Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój
 Oceń wpis
   

The vanishing point

Im więcej (i spokojniej -- prąd już mam, ale co mi po prądzie, skoro nie ma piłki?) myślę o sprawie "wezwań" Hapro Media, tym bardziej się przekonuję, że rację miał jeden z komentujących, mówiąc, że oto na horyzoncie pojawiła się kolejna Authalia.
Dalej będzie w punktach, bo szybciej i przejrzyściej:

  • rzecz oczywista, że art. 67 ust. 4 pr.aut. oznacza ograniczenie możliwości dochodzenia praw z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych przez inne osoby, niż licencjobiorca wyłączny. Pogląd, iż "Ustawa, o ile nadaje licencjobiorcy wylacznemu prawo do dochodzenia roszczen to nie ogranicza tego prawa wylacznie do takiego licencjobiorcy. Uzyte przez Pana
    sformulowanie "uprawnionym do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich
    praw majątkowych jest co najwyżej licencjobiorca wyłączny" nie znajduje
    odzwierciedlenia w tresci przepisu"
    (pisownia oryginalna) jest tak niedorzeczny, że faktycznie -- warto poradzić konsultacje u dowolnego specjalisty z zakresu prawa autorskiego;
  • Barta i Markiewicz (autorzy komentarza do ustawy) są w zakresie art. 67 ust. 4 pr.aut. lakoniczni. Ich zdaniem "Ustawa wprowadza domniemanie przysługiwania licencjobiorcy wyłącznemu uprawnienia do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich majątkowych przez osoby trzecie. Uprawnienie to ograniczone jest do dochodzenia tylko tych roszczeń, które dotyczą naruszeń autorskiego prawa licencjodawcy na polu eksploatacyjnym objętym wyłącznością i dokonywanych w okresie trwania umowy licencyjnej".
    Przykładając do sprawy Hapro Media: "wynajęcie" do pogonienia kota jumaczom wrzucającym pliki na różne Chomiki nie czyni z przedsiębiorstwa nawet licencjobiorcy niewyłącznego (w ogóle nie staje się przez to licencjobiorcą). Spółka musiałaby uzyskać prawa do eksploatacji -- wydawania i sprzedawania -- utworów danych wykonawców;
  • następna ciekawostka: w wezwaniach Hapro Media ma grozić konsekwencjami z art. 116 ust. 1 pr.aut. No dobrze, w sumie się zgadza. Jednak zgodnie z art. 122 pr.aut. ściganie tego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego. Tymczasem  nie będąc choćby licencjobiorcą niewyłącznym Hapro Media nie może w tych sprawach uzyskać statusu pokrzywdzonego (moim zdaniem nie byłaby nim nawet będąc takim licencjobiorcą), uprawnień takich nie można również przenieść w drodze umowy cywilnoprawnej między podmiotami gospodarczymi; Hapro Media uważa, że zamieszczanie plików w internecie to przestępstwo
  • ba, Hapro Media ma w ogóle dość ciekawe podejście do prawa. Na proste wydaje się pytanie "czy zamieszczanie plików w sieci jest przestępstwem?" odpowiada łopatologicznie: TAK.
    Kochani moi, macie mnie -- a ci z Was, którzy mają dość mej pisaniny mogą wsadzić mnie za kraty. Otóż jestem wielokrotnym przestępcą, działam z wyjątkową zuchwałością, przechwalam się moim skandalicznym i bandyckim zachowaniem. Przyznaję się -- zamieściłem w sieci taki plik, i taki plik, i taki plik, a nawet taki plik (ten ostatni to chyba nawet więcej przestępstw jest).
    Ba, cała ta moja pisanina to są jakieś pliki, wiele, wiele różnych plików, które zostały zamieszczone w sieci;
  • no dobra, żartowałem -- oczywiście, że zamieszczanie plików w sieci nie jest przestępstwem. Jakby poprosić Hapro Media o wyjaśnienie, zapewne by się okazało, że to "uproszczenie" -- ale ja już dobrze wiem, że takimi uproszczeniami piekło wybrukowane;
  • ale co się dziwić -- przecież ta prymitywna insynuacja ("Niezrozumialym pozostaje dla nas Panskie stanowisko, ktore uznajemy jako legitymizowanie czynu zabronionego opisanego w art. 116 par. 1 ustawy" -- gdzie oni ich uczą takiego pisania?) -- dowodzi całości intencji: my mamy nasze umowy i łebków na celowniku, więc jakieś ograniczenia, jakieś zasady procesowe muszą ustąpić pierwszeństwa -- bo jak nie, to "legitymizujesz";
  • ciekawe: spółka nie jest aż tak skrupulatna jeśli chodzi o realizację obowiązków nałożonych kodeksem spółek handlowych. Jeśli Hapro Media Polska sp. z o.o. ma wciąż status spółki w organizacji (to jak oni zdołali cokolwiek już wydać??!), to trzeba pamiętać, że art. 11 par. 3 ksh nakłada na spółki w organizacji obowiązek dodania takiego oznaczenia do firmy. Wiąże się to także z obowiązkiem z art. 206 par. 1 pkt 1 ksh -- zaś niedopełnienie obowiązku z sankcją z art. 595 par. 1 ksh.
    Słowem: jak na razie to zarząd Hapro Media Polska sp. z o.o. w organizacji kwalifikuje się do ukarania grzywną w wysokości 5000 złotych -- przede wszystkim za brak oznaczeń na stronie internetowej, ale zdaje się, że tak samo jest w "wezwaniach"...
  • i jeszcze jedno: mam piekielnie mocne wrażenie, że oto powstała kolejna organizacja zbiorowego zarządzania, która jednak tym razem nie próbuje się tak nazywać (nie popełnia zatem błędu Authalia.org), ale jednak zakresowo działalność odpowiada "zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich oraz wykonywanie uprawnień wynikających z ustawy" (art. 104 ust. 1 pr.aut.).

