Czy eClicto narusza licencję GNU GPL?
 Oceń wpis
   

logo eClicto ;-)Ciekawy temat podesłał mi Marcin Maj z Dziennika Internautów: czy można wykorzystać oprogramowanie udostępnione na licencji GNU GPL, ale z zastrzeżeniem, że kodu źródłowego nikt nie dostanie, co najwyżej może go sobie pooglądać -- za pieniądze, w siedzibie, pod nadzorem pracownika. Albowiem tak jest dla bezpieczeństwa lepiej.

Chodzi oczywiście o temat softu jaki Kolporter wykorzystał do wsparcia swojego eClicto -- to jest kod, z którego Kolporter mógł bezpłatnie skorzystać ze względu na jego oznaczenie licencją GNU GPL (i wytworzyć na jego podstawie własne oprogramowanie), ale -- co wyłapał autor serwisu eKsiążki.org (a ja go sobie z przyjemnością dodałem do RSS, bom wcześniej nie wiedział o czymś takim) -- odmówiono dalszego rozpowszechnienia własnego, zmodyfikowanego kodu.

Jak czytamy w tekście "Rozmowa z eClicto":

"Głównym powodem wyjazdu była odmowa udostępnienia kodu źródłowego opartego o licencję GPL przez Kolporter Info. Pan Maciej przekonywał, iż według ekspertyz ich prawnika firma nie jest zobowiązana udostępnić jakikolwiek kod, jeśli tylko uważa, że może to naruszyć bezpieczeństwo ich systemu. Stwierdził również, że są gotowi pokazywać kod tym, którzy zwrócą się do nich z prośbą - aczkolwiek będzie to odpłatne, bo wiązało się będzie to z poświęceniem przez któregoś z pracowników swojego czasu (kod bowiem można będzie zobaczyć na laptopie Kolportera tylko w siedzibie ich firmy, nie ma możliwości uzyskania kopii kodu)."

Hmm, muszę powiedzieć, że sam chętnie zapoznałbym się z tą ekspertyzą, nie będę ukrywał, że pachnie mi to innymi opiniami ;-) Jakby bowiem nie czytać treści licencji GNU GPL v. 2 (opieram się o ten dokument jako nadal najpopularniejszy -- zresztą GPL v. 3 jest jeszcze bardziej rygorystyczna), to:

  • owszem, każdy może brać i przetwarzać pozyskany na licencji GPL kod, ale powstały w ten sposób produkt musi być udostępniony na tej samej licencji;
  • skoro produkt musi być oznaczony tą samą GNU GPL, to oznacza, że nikomu nie można stawiać przeszkód w zajrzeniu w kod, jego dalszej modyfikacji czy jakimkolwiek grzebaniu (pod warunkiem udostępnienia swojej twórczości w oparciu o tę samą licencję);
  • udostępniając publicznie program należy dołączyć (bądź umożliwić pozyskanie każdemu) kodu źródłowego -- i to zarówno w celu testowania i wyszukiwania błędów, jak i w celu dalszego doskonalenia i wypuszczenia własnego produktu;
  • jedyną zaś opłatą jaką można pobierać w takim przypadku jest zwrot kosztów przygotowania nośnika (oraz ewentualnie wynagrodzenie za udzielenie płatnego serwisu).

Zabawne jak często ludzie mają problemy z tak banalnie prostą i nieskomplikowaną odmianą licencji na oprogramowanie jak GNU GPL. Przypomnę w tym miejscu opisywany przeze mnie trzy lata temu przypadek wypuszczenia serwisu blogowego w oparciu o Wordpressa, gdzie autorzy zapomnieli dołożyć stosowne oznaczenie. (Co ciekawe dosłownie w tych dniach Czytelnik zwrócił mi uwagę, że podobny zabieg Maciej Budzich zastosował w ramach serwisu ZapytajPremiera -- strona została oparta o skrypt Wordpress, ale wzmianki w stopce -- zabrakło).

ZapytajPremiera Mediafun Wordpress GNU GPL

To w sumie też ciekawy przyczynek do dyskusji na temat "piractwa".

