Eksterminologia
 Oceń wpis
   

Dziś zachęcam do popatrzenia poczytania felietonu Kasi (Kto kradnie motocykl, nie jest złodziejem).

Temat nie jest nowy, ale nadal drażni. Sucha prawnicza gadka jest taka: złodziejem jest ten, kto dopuszcza się przestępstwa kradzieży, a kradzież to zabór w celu przywłaszczenia (art. 278 kk). Cudzym pojazdem mechanicznym można się zająć w ramach krótkotrwałego użycia (art. 289 kk) -- wówczas jest przestępstwo, ale nie ma kradzieży, nie ma zatem złodzieja. Co więcej: facet mógł ruszyć komuś na pomoc (żona rodzi, wie, że autem w korkach będzie się dwie godziny przebijał), a zatem mamy klasyczny stan wyższej konieczności (art. 26 kk).

Zatem: jeśli facet w koszulce w paski sprzątnął maszynę, żeby się przejechać, ale pozostawił pojazd pięć przecznic dalej (brak przywłaszczenia), to nawet jeśli dziś właściciel ma problem ze zlokalizowaniem Yamahy, nie ma mowy o kradzieży. Różnica na pozór błaha, ale nie w świetle przepisów o recydywie (inaczej traktuje się powrót do przestępstwa, jeśli recydywa dotyczy przestępstwa podobnego: art. 64 par. 1 kk, art. 75 par. 1 kk).

Bądź z Lege Artis na bieżąco dzięki swojemu czytnikowi RSS.

Tyle teorii. W praktyce wkurzać może -- i wkurza -- że cytowana przez Dziennik policjantka skupia się na bezprawnym charakterze publikacji wizerunku zlodzieja-nie-złodzieja przez właściciela motocykla (ogłoszenie na Allegro zostało zdjęte ze względu na naruszenie regulaminu serwisu... ciekawe czy mu konto zablokują).

No tak, ochrona wizerunku z art. 81 pr.aut. dotyczy każdej osoby -- podobnie bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego stoi na stanowisku, że nawet osobie naruszającej dobra osobiste innych osób przysługuje ochrona jej dóbr osobistych -- ale a) policja nie jest od rozstrząsania sporów cywilnoprawnych między ludźmi, b) policja nie powinna podpowiadać sprawcy zniknięcia pojazdu co ma teraz robić, c) policja powinna skupić się na pojmaniu faceta w zielono-białej koszulce, bo za to jej płacimy -- cała reszta, jak sądzę, wyjaśni się natychmiast później.

Ba, czekam na newsa o tym, że wkurzony komendant -- wychodząc z założenia, że policja nigdy nie może okazać bezsilności, a zasada legalizmu jest jej milsza nader wszystko -- zawiadamia prokuratora o przestępstwie utrudniania śledztwa popełnionym przez właściciela Yamahy. Policję rozlicza się wszakże za wynik, a zatem skoro nie można złapać łobuza na motorze -- ścignijmy zdesperowanego człowieka, który ima się niekonwencjonalnych metod.

Cała sprawa nasuwa mi na myśl dwa klasyczne dialogi z 'Misia'. Z jednej strony typowe gadanie policji, która szukając dziury w całym, zamiast zająć się robotą, bierze się za dialektykę ('a jakby pańska matka...?'). No i oczywiście odwieczne pytanie: czy jak ukradną furmankę to muszą oddać samolot.

Komentarze (10)
Facebook mówi: StudiVZ zapatrzył... Uwolnić słonia! (Partia...

Komentarze

2008-07-23 14:22:12 | *.*.*.* | wyrons
Re: Eksterminologia [8]
Moja czepliwość nie byłaby moją czepliwością, gdybym nie zapytał, czy kradzież to
czasem nie numerek niżej w kodeksie karnym ;) Poza tym, czy 289 nie jest podobne do
278/279? Jest w tym samym rozdziale, czyli jest przestępstwem przeciwko mieniu, więc
chyba podpada pod definicję (jako przestępstwo "tego samego rodzaju")? skomentuj
2008-07-23 14:55:40 | *.*.*.* | olgierd
No IMHO nie, ponieważ różne są przesłanki działania. Jest orzecznictwo, które mówi,
że czyny nie muszą pochodzić z tego samego rozdziału kk, aby być podobne, ale fakt,
że nie znalazłem wyroku, który mówiłby, że przestępstwa z jednego rozdziału mogą być
niepodobne ;-)))

Dodam, na własną obronę, że właśnie na studiach mnie uczyli, że przykład z
rozróżnieniem kradzieży/krótkotrwałego użycia jest właśnie szczególnie istotny ze
względu na to, żeby można było w przyszłości pomyśleć o recydywie. Bo ogólnie to one
-- wówczas (hmm, fakt, to był poprzedni kodeks...) -- nie były podobne.

