Czy blogerzy są (nie) wiarygodni?
 Oceń wpis
   

§1. Zgłaszam do Rejestru Korzyści Blogerskiej© (to moja prywatna odpowiedź na Kodeks Współpracy z Blogerami, która to inicjatywa chyba zamarła) -- i dopisuję do butelki wina, które rok temu dostałem od Aliora (a pochwaliłem się chyba tylko na usenecie) suweniry od MultiBanku. Bardzo ładny pugilaresik na karty, puszkę (z kawą? -- jeszcze nie otwierałem) plus parę czekoladek oraz kopertę. W kopercie, niestety, tylko życzenia -- nawet karty VISA zapomogowo-pożyczkowej nie przysłali.

Dla wyjaśnienia: dostałem to dlatego, że mam w Multi rachunek bankowy i chętnie o tym piszę (1, 2, 3, etc.). Dziękuję i zapewniam -- jak się trafi gratka, nie omieszkam napisać więcej ;-)
(na obrazku poniżej ów gift):

prezent od MultiBanku

§2. Ciekawym jak to jest, że moi najnowsi ulubieńcy mieli tak doskonałą prasę wśród blogasków -- w dodatku większość z nich posługiwała się toczka-w-toczkę tymi samymi sformułowaniami.

O urokach sprzedawania licencji na tekst pisali m.in. Paweł Małkowski (Webatech), bliżej mi nieznane Magazyny Internetowe, były jakieś newsy (chociaż tu, jak rozumiem, z założenia przewalane są informacje prasowe), temat przewinął się przez jakieś Flakery (np. tu i tu i tu); ba, nawet moja ulubiona Piąta Władza nie uniknęła tematu.

Cóż, jak się okazuje -- wszystko to marketing szemrany, który pozwala (a na pewno nie przeszkadza ;-) blogerom oficjalnie współpracującym w zakresie usability -- imać się właśnie owego szemrania (polecam cały wątek -- pada tam i zdanie o współpracy z PWPW, i z uzyskaniem statusu OZZ na podstawie zezwolenia Ministra Kultury).marketing szeptany / szemrany -- Authalia.com

Zapytałem dziś szemrzącego blogera: skąd u niego taki aplauz i zaakceptowanie? Odpowiedź była prosta -- jeśli się okaże, że status OZZ i inne rzeczy okażą się łgarstwem, "pierwszy to publicznie ogłoszę". Ach, jest wypowiedź departamentu prawnego Ministerstwa Kultury? -- "W żaden sposób nie udowodniłeś, jakoby Authalia kłamała. W Twoich tekstach jest sporo insynuacji. Wczytaj się dokładniej w sprostowanie, które otrzymałeś."
Stara dobra zasada jeśli fakty przeczą założonej tezie -- tym gorzej dla faktów w pełnej krasie.

W zasadzie szkoda słów na komentarz.
Dodam, że na pytanie zawarte w tytule niniejszego wpisu odpowiadam, w swoim własnym, dobrze pojętym imieniu: tak, nie, nie wiem, to zależy.

Komentarze (19)
Authalia nie ma statusu... Urwali się jak bombka z choinki

Komentarze

2009-12-24 01:34:16 | 83.23.196.* | PoNgO
Re: Czy blogerzy są (nie) wiarygodni? [1]
Nie będę oceniał owego "szemrzącego" blogera bo nie wiele o nim wiem. Mogę jedynie
domniemywać skąd bierze się jego niezrozumienie.

Problem być może tkwi w tym, że wielu ludzi, którzy prawnikami nie są, ma problem z
prawidłowym zrozumieniem funkcjonowania KRS-u. Ludziom się wydaje, że skoro doszło do
rejestracji w sądzie to jest to najwyższa prawda, a nawet jeśli było to kłamstwo to
po rejestracji staje się ono prawdą z mocy prawa ;). Skoro więc w Rejestrze widnieje
informacja, iż nadzór sprawuje Minister Kultury, to "szemrzący" bloger będzie w to
wierzył nawet jeśli wspomniany Minister temu zaprzeczy.