Reasumując: jak się Państwa nazywa żądanie pieniędzy przez rzekomo uprawnionego od osób, które może coś są komuś winne, ale na pewno nie owemu rzekomo uprawnionemu -- "Zostało już przygotowane zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z wnioskiem o zabezpieczenie i pozew cywilny o wydanie nakazu zapłaty. Skierowanie sprawy na drogę urzędową narazi Ciebie na poniesienie kosztów postępowań oraz odpowiedzialność karną. Jesteśmy jednak gotowi do polubownego załatwienia sporu. Brak reakcji w terminie do 3 dni od momentu otrzymania niniejszego pisma będzie skutkował wystąpieniem przeciwko Tobie na drogę urzędową” -- skoro Hapro Media nie może ani dochodzić nieswojego w sprawie cywilnej, ani też nie przysługuje jej uprawnienie do kierowania do prokuratury jakichkolwiek wniosków (zaś ględzenie o "zawiadomieniu" jest li tylko czczym ględzeniem?)

PS podmieniłem ilustrację, teraz obrazuje ona ów "znikający punkt", do jakiego zmierza Hapro Media. Tradycyjnie -- w obrazek można klikać ;-)

Komentarze (46)
Jeszcze słowo o głupocie co... Już po

Komentarze

2010-07-01 23:56:40 | *.*.*.* | Jurgi
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
„narazi Ciebie”
A co oni są, żeby do ludzi per ty walić w oficjalnym (niby) piśmie? To ma być takie
traktowanie z pogardą, czy może są aż takimi burakami? skomentuj
2010-07-02 00:31:53 | 193.138.208.* | jell
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
przeciez ten tekst "zostalo juz przygotowane..." to jawny szantaż (sam tu udowadniasz
ze nie sa strona uprawniona), wiec gdybym takowy papierek dostal od razu bym im
sprawe zakladal...

trolling w kazdej postaci nalezy dusic w zarodku!
wypadalo by sprawe nieco bardziej naglosnic/wykopac... skomentuj
2010-07-02 06:05:28 | 46.112.145.* | jednak Bronek
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
Nasunęła mi się pewna analogia: "(...)wyślij tylko smsa pod numer 79xx a nagroda w
wysokości 1000 zł będzie należeć do Ciebie"... I są tacy którzy wysyłają. skomentuj
2010-07-02 07:42:22 | 173.244.197.* | bleh
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
Maila od Hapro Media od samego początku nie traktowałem poważnie, bo pierwszym
krokiem był telefon do GUS`u w sprawie tego REGON`u, z powodu braku ów numerku na
stronie Urzędu. Dalej KRS no i jakoś się uspokoiłem.

