Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją
 Oceń wpis
   

Po "buncie" posłów Gowina, Godsona i Żalka w głosowaniu nad usunięciem progu oszczędnościowego z ustawy o finansach publicznych (część prasy eufemistycznie nazywa to "zawieszeniem", bo rzecz ma dotyczyć tylko 2013 roku -- ja nadal nazywam to tłuczeniem termometru) pojawiły się po równo: zapowiedzi posłów PO policzenia się z "ekipą Gowina" oraz prasowe lamenty nad postawą trójki (w czym najfajniejszy jest oczywiście mój ulubiony tabloid, czyli naTemat.pl, w którym opublikowano, jak przystało na opiniotwórczy tytuł, wezwanie "No wyrzućcie ich wreszcie!").

A wszystko to dlatego, że w polskiej tradycji (także polityczni) dominuje postawa: jesteśmy tolerancyjni wobec każdej odmienności (proszę się nie śmiać, odmienność poglądów członków partii rządzącej się kwalifikuje), pod warunkiem, że... (i tu można sobie dopisać co akurat komuś pasuje). Zauważył to nawet Czytelnik komentujący ów tekst w naTemat.pl -- jak ks. Lemański dyskutuje z jego biskupem, to dobrze; jak poseł Gowin dyskutuje z jego premierem, to niedobrze.

Pomijając jednak dyskusję czy minister Jan A. Vincent-Rostowski myli się teraz (czy mylił się kiedyś; a może było to zwykłe mydlenie oczu) -- bo przecież w zdaniu "minister finansów się pomylił" w sumie nie ma nic dziwnego, nie pierwszy i niestety nie ostatni byłby to taki przypadek -- warto przypomnieć regułę, o której pisałem, bagatela, prawie 5 lat temu: nie ma czegoś takiego jak dyscyplina poselska, a jeśli jest, to oznacza, że w klubie parlamentarnym łamie się konstytucję.

Od tamtego czasu litera ustawy zasadniczej się nie zmieniła, mogę zatem śmiało przepisywać z tekstu z października 2008 r.:

  • każdy Poseł jest przedstawicielem Narodu i nie jest związany instrukcjami wyborców (art. 104 ust. 1 konstytucji RP),
  • skoro poseł nie jest związany instrukcjami wyborców -- którym najbliżej do suwerena, a bliżej na pewno, niż kierownictwu partii lub klubu parlamentarnego -- to tym bardziej nie może być związany instrukcjami przewodniczącego partii lub rzecznika dyscypliny klubowej;
  • jeśli jednak jest inaczej, to powiedzmy to sobie otwarcie: w wyborach nie powinniśmy wybierać 460 (czy nawet 99) deputowanych i kilkunastu senatorów, bo przecież nie ma znaczenia czy wybierzemy "prawicowego" Godsona czy "lewicową" Pomaską -- powinniśmy wyłącznie decydować o tym, ile kulek dostaną Tusk, Kaczyński, Miller i Palikot, które to kulki będą wrzucać do odpowiedniego garnuszka.

W polskiej polityce rządzi jednak zasada wola przewodniczącego najwyższym prawem, przed którym ugiąć musi się nawet prawo pisane. Można przypomnieć, że nie pierwszy to przypadek, w którym słowo Tuska silniejsze od litery prawa -- ostatnim razem Carla Schmitta cytowałem tu w czasie wojny z dopalaczami, ale do wojny z Gowinami też pasuje jak ulał.

Komentarze (7)
MF: tłuczemy termometr, nie... Jeśli to sierpień to piszę o...

Komentarze

2013-07-27 20:02:33 | 212.238.237.* | jtn
Re: Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją [0]
W tym systemie "przedstawiciele narodu" to bardziej pracownicy najemni poszczególnych
partii-firm, wynagradzani miejscami w parlamencie lub innymi stanowiskami. Stąd
oczekiwanie lojalności i głosy oburzenia wobec "buntu" czy wręcz "zdrady". Z tego
samego powodu nie da się całej hordy zredukować - no bo jak to tak, za darmo mieliby
robić?

Tyle dobrego, że od czasu do czasu się jakiś Gowin czy inny Godson znajdzie, wrzawa
się zrobi, media zainteresują, do szerszej publiki coś tam być może dotrze... Gdyby
przejść na model kulkowy, to obawiam się, że mogliby sobie o wiele sprawniej
porządzić, "głupie" [wyrok red. Paradowskiej - a ta to się zna!] progi pokasować a
gospodarkę tak zastymulować długiem, że wystrzeliłaby niczym pełnosprawne pendolino
wprost ku przepaści. skomentuj
2013-07-28 19:18:53 | 91.218.60.* | pio.r
Re: Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją [1]
Ciekawe spojrzenie, ale ja tam nie uważam żeby dyscyplina była niezgodna z
Konstytucją. Partie polityczne, mają również swoją konstytucyjną podstawę
funkcjonowania, która nie jest hierarchicznie niższą normą. A więc zgodnie z art. 11
ust. 1 ustawy zasadniczej partie polityczne zrzeszają na zasadzie dobrowolności -
czyli każdy członek partii może z niej wystąpić, wystąpienie z partii nie powoduje
przecież wygaszenie mandata. Skoro pozostawanie w partii jest świadomą i dobrowolną
decyzją parlamentarzysty to nie narusza to w żaden sposób art. 104 ust. 1 Konstytucji
RP. Co więcej, sankcja za niepodporządkowanie się dyscyplinie ma charakter partyjny.
Najbardziej dotkliwą karą jest wydalenie z partii, więc poseł nadal jest i będzie
przedstawicielem suwerena.
Zgodzę się, że dyscyplina ogranicza w pewnym sensie sposób wykonywania mandatu
członka partii będącego posłem. Jednak, to ograniczenie nie jest tak dalekie aby
przesądzało o niekonstytucyjności. Gdyby np. partia mogła pozbawić swojego członka
mandatu poselskiego i zastąpić kolejnym z listy, wtedy nie byłoby to do pogodzenia z
art. 104 ust. 1 Konstytucji. skomentuj
2013-07-29 09:07:10 | *.*.*.* | olgierd
Z drugiej strony żadna norma konstytucyjna nie zrównuje partyjniactwa (nawet w
połączeniu z wykonywaniem mandatu deputowanego) z poddaństwem. Więc wystąpić można,
ale w sumie po co -- skoro nawet wewnątrz partii powinno być dopuszczalne
"gardłowanie" zwane też "przekonywaniem"? (Dodać warto, że tworzenie partii, które są
statutowo niedemokratyczne też jest niedopuszczalne -- też można powiedzieć, że to
"sprawa wewnętrzna" i można się wypisać.)