Jest to oczywiście bzdurne rozumowanie, ale wynika ono z tego, że trójpodział władzy
jest w naszym kraju mocno zachwiany co robi obywatelom sieczkę z mózgu (rejestry
przedsiębiorstw w sądach, wykazy przedstawicielstw, specjalnych organizacji itp w
ministerstwach).

Jeśli się mylę to proszę o naprostowanie. skomentuj
2009-12-24 02:23:35 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
To tak jak z tym kolesiem, o którym pisali historycy, że nie żyje. A okazało się, że
gość żył, tylko sąd dostał złe informacje. skomentuj
2009-12-24 10:09:35 | 89.248.165.* | rebahas
Re: Czy blogerzy są (nie) wiarygodni? [2]
A tutaj masz kolejną wyczerpującą odpowiedź Panie PPB > Pewny Poniesiony Blogerze

http://blog.authalia.com/#post-10 skomentuj
2009-12-24 10:10:09 | 89.248.165.* | rebahas
będziesz miał co robić na święta zamiast karpia mordować na urodziny Jezuska ;) skomentuj
2009-12-24 10:12:57 | *.*.*.* | olgierd
Przysłał mi to Wiarygodny Bloger, przysłał. Piszę odpowiedź na sprostowanie i na te
rewelacje. skomentuj
2009-12-24 10:17:24 | 89.151.15.* | Bartłomiej Dymecki
Re: Czy blogerzy są (nie) wiarygodni? [1]
Olgierd,

czy według Ciebie pisanie o inicjatywach z którymi się współpracuje (i jasno mówi się
o tym od początku) to "szeptanie"? Jeśli tak uważasz, to naprawdę nie mamy o czym
rozmawiać i nie mam więcej pytań. Trolluj sobie dalej. Dla mnie to normalna sprawa -
będę zawsze zachwalać każdą firmę z którą współpracuję, a która na to w moim oczach
na to zasługuje.

Skoro wywołujesz mnie publicznie do tablicy to dodam, że uważam, iż w sprawie
Authalii napisałeś bzdury kompletne. Świadczą o tym wyjaśnienia opublikowane na blogu
Authalii http://blog.authalia.com. Współpraca z PWPW istnieje, a Ty o nią
telefonicznie nie zapytałeś nikogo!! Kiedy zamierzasz za to przeprosić czytelników??
To samo dotyczy OZZ - proponuję, abyś na podstawie prawa, a nie Twoich widzi-mi-się
obalił stwierdzenie, że Authalia.org jest OZZ.

Na blogu Authalii są podane również szczegółowe wyjaśnienia, które wcześniej
otrzymałeś. Widać wyraźnie, że kompletnie je zignorowałeś, co nie najlepiej o Tobie
świadczy.

Po lekturze wpisów na Twoim blogu i po porównaniu ich z wyjaśnieniami na blogu
Authalii każdy może się sam przekonać, kto tu pisze bzdury.

Czekam na Twoje oficjalne ustosunkowanie się do odpowiedzi na blogu Authalii, choć
podejrzewam, że tego nie zrobisz. skomentuj
2009-12-24 10:29:36 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Niektórzy nazywają to "łomiarstwem", sam wolę używać terminu "wommitowanie". W
przypadku takim, jak opisywany tutaj inne stwierdzenia po prostu nie pasują. Ba,
nazywanie tego marketingiem szeptanym urąga temu sformułowaniu. skomentuj
2009-12-24 10:33:32 | *.*.*.* | januszek
Re: Czy blogerzy są (nie) wiarygodni? [9]
Olgierd, ucz się języków bo Authalia niedługo będzie dostępna w 164 krajach Świata!
;P skomentuj
2009-12-24 10:39:06 | *.*.*.* | olgierd
Bartłomieju Dymecki: o statusie ozz możesz się dowiedzieć ze stanowiska MKiDN, czego
jeszcze oczekujesz? W sprawie PWPW z nikim nie rozmawiałem?? Żartujesz??!

A jeśli stanowisko na blogu Authalia uważasz za stuprocentowo wiarygodne, to mogę
tylko powiedzieć -- są równie wiarygodni jak Ty.

