Czemu policjanci mogą być sfrustrowani?
 Oceń wpis
   

Naukowcy wykazali, że chlebodawca, który ogranicza pracownikom dostęp do cywilizacyjnego dobrodziejstwa jakim jest internet, wywołuje w nich głęboką frustrację. Taki pracownik nie może się skupić na pracy -- bo jak tu się skupić, skoro nie wie co się wokół niego dzieje.
Takie wnioski przyniosło Ogólnopolskie Badanie Pracowników "Internet w pracy" (szkoda, że na stronie projektu nie można znaleźć słowa o tych wynikach).

No to mnie się od razu przypomniał podesłany ostatnio przez P.T. Czytelnika taki zrzut ekranu. Chciałem go wystawić, ale brakowało mi kontekstu.

w policji nie wolno oglądać naszej klasy

No to teraz kontekst już jest.

Komentarze (11)
Google Analytics opt-out Czy Służba Więzienna jest służbą...

Komentarze

2010-03-21 09:34:18 | 88.156.49.* | Abraxas
Re: Czemu policjanci mogą być sfrustrowani? [0]
O. Czyli to nieprawda, że n-k pomaga w wykrywaniu przestępców? skomentuj
2010-03-21 09:40:17 | 94.42.37.* | JJ_Koszalin
Re: Czemu policjanci mogą być sfrustrowani? [0]
To dziwne, że naszą-klasę w policji limitują. Akurat ten serwis doskonale się
przydaje w śledztwach :) skomentuj
2010-03-21 10:33:33 | *.*.*.* | Witalis
Re: Czemu policjanci mogą być sfrustrowani? [8]
A co z frustracją pracodawcy, gdy widzi, jak pracownicy siedzą na NK, GG, czy
czymkolwiek innym zamiast wykonywać to, za co dostają pieniądze? ;) skomentuj
2010-03-21 11:54:00 | 212.180.168.* | ~~
Jeśli jest tym sfrustrowany, to może nie nadaje się na pracodawcę? W końcu to on
ustala zadania i terminy, nie? Jak się pracownicy nie wywiążą ze swoich obowiązków
może ich zwolnić. A jak się wywiążą - to o co chodzi? Sfrustrowany, że źle
poprzydzielał zadania? "Jestem d.pa i źle mi z tym"?
Samo podejście pokazuje sposób zarządzania - zero motywowania, zero sensownych zadań.
Zamiast tego - ważne jest, żeby pracownik wyglądał na zapracowanego (szybko biegał ze
swoimi taczkami, co z tego, że pustymi). No i zakazy, żeby oprócz nudy była jeszcze
frustracja i żeby chcieć jak najszybciej z takiej pracy zwiać. To esencja "polskiej
szkoły zarządzania" (to obszerny temat; napiszę o tym więcej, kiedy już sąd pracy się
wypowie).
Z własnego doświadczenia - zakazy (jakieś odgórne filtrowanie) nie działają. Jedyną
skuteczną metodą byłoby whitelistowanie albo całkowite odcięcie.

Natomiast w tym konkretnym przypadku powód może być całkiem prozaiczny -
przepustowość łączy (przecież w komisariatach w nocy pracują). Tylko dlaczego nie
ograniczyć pasma? Może za trudno? skomentuj
2010-03-21 15:44:45 | 87.205.202.* | Zaxxon
Akurat Nasza klasa to problem o tyle osobliwy, że w niektórych firmach i urzędach
potrafi generować 80% ruchu. Odcięcie portalu ten problem rozwiązuje bo różne panie
Jadzie nie zaczną nagle buszować na innych stronach.

Policjanci ostatnio w ogóle jacyś zestresowani. Wczoraj słyszałem w radio jak pan
policjant był sfrustrowany tym, że pani obwiniona o popełnienie wykroczenia
drogowego, na dowód czego przedstawiono jej niewyraźne zdjęcie, przed sądem
skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Pan policjant powiedział, że liczy
na to, że pirat postawiony przed prokuratorem (sic!) albo majestatem sądu przyzna się
albo wyda członka najbliższej rodziny. Ciężkie życie ma ta policja, same kody pod
nogi i uprawnienia procesowe ;) skomentuj
2010-03-21 17:58:44 | 212.180.168.* | ~~
Khmmmm... Mnie się wydaje, że jeśli "w niektórych firmach i urzędach potrafi
generować 80% ruchu", to odcięcie jest zamiataniem problemu pod dywan. Gdyby
pracownik miał co robić i był zadowolony z tego, co robi, to by nie siedział na n-k. skomentuj
2010-03-21 18:49:37 | 87.205.34.* | Zaxxon
Jak jest niezadowolony to niech zmieni pracę. Uważam, że ludzie powinni móc w miarę
swobodnie zarządzać czasem ale jeżeli swobód nadużywają to należy się temu
przeciwstawić. Wydaje mi się, że zablokowanie jednej strony jest mniej drastyczne niż
np. wydalenie ze służby ze względu na zaniedbywanie obowiązków (czy jak to się w
policji nazywa). skomentuj
2010-03-22 07:59:06 | 212.180.168.* | ~~
:D To samo do przełożonego - jak jest sfrustrowany, że jego podwładni siedzą na n-k,
to niech zmieni pracę, bo do tej najwyraźniej się nie nadaje.
A co do "drastyczności" - powtórzę - blokowanie to zamiatanie pod dywan (co chyba
starasz się zignorować). Albo taki pracownik jest kiepskim pracownikiem i się nie
wywiązuje z zadań - wtedy należy go zwolnić, albo już wszystko zrobił i się nudzi,
albo nie dostaje zadań właściwych. We wszystkich przypadkach to zarząd jest do d.py -
albo nie potrafi zmotywować, zwolnić (jak się nie da zmotywować) albo przydzielać
zadań. Od blokowania pracownik bardziej wydajny nie będzie, po prostu będzie
"marnował" czas inaczej - panie Jadzie pójdą sobie na 30 z rzędu herbatkę i
ploteczki.
Możliwe też, że jego przełożonego frustruje samo to, że ludzie nie wyglądają na
zapracowanych. Zasługuje na leserów-aktorów.