Owszem, na szczęście poseł może głosować jak mu się podoba niezależnie od wskazówek i
nacisków, także udział w pracach klubu parlamentarnego (członkostwo) nie jest
obligatoryjne -- żaden klub nie ma obowiązku wpuszczenia żadnego parlamentarzysty --
ale i tak mi to nieładnie pachnie. skomentuj
2013-08-01 00:07:53 | 178.183.166.* | b52t
Re: Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją [0]
czyżby ukryta agitka za JOW? ;]

istotnie jest, jedynie pozorny, problem, czy pośliniony zawiera kontrakt z partią,
przeto ma być BMW, czy też ma służyć narodowi (podnosząc poprzeczkę patosu pod
więźbę)? ano powinien działać rozmyślnie, racjonalnie, kierując się swoimi
nieukrywanymi wcześniej poglądami, mając na uwadze dobro ogółu (model idealny,
niemożliwy do spełnienia).
w praktyce, i realistycznie, najczęściej poślinieni mają papierowe kręgosłup, więc
działają tak, żeby zapewnić sobie 'biorące' miejsce na liście. jedyni ci, którzy
wyrobili sobie medialnie nazwiska i pozycję w partii, mogą sobie pozwolić na spory,
wdając się w przepychanki wewnątrzpartyjne. choć przykład naszego lokalnego barona-
Schetyny- pokazuje, że i pozycja i nazwisko nie zawsze pomagają. ale on jest starym
wygą, który zna te zabawy (nie dla dziewczynek), więc wie kiedy odpuścić (choć jego
pokajanie było więcej niż żałosne).

istotnie wzruszające były te zmasowane ataki na tych trzech panów (każdy
śmieszniejszy od następnego- Chico, Groucho, Harpo).

a nawet przeglądanie (bo czytać tam nie ma na ogół co) internetowego tabloid dla
warszawiaków, to marnowanie czasu! skomentuj
2013-09-05 11:04:56 | 91.196.31.* | Jacek Sierpiński
Re: Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją [0]
Niestety obecna wykładnia przepisów jest taka, że dyscyplinę klubową uznaje się za
zgodną z Konstytucją.
Swego czasu wystąpiłem do Rzecznika Praw Obywatelskich, I Prezesa Sądu Najwyższego,
Prokuratora Generalnego oraz Prezesa NIK o zbadanie zgodności partii politycznych
(PO, PiS, SLD i PSL) z Konstytucją w zakresie, w jakim regulaminy klubów
parlamentarnych tych partii narzucają dyscyplinę:
http://sierp.libertarianizm.pl/?p=796
Niestety wszyscy odmówili, powołując się na różne, mniej lub bardziej uzasadnione
argumenty. Najbardziej rozbudowaną odpowiedź dostałem od I Prezesa SN, który powołał
się tu na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie "weksli Samoobrony", w
szczególności fragmenty jego uzasadnienia mówiące, iż "zasadzie mandatu wolnego nie
sprzeciwia się również dyscyplina partyjna (klubowa), rozumiana jako podejmowanie
przez władze klubu ustaleń programowych i środków ich realizacji, w szczególności w
postaci zalecenia odpowiedniego głosowania przez członków klubu (koła), zobowiązanych
do ich przestrzegania, wraz z możliwością nałożenia sankcji klubowych za
niepodporządkowanie się tym ustaleniom i zaleceniom – przy założeniu, że
parlamentarzysta może w dowolnym momencie zwolnić się z tego obowiązku przez
wystąpienie z partii lub klubu (koła)":
http://sierp.libertarianizm.pl/?p=864 (fragmenty odpowiedzi I Prezesa SN w
komentarzu). skomentuj
2013-09-25 10:07:05 | *.*.*.* | jak-szybko-schudnac.info.pl
Re: Dyscyplina poselska nadal niezgodna z konstytucją [1]
bardzo podoba mi się Pańskie podejście do tematu. Ciesze się, że jest ktoś, kto
dostrzega takie absurdy i potrafi w merytoryczny sposób przeciwstawić się i wytknąć
despotyczny sposób sprawowania rządów w Polsce. Oby tak dalej! skomentuj
2013-09-25 10:10:21 | *.*.*.* | jak-szybko-schudnac.info.pl
Dodam jeszcze tylko, że zgadzam się, że zasada "Wola przewodniczącego najwyższym
prawem" faktycznie pasuje do sytuacji jak ulał. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]