Czy mając więc takie pismo w 'ręku' jest możliwość zrobienia 'koło du*y' za
przeproszeniem tym wszystkim pajacom z Hapro Media? Czepili się jednej płytki, którą
mam w oryginale na ich nieszczęście. Inna sprawa, że nie wszystko jest takie
oryginalne w moim przypadku (i podejrzewam, że u innych adresatów feralnej
korespondencji jest podobnie). Stąd obawy...
Lecz ten akuratnie albumik, o który było wielkie halo posiadam na własność w swojej
bibliotece muzycznej.
Jak to w ogóle wygląda od strony prawnej Panie Olgierdzie? Czy jest, w razie
posiadania oryginału, możliwość przechowywania, a co za tym idzie udostępniania w
sieci różnych plików? Czy to film na DVD czy album muzyczny? skomentuj
2010-07-02 08:33:59 | 79.190.50.* | Beeee
o to chodziło [1]
Mocodawcom firmy wyraźnie nie chodziło o kasę - bo wtedy wzięliby profesjonalistów -
a o rozgłos. To im sie udało, bo w polskim internecie wrze.
Ale teraz mały jumacz 10 razy się zastanowi zanim cos zajuma.
I o to właśnie szło... skomentuj
2010-07-02 09:13:37 | *.*.*.* | olgierd
@bleh: ile osób, tyle opinii jeśli o to chodzi. Moim zdaniem literalnie nie jest to
dozwolone, zaś zmiana w treści art. 23 ust. 2 pr.aut. (o co wirtualnie spieram się od
lat z Vaglą) sprawia, że jeszcze bardziej nie jest dozwolone.
Natomiast fakt, że coś nie jest dozwolone niekoniecznie od razu oznacza popełnienie
przestępstwa. A nawet jeśli jest przestępstwem, to owi eksperci powinni mieć
świadomość trybu ścigania.

@Beeee: każda tego rodzaju operacja opiera się na FUD. skomentuj
2010-07-02 09:23:25 | 83.4.115.* | Pol-Pot
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [5]
Ja rozumiem, że te pisma były wysyłane drogą mailową. Skoro tak, to jakie mają
potwierdzenie odebrania pogróżek? Wszystkie pisma powinny być wysłane tradycyjną
pocztą. Nigdy nie ma pewności, że adres był prawidłowy i w użyciu. To raz. A dwa,
jeżeli zakupiłem sobie powiedzmy płytę Metallicy i umieściłem na chomiku to czy jest
to czyn zabroniony. W końcu jest to serwer który służy miejscem magazynowym.
Posiadając prawo do kopii zapasowej na jakiej podstawie ktoś twierdzi, że pliki są
"nielegalne"? Ja bym się nie przejmował ich zawiadomieniami, póki nie otrzyma się
pisma z prokuratury. A to raczej nie nastąpi. Taka sama sytuacja byłą z
Pobieraczkiem. Z ciekawości założyłem tam konto i nie usunąłem go po 9 dniach
skończyło się na 3 ponagleniach i pogróżkach. skomentuj
2010-07-02 10:05:16 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście Hapro Media liczy na to, że ludzie się przestraszą i coś odpiszą. Bo
dopóki nie odpiszą to w zasadzie szukaj wiatru w polu. skomentuj
2010-07-02 10:07:28 | *.*.*.* | olgierd
I kolejna odpowiedź:

Nasza firma jest w kontakcie z wiekszoscia autorytetow z zakresu prawa autorskiego w
Polsce. Zaden z nich nie kojarzy nawet Pana, a Ci ktorzy znaja Pana okreslaja Pana
mianem specjalisty samozwanca.
Prosze wybaczyc, ale odsylam Pana po porade prawna do specjalistow w tej dziedzinie.

