Dlaczego uważam, że nie mam o co pytać premiera
 Oceń wpis
   

KPRM debata premiera z internautamiOtrzymałem od przemiłych P.T. Czytelników kilka zapytań o mój udział w dzisiejszej -- to już za pół godziny w sumie -- debacie premiera z internautami. Przedsięwzięcie bardzo multimedialne, bo będzie relacjonowane i na Onet.tv, i na Lookr.tv, i na Wyborcza.biz -- ba, jak ktoś ma iPhona, to może sobie popatrzeć tu.

Odpowiadam: owszem, otrzymałem zaproszenie na imprezę od Maćka Budzicha, za które podziękowałem, ale musiałem odmówić.
Podstawowa przyczyna odmowy to oczywiście brak czasu (i tak mam go niewiele), a jeszcze biorąc pod uwagę podróż z naszego europejskiego zaścianka* do Warszawy to już robi się w ogóle kaszana.

Ale jest jeszcze jeden powód: nawet jakbym miał czas i możliwości, nie chciałbym wziąć w tym udziału.
Sęk w tym, że zeżarłszy już zęby w polityce -- a temat jest stuprocentowo polityczny, nie zaś merytoryczny czy jakikolwiek inny -- zdaję sobie sprawę, że taka debata nie ma większego sensu. Miałaby, i owszem, gdyby Donald Tusk kandydował na stolec prezydencki (zadzieranie z kimkolwiek nie jest wówczas szczególnie fortunne). Ale nie kandyduje.

Natomiast jako premier, przywódca przecież tego kraju, obarczony odpowiedzialnością za jego pomyślność i bezpieczeństwo obywateli -- a przecież "polska internetowa społeczność to ludzie  ograniczeni, wręcz niemyślący, niemający własnego zdania, a oglądający się za innymi" -- to ktoś u licha musi wziąć na siebie to ryzyko: wziąć ludzi za pysk i zrobić im dobrze.

Zresztą o czym tam gadać -- przyjdzie premier ze swoimi starymi wyjadaczami, zresztą wyjadacze mu i tak niepotrzebni: nie udało się wczoraj Kępie i Wassermanowi, nie uda się także "internautom". Nie tędy droga.

[*] nazywam Wrocław "europejskim zaściankiem", ponieważ wg Map Gógla do stolicy mam 343 km, podczas gdy do Prahy coś kole 270 km, do Berlina tyleż co do stolicy naszego dzielnego kraju (ale o ileż lepszy komfort jazdy!) -- i nawet do Wiednia ledwie 400 km.

Komentarze (5)
Mam najwyższą przyjemność... Auchan tańczy i śpiewa [akt.]

Komentarze

2010-02-05 15:02:23 | 90.156.50.* | p4tryk
Re: Dlaczego uważam, że nie mam o co pytać premiera [4]
Oglądam debatę i się zastanawiam na użyciem słowa realny. Czy jeśli przyśni mi się,
że popełniam przestępstwo to popełniam jest w świecie nierealnym? Chyba nieważne jaka
to zbrodnia to chyba nie mogę być za to ukarany w świecie realnym? Teraz czy jeśli
popełniam przestępstwo(publikuję zdjęcia np.) w internecie to chyba jednak jest to
świat realny? Natomiast uczestnicy debaty z uporem twierdzą, że to jakiś "nierealny"
świat skomentuj
2010-02-06 13:15:13 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
A jednak się udało i to znacznie więcej, niż się spodziewałem przyjmując zaproszenie
we czwartek. skomentuj
2010-02-06 13:23:25 | 83.21.120.* | PoNgO
Internet jest nawet bardziej realny niż telewizja i prasa. Bowiem zarówno TV jak i
gazety przedstawiają zakrzywiony obraz rzeczywistości. Gdy oglądam telewizję to mam
wrażenie, że największym problemem tego kraju są eksplozje gazu, bicie lub
molestowanie dzieci oraz rozmowy Zbycha i Mira. To jest oczywiście zakłamany obraz
świata. W rzeczywistości patologiczne rodziny i inne nieszczęścia są wyjątkami od
reguły, które w żaden sposób nie są reprezentatywne wobec całego społeczeństwa.
Podobnie afera hazardowa to żadna afera - każdego dnia po cichu dokonywane są
kradzieże warte milionów złotych, co drugi przetarg mógłby być aferą większą od afery
hazardowej.

I dlatego władza tak bardzo chce aby internet był koncesjonowany (lub cenzurowany -
na jedno wychodzi) bo w ten sposób stanie się mniej realny, bardziej oderwany od
rzeczywistości.

@Olgierdzie, ja jednak bardzo żałuję że nie pojechałeś na spotkanie z premierem. Nie
oglądałem debaty bo nie miałem czasu, ale domyślam się, że brakowało tam argumentów
typowo prawniczych. Dobry prawnik (taki, który "ma gadane") mógłby rozłożyć na
łopatki tę ich inicjatywę ustawodawczą. skomentuj
2010-02-06 14:49:04 | 92.12.92.* | obesrwator
@ PoNgO
Byl tam Vagla (prawnik), siedzial obok premiera, mial gadane (w sensie, ze non-stop
mowil), ale widac bylo, ze nie przyszedl przygotowany na te impreze (sam mowil, ze
wlasciwie chcial zadac tylko jedno pytanie: gdzie jest projekt ustawy), to moim
zdaniem blad, nalezalo sobie przygotowac w punktach co sie chcialo powiedziec i
troche nad tym wczesniej pomyslec, a nie na zasadzie jakos tam bedzie, cos tam sie
powie (tak ze zapewne nikt kto nie czyta jego strony nie wiedzial do konca o co mu
chodzi).
Zreszta kazdy moze sam ocenic, tu jest filmik z przemowienia Vagli:
http://prawo.vagla.pl/node/8932 skomentuj
2010-02-06 16:52:54 | *.*.*.* | olgierd
Jak jest młyn to zawsze tak jest. Takie spotkanie miałoby sens jakby było na nim 5
osób i to niekoniecznie "tych co przeciwko premierowi", bo tu nie o politykę jako
taką chodziło, lecz o wolne słowo i o wolność w ogólności.

A to co widziałem tu i ówdzie (całości oglądać zdrowia nie mam) skłania mnie to
jednej konstatacji. Ale o tym będzie krótki przerywnik za chwilę ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]