2007-08-08 15:52
Polak potrafi. Jakby ktoś o tym zapomniał, wystarczy zerknąć na tę notkę w "Rzepie". Zobowiązaliśmy się, że Mistrzostwa Europy W Piłce Nożnej Dwa Tysiące Dwanaście odbędą się w Rzeczypospolite? Zobowiązaliśmy się! Dotrzymamy? Jeśli wytrzymamy.
Oczywiście nawet w chwili najgłębszej euforii narodowej ze sprawy polewali najgorsi złośliwcy, jednak dziś, kiedy opadł już kurz wzniesiony przez tłumy klakierów tańczących konwulsyjne pogo radości, coraz częściej widać, iż profetyczne wizje wyrażone w par. 1 i par. 2 wynurzeń wizjonera mają szansę się ziścić ("a nie mówiłem?").
Teraz się okazuje, że pouchwalaliśmy sobie różne ustawy, które to ustawy wykonują różne dyrektywy, wprowadzają szereg formalności i nakładają obowiązek wypełnienia setek papierków i formularzy, ale jak rząd chce dać tłumowi igrzysk, to sposób się znajdzie. Tj. ma się znaleźć, bo jak się nie znajdzie to ręka, noga, mózg na ścianie.
No to proszę Państwa, raz jeszcze lekcja szczerości: czy ktoś z Państwa wierzy w te setki (tysiące?) kilometrów autostrad, piękne acz niepotrzebne stadiony - a także cały ten ogólnonarodowy luksus, spływający na nas z okazji organizacji rozgrywek?
Jakby ktoś miał wątpliwość co dalej może się zdarzyć z takimi "przewalonymi" umowami, zapraszam do tekstu poświęconego podważaniu umów w interesie publicznym.
Zastanawiam się tylko czy ktoś - prokurator - odważy się zadziałać aż tak ambitnie w sprawie gardłowej, czyli naszego planu pięcioletniego na 2012?
Oczywiście nawet w chwili najgłębszej euforii narodowej ze sprawy polewali najgorsi złośliwcy, jednak dziś, kiedy opadł już kurz wzniesiony przez tłumy klakierów tańczących konwulsyjne pogo radości, coraz częściej widać, iż profetyczne wizje wyrażone w par. 1 i par. 2 wynurzeń wizjonera mają szansę się ziścić ("a nie mówiłem?").
Teraz się okazuje, że pouchwalaliśmy sobie różne ustawy, które to ustawy wykonują różne dyrektywy, wprowadzają szereg formalności i nakładają obowiązek wypełnienia setek papierków i formularzy, ale jak rząd chce dać tłumowi igrzysk, to sposób się znajdzie. Tj. ma się znaleźć, bo jak się nie znajdzie to ręka, noga, mózg na ścianie.
No to proszę Państwa, raz jeszcze lekcja szczerości: czy ktoś z Państwa wierzy w te setki (tysiące?) kilometrów autostrad, piękne acz niepotrzebne stadiony - a także cały ten ogólnonarodowy luksus, spływający na nas z okazji organizacji rozgrywek?
Jakby ktoś miał wątpliwość co dalej może się zdarzyć z takimi "przewalonymi" umowami, zapraszam do tekstu poświęconego podważaniu umów w interesie publicznym.
Zastanawiam się tylko czy ktoś - prokurator - odważy się zadziałać aż tak ambitnie w sprawie gardłowej, czyli naszego planu pięcioletniego na 2012?
Kategoria
... stróż prawości




Witam.
Ciekawe, ciekawe. Co by się jednak nie stało i tak eurokompromitacja moim zdaniem
jest nieunikniona. Jak zwykle. Moim skromnym zdaniem to, co powstanie przy
mistrzostwach to będzie jedynie komisja ds. ich nie zorganizowania no i może po
kilkunastu miesiącach film, "o dwóch takich co spieprzyli Euro 2012".
U nas trzeba za dużo łapówek i mataczenia. Tu nawet 10 lat by nie wystarczyło, bo - a
jakże - Polak potrafi, ale tylko mądrzyć się po szkodzie. Oczywiście nie każdy. Tylko
ten, co ma "najwięcej" do powiedzenia. A to, jak każdy widzi, wcale nie jest wprost
proporcjonalne.
Pozdrawiam serdecznie. skomentuj
Panie Rudak, chcialabym zobaczyć Pana mine za pięć lat. W sezonie ogórkowym wypisywać
takie bzdury to mozna albo na zlecenie albo z czystej potrzeby dokopania.
Dobrze,ze jest Pan singlem, paskudny defetysto. skomentuj
starszy, a chociaż podobno facet jest jak wino, ja nie do końca jestem przekonany,
czy in vino veritas.
W sezonie ogórkowym można wypisywać tylko takie bzdury, niekoniecznie na zlecenie
(chociaż chyba nie będę się wypierał - liczę na niezłą zgaduj-zgadulę), chociaż
zwykłej potrzeby dokopania też nigdy mi nie brak.