Znaczy się ura-bura-hapro-media-wielka-bzdura! skomentuj
2010-07-02 11:06:06 | 62.233.243.* | _dzikus_
Może by tak ktoś kto dostał te bzdury złożył w prokuraturze zawiadomienie o próbie
popełnienienia przestępstwa wyłudzenia. skomentuj
2010-07-02 12:54:23 | 83.28.58.* | spc
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [1]
OZZ moze wystepowac jako pokrzywdzony?? skomentuj
2010-07-02 13:00:07 | 83.28.58.* | spc
Jeszcze jedno:
Z tego co pamietam (chyba) to vagla dostal odpowiedzi od Kancelarii Prezydenta i od
Policji potwierdzajace: sciaganie to dozwolony uzytek osobisty, tak?? skomentuj
2010-07-02 13:31:00 | 83.14.109.* | xyznext
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
a jak wyglada sama sprawa groźby bezprawnej czy szantażu - "zrób to bo jak nie to
inaczej zrobimy ci tamto" ? skomentuj
2010-07-02 14:27:31 | 83.27.217.* | Wookie
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [1]
Grożenie sprawą cywilną nie jest groźbą bezprawną (por. A. Marek
http://books.google.pl/books?id=h2cVAvi7A7YC&pg=PA264&lpg=PA264&dq=gro%C5%BCenie+poin
formowaniem&source=bl&ots=xQRGpfDsJW&sig=lSu9JhEDFWwgnkjal2CcthruwI8&hl=pl&ei=FXj8Sti
wJdjD_gbg9oSBBw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CA8Q6AEwAw#v=onepage&q=&f
=false), natomiast grożenie kpk już może być za taką uznanie. skomentuj
2010-07-02 15:51:23 | *.*.*.* | olgierd
Jak najbardziej -- groźba wszczęcia postępowania karnego, które jest *niezasadne*
(zaś grożenie "zawiadomieniem" z art. 116 ust. 1 pr.aut. wydaje się niezasadne) może
być groźbą karalną.

Faktycznie, najlepiej byłoby, gdyby któryś z adresatów korespondencji złożył
zawiadomienie do prokuratury. Także dlatego, że trop w postaci adresu email to też
mało ;-) skomentuj
2010-07-02 16:29:16 | 212.114.200.* | ~~
To oni tak P.T. Olgierdowi odpowiedzieli? skomentuj
2010-07-02 16:30:18 | 212.114.200.* | ~~
Chodziło mi o post z "ura-bura-hapro-media-wielka-bzdura" :) skomentuj
2010-07-02 16:33:24 | 212.114.200.* | ~~
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [13]
Olgierdzie - sznurki Ci się poplątały - prowadzą do ustawy o ochronie danych
osobowych, a powinny tu: http://tinyurl.com/24vvlh2 skomentuj
2010-07-02 17:07:02 | *.*.*.* | olgierd
Tak, to "nasza firma..." jest z poczty od HM.

Sznurki... ach, pewnie tak, dzięki -- już mi się nie chce poprawiać... dzięki! skomentuj
2010-07-05 10:57:25 | 89.73.174.* | piotrmanps
AAa, to jednak coś odpisali. A jakieś nazwiska, chętnie bym się dowiedział, kto z
nimi współpracuje., zakładając, że jest ktoś taki. No, chyba, że w z wyższej
prywatnej szkoły w mieście z gatunku -gdzie diabeł mówi dobranoc.

Po drugie, wiem, że wybory, mundial, Heineken opener festiwal, ale coś cicho w tym
temacie a widać, że ktoś sobie w kulki leci.
Student prawa, średnio rozgarnięty załamałby się czytając te pisma z "firmy".

Złożył, ktoś coś do prokuratury ? skomentuj
2010-07-05 11:37:16 | *.*.*.* | olgierd
Zero szczegółów, kolejnej odpowiedzi już nie dostałem. W sumie nie dziwi mnie to ;-) skomentuj
2010-07-05 13:16:37 | 89.73.174.* | piotrmanps
Ani mnie.
Naciągacze jak Ci z ag-rek czy jakoś tam. skomentuj
2010-07-05 13:36:18 | *.*.*.* | olgierd
100% consent skomentuj
2010-07-05 14:15:38 | 83.11.100.* | maho
Chciałem zwrócić uwagę że wszędzie gdzie chcesz linkować do ustawy o PA,
konsekwentnie linkujesz do ustawy o ochronie danych osobowych :).

Poza tym, link o opsie "art. 67 ust. 4 pr.aut" kierujący do całej ustawy jest nieco
mylący. Albo powinien wskazywać na konkretny artykuł, albo linkiem powinien być
objęty tylko fragment "pr. aut? skomentuj
2010-07-05 14:36:24 | *.*.*.* | olgierd
Wiem, wiem, zwrócono mi na to uwagę -- już mi się nie chce dłubać. Dzięki! skomentuj
2010-07-06 11:39:57 | 94.75.121.* | Krzysztof Siewicz
Nie do końca rozumiem Twoją interpretację art. 67 ust. 4 pr. aut. Czy twierdzisz, że
wobec istnienia tego przepisu twórca nie może upoważnić dowolnie wybranej osoby (a
nie tylko adwokata lub radcy prawnego) do dochodzenia jego roszczeń? skomentuj
2010-07-06 11:52:44 | *.*.*.* | olgierd
Tak uważam i wydaje mi się, że prawodawca właśnie zmierzał do takiego ograniczenia.
Zwłaszcza, że w przypadku opisanym powyżej mowa jest nie o wierzytelnościach, z
którymi byłoby prościej (nie chodzi o honoraria etc.).