Komentarze (45)
Ochrona danych osobowych... PrzyZUSsawka

Komentarze

2010-02-01 12:32:53 | 77.65.27.* | Jurgi
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [1]
ZAiKS, jak pamiętam, też miał kłopoty z rozumieniem i przestrzeganiem licencji… skomentuj
2010-02-01 12:50:51 | *.*.*.* | olgierd
Z Creative Commons:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,zaiks;napada;na;creative;commons,7730.html skomentuj
2010-02-01 13:25:00 | 87.205.143.* | Wojciech Grzegorek
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [1]
Tak to jest jak się wprowadza licencje które opierają się o rozdawnictwo i
przejrzystość. Skandal.
Ale jak wynika i z tej "prawniczej opinii" i z przywołanej opinii ZAiKS-u w Polsce
prawo autorskie i licencje są wykorzystywane na zasadzie "no coś tam pisze, ale co
konkretnie to sobie wymyślimy jak będziemy potrzebować".

A teraz pytanie: Z licencji wynika jednoznacznie co można/trzeba z kodem zrobić więc
w jaki spsób zmobilizować Kolporter do udostepnienia kodu lub zaprzestania
korzystania z niego. skomentuj
2010-02-01 13:32:18 | *.*.*.* | olgierd
W zasadzie wystarczy wezwać do udostępnienia tego kodu (na piśmie), a jak odmówi --
krótka piłka: pozew.

Teoretycznie można rozważać powództwo o ustalenie (art. 189 kc), aczkolwiek ten tryb
jest do zastosowania tylko wówczas, jeśli nie ma innej ścieżki. skomentuj
2010-02-01 13:33:34 | 90.156.27.* | trm
Re: @WordPress [0]
Nie mogę znaleźć w tej chwili źródła, ale sama wzmianka w meta tagu spełnia wymogi
licencyjne. A tak w ogóle to :
http://wordpress.org/development/2009/07/themes-are-gpl-too/ skomentuj
2010-02-01 14:00:37 | 62.121.94.* | st1290
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
Ja bym powątpiewał, czy upublicznienie strony, która korzysta z komponentów na GPL
jest rozpowszechnianiem tych komponentów. Co innego gdyby ktoś rozpowszechniał jakiś
produkt z takim komponentem - na przykład telefon. Wtedy są to już kolejne
egzemplarze utworu i są rozpowszechniane. A tu nie ma rozpowszechniania - jest
używanie. A używać można bez ograniczeń. skomentuj
2010-02-01 14:16:44 | *.*.*.* | tosiabunio
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [5]
Zapisy licencji GPL działają, gdy mamy do czynienia z dystrybucją oprogramowania z
kodem opartym na tej licencji. Nie wiem, czy tutaj mamy do czynienia z dystrybucją,
czy też jest to jakieś oprogramowanie działające na serwerach Kolportera, którego
wynik działania konsumujemy. W tym drugim przypadku nie ma obowiązku pokazania
komukolwiek kodu, odpłatnie czy też nie. skomentuj
2010-02-01 14:23:43 | *.*.*.* | olgierd
No to wracamy do punktu sprzed 3 lat ;-) oczywiście, że korzystając
(rozpowszechniając) utwór mamy obowiązek oznaczenia autorstwa. To akurat w GNU GPL
napisane nie jest, ale jest w -- no właśnie, gdzie to jest napisane? Mała zagadka ;-) skomentuj
2010-02-01 15:48:09 | 83.19.119.* | Robert O.
Gdzie pracuje ten kod? [0]
Właśnie, czy GPL-owy kod chodzi jako silnik serwera czy też na urządzeniu
sprzedawanym użytkownikowi? W tym drugim przypadku: oczywiście jest to naruszenie
GPL.

Zaś w tym pierwszym: nie jest to jasne, bo gdyby było to nie powstała by licencja
http://pl.wikipedia.org/wiki/AGPL

R. skomentuj
2010-02-01 16:07:58 | 89.77.13.* | TomekZi
To nie tak. Licencja GPL nie odnosi się w ogóle do używania kodu, tylko do jego
rozpowszechniania, jej zapisy nie mają zastosowania do sytuacji w której ktoś stawia
sobie usługę internetową i nie rozpowszechnia kodu.