Zaskoczę Cię: odpowiedź pojawi się za parę minut. skomentuj
2009-12-24 11:00:08 | 89.248.165.* | rebahas
Z tego co można wyczytać między wierszami na blogu Auth to szykuje się jakiś procesik
hłe hłe

"Uważamy, że tak uczciwa firma nie może być szargana pomówieniami, które choć znajdą
swój finał w sądzie, będą trwać dłużej niż trzeba." skomentuj
2009-12-24 11:05:40 | *.*.*.* | olgierd
@Bartłomiej Dymecki: i jeszcze jedno -- jeśli płacą Ci za użyteczność serwisu, to nie
bierz się za rzecznikowanie i nie pisz o rzeczach, o których pojęciach nie masz. W
serwisie faktycznie się fajnie klika -- ale zarówno partnerstwo PWPW oraz status ozz
to bajka.

@rebahas: takimi pozwami podbijam sobie deliję ;-) co ciekawe (ale wcale nie dziwne)
im mniejszy gracz, tym bardziej się nadyma -- z dużych graczy taki błąd popełnił
chyba tylko Dr. Oetker z Kominkiem (i wiem jeszcze o jednym graczu, który po tekście
u Kominka chciał sobie strzelić w stopę, ale na szczęście poprzestał na paru
zbytecznych mejlach).
Zresztą jest to zgodne ze starą zasadą: ogłasza się, że idzie pozew, a później robi
się swoje ;-) skomentuj
2009-12-24 11:26:34 | 188.33.177.* | ANZELM_CIUMLASA
A WYSTARCZY POPRZEĆ KACZORA DONALDA NA PREZYDENTA RP 2010 [1]
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU,

Przeczytałem wyjaśnienia Authalii na ich blogu i powiem Ci, że tam firma wygląda na
całkiem kumatą. Jedyny problem to to, że ich fachowcy od marketingu są tej samej
klasy co ci w MHD (młodzi nie pamiętają, że był taka firma MHD - Miejski Handel
Detaliczny). Oni - w Authalii - powinni mnie tam zatrudnić jako szefa marketingu,
to nie mieliby tych problemów z Lege Artis.

Mimo wszystko nasunęło mi się inne pytanie, a właściwie trzy pytania. I to takie
typowe, które kiedyś zadawała komunistyczna reżimowa władza chcąc uwalić Solidarność.
Mianowicie -

Kto za tym stoi???
Komu to służy???
Kto za to będzie płacić???

Ponieważ ja popieram inicjatywy kapitalistyczne, więc zawsze interesuje mnie skąd
dana firma bierze pieniądze aby przeżyć i być może jeszcze mieć zysk. A w przypadku
Authalii nie mogę sobie wyobrazić jak oni są w stanie sfinansować całe
przedsięwzięcie, jeżeli biorą tylko piętaszka za patent i piętaszka rocznie za
członkowstwo w ich organizacji. Jeżeli możliwe, to zadaj im to pytanie. Bo być może
niebawem ludzie usłyszą, że Authalia to pralnia pieniędzy albo firma dostająca
dotacje z pieniędzy podatników.

Pozdrawiam i z uwagą śledzę dalszy bieg wydarzeń,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2009-12-24 15:47:32 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście, że są kumaci! Pomysł jest niezły, ale faktycznie -- oprawa beznadziejna.
I wmawianie, że dokument prywatny zastąpi dokument urzędowy w jego mocy dowodowej --
też jest słaby.

Przyklasnąłbym, gdyby nie było tekstów o ozz, PWPW SA oraz owej równorzędnej
patentowej".

Wesołych i Tobie, Anzelmie!! skomentuj
2009-12-24 19:50:18 | 89.151.15.* | Bartłomiej Dymecki
"W sprawie PWPW z nikim nie rozmawiałem?? Żartujesz??! "

Jak miło, że przeinaczyłeś moje słowa. Widzisz, ja w tej sprawie wiem więcej od
Ciebie i wiem, że wygadujesz bzdury. Z tego co teraz widzę - z rozmysłem.

"i jeszcze jedno -- jeśli płacą Ci za użyteczność serwisu, to nie
bierz się za rzecznikowanie i nie pisz o rzeczach, o których pojęciach nie masz. W
serwisie faktycznie się fajnie klika -- ale zarówno partnerstwo PWPW oraz status ozz
to bajka."