Bo jeśli miałoby być inaczej, to także nic nie stałoby na przeszkodzie udzieleniu
takiego upoważnienia licencjobiorcy niewyłącznemu (choćby w licencji -- "upoważnia
się do dochodzenia roszczeń przysługujących licencjodawcy"), a to zdecydowanie byłoby
przeciwko ustawie. skomentuj
2010-07-06 15:26:36 | 94.75.121.* | Krzysztof Siewicz
A ja myślę, że mieszasz dwie kwestie. Pierwsza to: komu przysługują określone
roszczenia - kto może ich dochodzić i komu one zostaną zasądzone. Druga to: kto może
być upoważniony przez uprawnionego do dochodzenia roszczeń.

Uprawnionym do dochodzenia roszczeń jest co do zasady podmiot praw autorskich. Jeżeli
ktoś naruszy jego prawa, to może się on domagać m.in. odszkodowania dla siebie. Na
podstawie art. 67 ust. 4 takie samo uprawnienie uzyskuje licencjobiorca wyłączny - to
jemu zostanie zasądzone odszkodowanie, jeżeli naruszyciel wkroczy w pola eksploatacji
objęte licencją wyłączną.

Inną kwestią jest natomiast to, kto będzie reprezentował uprawnionego (podmiot praw
lub licencjobiorcę wyłącznego) w postępowaniu zmierzającym do uzyskania przez tego
uprawnionego odszkodowania. Moim zdaniem art. 67 ust. 4 nie zmienia przepisów
pozwalających podmiotowi praw umocować kogokolwiek (z wyłączeniem przymusu
adwokackiego) do działania w jego imieniu i na jego rzecz (ustanowić pełnomocnika,
który będzie wysyłał np. wezwania do zaprzestania naruszeń).

Wg Twojego rozumowania o odszkodowanie z tytułu naruszeń praw autorskich nie mogłaby
występować organizacja zbiorowego zarządzania działająca w wielu wypadkach jako
negotiorum gestor (bo domniemanie z art. 105 można by obalić wykazując, że nie jest
ona podmiotem praw ani licencjobiorcą wyłącznym). skomentuj
2010-07-06 15:41:52 | *.*.*.* | olgierd
Myślałem o tym już wcześniej. I wyszło mi, że:

- w ten sposób upoważnionym mógłby zostać także licencjobiorca niewyłączny (cóż z
tego, że przepis nie zezwalałby na to, skoro rzecz załatwiłoby się właśnie owym
upoważnieniem?)

- w kontekście ew. czynu zabronionego takiemu pełnomocnikowi i tak nie będzie
przysługiwał ani status pełnomocnika procesowego (ani też tym bardziej
pokrzywdzonego) -- a jeśli tak, to może on przysługiwać także licencjobiorcy
niewyłącznemu -- tymczasem art. 67 ust. 4 niewątpliwie daje to uprawnienie właśnie
licencjobiorcy wyłącznemu,

- OZZ działa z mocy ustawy i w tym zakresie wydaje mi się, że art. 104 i nast. są lex
specialis. skomentuj
2010-07-07 15:27:33 | 94.75.121.* | Krzysztof Siewicz
Nadal mieszasz dwie kwestie, o których pisałem powyżej. Art. 67 ust.4 nie zakazuje
twórcy wybrać sobie innego niż licencjobiorca wyłączny pełnomocnika. Przepis ten
dotyczy zupełnie czegoś innego - pozwala licencjobiorcy wyłącznemu uzyskać
odszkodowanie DLA SIEBIE tak, jakby był on twórcą (podmiotem praw wyłącznych). Bez
tego przepisu odszkodowanie przysługiwałoby tylko twórcy (podmiotowi praw wyłącznych,
które są naruszane).

