie MSZ). Bledne kolo. skomentuj
2009-07-03 12:52:24 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
To "doświadczenie" oraz cena zrealizowanych projektów pojawiające się w SIWZ może
przyprawić małe firmy o palpitację serca. Doświadczenie dlatego, że nawet największy
w Polsce specjalista od WuWuWu po założeniu swojej firmy owym doświadczeniem przy
pierwszym zleceniu się nie wykaże. Prawdę mówiąc nie wiem, jak ten warunek ugryźć, bo
przecież jednak serwisy powinien robić ktoś, kto się na tym zna. Niestety, w Polsce
owo "doświadczenie" faworyzuje duże firmy, choć ich produkty zdecydowanie zbyt często
są gówniane. Oburzonych słownictwem informuję, że w przypadku wielu projektów to jest
komplement...

Wymóg zlecenia za określoną kwotę jest chyba brany z zamówień budowlanych. W IT jest
jednak inaczej -- za ten sam serwis freelancer może zażądać 3-10 tysięcy, agencja
10-30 tysięcy, a wielki koncern IT i milion. Przy czym wcale nie jest powiedziane, że
ów koncern zrobi to lepiej od freelancera za 5 tysięcy. A kasa leci... skomentuj
2009-07-03 13:08:42 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Ja tam oburzony nie jestem. Wielokrotnie poprawiałem cudze skrypty, bo były bardziej
niż kiepskie (i to firm, które na liście dokonań maja po kilkadziesiąt wpisów). Bo
np. komu przyszłoby na myśl, że rekurencyjne zapytania do bazy mogą być zabójcze przy
większej liczbie rekordów ? skomentuj
2009-07-09 21:58:50 | 193.200.232.* | ocalinho
nie musiało do nikogo, zgondnie z ustawa Pzp:( skomentuj
2013-09-25 16:13:32 | *.*.*.* | KasiaAsia
Re: Codziennik Prawny -- kto, za ile, dlaczego [0]
Nie ufam firmom zajmującym się działaniem w internecie, a bez własnej witryny. To
trochę nielogiczne. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]