Uważam blokowanie n-k za przyznanie się przez szefów do porażki w zarządzaniu ludźmi. skomentuj
2010-03-22 10:11:05 | 212.76.37.* | beznadziejny kraj
W prywatnych firmach i korporacjach instalacja komunikatorow i korzystanie z
niektorych portali jest ograniczone bo a) spada produktywnosc pracownikom, a placi im
sie od godzin przepracowanych a nie przeklikanych na NK , b) stwarza zagrozenie
wycieku danych, c) stwarza zagrozenie wejscie wirusa do systemu poprzez
niemonitorowany kanal (np. komunikatory) itp itd.

Wielkie korporacje tak robia by dbac o bezp. i produktywnosc. I za duza produktywnosc
sie te firmy chwali. A jak polska organizacja publiczna zrobi to samo to sie sugeruje
ze dyrektor sobie nie radzi z przydzieleniem zadan wiec niech sie zwolni (@użytkownik
"~~") Idac dalej tą logiką powinno się zakazać dyscyplinarek wydawania bo dyrektor
sobie "nie radzi gdy go pracownicy niesluchają jak grzecznie poprosi".... paranoja.
Co jest w Polakach ze kazde narzedzie zarzadcze od razu krytykują? Wszystko byle
efektywnie nie pracowac?? skomentuj
2010-03-22 12:22:01 | 87.207.27.* | piotrmanps
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7686144,Bezsensowne_sledztwo___bo_kome
ndant_byl_urazony.html
czasami są też urażeni ;-) skomentuj
2010-03-22 20:34:45 | 212.180.168.* | ~~
Bezpieczeństwo, wycieki itp - wszystko to pięknie, ale nie z uzasadnieniem, że
"frustruje przełożonego łażenie po n-k", a takie było pierwotne uzasadnienie w tym
wątku.
Nadal stoję na stanowisku, że jeśli pracownicy robią nie to, co powinni, to winien
jest przełożony (ma środki nacisku, niewykonanie polecenia może właśnie skończyć się
dyscyplinarką), a _zakazanie_ im tego jest walką z objawami, bo organizacja jest
nadal nieefektywna, tylko tego nie widać. Po prostu. Równie dobrze można zakazać
czytania w toalecie. Blokowanie to zaczynanie budowy domu od dachu.
I proszę mi nie imputować, że mój tok rozumowania prowadzi do zakazu dyscyplinarek,
bo WYRAŹNIE napisałem, że nieefektywnego pracownika należy zwolnić; jeśli natomiast
się go TRZYMA, to winien jest jego przełożony. Mam nadzieję, że przynajmniej to nie
wymaga tłumaczenia. Podobnie jest, kiedy pracownicy się nudzą, bo nie mają co robić -
od przydzielenia im zadań jest przełożony. Jeśli tego nie robi, to jest złym
przełożonym (wolałbyś, żeby sobie pracownicy _sami_ znaleźli zajęcie?). To chyba też
jest jasne? W każdym z tych przypadków (ech... powtarzam się) organizacja - jako
całość - jest już nieefektywna; przypudrowanie gó.na przez pozorne działania w stylu
blokownia tego-czy-owego bardzo walorów zapachowych nie poprawi.
Pozostaje jeszcze frustracja przełożonego. Ojej, jak mi go żal... Może potrzebuje
pluszowego misia? Mógłby się przytulić i ukoić...

Jeśli pracownikowi płaci się za przepracowane godziny, to już jest źle i organizacja
jest niewydajna, bo promuje równanie w dół (dobry pracownik nie ma motywacji do
wykorzystania swoich możliwości). Ostatecznie organizacja - każda, a jeśli patrzeć na
przypadek policji - chyba w szczególności - jest od wykonywania konkretnych zadań. Co
z tego, że jeden z drugim detektyw "przepracuje" 40 godzin w tygodniu, kiedy efektów
z tego żadnych?

Co do zaś "wielkich korporacji", to one wpadły już na to, że liczy się wynik, nie
wysiłek, a pracownik, któremu się ufa, nie chce zaufania zawieść i lepiej pracuje
(dokładne kontrolowanie pracownika wylkucza zaufanie - z definicji). One blokują po
"pożeraczach zasobów" (streaming wideo) i "treściach niebezpiecznych" (które mogłyby
zaszkodzić firmie prawnie - np. dziecięca pornografia). Oczekują zaś wykonania
zadania. Nie siedzenia w pracy dla siedzenia. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]