Innymi słowy, wypłacenia odszkodowania TWÓRCY (podmiotowi praw) może się domagać
każdy, o ile wykaże odpowiednie umocowanie (ustawowe - OZZ lub pełnomocnictwo). Każda
licencja może dodatkowo zawierać pełnomocnictwo do dochodzenia roszczeń w imieniu i
na rzecz licencjodawcy (z zastrzeżeniem przymusu adwokackiego). skomentuj
2010-07-07 15:31:42 | 94.75.121.* | Krzysztof Siewicz
Rozpędziłem się w drugim akapicie poprzedniego postu - przecież można również
prowadzić cudzą sprawę bez zlecenia (negotiorum gestio). Czynią tak przecież
niejednokrotnie OZZ (a art. 104 i nast. nie mają tu wiele do rzeczy). Negotiorum
gestor nie może przecież wykazać się umocowaniem do działania, a przecież
niewątpliwie może prowadzić cudzą sprawę (tu: domagać się odszkodowania dla twórcy). skomentuj
2010-07-17 21:10:32 | 83.29.195.* | Wilsztajn
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [3]
Ja wczoraj otrzymałem maila od HM o takiej treści - screenshot -
http://img15.imageshack.us/img15/7828/hapro.jpg jadą paragrafami ile wlezie ;)
dostałem też do nich numer tel. w sprawie ewentualnej ugody... skomentuj
2010-07-20 19:33:17 | 83.31.248.* | sjs
Jednak rzeczywiście Hapro Media istnieje - ma ten REGON ze strony:
http://img687.imageshack.us/img687/7460/wwwstatgovplscreencaptu.png, ale w KRSie
dalej ich nie ma. Zastanawiają mnie tylko formy prawne widoczne na stronie GUSu. Nie
są sprzeczne? skomentuj
2010-07-21 10:44:31 | *.*.*.* | olgierd
W sensie, że brak osobowości prawnej? Spółka prawa handlowego nie ma osobowości
prawnej -- ot co.

A rejestrować w KRS mogą się w sumie pół roku od zawiązania spółki. skomentuj
2010-07-27 07:00:51 | 89.78.58.* | eyesonly
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [0]
Pomijając już wszystko, co zostało napisane w pow. artykule, jest jeszcze jeden
argument przeciwko jakiemukolwiek roszczeniu na podstawie tego pożal-się-boże emaila.
Otóż przypuszczam, iż jego treść nie została opatrzona podpisem elektronicznym, a
tylko w przypadku treści tak opatrzonej można ją traktować jako oficjalną
korespondencję. Szczególnie, że sprawa tyczy się roszczenia, a nie oferty, informacji
o terminie realizacji zlecenia itp. Odbiorca e-maila może po prostu go nie dostać,
albo twierdzić, że go nie dostał (np. ze względu na nadgorliwy antyspam ;) ). Obie
sytuacje we współczesnym internecie się zdarzają.
Cała ta burza medialna dokoła Harpo Media wpisuje się idealnie wręcz w nagonkę przed
procesem zbiorowym przeciw chomikowi. Trzeba sprawić, że będzie o piractwie głośno,
żeby głośno było i o procesie.
Ból tak na serio polega na tym, że w obliczu ogólnomedialnego zainteresowania, służby
karne również poczują się w obowiązku się wykazać i z urzędu w ramach
"szeroko-zakrojonej-akcji-przeciwko-piratom" ukarać przykładnie kilku(-nastu,
-dziestu?) mniej lub bardziej winnych "zorganizowanego-procederu-piractwa"
internautów. skomentuj
2010-07-27 08:59:19 | 83.168.94.* | adam231
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [4]
przejrzalem pismo, przejrzalem zapisy PA i art. 70 par. 1 jest tu chyba glownym
powodem takich listow.
z tego co da sie wyczytac cale to Harpo wspolpracowalo przy produkcji plyty Kukiza i
Malenczuka (goscinnie na niej wystepowala wlasnie Kayah czy Flinta) Danuty Rinn i
jeszcze kilku innych i jako producent tez ma prawa majatkowe do tych utworow i
posrednio moze sie on czuc poszkodowany przez ich piracenie, ale ma prawa TYLKO I
WYLACZNIE do utworow przez niego wyprodukowanych.