Łaskawie racz pozwolić, że o to o czym piszę zadbam sam. skomentuj
2009-12-24 23:19:54 | *.*.*.* | olgierd
Jesteś jak amwayowiec. Ale cóż. Wyrośniesz z tego. skomentuj
2009-12-25 07:51:36 | 188.33.177.* | ANZELM_CIUMLASA
SZANOWNY BARTŁOMIEJU DYMECKI,

Ty faktycznie tak się nadymasz jak typowy Polak czyli przedstawiciel Narodu Dymanego,
na każdym kroku. Wiedz, że mnie się ta cała Authalia bardzo podoba i te jej
uchybienia rozpatruję w kategoriach marketingu, a nie jakiegoś oszukaństwa.

Gdybyście mieli u siebie mnie jako fachowca od marketingu, to Olgierd pewnie by Was
pochwałił. Jeżeli mogę Wam coś doradzić, to napiszcie Wasz sales letter stosując
amerykańską zasadę KISS czyli Keep It Simple Stupid, co tłumaczy się jako Zachowaj
Prostotę Głupcze (oczywiście bez aluzji do kogokolwiek).

Z kolei, w kwestii OZZ czy PWPW mogliiście zastosować Zasadę Maksymalnej Niejasności.
Zamiast pisać, że macie status OZZ wystarczyło napisać - działamy tak samo jak OZZ,
ale nie doimy klientów tak jak inne OZZ. A odnośnie PWPW, to powinniście rozwinąć
ten skrót pisząc Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych - przyznasz, że teraz to
brzmi. Oraz, zamiast pisać o jakimś partnerze, wystarczyło napisać - dzięki temu, że
korzystamy z usług i doświadczenia solidnej firmy jaką jest Państwowa Wytwórnia...,
itp. itd..

Ja Wam życzę powodzenia, a Tobie osobiście życzę więcej luzu. Zamiast walczyć, ucz
się na błędach, które Olgierd Ci wskazał podając je na tacy.

Keep It Simple,
ANZELM CIUMLASA

p.s. Ty i Twoi znajomi - także wpiszcie się na listę poparcia jedynego godnego, bo
od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2010 - KACZORA DONALDA i weźcie
udział w BEZPŁATNYM losowaniu cennych nagród - szczegóły w internecie po wpisaniu w
dowolnej wyszukiwarce (byle to była Google) hasła "KACZOR DONALD", w cudzysłowie. skomentuj
2009-12-26 09:59:27 | *.*.*.* | olgierd
A ja myślę, że jak prasa będzie robiła kolejny tekst o wiarygodności blogów i
rzetelności blogerów -- czy bloger może być rzetelny, czy blogom można wierzyć -- oto
jest temat i przykład doskonały! Od przedsiębiorstwa, które kupiło blogera, poprzez
twierdzenia o "współpracy z PWPW" i "zezwoleniu ministerstwa kultury" do wypierania i
przekręcania wszystkiego oraz brnięcia w ślepą uliczkę. skomentuj
2009-12-27 10:21:24 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Olgierd, prasa ten temat spieprzy. Ot, choćby dlatego że będzie go robił jakiś
młodzian o podobnej wiedzy prawnej. Temat aż się prosi o wyciągnięcie i porządne
opracowanie, ale do tego trzeba mieć odrobinę wiedzy o Sieci jako takiej. Plus trzeba
pamiętać (lub kogoś, kto przypomni i wyjaśni) różne dawniejsze wydarzenia i umieć je
połączyć.

BTW: wyznawcy Amway, Kiyosakiego i im podobni bardzo rzadko wyrastają ze swoich
fascynacji. Żeby wierzyć w takie rzeczy to jednak trzeba mieć specyficzne połączenia
neuronów... skomentuj
2010-03-08 00:53:32 | 87.205.165.* | LMan
Nasuwa mi się takie pytanie: Ile razy kłamstwo musi być powtórzone, żeby stało się
prawdą?

Dobrze, że strona w końcu została zamknięta i nie uskutecznia już sprzedaży
bezwartościowych PDF'ów, zwanych takrze pewnymi PDF'ami. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]