Podzielam także zdanie, że to dobrze, że jestem singlem bo "mnie żadna niegodna" ;-)
; defetystą może i jestem, a może i nie, natomiast co do tego czy jestem paskudny to
może się Pan wypowiadać wyłącznie pod warunkiem, jeśli jest Pan Panią (co wolę - mimo
bólu jaki wywołuje we mnie taka opinia) bądź Panem, który lubi Panów, co - ten wybór
- szanuję, chociaż niekoniecznie jestem zainteresowany. skomentuj
poglady a ty go od razu od jakis tam... ja siedze za greanica w uk i do polski nie
zamierzam wracac, nigdy a tacy jak ty, facet, jeszcze mnie w tym silniej
utwierdzaja, za granica jest ok do poki ni spotkasz drugiegi polaka, osobowoscia
zblizona do ceibie facet skomentuj
projekty od strony inzynieryjnej wy tam w polszy nawet sobie sprawy nie zdajecie z
czym to sie je jaki wysilek trzeba poniesc budujac cos wiecej niz tylko luksusowe
apartamenta w wawie dla mnie, polska to posmiewisko skomentuj
Jestem kobietą. Uważam Polskę za cudowny kraj- cztery pory roku, wspaniała kuchnia,
przyroda,przedsiebiorczy ludzie. Odpowida mi polska mentalność ( nie ma narodów bez
wad).Oczywiście, że ma Pan prawo wypowidać się na każdy temat, irytuje mnie tylko ta
poprawność- tak, wypada teraz w wakacje bić na alarm. Czy będzie możliwy z Panem
kontakt za 5 lat? Naprawde marzę o zobaczeniu Pana miny.
Pozdrawiam.
PS. do gościa z UK- daj sobie chłopie spokój! Bylam tam wiele razy. Cudze chwalicie
swojego nie znacie. W Polsce każdy, kto ma trochę oleju w głowie może się dorobić. skomentuj
zarabialemm w polsce wystarczajaca, mase kapuchy... i co i nic i powiedzialem
prezesowi niech sobie sam bilansi dalej, nie wyjechalem dla kasy tylko dla
normalnosci, druga polowa roku spedzam w hiszpanii u znajomych, jakies pytania....do
chlopa od kobiety
ps hiszpanki sa piekne!!!!!! skomentuj
rządu i całego PiS tej przegranej formacji pozostaje tylko optymizm związany z
realizacja EURO 2012 . Ale na optymizmie muszą poprzestać. Obecna formacja nie jest
wstanie unieść się ponad swoją małostkowość i skoncentrować na istocie problemu. A
problem jest i to poważny. Już dziś wiadomym jest , że nie jesteśmy mobilni tak
gospodarczo jak i przepisowo by zdążyć na czas . Powołanie Pani J. na ministra sportu
to coś na kształt dowcipu z:" brodą". Ta osoba nie ma pojęcia o czym mówi , a na
pewno nie wie jak dokonać tego " CUDU" .EURO 2012 przeniesie nas w nową rzeczywistość
lecz wtedy wstydził się będę przyznać do tego z czego dzisiaj jestem dumny- do tego ,
że jestem POLAKIEM skomentuj
prowadził tego bloga, to pewnie będę robił coś takiego, że będzie to widać w
internecie. Czuję, że nawet jeśli rzucę wszystko w diabły i zaszyję się w tundrze - z
psem, sztucerem i aparatem fotograficznym - to niekwestionowany ekstrawertyzm zmusi
mnie do spamowania paru grup dyskusyjnych oraz ogólnej chwalby i palby w internecie.
Ja nie napisałem, że nie zdążymy (napisałem?); chodzi mi o to, że dziś już jemy to
ciastko, które ma się wypiec w 2012 roku, a może się okazać, że nie będzie aż tak
prosto... skomentuj
pozytywnych emocji. skomentuj
..albowiem będzie można powołać także Ministerstwo Eurokompromitacji Narodowej 2012,
które zapewni miejsca pracy rodzinom i kolegom włodarzy przynajmniej do 2016 roku (bo
trzeba będzie kogoś rozliczyć za Eurokompromitację Narodową). skomentuj
stąd i moje starokawalerstwo - wolę się zawsze asekurować ;-)
=> cezio: można też będzie pomyśleć o Ustawie o Rozliczeniu Nieprawidłowości w
Organizacji Euro 2012 oraz speckomisji, w której zasiądzie np. Zyndram Giertych...,
syn obecnego MEN-a... skomentuj
a czy nie jest tak, ze stadiony musza byc przygotowane przed 2012 (podobno do 2010) ? skomentuj
Pozwolę się z Panią niezgodzic. Patriotyzm i wiara w cód organizycyjny EURO 2012 to
jedno a realistyczna ocena aktualnego stanu inwestycji to drugie. Z żalem stwierdzam,
że nie podzielam Pani optymizmu.
A z drugiej strony szkoda że prawdopodobieństwo niewywiązania się z organizacji
imprezy tej rangi jest obecnie tak wysokie, że graniczy z pewnością.
Kasia :-))) skomentuj
Nie zapomniałeś o starym porzekadle: "Kto się czubi ten się lubi"?
A może pani sgh, wbrew pozorom, bardzo się cieszy że nadal jesteś singlem? No i ta
obietnica, że chciałaby zobaczyc Twoją minę za pięc lat.
Wiesz, jak ja kogoś nie lubię to nie chciałabym oglądac go ani chwili, a co dopiero
pięc lat.
Kasia :-))) skomentuj