Patrzac na zawartosc jednego z tych listow - Psychodancing raczej pan Majoch (znany
skandalista, wielki menageo i w ogole) nie produkowal... skomentuj
2010-07-27 10:52:47 | *.*.*.* | olgierd
I to jest nawet jeszcze ciekawszy wątek... skomentuj
2010-07-27 21:47:13 | 83.18.102.* | buczek2007
http://technowinki.onet.pl/artykuly/udostepniales-muzyke-zaplacisz-za-to-nawet-300-ty
s,1,3324898,artykul.html

Koncowka zapewne spodoba sie Olgierdowi :). skomentuj
2010-07-27 23:52:42 | 217.113.224.* | mikseros
hehe lol to się uśmiałem czytając ten list "internet" pisane z małej litery, zwykły
podpis "z klawiatury" zamiast odbiorcy to ip i jak sądzę nick, do tego walą przez Ty.
Hahaha przecież to przekrętem i to ostro niedopracowanym śmierdzi na kilometr!
Ciekawe też jak będą przyporządkowywać ip do poczty. Przecież jest coś takiego jak
sieć wewnętrzna. Zatem przykładowo jest 10 osób w sieci, 1 wrzuciła album i na maila
jej wysłali to śmieszne pisemko. A jak sprawdzą kto w tej wewnętrznej sieci ma daną
pocztę? Będą się kolejno zwracać do wp, o2, gmail itp? a oni tam ręce rozłożą bo też
będą mieli tylko ip zewnętrzne danej grupy. skomentuj
2010-07-28 10:20:23 | *.*.*.* | olgierd
Tak, czytałem to -- i też zwróciłem uwagę na ostatni akapit. Grunt to wmanewrować
człowieka ;-) skomentuj
2011-03-18 17:14:12 | 95.49.238.* | Jan Mocny
Re: Hapro Media czyli kup Pan sobie święty spokój [5]
Dot: Pan Jakub Majoch

Witam,

Poszukuję osób, ktore na przestrzeni ostatnich lat zostały oszukane przez Pana Jakuba
Majocha.
Z tego, co mi wiadomo jest wiele takich osób w szczególności na terenie Warszawy i
okolic.
Działanie Pana Majocha jest proste - zamawia usługi w różnych firmach i nie płaci za
nie.
Ma juz na swoim koncie wyrok karny w zawieszeniu, za wyłudzenie pieniędzy od firmy ze
śląska.
Obecnie prowadzi wytwórnie muzyczną Hapro Media w Warszawie.
Prosze o kontakt osoby, które nigdy nie odzyskały swoich pieniędzy, a chciałyby to
teraz zrobić.


Pozdrawiam

jan_mocny1970@o2.pl skomentuj
2011-09-05 17:07:00 | 77.223.228.* | Marcin1980
Panie Olgierdzie proszę mi doradzić w sprawie HM sp. z.o.o

Ugadałem się z tą firmą że podpiszę umowę. Podalem w mailu pesel nr dowodu os. i
telefon. Przyszła za jakiś czas do mnie pocztą ugoda w 2 egzemplarzach ale ani
pieczątek firmy ani podpisów nie było , a co najciekawsze było w tym to to że na
ugodzie zgadzał się tylko mój adres zamieszkania i imię i nazwisko. Nr dowodu i pesel
i nr telefonu były zupełnie inne po prostu babka tamtama taki bajzel w kompie że
pomyliła dane osobowe. Od tamtej pory nie dałem jej znać że popełniła błędy ale na
dal zastanawiam się czy w ogóle warto do niej pisać i powiadomić o tym co się stało.
Co by Pan w tej sytuacji mógł mi doradzić. Pozdrawiam
Marcin skomentuj
2011-09-05 20:48:11 | *.*.*.* | olgierd
Rzut monetą.

A na przyszłość -- rozsądku! skomentuj
2011-09-05 22:30:30 | 77.223.228.* | Marcin1980
Czyli Pan też nie wie co zrobić.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź skomentuj
2011-09-06 08:57:14 | *.*.*.* | olgierd
Nie, ja bym wiedział co zrobić: skoro chcę zapłacić, a firma się pomyliła w danych,
to trzeba jej wyjaśnić, że nastąpiła pomyłka. Zawsze tak robię. skomentuj
2011-09-07 23:56:55 | 109.196.145.* | tessar
Taka poważna firma a pieczątek firmy i podpisów brak.Już samo to pismo powinno byc
podejrzane. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]
2017-01-04 11:53
oszukali dziadka:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Dzięki za informacje, bo właśnie 30 grudnia 2016 mój dziadek został oszukany - Joy Energia z[...]