Dowód:
http://www.fsf.org/licensing/licenses/gpl-faq.html#GPLRequireSourcePostedPublic

Aby się przed tym zabezpieczyć, twórca może wybrać zamiast zwykłej licencji GPL, jej
odmianę "Affero" (co za konotacje:))

Dowód: http://www.fsf.org/licensing/licenses/gpl-faq.html#UnreleasedMods skomentuj
2010-02-01 16:09:59 | 89.77.13.* | TomekZi
Aj, sorry - chodzi o soft w urządzeniu.. W takim razie muszą udostępnić kody skomentuj
2010-02-01 17:27:09 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
Eeee... przecież temat naruszania GPL pojawił się w dniu premiery eClicto (lub dzień
po), gdy przedstawiony został system operacyjny. skomentuj
2010-02-01 17:29:30 | *.*.*.* | kozik.net.pl
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [6]
Porównanie eClicto do sprawy z Wordpressem jest tu trochę nietrafne. Każdemu
klientowi komu tego eClicto sprzedadzą (czy wypożyczą czy dadzą) muszą udostępnić kod
na licencji GPL. Jednakże uruchamiając stronę na sofcie GPL (np. na Wordpressie)
sytuacja jest inna. Po wejściu klienta (internauty) na stronę i obejrzeniu wyniku
działania skryptu nie następuje rozpowszechnianie czy sprzedaż produktu. Klient
dostaje kod HTML - efekt działania programu - ale nie sam program. Nie można też tego
porównać do rozprowadzania binarnej postaci kodu (kod HTML nie jest skompilowaną
formą kodu PHP).

Tym samym można mieć stronę na Wordpressie i nigdzie na niej (w miejscu widocznym dla
internauty) nie umieścić wzmianki, że to GPL czy Wordpress (to drugie tym bardziej).
Licencja GPL tego nie wymaga po prostu.

Oczywiście co innego np. z używanymi plikami CSS od styli - takowe muszą mieć w sobie
odpowiednią adnotację licencyjną. Ale wystarczy to oznaczyć w samym pliku CSS (bo de
facto przy odwiedzeniu strony WWW następuje rozpowszechnianie kodu CSS pomiędzy
serwerem a przeglądarką użytkownika). skomentuj
2010-02-01 17:42:42 | 83.28.58.* | spc
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
Sankcja to brak mozliwosci rozpowszechniania softu - samobojcy!! skomentuj
2010-02-01 17:42:43 | 89.230.221.* | jell
olgierd: widze u Ciebie ta sama bledna interpretacje co np. u Michuka, na osnews.pl
;)
wedlug licencji GPL nie masz obowiazku udostepniania kodu kazdemu komu sie zechce -
masz za to obowiazek udostepnienia go, w cenie nie wiekszej niz nosnika (tu panowie z
eClito sie grubo myla) _klientom_, ktorzy od ciebie produkt zakupia. klient z tak
udostepnionym kodem moze go juz publikowac gdzie chce (pod warunkiem dalszego
przestrzegania licencji) - ale to klient musi sie zwrocic z prosba o udostepnienie
kodu.

argument o "bezpieczenstwie", czy czasie poswiecanym przez pracownika sa tak "od
czapy" ze po prostu rece opadaja, a prawnika ktory wydal ta ekspertyze powinno sie
zapobiegawczo wykastrowac, coby geny glupoty dalej sie nie przeniosly... skomentuj
2010-02-01 18:18:46 | 83.28.58.* | spc
@jell
To co mowisz sie troszke sie kupy nie trzyma - kod udostepniasz uzytkownikom programu
- nie ma rozroznienia miedzy "klientem", a panem Onufrym, rolnikiem ze wsi Markowa
kolo Reszowa , ktory ma chec podreperowac swoje koderskie umiejetnosci (a moze nowe
hobby odkryl).
Jest w gpl'u stwierdzenie klient?? - chyba nie; kupowanie produktu - gdzie??
produktu?? Kod udostepnia sie tylko tym, ktorzy kupili program?? - no nie skomentuj
2010-02-01 18:33:51 | 83.3.5.* | Ania7
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
GPL jest bardzo uciążliwe w projektach komercyjnych. Ale nikt nie zmusza do używania
projektów na nie stworzonych. Udostępnienie swoich zmian, jest formą zapłaty
proporcjonalną do uzyskanych korzyści z wykorzystania kodu.

Kolporter z jednej strony jako wydawca by chciał walczyć z piractwem, stosować
DRMy... z drugiej strony czerpać zyski z cudzej pracy nie szanując woli autorów
zawartej w licencji GPL.