Za zwrócenie uwagi na numerek -- dziękuję. Przestrzeliłem albo co ;-) skomentuj
2008-07-23 16:10:00 | *.*.*.* | wyrons
Że są różne znamiona, to widać okiem nieuzbrojonym, ale skoro przy recydywie
ustawodawca oświecony mówi, że podobne, to - jak sądzę - nie mówi, że takie same (SN
z 2.02.02 II KKN 174/00). W tym samym orzeczeniu SN chyba uznał za podobne
przestępstwa kradzieży i zniszczenia mienia - piszę, że chyba, bo mam przed sobą
tylko literaturę, w której się ten wyrok cytuje, a nijak nie mogę się do niego
dokopać w oryginale. Ale upierać się nie będę, bo te podobieństwa to faktycznie
potwornie sporna sprawa, a ze mnie ani Zoll, ani Wąsek, ani inny Makarewicz, żeby
takie rzeczy rozstrzygać ;) skomentuj
2008-07-23 20:29:06 | 80.53.35.* | Toni Maola
Re: Eksterminologia [0]
Ciekawe dlaczego ta "jaśnie oświecona POLICJA" nie znalazła nic niezgodnego z prawem
w publikacji moich danych osobowych (imie i nazwisko) i wizerunków (zdjecia w liczbie
sztuk 6) na stronach NASZA KLASA sp. z o.o. ? Ja tam tego nie umieszczałem, nie
rejestrowałem się tez jako uzytkownik tego portalu, nie dawałem na to zgody
!!!...Prokuratura tez nie widzi w takiej publikacji nic niezgodnego z
prawem....podobnie jest Urzedem GIODO w pierwszej decyzji... co ciekawe jeden z
Urzedników GIODO procedujący nad decyzja w mojej sprawie, po tym jak przekroczono
termin (dwukrotnie) załatwienia sprawy (wg KPA) stwierdził, że ja pytając go co by
zrobił gdyby ktoś umiescił jego foto np. w portalu "szukam kochanki", a nie życzył by
sobie tego ? napisał notatkę słuzbową, że obrażam go i zniewazam.....To chyba nie
obywatele to urzednicy ....nadludzie ? albo moralność "kalego" ?
W rzeczy samej popieram poszkodowanego, próbuje walczyc o swoje, przeciez Policja w
tym kraju to najchętniej nie robi nic !!! skoda że wiemy to powszechnie ale nikt z
tym nic nie robi !!! a jak ktoś coś próbuje to państwo rzuca mu "kłody pod nogi" skomentuj
2008-07-23 23:31:46 | 78.88.225.* | kłopotliwy problem
@wyrons
oczywiście, że to przestępstwa podobne, bo jednorodzajowe.
@olgierd
Na starym kodeksie (art. 214 o ile pamiętam) było tak samo, skazanie za kradziez
stanowiło przesłankę recydywy podstawowej przy zaborze w celu krótkotrwałego użycia.

Co do meritum, to autorka felietionu powołanego w tekście ma najzupełniej rację.
Samozwańczy obrońcy dóbr osobistych dopuszczają się sofizmatu, gdy stawiają znak
równości pomiędzy zakresami znaczeniowym pojęć z języka potocznego i języka prawnego
na korzyść tego ostatniego. Ot taki przejaw analfabetyzmu wtórnego, który się szerzy
wśród absolwentów dzisiejszych techników prawniczych. skomentuj
2008-07-24 10:34:14 | *.*.*.* | olgierd
O właśnie, brakowało mi słowa 'jednorodzajowe'. Ale z tą rodzajowością to nie jest
tak, że skoro pobudką sprawcy było -- tu przysporzenie, a tam krotochwila -- to
jednak one nie są jednorodzajowe?

Jestem prawie pewien, że kiedyś właśnie przykład kradzież vs. krótkotrwałe użycie
służył dla wyjaśnienia istoty którejś tam postaci recydywy. skomentuj
2008-07-24 11:26:35 | 78.88.225.* | kłopotliwy problem
Fakt pobudki i cel są różne, ale zaatakowane dobro prawne, czyli mienie, jest
tożsame. A to wystarcza do przyjęcia podobieństwa. Żeby nie być gołosłownym,
specjalnie dla olgierda:
--cut here---
Wyrok SN z dnia 8 maja 1973 r. V KRN 112/73 OSNPG 1973/12 poz. 172 str. 5
Sąd wojewódzki podzielił pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej
instancji, iż przypisane oskarżonemu przestępstwo określone w art. 214 § 1 kk oraz
przestępstwo, za które oskarżony był poprzednio skazany na podstawie art. 257 § 1 kk
z 1932 r., którego odpowiednikiem jest art. 203 kk nie są przestępstwami podobnymi w
rozumieniu art. 60 § 1 kk.
Pogląd ten jest błędny. Zgodnie z art. 120 § 2 kk przez przestępstwo podobne należy
rozumieć przestępstwa skierowane przeciwko temu samemu dobru lub zbliżonemu rodzajowo
dobru chronionemu prawem względnie przestępstwa popełnione z takich samych pobudek.
Nie może mieć zatem w sprawie niniejszej decydującego znaczenia akcentowana przez sąd
wojewódzki okoliczność, że oskarżony nie działał z chęci odniesienia korzyści
majątkowej, popełniając przestępstwo z art. 214 § 1 kk oraz że „zamiar jego był
zupełnie inny”, skoro działanie przestępne oskarżonego było skierowane
przeciwko temu samemu dobru chronionemu prawem, jakim jest w danym wypadku mienie.
--cut here--
I na przykładzie rozboju:
--cut here--
Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1975 r. VI KZP 49/74 OSNKW 1975/2 poz.
19
Przestępstwo określone w art. 214 kk i przestępstwo określone w art. 210 kk są
przestępstwami podobnymi w rozumieniu przepisu art. 120 § 2 kk. skomentuj
2013-04-01 22:22:02 | *.*.*.* | legowiska dla psów
Jak dla mnie to trochę zawiłe... skomentuj
2013-04-04 08:26:08 | *.*.*.* | psy rasowe
Z tego co widzę to nic tylko brać sąsiada porshe , poszaleć kilka godzin i odstawić
kilka ulic dalej... skomentuj
2013-05-05 10:03:04 | *.*.*.* | ubranka dla psów
Przecież to jakaś paranoja... Jak dla mnie skoro ktoś ukradł daną rzecz chociaż na
chwilę to ukradł a nie pożyczył... Powinien być sądzony jak normalny złodziej! skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]