Niestety jeśli ściągnięcie pirackiej książki chce się nazywać kradzieżą to i
postępowanie tej firmy jest kradzieżą. skomentuj
2010-02-01 18:40:57 | 89.230.221.* | jell
spc: http://www.gnu.org.pl/text/licencja-gnu.html
poczytaj p. 2 i p. 3 z "Zasady i warunki kopiowania, rozpowszechniania i
modyfikowania"
ok? skomentuj
2010-02-01 20:14:00 | *.*.*.* | olgierd
Co do Wordpressa -- może nie robiąc z tego odrębnego akapitu troszkę mało
zaznaczyłem, że nie wiążę tego skutku z faktem, że WP.org jest udostępniony na
licencji GNU GPL.
Natomiast obowiązek ten jest konsekwencją objęcia utworu ochroną autorskim prawem
osobistym: korzystam, więc mówię z czego korzystam (chyba że mam zezwolenie na
anonimowe korzystanie). skomentuj
2010-02-01 21:37:49 | 89.78.123.* | heretique
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
Czy ktoś już podkablował Free Software Foundation? skomentuj
2010-02-02 00:18:10 | 89.74.89.* | k g
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [3]
Czy w Polsce kiedykolwiek miał miejsce proces w którym uznano GPL? Jeśli nie, mam
nadzieję, że do takiego dojdzie. Jako programista mam mieszane odczucia co do tej
licencji; mimo wszystko z chęcią zobaczę polski sąd potwierdzający, że coś ona
znaczy. skomentuj
2010-02-02 08:52:26 | *.*.*.* | olgierd
Nie słyszałem o niczym oprócz sławetnego "na szkodę GNU GPL..." ;-) skomentuj
2010-02-02 11:58:02 | 217.17.34.* | wolvverine
http://gpl-violations.org/ - tutaj należy to zgłosić skomentuj
2010-02-02 12:02:03 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
@ Olgierd
Jeśli mowa o WordPressie, to nie musisz zaznaczać tego faktu. Inna rzecz, że usuwanie
wzmianki jest bardzo niemile widziane przez społeczność. Oczywiście nic za tym nie
idzie (czasem ignorowanie próśb o pomoc), a w projektach komercyjnych mało kto się
tym przejmuje. BTW, w sierpniu 2006 roku był u mnie wpis na podobny temat:
http://piotr.mikolajski.net/2006/08/etyka-zawodowa skomentuj
2010-02-02 12:29:06 | 188.33.147.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU, [2]
W tym zdaniu coś Ci nie wyszło - chyba występuje tu tzw. brak jedności podmiotu.
Zresztą czytaj sam - ...jednak chyba coś jest nie tak, skoro przez 13 lat na
zbudowanie informatycznego systemu emerytalnego wydaliśmy 3 miliardy złotych , ale w
zamian nawet nie można sobie ich obejrzeć.

Mnie wychodzi i staje na tym, że powinno być - "go obejrzeć" (nie mylić z oglądaniem
go-go). Chyba, ze tu chodzi o to, że nie można sobie obejrzeć tych trzech miliardów
złotych.

Pozdrowienia dla niepiszących nic, albowiem tylko oni nie popełniają błędów,
ANZELM CIUMLASA

p.s. Na koniec taki ważny komunkatl. Ostatnio coś się porobiło, że strona www
jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2010 -
KACZORA DONALDA nie jest dostępna pod adresem -www.romanwlos.go.pl. Za to można ją
obejrzeć pod następującymi adresami -

www.romanwlos.xwp.pl
www.romanwlos.9f.com
www.rmonanwlos.republika.pl
www.republika.pl/romanwlos skomentuj
2010-02-02 14:53:24 | *.*.*.* | olgierd
Mikołaju, jedną z powinności korzystającego z jakiegokolwiek utworu jest
pozostawienie jego nazwy oraz ewentualnie oznaczenie autorstwa, chyba że masz
zezwolenie na korzystanie anonimowe. Tak jak nie usuwa się nazwisk twórców w
przypadku "zwykłego" softu albo nie można sobie wypuścić jakiegoś oprogramowania
bezimiennie, podobnie w przypadku Wordpressa należy zachować jego oznaczenie (bez
względu na to czy ewentualne "powered by" czy jak by to określić uznalibyśmy za
podpis czy za co). skomentuj
2010-02-02 16:15:51 | 78.133.255.* | Krzysztof Siewicz
Ja akurat nie widzę wyraźnej podstawy prawnej do informowania publicznie o tytule i
autorach utworów, z których ktoś korzysta przy świadczeniu usług.

Przestrzeganie autorskich praw osobistych wymaga raczej niewprowadzania w błąd co do
autorstwa utworu. Jeżeli już, to mógłbym dopatrzeć się obowiązku nieusuwania oznaczeń
autorstwa utworu wprowadzonych przez jego twórcę (art. 16 pkt 2).

Co innego, gdy korzystamy zgodnie z przepisami o dozwolonym użytku (art 34), co
jednak nie wchodzi w grę w przypadkach, o których tu rozmawiamy.

Istotne jest też to, że użytkownikowi strony działającej na Wordpressie nie
prezentujemy utworu jakim jest Wordpress, lecz stronę stanowiącą wynik działania tego
programu. Odrębnym przedmiotem analizy jest to, czy strona ta jest opracowaniem tego
programu (niektórych skryptów składających się na ten program). Kwestię CSS i
javascriptu pominę dla uproszczenia. skomentuj
2010-02-02 20:05:46 | *.*.*.* | moriakaice
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [5]
Opinii/ekspertyzy prawnika nie dostaliśmy, za to mamy oświadczenie Kolportera w całej
sprawie:
http://www.eksiazki.org/2010/02/02/oswiadczenie-kolportera-info-w-sprawie-przestrzega
nia-standardow-gpl/

PS. Generalnie soft w eClicto powinien być na GPL v2, bo na tej jest publikowany
kernel Linuksa. skomentuj
2010-02-02 20:27:47 | *.*.*.* | olgierd
"Postanowienia dotyczące licencji GPL są bardzo złożone..." ;-)

Ale OK, jacyś koledzy po branży wystawią fakturę za opinię, w sumie wyjdzie na to, że
GPL może i jest za darmo, ale za prawników płacić trzeba...
... i prawidłowo, z tego przekonania NIKOGO nie zamierzam wyprowadzać ;-) skomentuj
2010-02-02 20:31:30 | *.*.*.* | olgierd
@Anzelmie, nie poznaję Cię -- niedawno pomyliłeś kontekst (PAH/Caritas), a teraz
popełniłeś komentarz pod nie tym wpisem. Jakieś dziwne rozkojarzenie...

... czyżby pojawiła się kandydatka na Pierwszą Damę? ;-) skomentuj
2010-02-02 21:11:08 | *.*.*.* | moriakaice
No tak - ale czy koledzy, bo się im zapłaci, nie stwierdzą, że jednak udostępniać nie
trzeba? Znaczy, czy nie dojdzie do sytuacji, w której opinia jest dostosowywana do
klienta, który za nią płaci? skomentuj
2010-02-02 21:44:25 | *.*.*.* | olgierd
Rzetelny prawnik, któremu zależy na opinii (własnej ;-) nigdy sobie na to nie pozwoli
-- pamiętaj, że opinia może być podstawą do wystąpienia przez klienta do sądu, a tam
już nie ma zmiłuj się.

Natomiast to NIE OZNACZA, że kancelaria -- świadoma swojej opinii -- nie będzie
popierała w sądzie niezgodnego z nią stanowiska klienta. Jedno nie wyklucza drugiego. skomentuj
2010-02-02 21:49:10 | *.*.*.* | moriakaice
Ale twierdzisz, Olgierdzie, że nikt nie przedstawi opinii... No wiesz, dopasowanej do
wyniku? To przywraca trochę wiarę w ludzi =] Zatem, cóż, czekać trzeba. Chociaż
dziwne, bo przecież nie wątpię, że i Skype coś do kodu GPLowego dopisywał, i
D-Link... A przegrali przecież. Stąd nie rozumiem, co ma wspólnego prawo autorskie
(nikt nie broni nikomu podpisać się pod tym, co sam dopisał) do wymogu udostępnienia
kodu, który jest zawarty w GPLu... skomentuj
2010-02-03 17:06:15 | 83.30.134.* | virago535
Maćku, jeśli jest rozpowszechniane, jest obowiązek. Czy nazwiemy to dystrybucją czy
nie, to musi być stosowny zapis w licencji... skomentuj
2010-02-04 22:34:07 | 62.89.75.* | Mekkk
Skąd wiemy, że wymagania GPL tu działają? [1]
Ktoś wie, *jakie* właściwie oprogramowanie GPL miałoby mieć tu naruszoną licencję?
Przeklikałem parę newsów i nie widzę.

Jedyne co się przewija w newsach to Linux, ale to akurat bez sensu - by naruszyć GPL
trzeba bezpośrednio modyfikować dany software albo się z nim linkować, samo
uruchamianie pod Linuksem takich implikacji nie ma (gdyby miało, proponuję zacząć
tropienie naruszeń od Oracle albo od IBM). skomentuj
2010-02-04 23:02:13 | *.*.*.* | moriakaice
Linux, jako soft na licencji GPL, również jej podlega. Skoro jest dystrybuowany - a
przecież dostajemy urządzenie z Linuksem - to tak samo podlega obowiązkowi
udostępnienia kodu (GPL nie każe przecież udostępniać jedynie zmodyfikowanego
oprogramowania). skomentuj
2010-02-05 08:37:19 | 158.75.21.* | Brontoburger
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
Takie są właśnie efekty, kiedy zatrudnia się "specjalistów". Panowie programiści z
gimnazjum (teraz już na studiach pewnie) nauczyli się stukać w linuksie, ale o bsd to
pewnie niewielu z nich słyszało. A już o licencji BSD to prawie nikt. skomentuj
2010-02-05 08:43:55 | 78.8.177.* | anonymous coward
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [0]
> owszem, każdy może brać i przetwarzać pozyskany na licencji GPL kod, ale powstały w
ten sposób produkt musi być udostępniony na tej samej licencji;

Tylko w przypadku sprzedazy kodu. skomentuj
2010-02-05 08:56:33 | 212.160.234.* | _dzikus_
@kozik.net.pl

"Każdemu
klientowi komu tego eClicto sprzedadzą (czy wypożyczą czy dadzą) muszą udostępnić
kod
na licencji GPL."

Jest lepiej, po sprzedaży choćby 1 egzemplarza komukolwiek, każdy ma mieć dostęp do
kodu, nie tylko ci co kupili. skomentuj
2010-02-05 08:57:50 | 212.160.234.* | _dzikus_
@jell

Ty chyba nie czytałeś w ogóle tej licencji :). skomentuj
2010-02-06 23:51:17 | 79.184.55.* | wariat2k
Re: Czy eClicto narusza licencję GNU GPL? [4]
A ja sobie myślę, że skończy się zupełnie inaczej niż większość sobie wyobraża. No bo
przecież na licencji GPL jest tylko system operacyjny czytnika, i to tylko żródła
systemu KOlporter musi udostępnić. To, że w tej samej paczce firmware jest jeszcze
zamknięty program do czytania książek, jakieś cudactwo obsługujące ichni DRM (również
zamknięte) i cokolwiek więcej nie powoduje, że ten soft jest na GPL również, bo
przecież nie jest ... choć może być jeśli:

- DRM wkompilowali sobie w jajko, czyli wklepali go w środek kodu na GPL i wtedy d*
zbita
- program do czytania książek powstał na bazie jakiegoś programu również na GPL i w
ten sposób zaczął podpadać.

Ale zakładając, że Kolporter nie wykonał Epic Faila jak wyżej prędzej czy później
dotrze do nich, że nie ma to tamto i muszą przygotować paczkę ze źródłami systemu,
który AFAIK musi się dać zbudować i uruchomić na urządzeniu, nawet jeśli później i
tak to do niczego służyć nie będzie, bo bez obsługi DRM i czytnika ebooków to nie
będzie to samo eclicto. skomentuj
2010-02-09 09:43:26 | 188.33.219.* | tjk_
Jak to możliwe, że kancelaria prawna nie potrafi zrozumieć licencji GPL? skomentuj
2010-02-09 09:49:50 | *.*.*.* | olgierd
Kancelaria się jeszcze chyba w tej sprawie nie wypowiedziała. Spokojnie. skomentuj
2010-02-09 19:59:47 | *.*.*.* | moriakaice
Natomiast prawnik zatrudniony w Kolporter Info dwa razy już badał sprawę i dwa razy
stwierdzał, że nic nie muszą - czemu więc w kancelarii nie miałoby być więcej takich
osób po prostu? Tak też przecież może być. skomentuj
2010-07-10 12:20:55 | 83.27.170.* | violations
Czyzby Kolporter wzial wszystkich na przetrzymanie i wygrał? Czy moze po prostu
eClicto już nie ma? ZERO newsow w sieci, to dziwne... skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]